Tym razem polski polityk bierze sie za papieroski
Przypomina mi sie troche ta roba przepisu z konfiskatami samochodow
kierowcow jadacych po pijaku. Ustawa to wprowadzajaca padla chyba
juz i w Polsce, ale gdy w Polsce to sugerowano to ta regulacja w
Nowym Jorku, skad ja zywcem zerznieto, dawno juz umarla smiercia
naturalna.
No, to teraz papieroski:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7417190,Wkrotce_w_barze_i_dyskotece_papieros_bedzie_calkowicie.html
Projekt tej ustawy jest tak komiczny, ze rodzi sie pytanie, kto za
tym stoi i kto na tym ma zarobic?
Taki strzal z armaty do muchy.
Oczywiscie, w USA nie wolno palic w barach i restauracjach, ale to
bylo koncowe ( a moze i nie koncowe) ogniwo lancucha...zaczelo sie
od samolotow ( a jakze!) , srodkow komunikacji wszelakiej, biur,
urzedow etc. Oczywiscie, ja ciagle moglbym sobie zajarac w USA na
przystanku autobusowy, co w Polsce , a przynjamniej niektorych
miastach w Polsce, jest zabronione.
Dalej...w restauracjach i pubach , na przyklad nowojorskich, tez
nikt niewprowadzal zakazu palenia z dnia na dzien. Najpierw
wydzielano pomieszczenie gdzie wolno bylo palic, na ogol byl to bar
i okolice baru , gdzie nie serowano jedzenia. Potem Burmistrz
Bloomberg poszedl na calego- zabron wprowadzil wszedzie, kary za
niesubordynacje klientow placa wlasciciele barow.To rowniez, jak
widze, skopiowano z USA. Bloombergo dodatkowo jest autorem darmowych
programow dla tych, co pragna sie od palenia odzwyczaic.
Teraz- w Polsce mozna bedzie sobie zajarac na przyklad w gdanskim
Urzedzie Miejskim, ale nie bedzie wolno zapalic, czekajac na
autobus, ktorym do tego Urzedu bedzie sie jechac

no i oczywiscie,
nie wolno bedzie rowniez zapalic po wyjsciu z urzedu celebrujac
zalatwienie sprawy w pobliskim pubie.
Ciekawostka jest takze zakaz sprzedazy zdrowszych dla otoczenia i
palaczy paierosow alektronicznych, legalnych w USA.
Kolejne- "strefa wolna od dymu tytoniowego w hotelach"? Skad to sie
wzielo? Bo w USA na przyklas w hotelach wolno palic, tylko ze trzeba
poprosic o pokoj dla palacych. I nie trzeba biegac do zadnej palarni.
Paranoja siegnela (prawie) zenitu