zamieszanie
04.08.11, 20:40
Czołem,
panie i panowie, śledzę uważnie forum, ale nie zajmuje Wam czasu, no chyba, że inaczej już nie mogę. Rok temu pytałem, w wątku, co sądzicie o pomyśle: forum.gazeta.pl/forum/w,17007,111745100,111745100,CHF_a_EURO_a_PLN.html - czy nie wyjść z kredytu chf na rzecz euro (takie rzeczy trudno się szacuje po roku, więc nie wiadomo czy pomysł byłby trafny).
I teraz - całe szczęście nie desperacka - inna próba zabezpieczenia się absolutnego szaraczka przeciwko swojemu wciąż rosnącemu zadłużeniu frankowemu.
Mam większą gotówkę. 1/5 złoto. I dotąd myślałem reszta w PLN, a jak opadnie CHF, to w CHF, jako hedge przeciwko przyszłym stopom SBN, rosnącemu kursowi do PLN - ale zdaje się nie zdążyłem. CHF po 4. Inflacji na PLN boję się strasznie i tak sobie pomyślałem.
USD? Bo jeśli dalej będą takie perturbacje i będzie jak było, to USD podrożeje, a i tak do CHF jest obecnie tani. Do PLN relatywnie też. Nie sądzę, żeby PLN urósł, ale USD jak najbardziej - czy QE3 jest czy go nie ma.
Będę wdzięczny za jakąkolwiek opinię. Jeśli chcecie poznać swoje opinie sprzed roku odnośnie rad dla frycowiczów, to polecam stary wątek, podawany powyżej.
pozdrawiam,
zamieszanie.