Dodaj do ulubionych

SLD-owska ośmiornica

12.02.04, 21:28
„Ojcowie chrzestni” Sojuszu Lewicy Demokratycznej
Czwartek, 12 lutego 2004
Tylko 13 proc. poparcia dla koalicji SLD-UP. To trwała tendencja spadku –
uważa socjolog prof. Jacek Wódz - wynikająca z wyczerpania się zaufania do
partii. Nie dziwi to zresztą, bo wciąż słychać o nowych aferach z udziałem
baronów SLD. Oto poczet „ojców chrzestnych" Sojuszu.

Od wczoraj bohaterem mediów jest Jerzy Jędykiewicz - baron z Pomorza
podejrzany o szereg przestępstw gospodarczych, karno-skarbowych oraz pranie
brudnych pieniędzy. [WIĘCEJ]

Pomorski „ojciec chrzestny” na horyzoncie pojawił się w latach 70. – pracował
w gdańskim oddziale Hydrobudowy, gdzie szybko awansował na wicedyrektora. W
1982 r. był już dyrektorem przedsiębiorstwa, które budowało elektrownię
jądrową w Żarnowcu. Żarnowiec miał świadczyć o potędze socjalizmu, jednak
idea budowy zakładu, tak jak potęga socjalizmu zamieniła się w pył. Czas
Jędykiewicza jednak się nie skończył. W 1988 r. został ostatnim PRL-owskim
wojewodą gdańskim.

1989 r. - to zachwianie pozycji, co więcej - wydawało się, że ta postać
odejdzie w niebyt. Jędykiewicza oskarżono o to, że pozwolił sprzedać za
grosze 11 samochodów urzędu wojewódzkiego. Sąd wydał roczny zakaz pełnienie
funkcji publicznych. Wówczas pomocną dłoń wyciągnął jeden z najbogatszych
Polaków – Ryszard Krauze.

Jędykiewicz zostaje prezesem firmy Energobudowa. Wraca też do politycznej
gry – w 1999 r. został wybrany na szefa SLD na Pomorzu. Zaprotestował tylko
jeden z gdańskich radnych. Z takim życiorysem i przyjaciółmi wszystko jest
możliwe.

Na wiernych kompanów mógł także przez bardzo długi czas liczyć
niezatapialnych Mariusz Łapiński, były mazowiecki baron SLD.

Na powierzchnię SLD-owskich salonów władzy wypłynął jako minister zdrowia ze
swoją koncepcją scentralizowania kas chorych. Już jako minister stworzył
potwora – ustawę o Narodowym Funduszu Zdrowia, którą później zakwestionował
Trybunał Konstytucyjny.


„Megaprzekręty” lekowe pod rządami ekipy Łapińskiego (28 listopada 2003)
Niezatapialny Łapiński znów wypłynął (10 października 2003)

Capo di tutti capi Łapiński lubi otaczać się podejrzanymi osobami, tworząc
coś w rodzaju ośmiornicy - po włosku La Piovra. Razem z Naumenem i
Deszczyńskim wplątali się w aferę korupcyjną w resorcie. Milion dolarów za
wpis na listę leków refundowanych – tak brzmi jeden z zarzutów.

Łapiński znany jest z antypatii do dziennikarzy. Uważa, że media prywatne to –
tutaj cytat z listu do posłów - zagrożenie dla państwa. Ale to on
jednocześnie krzyczał Zdejmijcie go! do Emila i Milimetra, dwóch członków
młodzieżówki SLD. Łapiński wraz z Naumanem i Deszczyńskim stworzyli
zagrożenie dla reportera prywatnych mediów, który fotografował Łapińskiego.

Łapiński odszedł, ale jego macki nadal sięgaj daleko...

Świętokrzyski baron SLD. To już historia, ale jakże barwna. Człowiek, który
jeszcze kilkanaście miesięcy temu rozdawał karty w całym województwie, dziś
oskarżony o udział w aferze starachowickiej - stracił prawie wszystko. Oprócz
najwierniejszych przyjaciół.

Długosz swoim rywalom nie dawał żadnych szans. Bezwzględny, rubaszny, czasem
ordynarny – tak wspominają go ci, którym przyszło stanąć z Długoszem w
szranki, nie tylko polityczne. Wygrać jakikolwiek przetarg z firmą, w której
ulokował się były świętokrzyski baron było prawie niemożliwe. Jeśli nie
wygrywał, zostawał podwykonawcą. Długosz był w stanie każdemu ze swoich
zaufanych ludzi załatwić jakąś posadę. Czy całowali go za to po rękach – nie
wiemy.

"Starachowickie trio" stanie przed sądem (7 lutego 2004)

Inwestycje budowlane, choć wieloma interesował się prokurator, nie skończyły
się zarzutami. „Chłopcy z ferajny” tylko naciągali prawo. Ale przyszła kryska
na Długosza. Afera starachowicka niczym ryba zwinięta w gazetę pogrążyła go.
Jego firmy wystąpiły o upadłość, skończyły się dochodowe kontrakty. Ale nie
kończy się dobry humor Henryka Długosza. Uśmiech nie schodził mu nawet po
wyjściu z prokuratury.

www.rmf.fm/wiadomosci/index.html?id=65347&loc=2
Obserwuj wątek
    • klip-klap Re: SLD-owska ośmiornica 12.02.04, 21:49
      SLD budzi moje zdziwienie. Rozumiem,ze rzadzacym patrzy sie na rece,ze politycy
      to cwaniacy,ale zeby taka ilosc afer ? Procz zdziwienia jest jescze radosc, w
      dzisiejszym sondazu dostali 13%.
      • robisc Re: SLD-owska ośmiornica 12.02.04, 23:52
        klip-klap napisał:

        > SLD budzi moje zdziwienie. Rozumiem,ze rzadzacym patrzy sie na rece,ze
        politycy
        >
        > to cwaniacy,ale zeby taka ilosc afer ? Procz zdziwienia jest jescze radosc, w
        > dzisiejszym sondazu dostali 13%.

        Występuje tu wyraźny ciąg przyczynowo skutkowy. Wypadałoby odpowiedzieć
        Millerowi słowami Kmicica (o ile dobrze pamietam): "Kończ Waść - wstydu
        oszczędź". Dotychczas w to mało wierzyłem, ale teraz rzeczywiście SLD może
        podzielić los AWS-u. To już nie jest w miarę jednolita organizacja, o czym
        świadczy kompletny brak kontroli centrali nad jednostami terenowymi. W tej
        stuacji rozpad SLD jest bardzo prawdopodobny. Weź pod uwagę, że SLD
        oznacza "sojusz lewicy demokratycznej", czyli jest to zlepek różnych
        organizacji lewicowych zjednoczonych pod przewodnictwem SdRP. Analogie do AWS-u
        narzucają sie same. Ponieważ rozkład w SLD zaczął sie znacznie wcześniej niż w
        AWS-e, więc prawodpodobnie ten rząd nie zdoła przetrwać do końca kadencji. To
        oznacza nowe wybory, ale także powazne zawirowania na rynkach finansowych i
        dalsze głebokie osłabienie złotówki. Biorąc to wszytko pod uwagę w sumie
        trdudno się dziwć Vernhougenowi, że straszy, ale mógłby być subtelniejszy. W
        każdym razie widać, że wreszcie i UE zdaje sobie powli sprawę w jakie gówno
        wdepnęła przyjmując Polskę w takiej sytuacji polityczno-gospodarczej. Bo teraz
        rzeczywiście destabilizacja gospodarcza Polski nie będzie już tylko naszym
        problemem.
        • przycinek.usa Re: SLD-owska ośmiornica 13.02.04, 02:17
          "Bo teraz rzeczywiście destabilizacja gospodarcza Polski nie będzie już tylko
          naszym problemem."

          Przeciez oslabianie sasiada jest w interesie Niemiec. Im slabsza Polska tym
          lepiej, nie? A co im sie stanie, jak w Polsce bedzie gospodarcza zapasc?

          Najwyzej zatrudnia Polakow na lewo za psie pieniadze, czasem zrobia lapanke
          nielegalnym i powsadzaja do wiezien, polskich oczywiscie i na koszt polskiego
          podatnika.

          Sasiadom nic nie grozi, a Slask tak czy inaczej zdryfuje do Berlina.
          Tak mi sie wlasciwie wydaje. W sumie to nie widze w tym nic nierealnego.

          Slaba Polska JEST w interesie Unii.

          W interesie Unii jest tez, aby zadne panstwo czlonkowskie nie bylo zbyt silne.
          Widac tez, ze najlepiej aby panstwa osi byly silne (Francja i Niemcy) a reszta
          moze isc na dno.
          • deluc Re:No dobrze a USA i Meksyk? 13.02.04, 15:38
            Czyz rzecz nie ma sie podbnie?
            • przycinek.usa Re:No dobrze a USA i Meksyk? 17.02.04, 01:58
              NIE. Tutaj dobrze funkcjonuje system popierania swoich. Nie ma takiej
              nierownowagi w systemie politycznym powodujacej, ze politycy pozostaja w
              ciaglym konflikcie z wyborcami.

              Po prostu determinacja obywateli USA pochodzenia meksykanskiego podtrzymuje
              nieustajace lobby na rzecz niedyskryminacji Meksyku. Do tego dochodzi NAFTA,
              otwarte granice i mechanizm funkcjonuje swietnie.

              W Polsce moze nawet i jest lobby dzialajace na rzecz interesu narodowego, lecz
              jest slabe i w mniejszosci.

              W Unii nie ma NIKOGO kto bronilby interesu Polski. Tak to widze. I tak widza to
              inni.
          • robisc Re: SLD-owska ośmiornica 13.02.04, 23:59
            przycinek.usa napisał:


            > Slaba Polska JEST w interesie Unii.

            Ale nie za słaba. Sadząc z wypowiedzi Vernhaugenta oni boją się drugiej
            Argentyny w Europie.
        • viper39 Re: SLD-owska ośmiornica 16.02.04, 23:56
          i tak sie dziwie za maja az 13% poparcia... kto ich popiera??...
          tak samo nie moge zrozumiec poparcia dla leppera...
          cholera czy naprawde mamy tak zidiociale spoleczenstwo?

          z drugiej strony nadal jest cienizna z drugiej strony... mam nadzieje ze byc
          moze PO sie jakos skrystalizuje...
          a tym ktorzy mysla ze SLD zrezugnuje to niech sobie pomarza.. oni do konca beda
          sie trzymali wladzy aby jak najwiecej ukrasc....
          • robisc Witam na forum 17.02.04, 19:37
            Sprawdziłem, że jesteś raczej entuzjastą motoryzacji niż polityki. Jest taki
            watek "Kto jest kim na tym forum". Jeżeli nie masz nic przeciwko, to napisz
            kilka słów o sobie.

            A co do PO, to sądzę, że dojście tej partii do władzy dałoby rzeczywiście pewną
            zmianę jakościową w rządzeniu, ale to wcząż za słabe ugrupowanie na
            skonstruowanie samodzielnego rządu. Myślałem powaznie, że koalicja PO-PiS jest
            alternatywą dla SLD, ale po ostatnich wyczynach Kaczora w Warszawie taka
            koalicja jest mocno wątpliwa, a nawet jeżeli powstanie, to będzie słaba.
            Czarno to wszystko widzę.

            Pozdrawiam Cię
            robi
      • heimer Re: SLD-owska ośmiornica 17.02.04, 09:13
        klip-klap napisał:

        > SLD budzi moje zdziwienie. Rozumiem,ze rzadzacym patrzy sie na rece,ze
        > politycy to cwaniacy,ale zeby taka ilosc afer ?

        No wlasnie!!! CZY WAS TO NIE ZASTANAWIA ?!?!!

        To ze czerwoni kradli i kombinowali to wiadomo bylo nie od wczoraj.
        Wszyscy politycy sa zreszta do siebie podobni, czy to z AWS, czy to z PiS.
        Od wielu wielu juz lat prasa byla wolna.
        Mogla donosic o przestepstwach politykow.
        Ale nie donosila. Nie miala wystarczajacych informacji.

        A teraz? Urodzaj na afery jak cholera. Jedna goni druga.
        Nagle prasa ma informacje. I to dobre informacje.
        Coz takiego sie nagle zmienilo? Dziennikarze stali sie bardziej pracowici?
        Znalezli nagle dobre dojscia? Zebralo im sie na odwage?

        Mysle, ze inne czynniki odgrywaja decydujaca role.
        Ale jakie? smile)))

        • klip-klap Re: SLD-owska ośmiornica 17.02.04, 11:47
          Podawalem to jako jedna z przyczyn poparcia Rzepy dla UE. Wieksze gwarancje
          samodzielnosci mediow.Wychodzi na to,ze jest to zaleta wstapienia do UE.Niech
          mnie ktos poprawi,bo jeszcze zostane euroentuzjasta wink.
          • heimer Re: SLD-owska ośmiornica 17.02.04, 16:29
            klip-klap napisał:

            > Podawalem to jako jedna z przyczyn poparcia Rzepy dla UE. Wieksze gwarancje
            > samodzielnosci mediow.Wychodzi na to,ze jest to zaleta wstapienia do UE.

            Mysle ze to nie ma z nic wspolnego z naszym przystapieniem.

            To ze media musza byc wolne to jedno, ale jeszcze musza miec dostep do
            informacji. Ostatnio (poczawszy chyba od afery Rywina) media maja znakomite i
            prawie zawsze prawdziwe informacje. I to najwyzszej rangi.

            Ciekawe skad. Nie zwalalal bym tego na UE. Chociaz..........
            (walka o wplywy nie zna granic).
            • klip-klap Re: SLD-owska ośmiornica 17.02.04, 18:01
              Masz na mysli walke wewnatrz SLD ? Donosza na kolegow ? To takie kopanie dolkow
              pod soba samym. Jesli zas robi to opozycja,to przeciez SLD nie pozostalo by
              dluzne.
        • przycinek.usa Re: SLD-owska ośmiornica 17.02.04, 18:52
          "Mysle, ze inne czynniki odgrywaja decydujaca role."

          Zakladajac, ze to oczywiscie rola "wplywu" "trzeciej sily", he he he, wtedy
          pasowaloby wykazac jakis "odgorny" interes.

          Tymczasem beneficjent spadku poparcia dla SLD - PO ma bardzo podobny kurs
          programowy... W zasadzie ta sama pulka z pogladami ekonomiczno politycznymi.
          To gdzie tu zmiana? W takim razie po co tyle halasu?

          Mysle, ze mozna spokojnie brac pod uwage zemste ze strony Agory.
          Tyle, ze wtedy publikacje n/t afer bylyby zwiazane raczej z GW i siostrami.
          A to ukazywalo sie w roznych gazetach. Wiec nie do konca pasuje.

          No i ostatnia sprawa, zdecydowanie latwiej manipuluje sie jednym czlowiekiem,
          jak calym ugrupowaniem, a niszczenie calego ugrupowania ma sens jedynie wtedy
          jak to ugrupowanie w calosci siedzi w kieszeni u konkurencji.

          Wiec sugestie o wplywie zewnetrznym maja sens jedynie wtedy, kiedy
          zidentyfikujemy dla kogo pracuje SLD, kto jest tego kogos konkurencja i po co
          tej konkurencji zmiana wladzy? Prawda?

          Co sugerujesz?


          • przycinek.usa Re: SLD-owska ośmiornica 17.02.04, 19:01
            I przepraszam za blad ortograficzny. Teraz zauwazylem... Półka
          • heimer Re: SLD-owska ośmiornica 18.02.04, 09:43
            przycinek.usa napisał:

            > Zakladajac, ze to oczywiscie rola "wplywu" "trzeciej sily", he he he, wtedy
            > pasowaloby wykazac jakis "odgorny" interes.
            >
            > ....
            >
            > Co sugerujesz?

            Problem polega na tym, ze nie ineteresuje sie za bardzo biezaca polityka i nie
            mam pomyslu, ktorym moglbym zasugerowac.
            Natomiast nie wierze w cudowna poprawe skutecznosci dziennikarzy.

            Widze w tym "niewidzialna reke" ale nie wiem dla kogo ona pracuje i dlaczego.
            Pasuje mi tu spiskowa teoria dziejow, ale nie potrafie wskazac spiskowca.
            Byc moze zasieg czasowy dzisiejszej akcji jest bardzo odlegly (w przod, jak
            rowniez dopuszczam mozliwosc w tyl) i dlatego trudno ja powiazac w realnymi
            zdarzeniami.


            • przycinek.usa Re: SLD-owska ośmiornica 18.02.04, 19:01
              "Widze w tym "niewidzialna reke" ale nie wiem dla kogo ona pracuje i dlaczego.
              Pasuje mi tu spiskowa teoria dziejow, ale nie potrafie wskazac spiskowca.
              Byc moze zasieg czasowy dzisiejszej akcji jest bardzo odlegly (w przod, jak
              rowniez dopuszczam mozliwosc w tyl) i dlatego trudno ja powiazac w realnymi
              zdarzeniami."


              Toz to prawie metafizyka!!!
              He he he.


              No coz, przygotowany jest grunt na niezadowolenie spoleczne z tytulu wejscia do
              Unii. NIE MA SLD, powstalo PO. Jezeli za usunieciem SLD stoi ktos trzeci, nie
              majacy ochoty inwestowac w PO, to znaczy, ze teraz jest czas na jakies nowe
              ugrupowanie, w ktore ktos DOPIERO ZACZNIE wkladac kase.

              Sami zobaczymy. To jest ciekawe. Gdyby LPR nagle zyskalo jakas nietypowo
              skuteczna kampanie i poparcie, to znaczyc bedzie, ze "trzecia reka" jest Rosja.

              Ugrupowania typu PO sa na tyle nieprzejrzyste i nieczytelne, ze raczej nie
              widze nikogo, co probowalby sie z nimi na stale zwiazac.

              Natomiast SLD bylo w bliskich stosunkach z Niemcami, (przynajmiej tak to
              wyglada) wiec raczej nie Niemcy stoja za niszczeniem SLD.

              Jest rowniez ostatnia mozliwosc. Bardzo nieprawdopodobna. Wchodzi na scene
              Wielki Brat, planuje wprowadzenie baz, zaciesnienie wspolpracy militarnej i
              robi niejako za naszymi plecami dekomunizacje, za jakis czas wejdzie ostro
              kontrwywiad, wykosza resztke zgnilizny, powstana w koncu te bazy i ... skoncza
              sie ostatecznie machloje i wplywy sasiadow a zacznie wspolpraca z NAFTA, BEZ
              NICZYJEJ WEWNETRZNEJ presji i dyskusji. Chyba nie musze mowic, ze NIKT
              normalny, nie rozpocznie wspolpracy z SLD, ktorego najwyzsze wladze byly
              WIELOKROTNIE OSKARZANE PUBLICZNIE o agenture i prace na rzecz Rosji?

              Wtedy jednak widze w Polsce zmiane systemu politycznego CALKOWICIE.

              I ostatecznie jednak powstanie wspolpraca pomiedzy panstwami Wyszehradzkimi.
              Moja opinia na ten temat jest i pozostanie taka, ze dotad nie udalo sie
              zaciesnic wspolpracy pomiedzy tymi krajami wlasnie ze wzgledu na POLSKE.
              Wplywy USA w panstwach poludniowych sa duzo wieksze jak w Polsce.
    • robisc Miller zrezygnował z władzy w parttii 17.02.04, 19:40
      Ale nie mac o sie łudzić, ze zrezygnuje ze swoich wpływów.
      Ten facet (Klik) mądrze prawi.

      www.rmf.fm/wiadomosci/index.html?id=65531&loc=1
      • viper39 Re: Miller zrezygnował z władzy w parttii 17.02.04, 20:53
        "robisc 17.02.2004 19:37 odpowiedz na list odpowiedz cytując
        Sprawdziłem, że jesteś raczej entuzjastą motoryzacji niż polityki. Jest taki
        watek "Kto jest kim na tym forum". Jeżeli nie masz nic przeciwko, to napisz
        kilka słów o sobie."

        1. czy bycie entuzjasta motoryzacji dyskwalifikuje mnie jako entuzjaste
        polityki i gospodatki?
        2. czy kazdy za was ma tutaj jakies "dossier"? jak cos chce powiedziec?
        czy ma to jakas roznice ze ktos ma np szkole podstawowa a mowi madrze lub ma
        studia (jak wielu ludzi w rzadzie) i jest komplentym palantem?
        3. a co chcialbys wiedziec o mnie?

      • przycinek.usa Re: Miller zrezygnował z władzy w parttii 17.02.04, 20:58
        To jest po prostu rozgrywka szachowa. Miler oddaje pole. Nie ma juz sily. Ale
        teke premiera trzyma kurczowo. Ciekawe dlaczego?

        Mam wrazenie, ze jest jakis powazny interes SLD w kontroli rzadu do 1 maja.
        Jeszcze 3 miesiace i Miler pojdzie pisac ksiazki. He he he he.
        • viper39 Re: Miller zrezygnował z władzy w parttii 17.02.04, 21:07
          SLD trzyma wladze a nie tylko miller, narazie nikt z opozycji nie jest gotowy
          aby przejac wladze a SLD jedzie po trupach do przodu, im dluzej tym lepiej dla
          nich tym wiecej afer mozna bedzie zrobic i zatuszowac co sie da...
          a miller nie ma juz szans na zadny polityczny byt po tym jak juz nie bedzie
          premierem... no chyba ze sa glusi, slepi i przedewszystkim glupi ktorzy beda na
          SLD glosowac....
          ja nie wiadomo o co chodzi to pewnie chodzi o kase.... tak przewaznie jest...

          PS.. robisc no to juz poczytaj sobie o mnie w kim kto jest... jak wiecej cos
          chcesz wiedziec to spytaj....
          dzieki za "welcome" na forum
    • robisc Pierwsze oznaki rozpadu? 19.02.04, 19:23
      Nieźle musi się teraz kotłować w SLD. Wygląda na to, ze dadzą dotrwac Milelrowi
      do 1 maja, a później rozpocznie sie walka o władzę na całego.
      Polska/ Politycy SLD o wypowiedzi Oleksego


      19.02.2004 Warszawa (PAP) - Politycy SLD z dystansem odnoszą się do wypowiedzi
      wicepremiera Józefa Oleksego, że w Sojuszu jest podział na tych, którzy
      uważają, że Leszek Miller powinien pozostać premierem do czerwcowych wyborów
      europejskich, oraz na tych, którzy sądzą, że powinien ustąpić wcześniej.

      Jedynie Izabella Sierakowska otwarcie przyznaje, że w partii pojawiają się
      głosy o zmianie premiera.

      Oleksy powiedział w czwartek w radiowych "Sygnałach Dnia", że trudno zmierzyć,
      który pogląd przeważa w Sojuszu. Podkreślił jednak, że sam należy
      do "zwolenników stabilizacji" i rozwiązania do końca kadencji "paru
      rozpoczętych spraw", takich jak podtrzymanie wzrostu, uzdrawianie finansów
      publicznych czy dokończenie pakietów regulacyjnych dla akcesji do UE.

      Sam premier proszony o komentarz do wypowiedzi Oleksego, powiedział: "nie wiem
      nic o frakcjach w SLD". "W tej sprawie wszystko co miałem do powiedzenia,
      powiedziałem. Nie mogę codziennie komentować poszczególnych wypowiedzi
      polityków SLD na temat sytuacji w partii" - oświadczył premier w czwartek w
      Sejmie.

      Wiceszef SLD Andrzej Celiński odnosząc się do pomysłu o zmianie na stanowisku
      premiera, powiedział, że obecny rząd można oceniać jak się chce, ale "jest on w
      pewnym biegu, którego etapowym końcem jest wykorzystanie tych możliwości, jakie
      daje nam formalna, nie tylko polityczna akcesja do Unii Europejskiej".

      "W tym momencie awanturnictwo, zwłaszcza ze strony partii rządzącej, byłoby po
      prostu niewyobrażalną głupotą" - uważa Celiński. "Jeżeli mamy sytuację, w
      której ewentualna zmiana premiera nie jest możliwa w sposób przynajmniej jako
      tako bezpieczny do przeprowadzenia, to partia rządząca, która zaczęłaby
      opowiadać o takiej możliwości, po prostu by się ośmieszyła" - ocenił wiceszef
      SLD.

      Sierakowska przyznała, że w SLD pojawiają się głosy o zmianie premiera. "To
      wszystko jest spowodowane fatalnymi notowaniami. Bo jeżeli 90 proc.
      społeczeństwa mówi +nie+ - to stąd się pojawiają takie pytania i wypowiedzi
      takie, jak ta, której udzielił pan Józef Oleksy" - powiedziała w czwartek
      dziennikarzom.

      Sierakowska uważa jednak, że do 1 maja - czyli dnia wstąpienia Polski do UE -
      "żadnego kroku nie powinniśmy robić". Według niej, musimy zakończyć wszystkie
      rozmowy tak, żeby "wejść do Unii z podniesioną głową i załatwić problemy
      jeszcze niezałatwione". Po drodze - jak dodała - jest jeszcze program
      wicepremiera Jerzego Hausnera.

      "Od dobrych kilku miesięcy powtarzam, że lewicę stać na zmianę. To nieprawda,
      że potencjał lewicy kończy się tylko (...) na rządzie pana Leszka Millera.
      Lewica ma mnóstwo zdolnych ludzi, a poza tym nie tylko posłowie muszą być
      ministrami. W Polsce jest mnóstwo odpowiedzialnych, kompetentnych ludzi, którzy
      mogliby dać inną twarz" - uważa Sierakowska.

      Zdaniem szefa Kancelarii Premiera Marka Wagnera, jeśli chodzi o rząd,
      jakakolwiek zmiana przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, "byłaby zmianą
      ryzykowna, ze względu na proces dostosowań do członkostwa w UE". "Rząd ma
      przyjąć jeszcze osiem aktów dostosowujących prawo polski do europejskiego, ma
      pilnować spraw legislacyjnych w Sejmie" - powiedział Wagner PAP.

      Dzisiaj byłoby to zmienianie konia w trakcie przeprawy przez rzekę - ocenił.
      [powrót]


      euro.pap.com.pl/cgi-bin/europap.pl?grupa=1&dzien=0&ID=53104
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka