Dodaj do ulubionych

Jacek Kaczmarski [ ' ]

10.04.04, 22:48
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2017268.html
O jego chorobie wiadomo było od dawna, ale taka wiadomośc zawsze smuci.
Odszedł człowiek, który podtrzymał w Narodzie ducha w trudnych czasach stanu
wojennego i wzniecił entuzjazm w przededniu upadku komuny. Pamiętam jego
audycje w "Głosie Ameryki", których jako uczeń ogólniaka słuchałem z zapartym
tchem.

Ten rok obfituje w smutne wiadomości. Nie tak dawno pożegnaliśmy Krzystofa
Dzierżawskiego, jednego z najlepszych ekonomistów. Teraz żegnamy Jacka
Kaczmarskiego.

Część Jego pamięci.
Obserwuj wątek
    • przycinek.usa Re: Jacek Kaczmarski [ ' ] 10.04.04, 22:57
      Najgorsze, ze byc moze dzieli nas jedynie krok od nowego, skutecznego leku na
      raka.
    • robisc RWE 10.04.04, 22:57
      To jednak chyba było Radio Wolna Europa, a nie Głos Ameryki. Wówczas słuchałem
      obudwu.
    • deluc Re: Jacek Kaczmarski [ ' ] 11.04.04, 00:54
      Zawsze bardzo go lubilem

      Oto jeden z moich dwoch najbardziej ulubionych (drugi to "Korespondencja
      klasowa...") utworow:

      "Epitafium dla Boba Dylana"

      Ocean w nas śpi
      I horyzont z nas drwi
      Płytka fala fałszywie się mieni
      A prawdziwy jest rejs
      Do nieznanych ci miejsc
      Kiedy płyniesz na przekór przestrzeni

      I na tej z wielu dróg
      Po co ci para nóg
      I tak dotrzesz na pewno do końca
      Niepotrzebny ci wzrok
      Żeby wyczuć swój krok
      I nie musisz wciąż radzić się słońca

      Wielbicieli i sług
      Tłum ci zawisł u nóg
      To wolności twej chciwi strażnicy
      Zaprowadzisz ich tam
      Gdzie powinieneś być sam
      Z nimi żadnej nie przejdziesz granicy

      Zlekceważą twój głos
      Którym wróżysz im los
      Od jakiego ich nic nie wyzwoli
      Bo zabije ich las
      Rąk co klaszczą na czas
      W marsza rytm co śmierć niosąc nie boli

      Patrz jak piją i żrą
      Twoją żywią się krwią
      I żonglują słowami twych pieśni
      Lecz nic nie śni im się
      A najlepiej wiesz że
      Nie istnieje wszak to co się nie śni.

      By przy śmierci twej być
      Płakać śmiać się i drwić
      To jedyny cel twojej eskorty
      Oddaj komuś rząd dusz
      I na własny szlak rusz
      Tam gdzie żadne nie zdarzą się porty

      Mówić będą żeś zbiegł
      Ale wyjdą na brzeg
      I zdradzieckie ci lampy zapalą
      Ale ty patrząc w dal
      Płynąć będziesz wśród fal
      Aż sam wreszcie staniesz się falą...

      • marcepanna Re: Jacek Kaczmarski [ ' ] 11.04.04, 07:57
        a mnie on nudzil zawsze i wolalam Abbe
    • bebokk [ ' ][ ' ][ ' ][ ' ][ ' ][ ' ][ ' ][ ' ][ ' ] 11.04.04, 20:49
      Mury i Jałta to moje ulubione
    • wolo Re: Jacek Kaczmarski [ ' ] 13.04.04, 09:38
      Nie mam ulubionych. Każda z tych piosenek była kiedyś ulubioną. Każda z nich
      będzie. Której bym nie słuchał to wydaje się ulubiona.
      To rzeczywiście jakaś zaraza z tymi pożegnaniami. Miejmy nadzieję, że to na
      razie koniec.
      • przycinek.usa Re: Jacek Kaczmarski 13.04.04, 09:48
        Przyznaje, ze jest to tak smutne, ze z kazdym dniem uczucie pustki narasta.
        Nie wiem jak wy, ale ja jestem bardzo przywiazany do niektorych z tych piosenek.
        Pamietacie koncerty ze swiecami w rekach i kazdy stal, bo ze wzruszenia
        usiedziec nie mogl?

        Cala publicznosc spiewala. To wielka strata.
        • franzmaurer Pardon... 14.04.04, 11:04
          Pardon, może wtrące coś nie tak ale...
          Jednym z najbardziej wstrząsających na swój sposób zdjęć dokumentujących nasze
          ostatnie 15 lat jest fotka Kaczmarskiego dekorowanego przez Kwacha z okazji
          50-cio lecia ZSP Krzyżem Oficerskim...
          Potem był jeszcze koncert dla SLD'owskich notabli...

          Różnych osobistych wolt i nawróceń było w naszym polskim grajdołku sporo -
          zazwyczaj miały charakter kuriozalno-koniunkturalny - Celiński, Czarnecki etc...

          Wolta jaką wykonał Jacek Kaczmarski w 2000 roku przyjmując "blachę za służbę"
          jak mówili niektórzy to był jakiś kompletny absurd którego nawet teraz nie
          jestem w stanie pojąć...
          • przycinek.usa Re: Pardon... 14.04.04, 11:24
            Sluchaj, to jest ponadczasowe. Mnie to nie obchodzi. Mnie chodzi o samo uczucie.
            Jak sie jego slucha to co mnie obchodza jego grzeszki? Tak jakbysmy my byli
            Swieci. Jego piosenki sa takie, ze mnie w dolku sciska.

            To sa czasy nadziei, ktore sie nie wroca. To jest strata bezwzgledna.
            Stracilismy czlowieka, ale tez czesciowo stracilismy czesc siebie.
            Im wiecej takich wydarzen tym bardziej doskwiera swiadomosc, ze mlodosc sie nie
            wraca. A ze mial zaslugi "dla Ojczyzny"? Coz, mnie to obojetne.


            • franzmaurer Re: Pardon... 14.04.04, 22:20
              przycinek.usa napisał:

              > Sluchaj, to jest ponadczasowe. Mnie to nie obchodzi. Mnie chodzi o samo
              > uczucie.
              > Jak sie jego slucha to co mnie obchodza jego grzeszki? Tak jakbysmy my byli
              > Swieci. Jego piosenki sa takie, ze mnie w dolku sciska.
              > To sa czasy nadziei, ktore sie nie wroca. To jest strata bezwzgledna.
              > Stracilismy czlowieka, ale tez czesciowo stracilismy czesc siebie.
              > Im wiecej takich wydarzen tym bardziej doskwiera swiadomosc, ze mlodosc sie
              > nie wraca. A ze mial zaslugi "dla Ojczyzny"? Coz, mnie to obojetne.

              To jest ponadczasowe dlatego że Kaczmarski Wielkim Poetą był a ponadto niesiesz
              cały bagaż wspomnień. Mnie też coś skręca kiedy patrzę sobie na pudło z
              kasetami które słuchałem 15 lat temu w Zawoji, z paczką którą pokazywał
              "Dziennik" kiedy tłukliśmy chodniki pod ruskim konsulatem w Krakowie smile

              I im bardziej się zastanawiam tym bardziej nie rozumiem - gość wojował z
              systemem który opierał się na krańcowej obłudzie, o deptaniu ludzkich
              charakterów już nie wspomnę.
              I w pewnym momencie zdecydował się przyjąć odznaczenie nadane przez typowy
              produkt tego systemu - czerwonego "sykrytorza" z lewym dyplomem który chlał
              wódę na zjazdach z towarzyszami kiedy inni dostawali łomot za to że mieli
              odwagę pisać na murach...

              Sorry, gdybym ja przyjął order od Kwacha to bym się czuł jak człowiek który
              jednego dnia pluł na krucyfiks a drugiego poszedł do komunii...
              • robisc Re: Pardon... 14.04.04, 22:52
                franzmaurer napisał:

                "To jest ponadczasowe dlatego że Kaczmarski Wielkim Poetą był a ponadto
                niesiesz cały bagaż wspomnień. Mnie też coś skręca kiedy patrzę sobie na pudło
                z kasetami które słuchałem 15 lat temu w Zawoji, z paczką którą pokazywał
                "Dziennik" kiedy tłukliśmy chodniki pod ruskim konsulatem w Krakowie smile"

                No, no Franz z Ciebie to niezły numer smile Też byłem 14 lat temu ze studencką
                paczką pod namiotami w Zawoi. Ale Kaczmarskiego nie słuchaliśmy. Za to baaardzo
                dużo i głośno śpiewaliśmy Perfect, Kult, TLove itp. smile
                • franzmaurer Re: Pardon... 14.04.04, 23:05
                  robisc napisał:

                  > No, no Franz z Ciebie to niezły numer smile Też byłem 14 lat temu ze studencką
                  > paczką pod namiotami w Zawoi. Ale Kaczmarskiego nie słuchaliśmy. Za to
                  > baaardzo dużo i głośno śpiewaliśmy Perfect, Kult, TLove itp. smile

                  Myśmy mieli gościa, rasowego punka - zawsze woził kupę kaset z Moskwą, Siekerą,
                  Patologią Ciąży i innym takimi fajnymi rytmami wink

                  Ze dwa razy to przez nockę całą śpiewaliśmy na zmianę "Nieprzemakalnych",
                  "Kurort", piosnki patriotyczne "Dzieci polskie broń, bolszewika goń! goń!
                  goń!", Kaczmarskiego, Janerkę i "Polskę" Kultu oczywiście...
                  Finał był taki że nad ranem wychodziło z tego "bolszewika broń, dzieci polskie
                  goń" i "Zwiń majdan, połam bar... a mury fruną, fruną, fruną..." smile)

                  Ech... to se ne wrati sad((((
                  • robisc Re: Pardon... 14.04.04, 23:23
                    franzmaurer napisał:

                    > Ech... to se ne wrati sad((((

                    Ano sad to były specyficzne czasy. Moje studia przypadły akurt na okres
                    panowania Wałesy - czyli początek transformacji. Było biednie, jak to u
                    studenta, ale wesoło. Pojęcie "wyścig szczurów" bylo zupełnie nieznane (a
                    propos próbuje zapisac do przedszkola swojego malca, i okazuje sie , ze
                    selekcja w dobrych przedszkolach jest już na poziomie czterolatków!).

                    Z perspektywy tamtych lat oceniam, ze nasze pokolenie, tj. dzisiejszych
                    trzydziestoparolatków jest majwieszym beneficjenem przemian. Młodośc upłynęła
                    nam na zabawie, a po studiach kariery były bardzo szybkie i pieniądze niezłe.
              • kontrowers Re: Pardon... 17.04.04, 01:31
                Aleksander Kwaśniewski jest demokratycznie wybranym prezydentem Polski, nikt go
                nam nie narzucił.
                Możesz go nie lubić, nie zgadzać się z jego poglądami, ale nie pluj na głowę go
                państwa, prawicowy oszołomie!!!
                • franzmaurer Re: Pardon... 17.04.04, 04:35
                  kontrowers napisał:

                  > Aleksander Kwaśniewski jest demokratycznie wybranym prezydentem Polski, nikt
                  > go nam nie narzucił.
                  > Możesz go nie lubić, nie zgadzać się z jego poglądami, ale nie pluj na głowę
                  > go państwa, prawicowy oszołomie!!!

                  użeszty... motylanoga... aż mną coś trząchneło o czwartej nad ranem... wink)

                  Żebyś Ty chociaż starał się zrozumieć tym milimetrem szarej substancji com ja
                  chciał powiedzieć...

                  A na opasłego czerwonego pijaczka to jeszcze nie raz zdążymy napluć kiedy żadną
                  głową nie będzie...
                  • wolo Re: Pardon... 17.04.04, 14:05
                    Widzisz Franc, to chyba nie jest tak, że Kwaśniewski wybielił się dając order
                    Kaczmarskiemu a ten drugi od razu się pobrudził. Wziął, nie wziął - moim
                    zdaniem nie wiele to zmienia. Nie przyjmując orderu mógłby być posądzony o
                    oszołomstwo lub coś w tym rodzaju.

                    Kiedyś słyszałem taką anegdotę. To było za prezydenta Clintona /podobno
                    autentyczny fakt/. Clinton poszedł gdzieś pobiegać (miał to w zwyczaju, nawet
                    jak był u nas to biegał). No i tam byli jacyś zwykli ludzie - turyści czy inni
                    joggerzy - i robili sobie zdjęcie. Clinton chciał się im jakoś przypodobać i
                    przystanął i chyba też zaczął pozować do tego zdjęcia. A do tych ludzi mówi -
                    no mamy taką piękną pogodę, a wy będziecie jeszcze mieli zdjęcie z prezydentem,
                    czego więcej jeszcze można chcieć? Taki niby głupi żart. Odpowiedź jednego z
                    obecnych była następująca. Chcielibyśmy żeby to było zdjęcie z prezydentem
                    Bushem. My też wolilibyśmy aby to był order z rąk innego prezydenta. W każdym
                    bądź razie nie przyjęcie tego orderu też byłoby zgrzytem.
                    • franzmaurer Re: Pardon... 17.04.04, 18:24
                      wolo napisał:

                      > Widzisz Franc, to chyba nie jest tak, że Kwaśniewski wybielił się dając order
                      > Kaczmarskiemu a ten drugi od razu się pobrudził.

                      IMHO jedna część Twojego zdania jest prawdziwa.

                      > My też wolilibyśmy aby to był order z rąk innego prezydenta. W każdym
                      > bądź razie nie przyjęcie tego orderu też byłoby zgrzytem.

                      No więc własnie k-a mać o to mi chodzi...
                      Zwłaszcza że Kaczmarski nie był jakimś trzeciorzędnym dysydentem który w pewnym
                      momencie posadził swój tyłek przy Okrągłym Stole czy przebaczał Czesiowi
                      Kiszczakowi jak niektóre Autorytety Oralne...
                      Nie był politykiem który zawsze się może wykręcić siankem pt "polityka to sztuka
                      kompromisów"

                      Był Artystą który w pewnym momencie z niejasnych powodów brzydko mówiąc zrobił
                      sobie z gęby cholewę... dziesiątki ludzi którzy za swoje przekonania mieli
                      poodbijane nerki jakoś potrafiło Kwaśniewskiemu powiedzieć "a wała, nie jesteś
                      prezydentem wszystkich Polaków".

                      Jak się całe życie śpiewa ku 'pokrzepieni serc i utwardzeniu kręgosłupów' to
                      branie orderu z rąk byłego sykrytorza to jest dopiero zgrzyt.
                      No powiedz tak uczciwie - jakbyś przyjął teraz newsa że Kaczmarski zaśpiewał na
                      zjeździe SLD?? A tak właściwie było...

                      Nie wiem co Kaczmarskiemu zmiękczyło kręgosłup i pewnie się nie dowiem ale
                      naprawdę głupio się poczułem kiedy 4 lata temu zobaczyłem wspólne zdjęcie z
                      Kwachem - każdego bym się chyba spodziewał - może nawet bardziej Staszewskiego
                      niż Kaczmarskiego wink
    • krzysztofsf Re: Jacek Kaczmarski [ ' ] 13.04.04, 11:05
      sad(((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka