Dodaj do ulubionych

Zakaz pracy ??????

26.02.04, 09:22
Moze. Dla niewyksztalconych. Dla sprzataczek, stolarzy, budowlancow.
Ale watpie by byly jakiekolwiek ograniczenia w pracy np. dla informatykow,
czy jak w ponizszym przykladzie dla lekarzy.

serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1931080.html
Obserwuj wątek
    • legal.alien O zarobkach lekarzy 26.02.04, 09:52
      Co to za zarobki, ktore podaje Gazeta? Brutto, netto? Wszedzie w swiecie podaje
      sie zarobki roczne brutto.Jesli brutto to w Norwegii lekarze zarabiaja napewno
      wiecej niz 320,000 koron (177,000 PLN).
      To moze byc najwyzej pensja podstawowa mlodego lekarza zaraz po studiach bez
      dyzurow
      • heimer Re: O zarobkach lekarzy 26.02.04, 09:58
        legal.alien napisał:

        > Co to za zarobki, ktore podaje Gazeta? Brutto, netto?
        > Wszedzie w swiecie podaje sie zarobki roczne brutto.

        Zgadza sie.
        I podaja (chyba) wlasnie brutto roczne.

        • legal.alien Re: O zarobkach lekarzy 26.02.04, 10:02
          No to jesli chodzi o norwegie beldnie. Chyba, ze z alozenia mialyby to byc
          zarobki lekarzy swiezo po studiach.
          Gazeta zreszta te statystyki ma dosc dziwne. Kiedys publikowali zarobki w
          roznych zawodach w roznych krajach, tez roilo sie tam od razacych bledow.
          • heimer Re: O zarobkach lekarzy 26.02.04, 10:09
            legal.alien napisał:

            > No to jesli chodzi o norwegie beldnie. Chyba, ze z alozenia mialyby to byc
            > zarobki lekarzy swiezo po studiach.
            > Gazeta zreszta te statystyki ma dosc dziwne. Kiedys publikowali zarobki w
            > roznych zawodach w roznych krajach, tez roilo sie tam od razacych bledow.

            Moze to wynika z natury statystki.
            Wiesz, jak jednego zona zdradza dwa razy w tygodniu, a drugiego wcale, to
            statystyka mowi ze kazdy z nich jest zdradzany - srednio raz w tygodniu smile)

            • viper39 Re: O zarobkach lekarzy i nie tylko 26.02.04, 20:12
              556,000 zl (czyli 3.9zl=1USD) znaczy 140 tys USD rocznie to jest lekarz z
              paruletnia praktyka jesli nie posiada prywatnej praktyki to musi miec dosc duzo
              dyzurow, takie sa realia i to jest brutto... co to wcale nie znaczy ze to jest
              kiepski zarobek... to jest ponad 3 krotny sredni zarobek w usa....
              lekarze tutaj zaczynaja od okolo 30 tys rocznie (ponizej sredniej pierwszy rok)
              pozniej to idzie dosc szybko do gory po specializacji juz wskakuje sie w
              okolice 80k USD (znaczy 3 do 5 lat po studiach)... jest to grupa zawodowa ktora
              jesli sie jest dobrym mozna sie szybko wspiac finansowo na gory kasy...
              sa kierunki w medycynie w usa gdzie raz na dwa lata jest 4 absolwentow i na
              start podobno daja miedzy 350k do 400k USD... ehhhh a czlowiek chcialbyc
              inzynierem kurka wodna.....

              a swoja droga to znajac realia w polskiej medycynie to sie dziwie ze dopiero
              sie to stanie...
              cholera przeciez to komedia z tymi klanami zawodowymi, klan prawnikow, klan
              lekarski, ... niedlugo i sprzataczki zalaza izbe "czystosci" i beda wydawac
              zezwolenia na prace w zawodzie...heheheh
              kiedy sie to skonczy?...
              mam nadzieje ze niedlugo... tego zycze...
              • legal.alien Re: O zarobkach lekarzy i nie tylko 26.02.04, 21:22
                Mam znajomego lekarza w USA, ktory zaraz po studiach wyjechal do stanow.
                Stracil troche czasu na nostryfikacje i z tego c owiem to na poczatku nie
                zarabial rewelacyjnie, ale potem szybko zyskiwal. Podobno w Stanach zdobycie
                specjalizacji nie jest tak latwe jak w Polsce, gdzie byle konowal to zaraz
                specjalista.
              • krzysztofsf polskie pieklo... 26.02.04, 23:37
                viper39 napisał:

                >
                > a swoja droga to znajac realia w polskiej medycynie to sie dziwie ze dopiero
                > sie to stanie...
                > cholera przeciez to komedia z tymi klanami zawodowymi, klan prawnikow, klan
                > lekarski, ... niedlugo i sprzataczki zalaza izbe "czystosci" i beda wydawac
                > zezwolenia na prace w zawodzie...heheheh
                > kiedy sie to skonczy?...
                > mam nadzieje ze niedlugo... tego zycze...

                Wiecie dlaczego w polskim piekle nie potzreba diablow przy kotlach?
                podaje link do dyskusji na forum praca na temat wyjazdow lekarzy. Czesc
                dyskutantow ma bardzo prl-owskie poglady.

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=11005857
                • legal.alien Re: polskie pieklo... 27.02.04, 10:33
                  Tez troche czytalem tej dyskusji. Przerazajace sa glosy ludzi zadajace, zeby ci
                  co wyjezdzaja placili za swoje wyksztalcenie. Czytalem te wypowiedzi i jak by
                  czas sie zatrzymal 15 lat temu
                • viper39 Re: polskie pieklo... 27.02.04, 15:10
                  no coz nawet nie wiem co mam napisac na ten temat... cholera komuna w glowach
                  ale chcialoby sie mercedesa z zasilku kupic...
                  narzekanie to nasz polska specialnosc, szkoda ze tego nie mozna sprzedawac,
                  bylibysmy pewnie jednym z najwiekszych exproterow...
                  poziom i tresc wypowiedzi to juz ... pozostawie bez komentarza..


                  krzysztofsf napisał:
                  > Wiecie dlaczego w polskim piekle nie potzreba diablow przy kotlach?
                  > podaje link do dyskusji na forum praca na temat wyjazdow lekarzy. Czesc
                  > dyskutantow ma bardzo prl-owskie poglady.
                  >
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=11005857
    • krzysztofsf Re: Zakaz pracy ?????? 26.02.04, 21:08
      heimer napisał:

      > Moze. Dla niewyksztalconych. Dla sprzataczek, stolarzy, budowlancow.
      > Ale watpie by byly jakiekolwiek ograniczenia w pracy np. dla informatykow,
      > czy jak w ponizszym przykladzie dla lekarzy.
      >
      > serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1931080.html

      Specjalisci, ktorych brak na rynku lokalnym, zawsze byli i beda poszukiwani.
      Natomiast grupa, ktora ma najwieksza ochote do wyjazdu za chlebem, to rozliczni
      licencjaci i magistrzy "organizacji i zarzadzania" informatycy bez
      doswiadczenia po kiepskich uczelniach, filolodzy, socjolodzy,specjalisci od
      ochrony srodowiska i inni, produkowani rokrocznie przez nasze
      uczelnie,absolwenci lub pracujacy juz po pare lat na stanowiskach kasowych
      lub "kierownikow dzialu" w marketach.
      • legal.alien Re: Zakaz pracy ?????? 26.02.04, 21:19
        krzysztofsf napisał:

        > heimer napisał:
        >
        > > Moze. Dla niewyksztalconych. Dla sprzataczek, stolarzy, budowlancow.
        > > Ale watpie by byly jakiekolwiek ograniczenia w pracy np. dla informatykow,
        >
        > > czy jak w ponizszym przykladzie dla lekarzy.
        > >
        > > serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1931080.html
        >
        > Specjalisci, ktorych brak na rynku lokalnym, zawsze byli i beda poszukiwani.
        > Natomiast grupa, ktora ma najwieksza ochote do wyjazdu za chlebem, to
        rozliczni
        >
        > licencjaci i magistrzy "organizacji i zarzadzania" informatycy bez
        > doswiadczenia po kiepskich uczelniach, filolodzy, socjolodzy,specjalisci od
        > ochrony srodowiska i inni, produkowani rokrocznie przez nasze
        > uczelnie,absolwenci lub pracujacy juz po pare lat na stanowiskach kasowych
        > lub "kierownikow dzialu" w marketach.

        To prawda. Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze na prace moga liczyc specjalisci,
        przede wszystkim w zawodach technicznych i lekarze.
        Nie rozumiem tej polskiej "produkcji" absolwentow marketingu i zarzadzania.
        Przeciez jest to ewentualnie kierunek na krotkie studia podyplomowe dla ludzi,
        ktorzy wiedza, ze beda/chca byc menedzerami. Najwyzej beda zamiatac sklepy w
        UE, a nie w Polsce.
        • viper39 ilosc pracy w usa... 26.02.04, 21:37
          oficialne dane o bezrobiociu...
          aha nie zwracajcie uwagi na puerto rico to jest niby stan usa (nigdy nie
          podpisali akcesji do konca) ale to karaiby tam sie nikomu nie che pracowac... e
          szkoda gadac... i trzeba tych nierobow utrzymywac...

          www.bls.gov/lau/home.htm#overview
        • krzysztofsf Mam mieszane uczucia do tekstu co wklejam teraz 26.02.04, 23:51
          legal.alien napisał:

          > To prawda. Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze na prace moga liczyc
          specjalisci,
          > przede wszystkim w zawodach technicznych i lekarze.
          > Nie rozumiem tej polskiej "produkcji" absolwentow marketingu i zarzadzania.
          > Przeciez jest to ewentualnie kierunek na krotkie studia podyplomowe dla
          ludzi,
          > ktorzy wiedza, ze beda/chca byc menedzerami. Najwyzej beda zamiatac sklepy w
          > UE, a nie w Polsce.

          Chyba szykuja sie niezle zmainy w strukturze wiekowej a pozniej narodowosciowej
          populacji w Polsce. Jakiego jezyka trzeba sie bedzie uczyc, zeby dogadac sie ze
          wspolpracownikami, ktorym kiepskie stawki w Polsce beda odpowiadac bardziej niz
          te w swoim kraju?
          No i na jakie stanowiska wejda ci nasi imigranci do Polski? Duza czesc obecnych
          krzykaczy odrzuconych z powodu slabych kwalifikacji przez unijny rynek pracy
          zdziwi sie, gdy w Polsce dostanie jako przelozonego Ukrainca, Bialorusina,
          Rosjanina czy jeszcze jakas inna nacje z krajow "trzeciego swiata"
          info.onet.pl/877232,12,item.html
          "Europaszport" dla wykształconych
          Od 2005 roku obywatele Unii Europejskiej, w tym Polacy, będą mogli ubiegać się
          o pracę w innych państwach członkowskich, pokazując "Europass", czyli dokument
          zawierający całą historię studiów, szkoleń, nabytych kwalifikacji posiadacza.
          Taki "europaszport dla wykształconych" powinien ułatwić znajdowanie pracy
          najlepiej odpowiadającej predyspozycjom, zapewni bowiem przejrzystość i
          możliwość szybkiego uznawania kwalifikacji.
          Ponadto będzie sprzyjał kształceniu ustawicznemu, zdobywaniu i doskonaleniu
          kwalifikacji przez całe życie zawodowe - podkreślali w czwartek zebrani w
          Brukseli ministrowie edukacji obecnych i przyszłych państw UE, w tym
          wiceminister Ewa Freyberg z Polski.
          "Europass", korzystny dla ludzi dynamicznych, chętnych do nauki i poznawania
          świata, będzie jednym z elementów realizacji tzw. strategii lizbońskiej. Ma ona
          służyć poprawie konkurencyjności gospodarki unijnej, pobudzaniu wzrostu i
          tworzeniu nowych i lepszych miejsc pracy.
          Prócz podstawowych danych posiadacza "Europass" ma zawierać życiorys (CV),
          sporządzony według jednolitego europejskiego wzoru, który już teraz można
          znaleźć na stronach internetowych Europejskiego Biura Doboru Personelu (EPSO).
          Drugim załącznikiem byłaby lista dyplomów z informacją o programie studiów,
          żeby można było łatwo je porównać z odpowiednimi studiami w innych krajach
          Unii. Trzecim załącznikiem byłby opis znajomości języków obcych, czwartym -
          staży, a piątym i ostatnim - nieformalnych kursów.
          W czasie gdy ministrowie edukacji dyskutowali o "Europassie", Komisja
          Europejska opublikowała raport, z którego wynika, że spodziewana migracja
          obywateli nowych państw UE do starych państw członkowskich sięgnie nieco ponad
          milion osób i może się okazać bardziej niebezpieczna dla nowych państw niż dla
          starych.
          "Biorąc pod uwagę profil potencjalnych migrantów, perspektywy (dla starych
          państw członkowskich) są stosunkowo pozytywne. Państwa przyjmujące mogą
          oczekiwać podaży siły roboczej wysokiej jakości - młodych, wykwalifikowanych i
          głównie samotnych ludzi" - czytamy w raporcie.
          To zła wiadomość dla takich krajów jak Polska. Z raportu wynika, że kraje
          przystępujące do Unii stoją w obliczu perspektywy poważnego "drenażu młodzieży"
          i "drenażu mózgów", gdyż stanowczą wolę wyjazdu deklaruje nawet do 5 proc.
          ludzi młodych i z wyższym wykształceniem i przeszło 10 proc. studentów
          • krzysztofsf okresy przejsciowe to "pic na wode, fotomontaz" 27.02.04, 00:03
            Sadze, ze posluza do systematycznego drenazu mozgow w wybranych dziedzinach, w
            ktorych dane panstwo stwierdzi braki kadrowe, bez zasmiecania rynku pracy
            konkurencja dla tubylcow w zawodach wystarczajaco obsadzonych przez
            autochtonow, gdzie pracownicy naplywowi byliby tylko konkurencja placowa
            posiadajac identyczne kwalifikacje.

            Tak to sobie wyobrazam:
            Belgia- potrzeba 300 najwyzszej klasy inzynierow chemikow
            Holandia - 200 fachowcow od herbicydow
            Hiszpania - 500 pielegniarek znajacych po 4 jezyki
            Wlochy - 800 automatykow przemyslowych

            itd....

            pzdr
            krzysztof
        • krzysztofsf Re: Zakaz pracy ?????? 27.02.04, 00:29
          legal.alien napisał:
          > Nie rozumiem tej polskiej "produkcji" absolwentow marketingu i zarzadzania.
          > Przeciez jest to ewentualnie kierunek na krotkie studia podyplomowe dla
          ludzi,
          > ktorzy wiedza, ze beda/chca byc menedzerami.

          Kadra akademicka walczy o utrzymanie swoich miejsc pracy smile)
          Na kierunek ktory ukonczylem, co roku rekrutuje sie po ponad 100 osb, mimo, ze
          chyba od 10 lat za wyjatkiem pozostajacych na uczelni nikt nie znalazl pracy w
          zawodzie.
          • viper39 Ile żon górników utrzymuje domy z prostytucji? 27.02.04, 21:50
            to jest mowiac szczerze straszne... czy rzeczywiscie tak jest?????????....
            dawno nie bylem na slasku...


            www2.gazeta.pl/kobieta/1,40743,1935580.html
            • robisc Re: Ile żon górników utrzymuje domy z prostytucji 27.02.04, 22:46
              viper39 napisał:

              > to jest mowiac szczerze straszne... czy rzeczywiscie tak jest?????????....
              > dawno nie bylem na slasku...

              Ja też, ale to wygląda na tania sensację. Stwierdzenia typu "zjawisko przybrało
              zatrważające rozmiary" są chwytliwe propagandowo, ale choelrnie mało precyzyjne
              i nie poparte zadnymi badaniami.

              > www2.gazeta.pl/kobieta/1,40743,1935580.html
              • przycinek.usa Re: Ile żon górników utrzymuje domy z prostytucji 28.02.04, 04:00
                "Ja też, ale to wygląda na tania sensację. Stwierdzenia typu "zjawisko przybrało
                zatrważające rozmiary" są chwytliwe propagandowo, ale choelrnie mało precyzyjne"

                Zgadzam sie calkowicie. Zjawisko nawet jak dotyczy kilkuset osob, to w skali
                spolecznej jest pomijalne. Oznacza jedynie desperacje ludzi i pokazuje
                tendencje na rynku. Artykul jest jaki jest, nawet troche wzruszajacy, ale
                pokazuje jedynie kolejna patologie. To forum zas, dotyczy gospodarki i
                polityki.


                • robisc Re: Ile żon górników utrzymuje domy z prostytucji 28.02.04, 09:10
                  przycinek.usa napisał:

                  > "Ja też, ale to wygląda na tania sensację. Stwierdzenia typu "zjawisko
                  przybrał
                  > o
                  > zatrważające rozmiary" są chwytliwe propagandowo, ale choelrnie mało
                  precyzyjne
                  > "
                  >
                  > Zgadzam sie calkowicie. Zjawisko nawet jak dotyczy kilkuset osob, to w skali
                  > spolecznej jest pomijalne. Oznacza jedynie desperacje ludzi i pokazuje
                  > tendencje na rynku. Artykul jest jaki jest, nawet troche wzruszajacy, ale
                  > pokazuje jedynie kolejna patologie. To forum zas, dotyczy gospodarki i
                  > polityki.


                  Sparwa jest jak najbardziej polityczna i gospodarcza, przecież SLD chce
                  zalegalizowac prostytucję. W sumie jestem za - burdele zawsze istniały i
                  istnieć będą, a podatków nie płacą.
                  • krzysztofsf Re: Ile żon górników utrzymuje domy z prostytucji 28.02.04, 09:24
                    robisc napisał:

                    > Sparwa jest jak najbardziej polityczna i gospodarcza, przecież SLD chce
                    > zalegalizowac prostytucję. W sumie jestem za - burdele zawsze istniały i
                    > istnieć będą, a podatków nie płacą.
                    >
                    A fakture VAT bedzie moszna wpisac w koszty rozmow handlowych z klientem wink
            • krzysztofsf Re: Ile żon górników utrzymuje domy z prostytucji 27.02.04, 22:48
              viper39 napisał:

              > to jest mowiac szczerze straszne... czy rzeczywiscie tak jest?????????....
              > dawno nie bylem na slasku...
              >

              hmm.....sadzisz, ze nosza opaski na rekawach, zeby mozna bylo rozpoznac?
            • klip-klap Re: Ile żon górników utrzymuje domy z prostytucji 27.02.04, 23:19
              Dlaczego byli górnicy tak nie zarabiają ? W Polityce był kiedyś artykuł o takich
              panach.

              Mamy też reprezentację w Europie. Z tego co pamiętam to właśnie polskie iczeskie
              prostytutki wywalczyły sobie prawo do samozatrudniania w UE jeszcze przed akcesją.

              Export
              www.wprost.pl/ar/?O=44420
    • robisc Brak perspektyw 01.03.04, 22:17
      Na ich miejscu też bym myślał o sp..leniu stąd.

      "Życie Warszawy"/ Nawet półtora miliona młodych ludzi może wyemigrować

      01.03.2004 Warszawa (PAP) - Młody, dobrze wykształcony, singel - to cechy
      typowego polskiego emigranta. Według rządowych badań, z Polski w ciągu
      najbliższych lat może wyjechać na Zachód nawet półtora miliona osób -
      pisze "Życie Warszawy".

      Gazeta podaje, że Polacy najchętniej wyjechaliby do Niemiec, Francji i Austrii.
      Dużym powodzeniem cieszą się też Belgia, Holandia i Szwecja. W Polsce wyjechać
      chciałoby więcej mężczyzn niż kobiet, odwrotnie niż w innych państwach.

      Bezrobocie, kiepskie perspektywy zarobkowe w stosunku do dobrego wykształcenia,
      kłopoty ze znalezieniem mieszkania to - zdaniem eksperta komisji europejskiej
      Huberta Kriegera - główne przyczyny emigracji.

      Z badań prowadzonych równolegle u nas i w krajach UE wynika, że emigracja
      zarobkowa będzie bardziej szkodliwa dla nowych państw Unii niż dla starych.
      Przystępujące kraje stracą bowiem najlepszych pracowników, którzy mogliby
      przyspieszyć rozwój gospodarczy - podkreśla "ŻW". [powrót]


      • przycinek.usa Re: Brak perspektyw 01.03.04, 22:22
        Odradzam wyjazdy samodzielne. Jest duzo trudniej jak wyjazd np. z zona.
        Osobiscie to przerabialem i wiem. Samodzielnie klepie sie bide dwa razy dluzej.
        Szanse na znalezienie pracy sa dwa razy wieksze w przypadku 2 osob, a przezycie
        2 osob za 1 pensje to nie problem. Teraz osoby wyjezdzajace maja duzo wiecej
        problemow jak dawniej, poczawszy od prawnych, skonczywszy na wiekszym
        bezrobociu lokalnie. Nastawienie obywateli panstw obcych do imigracji tez jest
        gorsze jak 20 lat temu. Bardzo polecam wyjazd wspolny. Albo w kilka osob.
        Tak najlepiej.
        • heimer Re: Brak perspektyw 02.03.04, 09:23
          przycinek.usa napisał:

          > Odradzam wyjazdy samodzielne. Jest duzo trudniej jak wyjazd np. z zona.
          > Osobiscie to przerabialem i wiem. Samodzielnie klepie sie bide dwa razy
          > dluzej.
          > Szanse na znalezienie pracy sa dwa razy wieksze w przypadku 2 osob, a
          > przezycie 2 osob za 1 pensje to nie problem. Teraz osoby wyjezdzajace maja
          > duzo wiecej problemow jak dawniej, poczawszy od prawnych, skonczywszy na
          > wiekszym bezrobociu lokalnie. Nastawienie obywateli panstw obcych do
          > imigracji tez jest gorsze jak 20 lat temu. Bardzo polecam wyjazd wspolny.
          > Albo w kilka osob.
          > Tak najlepiej.


          Potwierdzam wszystko w 1000%.
        • robisc Re: Brak perspektyw 02.03.04, 18:04
          Tylko, że zwykle na wyjazd decydują sie ludzie młodzi, którzy nie mają jeszcze
          rodziny. Ale dzięki za radę. Być może, co ma nadzieję nigdy nie nadejdzie,bedę
          musiał skorzystac z tych rad sad
        • vico1 Re: Brak perspektyw 02.03.04, 22:51
          No bez przesady, tesciowej bym nie zabieral smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka