Dodaj do ulubionych

po co nam ONZ...

30.03.04, 20:49
nie wiem czy juz kiedys tam byl taki temat czy nie, ale zastanawiajac sie nad
tym ile dobrego sie dzieje (lub nie dzieje) dzieki ONZ-towie, stawiam znak
zapytania czy ta organizacja ma jeszcze jakakolwiek racje bytu,
wydawane na utrzymanie tej organizacji sa ogromne pieniadze, w radzie
bezpieczenstwa niemala role np odgrywa francja ktora od dawna nie jest potega
swiatowa militarna (i nie tylko), w radzie obrony praw czlowieka zasiadaja
ludzie z Libii!!!!! (to juz smiech),
ONZ nie rozwiazala zadnego konfliktu ani wewnatrz ani zewnatrz panstwowego na
swiecie od poczatku isntnienia, wysylala co prawda korpusy pokoju ale kto sie
nim przejmowal ....
nie ma zadnego znaczenia w zwalczaniu biedy na swiecie bo wyznaje zasade
dawania a nie szkolenia i inwestowania, a wiadomo ze dane pieniadze ida do
kieszeni lokalnych kacykow a w krajach i tak jest bieda...
nie jest ani nie byla w stanie zwalczyc niewolnictwo, wprowadzic
rownouprawnienie, zwalczac plagi, szkody wywolane kataklizmami, nie byla w
stanie nawet zrobic glupich inspekcji w iraku, ani polozyc taki nacisk na ten
kraj aby przestrzegla sankcje na niego nalozone (nie tylko irak..)... nic...
to wlasciwie po co to istnieje???
wiem po co istnialo, potrzebny byl pomost do rozmow w czasie zimnej wojny ale
teraz?
ciekaw jestem waszych opinii, bo za kazdym razem jak jade samochodem kolo
tego budynku ONZtu to mnie az telepie ze place im w moich podatkach
pieniadze....
Obserwuj wątek
    • klip-klap Re: po co nam ONZ... 30.03.04, 20:55
      Żeby Francja i inni monachijczycy mieli czym zasłaniać swój brak zdecydowania i
      tchórzliwą politykę.
    • krzysztofsf Re: po co nam ONZ... 30.03.04, 20:57
      Liga Narodow padla, jak panstwa czlonkowskie przestaly placic skladki.
      Jesli ONZ przestanie byc potrzebne i jako oficjalne i nieoficjalne (kuluary)
      forum miedzynarodowe, oraz przestanie byc przydatne jako "boczny tor" dla
      gasnacych politykow - padnie z przyczyn finansowych jak poprzedniczka.
      • vico1 Re: po co nam ONZ... 30.03.04, 22:41
        Ciagota do organizowania sie jest tak stara jak ludzkosc. Organizowanie sie
        prowadzi do centralizacji, biurokratyzacji, niewydolnosci, zaczyna sie kryzys
        zaufania i wszystko powoli zaczyna sie sypac. Po jakims czasie wraca jednak
        potrzeba organizowania sie.

        Gdyby zalozyc rozwiazanie ONZtu, role jej przejma lokalne organizacje, typu
        Ligi Arabskiej, UE i inne, ktore szybko zniecheca sie brakiem wlasnej
        efektywnosci w skali swiatowej i beda szukaly wspolnego forum. Dlugo nie trzeba
        bedzie czekac, wystarczy jakis wiekszy konflikt i bedziemy mieli nowa ONZ.

        Mysle, ze USA beda nadal krytykowac ONZ, jednak nie beda jej niszczyc.
        Chociazby z tego powodu, ze siedziba ONZtu jest u nich, wiec finansowo na tym
        dobrze wychodza. Tym bardziej, ze nie spiesza sie z oplacaniem skladek.
        Danie pewnych funkcji np Libii nie przeszkadza mi. Libia wchodzi powoli w etap
        normalnosci, jezeli porzadek islamski tak mozna nazwac. Nie byloby to mozliwe
        jeszcze kilka lat temu.


    • klip-klap bez komentarza 08.04.04, 11:46
      rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040408/swiat/swiat_a_7.html


      Tragedii można było zapobiec

      DAVID SARVENAY

      DZIENNIKARZ REDAKCJI AFRYKAŃSKIEJ RADIA FRANCE INTERNATIONALE

      - Czy są dowody na to, że wspólnota międzynarodowa wiedziała o przygotowaniach
      do zbrodni ludobójstwa w Rwandzie?

      11 stycznia 1994 r., a więc trzy miesiące przed początkiem masowych
      eksterminacji, belgijski pułkownik Luc Marchal z międzynarodowej brygady sił
      MINUAR w Kigali, spisał zeznania informatora o pseudonimie "Jean-Pierre". Ów
      człowiek spełniał podwójne zadanie. Oficjalnie był jednym z odpowiedzialnych za
      ochronę prezydenta Juvenala Habyarimany i jego otoczenia. Nieoficjalnie
      organizował struktury zbrojnych milicji Hutu, czyli tworzył zręby - jak to
      nazwano później - aparatu ludobójstwa. "Jean-Pierre" wyjawił istnienie planu,
      zakładającego mordowanie "tysiąca Tutsi na dwadzieścia minut"; poinformował też
      pułkownika Marchala o rozlokowaniu w Kigali ok. 100 tajnych komórek uzbrojonych
      i przeszkolonych w tym celu ochotników. Wskazał miejsca, gdzie milicje Hutu
      ukrywały broń; jeden z takich magazynów znajdował się w podziemiach siedziby
      partii prezydenckiej.

      Rewelacje "Jean-Pierre'a" zostały niezwłocznie przekazane ze sztabu MINUAR do
      Departamentu Operacji Pokojowych ONZ w Nowym Jorku, którym kierował wówczas Kofi
      Annan. Towarzyszył im wniosek o zgodę na zlikwidowanie nielegalnych składów
      broni, i - przede wszystkim - rozbicie siatki milicji Hutu. Taka akcja byłaby
      zgodna z postanowieniami umowy z Aruszy, ustalającymi zasadę wewnętrznej
      równowagi politycznej między obu plemiennymi społecznościami Rwandy.

      W odpowiedzi ONZ stanowczo zakazała wszelkiej interwencji, zalecając jedynie
      "zaalarmowanie" prezydenta Habyarimany. Narody Zjednoczone nie zrobiły więc
      właściwego użytku z informacji o kapitalnej wadze, do których zyskały dostęp
      dostatecznie wcześnie, by móc zapobiec zaplanowanej rzezi w Rwandzie.

      Gdy zaś idzie o samego "Jean-Pierre'a", w zamian za swoje informacje chciał
      otrzymać wraz z rodziną azyl polityczny w Stanach Zjednoczonych, Francji lub
      Belgii. Wszystkie trzy kraje jego wniosek odrzuciły.
      NOT. G.D.

      rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040408/publicystyka/publicystyka_a_8.html
      • viper39 Re: bez komentarza 08.04.04, 13:55
        znaczy to mniej wiecej tak ONZ sie wypalila, biurokracji padaja na pysk w
        swojej niekompetencji i bezradnosci, wykorzystywani sa do jakichs lokalnych
        zagrywek i dopuki nie znajdzie sie jakis drugi twor (czyli cos w rodzaju ONZ
        ale dzialajace) to nadal ONZ bedzie dzialala i zyla jak czlowiek w spiaczce,
        ktory juz nic nie moze nawet oddychanie jest "zautomatyzowane", ale wspolczesna
        medycyna podtrzymuje go przy zyciu, bo jeszcze moze sie przydac.... tylko na
        co??
        swiat idzie ku zagladzie... jak sie ludzie nie obudza to juz pytanie pozostanie
        gdzie i kiedy....
        a tak tu moglbyc fajnie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka