Dodaj do ulubionych

Jerzy Waldorff

13.08.03, 12:34
Czytam sobie właśnie felietony tego pana, nazywanego "arystokratą polskiej
kultury" i coraz bardziej mnie zadziwia. Felietony pochodzą z "Przekrojów" z
roku 1947. "Zdrajca Beck", "zdrajca Anders", "sanacyjne parobki". No, no,
no... Pełno jadu i nienawiści dla wrogów Polski Ludowej.
Nawrócony arystokrata.
Chyba o takim Waldorffie się milczy.
Obserwuj wątek
    • Gość: Pawelek Re: Jerzy Waldorff IP: *.72.164.126.Dial1.Washington1.Level3.net 14.08.03, 05:40
      Chyba nie jemu jednemu to sie przytrafilo...Wymienie
      tutaj Zajaczka, W.Krasinskiego, Chlopickiego, Lapickiego,
      Boya-Zelenskiego, Iwaszkiewicza, Wajde, Tuwima itp.itd.
      Wielka mi sensacja!
      • lahliq Re: Jerzy Waldorff 14.08.03, 08:55
        "Przytrafiło" brzmi usprawiedliwiająco. Ot, taki błąd młodości... Tylko
        dlaczego jedni za błęy młodości byli wynoszeni na szczyty a inni siedzieli w
        więzieniach, skazywani byli na karę śmierci.
        Bo inaczej by Waldorff nie zaistniał? Bo opluwał Andersa, Becka, WIN ale do
        znajomych robił oko, ze wcale tak nie myśli?
        Brzydzę się osobami, które dla kariery zrobią wszystko a potem się udają, że
        inaczej nie było można. Ile nazwisk pozostanie nieznanych, tylko dlatego, że
        mieli talent, też potrafili pisać, tez mogli zostać ludźmi kultury, ale
        sumienie im na to nie pozwoliło.
        Utrwalacz władzy ludowej. Tfu.
        • Gość: Pawelek Re: Jerzy Waldorff IP: *.72.165.241.Dial1.Washington1.Level3.net 16.08.03, 04:05
          Wiekszosc utrwalala wladze ludowa - mniej lub bardziej ochoczo. Tylko nieliczni
          mieli odwage, zeby sie przeciwstawic. Nalezy sie im pamiec i nalezyta chwala (z
          przerazeniem czytalem niedawno na forum Warszawy opinie potepiajace powstancow
          warszawskich).

          Nie jestem tylko pewien, czy mozemy latwo wydawac sady o tych, ktorzy chcieli
          tylko jakos to wszystko przezyc. Czy mozemy ich wszystkich potepiac? Czy sami
          nie zachowalibysmy sie tak samo w obliczu wielkiego jednak niebezpieczenstwa?
          Czemu ludzie zapisywali sie do partii? Czemu nie walczyli z nowa wladza?
          Bohaterowie zgineli. Przezyli ludzie zwyczajni, ktorzy mieli zony i dzieci na
          utrzymaniu.

          Pozdrowienia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka