Dodaj do ulubionych

Bezrobocie

19.01.04, 19:01
To nasze największe zmartwienie. Na ten rok znowu koncerny zapowiadają
drastyczne cięcia etatów, a przecież przed nami szok akcesyny. Zamknietych
bedzie musiało być wiele zakładów nie spełniających unijnych norm. Na
restrukturyzację czeka kolej, górnictwo telekomunikacja i pewnie jeszcze
kilka innych branż. Emigracja nie jest rozwiązaniem, po Unia nie jest w
stanie wchłonąć tak dużej nadwyżki siły roboczej.

Sadzę, że ten rok bedzie rokiem protestów społecznych. Najgorasza jest
świadomość,że w najbliższych latach poprawa sytuacji na rynku pracy jest
mało prawdopodobna.
Obserwuj wątek
    • vico1 Re: Bezrobocie 19.01.04, 22:23
      Otwarcie rynku energetycznego w Belgii nie przynioslo obnizki cen, zapowiada
      sie juz nawet podwyzki. Pojawili sie rozni dostawcy pradu, ale nie ma wciaz
      jeszcze prawdziwej konkurencji. Wyszlo na jaw nieprzygotowanie linii
      przesylowych do wolnego rynku.

      Koleje, jeden z ostatnich bastionow socjalistow, sa chyba niereformowalne,
      pomimo postawienia na topie najbardziej znanego managera w kraju, jakim jest
      Karel Vink. Szukaja wzorow w kolejach szwajcarskich smile
      Dopoki ten facet tam siedzi, jest jeszcze cien nadziei. Tylko jak dlugo?

      Poczta dogorywa. Rok w rok straty, spada obrot. W dobie komputerow, koniec
      poczty jest nieuchronny, w takiej formie jak teraz. Nie chca w to wierzyc
      dziesiatki tysiecy zatrudnionych, boja sie o tym mowic otwarcie politycy.
      Postawiono warunek, w tym roku nie ma byc strat. Na poczatek podniesiono ceny
      znaczkow. Watpie, czy to cos zmieni.
    • emes-nju Re: Bezrobocie 20.01.04, 10:18
      I przy tym wszystkim waaaadza zachowuje sie tak jakby nic sie nie
      dzialo. "Aktywnie" walczy z bezrobociem podnoszac obciazenia ponoszone przez
      pracodawcow.

      Przyklad. Badania okresowe sa obowiazkowe i PLATNE (mimo, ze i pracownik i jego
      pracodawca sa ubezpieczeni!). Do zeszlego roku pracodawca wrzucal sobie to w
      koszty - teraz kwota z faktury za badanie wchodzi w place pracownika i placi
      sie od tego podatek i ZUS.

      Takich przykladow jest wiecej. To juz nowa swiecka tradycja - obnizanie
      podatkow przez ich podnoszenie...
      • robisc Re: Bezrobocie 20.01.04, 23:01
        emes-nju napisał:

        > I przy tym wszystkim waaaadza zachowuje sie tak jakby nic sie nie
        > dzialo. "Aktywnie" walczy z bezrobociem podnoszac obciazenia ponoszone przez
        > pracodawcow.
        >
        > Przyklad. Badania okresowe sa obowiazkowe i PLATNE (mimo, ze i pracownik i
        jego
        >
        > pracodawca sa ubezpieczeni!). Do zeszlego roku pracodawca wrzucal sobie to w
        > koszty - teraz kwota z faktury za badanie wchodzi w place pracownika i placi
        > sie od tego podatek i ZUS.
        >
        > Takich przykladow jest wiecej. To juz nowa swiecka tradycja - obnizanie
        > podatkow przez ich podnoszenie...

        Dobry przykład. Mnie zmiana przepisów dotknęła w inny sposób. Dotychczas
        otrzymywałem od pracodawcy ryczałt na paliwo, ponieważ uzytkowałem prywatny
        samochód na potrzeby firmy. O br. roku ryczałt ten jest opodatkowany, chociaż
        przecież faktycznie nie stanowi on mojego dochodu. Pewnie podobnych "kwiatków"
        jest wiecej.
        • emes-nju Re: Bezrobocie 21.01.04, 12:52
          No! To jest wlasnie kolejny przyklad - zaczalem nawet o tym pisac, ale mi sie
          odechcialo bo w ten sposob ksiazke mozna by napisac!

          Nie jestem pewny, ale jako, ze wyplaty na paliwo wchodza w pensje pracownika to
          oprocz podatku placi sie tez od tego ZUS? Na szczescie nie mam tego klopotu...

          A waaaadza dziwi sie i grzmi z "ambony", ze rosnie szara strefa. Ze pracodawcy
          sa do niczego bo nie chca zatrudniac ludzi. Ech...
    • krzysztofsf Re: Bezrobocie 20.01.04, 10:43
      Nie wkurzaj............

      pzdr
      Krzysztof
      • robisc Re: Bezrobocie 20.01.04, 22:53
        krzysztofsf napisał:

        > Nie wkurzaj............

        Nie miałem takiego zamiaru. Po prostu widzęe, ilu moich znajomych jest bez
        pracy. Problem dotyczy nawet ludzi wykształconych. Np. wiele firmy budowlanych
        obecnie olbrzymie problemy, co owocuje zwolnieniami, obniżakami pensji itd. W
        ten sposób pracę stracli ostatnio brat mojej zony i jej najlepsza
        przyjaciółka, obydwoje po Politechnice Warszawskiej. Co gorsza nie bardzo mają
        perspoektywy na zatrudnienie w najblizszym czasie.
        • mr_watchman Re: Bezrobocie 21.01.04, 14:35
          robisc napisał:

          > Nie miałem takiego zamiaru. Po prostu widzęe, ilu moich znajomych jest bez
          > pracy. Problem dotyczy nawet ludzi wykształconych. Np. wiele firmy
          > budowlanych obecnie olbrzymie problemy, co owocuje zwolnieniami, obniżakami
          > pensji itd.
          > W ten sposób pracę stracli ostatnio brat mojej zony i jej najlepsza
          > przyjaciółka, obydwoje po Politechnice Warszawskiej. Co gorsza nie bardzo
          > mają perspoektywy na zatrudnienie w najblizszym czasie.

          Wyższy VAT na budownictwo tę tendencję tylko wzmocni. Ale naszych światłych
          przywódców to chyba nie interesuje. Przecież mamy oszałamiający wzrost
          gospodarczy...
          • robisc Re: Bezrobocie 21.01.04, 22:05
            mr_watchman napisał:

            > robisc napisał:
            > Wyższy VAT na budownictwo tę tendencję tylko wzmocni. Ale naszych światłych
            > przywódców to chyba nie interesuje. Przecież mamy oszałamiający wzrost
            > gospodarczy...

            Co ciekawe ten tymczaowy trend w dużym stopniu napędzany jest właśnie przez
            ucieczkę przed tym Vat-em. Do maja specjaliści z rynku nieruchomości szacują
            wzrost sprzedazy mieszkań o 30%. Zdaje się, ze pójdą jak woda wszsytkie
            niesprzedane dotąd mieszkania. Co bedzie po 1 maja?
          • emes-nju Re: Bezrobocie 22.01.04, 10:31
            mr_watchman napisał:

            > Przecież mamy oszałamiający wzrost
            > gospodarczy...


            Wybaczcie, ze nie na temat, ale nie moge sie powstrzymac. Wzrost gospodarczy...
            he,he...

            Wczoraj dostalem nowa edycje warszawskiej ksiazki telefonicznej ze spisem firm
            (PKT). Jest o jakies 30% ciensza od edycji zeszlorocznej!!! Panorama Firm jest
            za to pelna "ogloszen" samej Panoramy - zachecaja, na swoich lamach, do
            reklamowania sie u nich... Czesc firm przenioslo sie oczywiscie do wersji
            elektronicznej, ale nie tyle! Obawiam sie, ze w ramach "oszalamiajacego
            wzrostu" firmy oszczedzaja nawet tak niewielkie pieniadze jak na mala rameczke -
            pozostaje wpis podstawowy (w PF platny - pewnie nie sa wstanie wyzyc z
            ogloszen platnych), a to nie jest wstanie zapelnic ksiazki.
            • franzmaurer Re: Bezrobocie 22.01.04, 11:28
              emes-nju napisał:

              > Obawiam sie, ze w ramach "oszalamiajacego
              > wzrostu" firmy oszczedzaja nawet tak niewielkie pieniadze jak na mala
              > rameczke pozostaje wpis podstawowy (w PF platny - pewnie nie sa wstanie wyzyc
              > z ogloszen platnych), a to nie jest wstanie zapelnic ksiazki.

              To prawda - znajomi mają agencję reklamową - nic wielkiego: foldery, logotypy,
              BTL, strony www... firmy tną nawet abonamenty po 20-50 pln/mies za aktualizacje
              serwisu www - niby nic, niecale dwie stówy za cały rok na firmę.
              Jakiś ekonomista to ładnie określa - GUSpodarka - coś takiego jak ocena
              giergowskiej gospodarki na podstawie rocznika statystycznego smile
              Wskaźniki pokazywały że jest cacy - w praktyce płacimy do dziś.

              Polecam mało optymistyczy artykuł: biznes.interia.pl/news?inf=464516
              Dodam tylko że dług puliczny zależny jest od długu zagranicznego - euro ruszyło
              przed godziną z kopyta do 1.27 - nie robiąc sobie nic z pogaduszek bogatych
              panów które trwają w Davos.


              PROGNOZY: Na krawędzi bankructwa!

              Zmianę mechanizmu indeksacji od 2004 roku przewidywał plan cięć i oszczędności
              firmowany przez wicepremiera Jerzego Hausnera, a oszczędności w tym roku miały
              wynieść 1,35 mld zł.
              "Decyzja o odroczeniu terminu wprowadzenia nowego mechanizmu indeksacji
              emerytur zwiększyła prawdopodobieństwo przekroczenia 55 proc. długu publicznego
              do PKB przed końcem 2004 roku" -napisali analitycy LB w komentarzu.

              Jeśli tak się stanie, to ustawa o finansach publicznych nakazuje sprowadzenie
              długu na koniec 2006 roku do poziomu niższego niż ten, który zanotowano na
              koniec 2004 roku. Spełnienie tego wymogu nakładałoby na koalicję rządową
              zadanie drastycznej redukcji deficytu w wyborczym roku 2005 lub też przekazanie
              fiskalnego kryzysu w spuściźnie nowemu rządowi. "Oba wyjścia równałyby się
              politycznemu samobójstwu" - napisał LB.

              "Plan Hausnera zakłada, że poziom długu publicznego na koniec 2004 roku
              wyniesie 54,5 proc. PKB wobec 51,5 proc. na koniec 2003 roku. Jednak z naszych
              ocen wynika, że dług publiczny na koniec 2003 był w rzeczywistości o 1 pkt
              proc. wyższy niż zakładał przyjęty przez rząd cel, a w razie utrzymania się
              niskich notowań złotego przekroczy 56 proc. PKB na koniec 2004" - ocenił bank.

              "Z braku cięć wydatków, tylko silne umocnienie się złotego może utrzymać poziom
              długu publicznego poniżej drugiego progu oszczędnościowego" - napisali
              analitycy.

              Ekonomiści LB nie oczekują zarazem, by przekroczenie progu wymusiło
              automatyczne zaciśnięcie pasa. Zamiast tego przewidują, że rząd zmieni
              metodologię naliczania długu i przestawi się na stosowaną w UE ESA95. Pozwoli
              mu to osiągnąć statystyczny efekt zmniejszenia długu i opóźnić niezbędne
              reformy o rok.

              Według LB, reakcja rynku będzie zależeć od tego, czy zmianie metodologii będą
              towarzyszyć środki fiskalne zapobiegające dalszemu narastaniu długu, czy nie. W
              pierwszym przypadku rynek będzie dla rządu tolerancyjny, w drugim odwrotnie.

              "Zmiana definicji długu bez kroków prowadzących do ograniczenia narastania
              deficytu w przyszłości wywoła panikę na finansowych rynkach. Taki krok
              wystawiłby także złe świadectwo SLD. Bez względu na to, jak nie byłoby to
              bolesne, przyjęcie reform (fiskalnych) jest najmniej złą z opcji, które stoją
              przed tą partią" - napisali analitycy.

              Ekonomiści LB sądzą, że inwestorzy zagraniczni, którzy ostatnio rozczarowali
              się do polityki fiskalnej rządu Węgier, nie będą skłonni dać kredytu zaufania
              koalicji rządzącej w Polsce.

              "Jeżeli plan (Hausnera) zostanie odrzucony albo w ostatecznej wersji będzie się
              zasadniczo różnił od pierwotnych założeń, to dalsze osłabienie polskiego rynku
              będzie nieuchronne" - napisał bank zaznaczając, że obecnie na perspektywę
              przyjęcia planu zapatruje się optymistycznie.

              Prawdopodobieństwo przyjęcia planu Hausnera na sobotnich obradach krajowych i
              regionalnych liderów SLD oceniają na 80 proc., ale nieufnie odnoszą się do
              intencji Sejmu w pracach nad konkretnymi rozwiązaniami oszczędnościowymi.
    • franzmaurer Re: Bezrobocie 21.01.04, 19:11
      robisc napisał:

      > Najgorasza jest świadomość,że w najbliższych latach poprawa sytuacji na rynku
      > pracy jest mało prawdopodobna.

      Niestety sad
      Dopóki Państwo będzie traktowało pracę jak dobro luksusowe i łupiło
      pracodawców "akcyzą od miesc pracy" parę milionów ludzi będzie błądziło w
      szarej strefie bez ubezpieczeń, składek na przyszłe emerytury...
      Strach się bać jak będzie wyglądał ten Kraj za 45 lat kiedy zestarzeje się
      pokolenie dzisiejszych permanentnie bezrobotnych... naród nędzników sad((
    • robisc Nowa metodologia liczenia wskaźnika 30.01.04, 22:49
      fachowcy od dłuższego czasu już pisali, że dotąd funkcjonująca metodologia
      liczenia wsaźnika bezrobocia jest obarczona błędami. Teraz podobno wyliczenia
      są juz dokładniejsze. Szkoda, tylko że pogarszają i tak już tragiczny obraz
      rynku pracy.

      www.rmf.fm/wiadomosci/index.html?id=64870&loc=1

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka