przycinek.usa
24.12.09, 07:38
Ponizej bardzo ciekawy tekst ze Sprott Asset Management LP. Dla niecierpliwych
od razu podpowiadam, ze chodzi o podejrzenie, ze za kupnem 500 miliardow
dolarow obligacji rzadowych kryje sie tajemnicza i niezidentyfikowana grupa
"inwestorow". Odpowiedz kim sa oczywiscie nie pada, ale opisany jest mechanizm
raportowania tych kwot. Caly tekst sugeruje, ze te obligacje sa kupowane przez
podstawione podmioty za pieniadze FED.
www.zerohedge.com/article/sprott-calls-fed-ponzi-scheme-half-trillion-treasury-purchasers-are-unaccounted
Ja tylko od siebie dodam, ze to ma sens. Juz od dawna zadaje sobie bowiem
pytanie kto i po co kupuje te obligacje. Jezeli zalozymy roboczo to - o czym
plotkuje sie juz od dawna, czyli, ze rzad monetyzuje duzo wieksza ilosc
deficytu jak sie przyznaje oficjalnie - to pojawia sie pytanie o stabilnosc
systemu finansow na calym swiecie.
Wtedy, przy takim zalozeniu, kwestie kursu dolara sa niejako rozwiazane. Nic
dziwnego, ze Bernankie tak sie boi audytu, bo jesli to jest prawda, to
pierwsza reakcja rynku na taki stan rzeczy to silna przecena USD.
Ale pozostaje zadac sobie pytanie - czy jest mozliwe, ze to jest nieprawda?
Trudno mi to jednoznacznie ocenic. Jest mozliwe, ze artykul popelnia blad
merytoryczny sugerujac te 500 miliardow pochodzi z pozabilansowego druku. Dla
mnie najprostszym wyjasnieniem bylby alphabet soup i wykup obligacji FRE i FNM
z rynku. To jednak nie tlumaczy skad sie wziely te zakupy w kategorii
Household (patrz artykul)
Zeby to jakos skonkludowac - to powiem tak - jezeli FED robi pozabilansowe
machloje i sprawa wyjdzie - to dolar spadnie. Jesli jednak to nie
pozabilansowe machloje, tylko normalna dzialalnosc FED, ktory powiekszyl
bilans, nakupil smieci od bankow a te w jakis tajemniczy sposob zakupily
obligacje poprzez podmioty zaklasyfikowane w Household Sector - to wtedy czeka
nas wtorny skurcz na rynku, bo te dzialania FED sie zakonczyly; banki maja
rozdete rezerwy a rynek dlugu rozrosl sie juz do absurdu. Wtedy dolar moze sie
bardzo gwaltownie umocnic.
FED i Geithner licza na to, ze uda im sie prowadzic polityke monetarna
balansujac na krawedzi zalamania stop i rynku dlugu poprzez kontrolowana
emisje pieniadza. A to nie jest mozliwe, poniewaz skala tej operacji jest
niewiarygodna. Wielkosc rynku dlugu jest zbyt powazna, aby mozna bylo
bezpiecznie kontrolowac kursy obligacji na obecnych poziomach przez dluzszy
czas. Czyli innymi slowy da sie kontrolowac, ale krotko. Na dluzsza mete sie
nie da. Rynek natomiast wierzy w to, ze sie da na podstawie Japonii, ktora
robila to przez dekade. Ale USA nie ma substytutu rynku zbytu w postaci
nadwyzki eksportu. Japonia mogla taka fikcje trzymac przez dluzszy czas, bo
byl eksport. USA natomiast jedzie na deficycie.