Dodaj do ulubionych

Negatywna perspektywa kredytowa

15.11.11, 12:14
Moody's obniżył perspektywę kredytową polskiego sektora bankowego do negatywnej.

Oficjalne powody:

-złe perspektywy gospodarki
-zależność od krótkoterminowych depozytów
-kredyty w CHF

Nominaci Platformy na stanowiskach szefa NBP i szefa KNF, oczywiście - zdumieni, ale to urzędowo.

Jeśli Moody's ma rację, to czego się, tak naprawdę, obawia?

Na mój gust - scenariusza ucieczki kapitału z Polski (co dość naturalne przy skurczu deflacyjnym, stowarzyszonym ze złym stanem finansów publicznych), znaczącej deprecjacji złotówki i wielkich strat na kredytach walutowych.

Co gorsza, Sbierbank się już przymierza do kupowania masy upadłościowej po tym, co się chyba kroi.

Czyli - mamy perspektywę kryzysu walutowego i ostrego startu kapitałowej kolonizacji Polski przez Rosję. Fajny ten Donald z Janem Krzysztofem, Vincentem i Markiem - nieprawdaż?

Obserwuj wątek
    • herr7 Tomasz Urbaś pisze o ataku 15.11.11, 13:33
      spekulantów, do którego ma dojść w grudniu tego roku. Czyżby znał jakieś tajne informacje na ten temat, czy jedynie wynika to z przeczucia?
      • glupi_jasio Re: Tomasz Urbaś pisze o ataku 15.11.11, 13:43
        herr7 napisał:

        > spekulantów, do którego ma dojść w grudniu tego roku. Czyżby znał jakieś tajne
        > informacje na ten temat, czy jedynie wynika to z przeczucia?

        O ile wiem, ma argument: chodzi o skorzystanie z faktu, że prawo polskie nakłada ustawowe obowiązki na rząd (reguły bezpieczeństwa dla budżetu) w przypadku przekroczenia na koniec roku progów 55% i 60% relacji dług publiczny do PKB.

        W związku z poważnymi perturbacjami politycznymi, wynikającymi z cięć po przekroczeniu konstytucyjnych progów zadłużenia i z tym, że część długu publicznego jest nominowana w walutach obcych, można oczekiwać, że rząd i NBP będą mocno bronić kursu złotówki na koniec roku. Ale uwarunkowania są niekorzystne, więc spekulanci mogą przełamać tę obronę. Tak rozumiem Urbasia.


        • szczurek.polny Urbaś ma rację, ale tylko trochę 15.11.11, 22:13
          Pan Urbaś ma rację, ale tylko trochę. Około 1/3 polskiego długu to dług w walutach obcych, który podlega przeliczeniu na PLN. Jeśli złoty umacnia się o 10% (na przykład z 4,44 PLN/EUR do 4,00 PLN/EUR) to cały dług wyrażony w złotych zmniejsza się o 3,3%. Stosunek długu do PKB uległby wtedy poprawie o 2 punkty procentowe, na przykład z 61,9% na 59,9%.

          Trzeba jednak wiedzieć, że rząd już od kilku lat prowadzi "podwójną księgowość" - inne liczby służą do wyliczania wskaźników na użytek wewnętrzny, a inne - zgodne z ESA95 - raportowane są do Brukseli. Komisja Europejska przymyka na takie praktyki oko, stojąc na stanowisku, że rolowanie własnych obywateli jest wewnętrzną sprawą państw członkowskich i nie można w to ingerować, o ile raporty przesyłane do Komisji są rzetelne.

          O ile więc ekipa Tuska nie może zmienić reguł ESA95, o tyle ma pełną swobodę kształtowania i stosowania własnych, krajowych definicji i reguł księgowania. Co więc może ugotować "Kucharz Roku" (copyright by SiP), aby utrzymać stosunek długu do PKB poniżej 60%? Poniżej kilka prostych pomysłów, a jestem pewien, że minister Rostowski ma ich więcej. Zaletą przedstawionych metod jest to, że można je stosować łącznie, jedna nie wyklucza drugiej.

          1) Zwiększmy PKB (na papierze). Doliczmy do PKB dochody z prostytucji, handlu narkotykami, obrotu kradzionymi autami samochodowymi. Albo powiększmy PKB o arbitralnie ustalony współczynnik aby uwzględnić szacunki dotyczące szarej strefy.
          2) "Zorba-swapy walutowe". Robi się to tak: wypuszcza się obligacje w walucie obcej, na przykład na kwotę 1 mld EUR, czyli dług zwiększa się o 4,43 mld PLN. Następnie w sklepiku Gminnej Spółdzielni (w skrócie GS) dokonuje się operacji swapu tego 1 mld EUR na PLN. W tego typu transakcjach strony ustalają kurs między sobą. Ponieważ transakcja jest odwracalna to znając elastyczność Gminnej Spółdzielni za odpowiednią prowizją możliwe jest wynegocjowanie kursu np. 12,00 PLN/EUR. A co, nie można się tak umówić? Wolny rynek jest, nie? Za te 12 mld PLN skupuje się tuż przed Sylwestrem bony skarbowe. Dług spada o 12 mld PLN, a odejmując "zainwestowane" 4,43 mld PLN uzyskuje się "poprawę" zadłużenia o ponad 7,5 mld PLN. Co prawda po Nowym Roku trzeba będzie ten 1 mld EUR odkupić po niezbyt korzystnym kursie 12,00 PLN/EUR, ale to już pójdzie na konto przyszłorocznego deficytu. W końcu to rząd (no dobra, Sejm, ale co to za różnica?) decyduje jak na wewnętrzny użytek księgować swapy walutowe.
          3) Nie wliczajmy jakiegoś długu. Na przykład Partnerstwo Publiczno-Prywatne. No niech będzie ten symboliczny 1% prywatnego, reszta publicznego. I niech taki podmiot ma 100% gwarancje skarbu państwa (w końcu już parę lat temu zrezygnowaliśmy z wliczania kwot poręczeń i gwarancji do długu, nieprawdaż?). Reguły, kiedy takiego długu PPP można nie wliczać do długu GG są zdefiniowane w ESA95 i są dosyć ostre, ale przecież na wewnętrzny użytek możemy je lekko zmodyfikować, nie?
          4) Zmieńmy sposób wyliczania 60%. Naiwniacy sądzą, że wystarczy podzielić jedną liczbę przez drugą. Ale gdzie jest napisane, że tak musi być? Może "właściwiej" byłoby, aby wykluczyć wpływ przejściowych zawirowań na rynkach finansowych, wziąć średnie zadłużenie z 3 lat? A może z pięciu? Skoro można było prowadzić rozważania, czy dzień wyborów może trwać dwa dni, to chyba jakaś trochę przetarta ścieżka już jest.

          A jeśli się nie uda? Co się stanie, jeśli stosunek długu do PKB 30 grudnia 2011 roku przekroczy 60%? No nic się nie stanie.

          Najpierw trzeba oficjalnie policzyć i ogłosić PKB i dług. GUS (PKB) i Ministerstwo Finansów (dług i wykonanie operacji dzielenia) mają na to czas do końca maja 2012 roku. Potem Sejm ma obowiązek zastosowania reguł oszczędnościowych w pracach nad budżetem na 2013. Tak więc w 2012 roku NIC się nie zmienia, ewentualne konsekwencje byłby odczuwalne w 2013 roku.

          A przecież może się zdarzyć i tak, że między majem a grudniem 2012 roku Sejm znowelizuje ustawę o finansach publicznych i usunie lub znacznie osłabi reguły oszczędnościowe. Że niezgodne z Konstytucją, że Trybunał Konstytucyjny? Zanim Trybunał się zbierze, to Sejm zdąży już na podstawie znowelizowanej ustawy uchwalić budżet. No wicie, rozumicie, poczeba taka była.

          Między budżetem na 2013 rok a jego realizacją też może być jakaś rozbieżność. Zdarzało się, że planowano deficyt 20 mld PLN, a wychodziło 40 mld PLN. To może się zdarzyć i tak, że się zaplanuje i uchwali zero, a w praktyce wyjdzie 20 mld PLN deficytu. Możliwe? Pewnie, że możliwe.

          No i wreszcie wyjście ostateczne: wprowadzenie stanu wyjątkowego lub wojennego. Nie żeby zaraz strzelać do ludzi... Po co? Chodzi przecież tylko o to, że w czasie stanu wyjątkowego lub wojennego stosowanie reguł ostrożnościowych zostaje zawieszone. Nie jestem pewien, czy wystarczy stan wojenny na terenie jednej gminy, czy też musi być w całym kraju. No ale sprawni konstytucjonaliści z łatwością udowodnią, że jest właśnie tak jak miało być. Nawet wroga nie trzeba jakiegoś konkretnego. Wystarczy cyberatak: "zewnętrzne zagrożenie państwa" spowodowane działaniami w "przestrzeni przetwarzania i wymiany informacji tworzonej przez systemy teleinformatyczne wraz z powiązaniami między nimi oraz relacjami z użytkownikami"
          • szczurek.polny Wiadomość z ostatniej chwili - jest OK 15.11.11, 22:49
            Wiadomość z ostatniej chwili, ale za to od kogo! Prosto z kuchni, prawie od samego Wielkiego Szefa. Wszystko jest pod kontrolą, deficytu już prawie nie ma.

            wyborcza.biz/biznes/1,100896,10649196,Dziura_w_kasie_panstwa_znacznie_mniejsza_niz_zakladano.html
            Zegar długu zap..ala jak dziki, a tu takie zaskoczenie: deficyt malutki. Wszystko wymasowane, posolone i przyprawione, spokojnie pichci się od miesięcy. Żadnej paniki na koniec grudnia nie będzie. Byle tylko forsa była w kasie, a cyfry długu to można pokazać jakie się tylko chce.
    • klip-klap wladza juz sonduje nastroje 15.11.11, 18:04
      Sprawdzaja co sie stanie ze slupkami poprzez kontrolowane przecieki.

      "Ograniczenie becikowego i ulg na dzieci oraz reformy równoważące finanse publiczne - takie plany ma ogłosić Donald Tusk podczas swojego expose 18 listopada.

      Jak wynika z nieoficjalnych informacji Rzeczpospolitej, propozycje będą uzależnione od wzrostu PKB i tego, czy kraj dotknie recesja. Wariant najbardziej optymistyczny zakłada, że z ulgą pożegnają się osoby posiadające dwoje lub jedno dzieci."
      www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/sa;pierwsze;przecieki;z;expose;tuska,150,0,966806.html
      • leny20-4-7 Re: wladza juz sonduje nastroje 15.11.11, 18:30
        Klip ale o czym my tutaj mowimy...

        becikowe:1000pln x 300.000dzieci ( zgaduje) = 300M
        ulga na dzieci to podobno ok. 7mld pln

        raczej za malo na cokolwiek konkretnego.
        • glupi_jasio tak 15.11.11, 19:41
          Zgaduję: becikowe za pół miliarda zostanie, ulgi PIT (kilka mld zł) i stawki VAT (kilkanaście mld zł), likwidacja OFE + zmiana statusu KRUS (paęrdziesiąt mld zł) - to wejdzie.

          Ta władza działa tak: wrzuca działanie chore, ale mało zyskowne, jako balon próbny, a potem, z ulgą, obywatele się przekonują, że to "tylko" VAT i PIT wzrosną.
          • lastboyscout Re: tak 15.11.11, 20:34


            Tak ale wlasciwe pytanie brzmi co dalej?
            Potrzeba pieniadza!
            Tymczasem on znika a dokladnie jest coraz szybciej eksportowany.

            Sciaganie z rynku coraz wiekszej masy pieniadza to ciecie po zylach ledwie dychajacego krwioobiegu (podatki sie tylko obniza a ulgi moga dotyczyc wylacznie kosztow pozyskania dochodu!)
            Kroplowka (mozliwosci dalszego zadluzania) wysycha.
            Na koniunkture to sobie jeszcze poczekamy, zreszta co ona zmienia skoro zyski swietnie poprawiaja statystyki (tzw. przedsiebiorstw W Polsce) ale w praktyce sa eksportowane, przy koniunkturze na swiecie tymbardziej/ przy dekoniunkturze na swiecie tymbardziej=ucieczka w bezpieczniejsze waluty.
            Drukowac w mysl powyzszego tymbardziej nie mozna (inflacja co prawda trzyma sie mocno ale nie ta drukowana).

            Wiec deflacja ale ta dobije wszystko.

            Zabawne, ze to ..... rozowi uparcie nazywaja ... liberalna gospodarka rynkowa !wink
            • leny20-4-7 warto pamietac Konstytucja RP art. 216 ustęp 5. 15.11.11, 21:33
              „Nie wolno zaciągać pożyczek lub udzielać gwarancji i poręczeń finansowych, w następstwie których państwowy dług publiczny przekroczy 3/5 wartości rocznego produktu krajowego brutto. Sposób obliczania wartości rocznego produktu krajowego brutto oraz państwowego długu publicznego określa ustawa[1].

              a ustawa o finansach publicznych z dnia 27 sierpnia 2009r. szczegółowo określa progi ostrożnościowe, w przypadku przekroczenia których rząd zobowiązany jest do podjęcia określonych (także w ustawie) kroków. Artykuł 86 Ustawy o finansach publicznych określa 3 progi ostrożnościowe.

              pl.wikipedia.org/wiki/Progi_ostro%C5%BCno%C5%9Bciowe_w_Polsce
              ale wystarczy spojrzec chociazby tu: en.wikipedia.org/wiki/Filetongue_outublic_debt_percent_gdp_world_map.PNG

              aby zoabczyc, ze kraje takie jak RFN, Francja, UK - pomimo analogicznych zapisow Paktu Stabilnosci i Wzrostu nic sobie nie robia z Procedury Nadmiernego Deficytu. takze kraje pokroju USA czy Japan zadnego progu miec nie musza miec...

              wszyscy wiemy, ze zanim gruby schudnie poprzez deflacje to chudy wczesniej umrze z glodu. czyzby wiec BGK i teoria vice versy byla ostatnia deska ratunku dla tego smutnego kraju znad Wisły?


              ps. sory ze pod Toba, ale chcialem zeby dobrze gralo z tym co napisales. mysle, ze zrozumiesz.


              • lastboyscout Re: warto pamietac Konstytucja RP art. 216 ustęp 15.11.11, 22:57

                Zgoda ale ja nie uwierze, ze ty wierzysz, ze polskie progi konstytucyjne (juz od momentu ich stworzenia!) mogly miec jakikolwiek inny cel niz PROPAGANDOWY
                (w koncu nieprzypadkowo sa sztywno uwiazane do jeszcze wiekszej farsy - zlotowki balcerowki).

                Reszta to juz tylko wybor najsmieszniejszej tym MANIPULACJA KONSTYTUCJA (???!!!)
                co tutaj swietnie opisal Szczurek:

                forum.gazeta.pl/forum/w,17007,130698742,130719530,Urbas_ma_racje_ale_tylko_troche.html?wv.x=2
                >czyzby wiec BGK i teoria vice versy byla ostatnia deska ratunku dla
                > tego smutnego kraju znad Wisły?

                Napisalem deflacja bo ona wynika z braku pieniadza ale deflacja oznaczalaby tez wzmocnienie zlotego a to jest BEZSENSOWNE bo wtedy realny koszt obslugi dlugu wzroslby jeszcze bardziej.
                Oczywiscie, ze rozowi moga/chca zrobic i taki bezsens aby (doraznie)
                podtrzymac te agonie i jeszcze bardziej napchac kieszenie swoim mocodawcom.

                Wtedy jednak w naszej dyskusji nalezaloby oddzielic tematy ekonomiczne od przestepstw kryminalnych


                > ps. sory ze pod Toba, ale chcialem zeby dobrze gralo z tym co napisales. mysle,
                > ze zrozumiesz.

                Leny, lubie ciebie a nie lubie czy tez raczej nie rozumiem sposobu w jaki piszesz i
                sposobu w jaki traktujesz tutejsze ubectwo.
                Nic personalnego. Pozdrawiam.
                • leny20-4-7 Re: warto pamietac Konstytucja RP art. 216 ustęp 15.11.11, 23:47
                  to pojde za ciosem.


                  cel wprowadzenia progów.

                  mozliwych jest kilka mozliwosci:
                  1. faktycznie propaganda - majaca na celu UWIARYDOGNIENIE polskiego zlotego jako waluty, ktory moze sie deprecjonowac aka "szmacic" ale tylko do pewnego momentu. co w zamysle ojcow zalozycieli mialo byc argumentem dla globalnych dawcow kapitalow, a to wlasnie kapitalow po latach komunizmu nie bylo.
                  2. dyspozycja z zewnatrz. maly i nic nie znaczacy kraj pomiedzy Berlinem, a Moskwa.mala/nowa waluta swiezo po inflacji...to niechaj stoja ( w mysl zasady stoisz to sie cofasz) za sprawa blokujacych progow...a my kokodzambo i do przodu! co ladnie oddaje watek 300mld Vince.

                  Szczurek - szapo ba!

                  idac droga Vinca. celem jest zdobycie wszystkich wartosciowych rynkow, aktywow. spojrz na to co jeszcze jest w gestii ministerstwa skarbu. zapotrzebowanie i chec jest...ale drogo kupic, tanio sprzedac i glupio sie ozenic to tylko Polak potrafi.

                  kwestia otwarta jest tajming oraz co bardziej istotne droga wykupu. czy deflacyjnie czy inflacyjnie. ale na takie rozwazania to wyciagnij madrzejszych ode mnie.

                  koncze
                  pozdro,
                  • lastboyscout Timing 16.11.11, 00:21

                    > cel wprowadzenia progów.

                    Mowi sie: cel wprowadzenia tzw. liberalizmu w Polsce wink
                    (w wyszukiwarce wpisuje sie slowa kluczowe: lastBoyScout i BUM)


                    > kwestia otwarta jest tajming oraz co bardziej istotne droga wykupu.

                    Jak udowodniaja wyniki wyborow w Polsce z ostatnich 20 lat (osobiscie oczywiscie wolalbym myslec, ze byly sfalszowane bo to jest roznica byc glupim a oglupionym) narod specjalnej troski idealnie poddaje sie metodzie kija i marchewki.

                    Zalozymy sie, ze bez zmruzenia oka odda najpierw lasy panstwowe aby sfinansowac swoj nowy podatek kastralny po uwolnieniu stop a Pomorze i Slask za niemieckie paszporty?

                    Kiedys sie ze mnie smiali kiedy tak pisalem:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,17007,38444237,38444237,Skazani_na_twarda_szantazowani_twarda_.html
                    forum.gazeta.pl/forum/w,17007,126043008,126288196,Re_dopytujac.html
            • lastboyscout Starzy zgasza swiatlo po mlodych 16.11.11, 04:49

              Najpierw cytat z mojej stopki, niezwykle aktualny...he,he bo nieprzypadkowo go wybralem ! wink

              ..."Nie pytaj, co rząd może zrobić dla Ciebie. Zapytaj czy mógłby tego nie robić"...

              A teraz pytanie z czerwonego "referendum" z listopada 1987 roku:

              Czy wolisz aby bylo lepiej pod warunkiem oddasz rzadowi swoje resztki pieniedzy i wolnosci?

              (pierwotna wersja pytan referendalnych mila dotyczyc zmiany konstytucji, oddania wladzy Jaruzelskiemu jako dyktatorowi)

              pl.wikipedia.org/wiki/Referendum_1987

              A na koniec rozowa agitka z listopada 2011 roku:
              (juz po przejeciu przeydenta, rzadu, parlamentu i sluzb przez rozowych na drodze zamachu)

              wyborcza.biz/Firma/1,101618,10649481,Zamiast_podnosic_skladke_rentowa__podniesmy_skladke.html
    • robisc Re: Negatywna perspektywa kredytowa 16.11.11, 19:03
      hmmm...ciekawe, tymczasem w realu trwa walka o kazdego chetnego kredytobiorce, a marze na krotkich kredytach spadly ponizej 1pp.; z rozrzewnieniem wspominam rok 2009 r., kiedy przestraszona konkurencja przestala udzielac kredyty i mozna bylo wistowac marze na 2-3 pp.; co jeszcze ciekawsze w wynikach firm nie widac kryzysu, byc moze do czasu, ale na razie jest spokoj; jakby nie bylo mamy w branzny rekordowe wyniki w historii, stad lamenty cokolwiek przedwczesne
      • glupi_jasio Re: Negatywna perspektywa kredytowa 16.11.11, 21:42
        robisc napisał:

        > hmmm...ciekawe, tymczasem w realu trwa walka o kazdego chetnego kredytobiorce,
        > a marze na krotkich kredytach spadly ponizej 1pp.; z rozrzewnieniem wspominam r
        > ok 2009 r., kiedy przestraszona konkurencja przestala udzielac kredyty i mozna
        > bylo wistowac marze na 2-3 pp.; co jeszcze ciekawsze w wynikach firm nie widac
        > kryzysu, byc moze do czasu, ale na razie jest spokoj; jakby nie bylo mamy w bra
        > nzny rekordowe wyniki w historii, stad lamenty cokolwiek przedwczesne


        Pytanie, jaki jest portfel złych kredytów i jak będzie wyglądał za pół roku.

        To prawda, że - na razie, też nie widzę kryzysu w moich prywatnych wskaźnikach regresywnych, ale: podatki będą rosły, nieruchomości już tanieją, banki z UE już wycofują kapitały z Polski, koniunktura odczuje tak wzrost podatków, jak zacieśnienie fiskalne. Pytanie o kurs waluty i implikacje dla kredytów w CHF oraz dla wartości zabezpieczenia tych kredytów.

        Rybiński pisał niedawno o dość niekorzystnej dla Polski - Międzynarodowej Pozycji Inwestycyjnej, która bardzo istotnie uwrażliwia nas na skutki bankructw i repatriacji kapitału w strefie euro. Dopóki EBC zadrukowuje jakoś długi, Polska gospodarka i system bankowy wciąż jadą na inflacyjnej fali, ale już widać - że coraz to słabiej wygląda (zwłaszcza - jeśli idzie o kredytobiorców), a zapowiada się, że będzie jeszcze nieźlej.


        Myślę, że papierkiem lakmusowym realnej sytuacji banków i gospodarki są ceny nieruchomości i kurs waluty.







        • leny20-4-7 transport 16.11.11, 22:56
          najlepsza oferta jaka widzialem badz slyszalem ostatnio to 0,6%+1Mwibor czyli faktycznie prawie jak "za darmo"...kwestia tylko, ze planowana inwestycja nie przeszla...bo przyszla odmowa z centrali. to odnosnie tej walki o polskiego kredytobiorce.

          co do papierku lakmusowego to mysle, ze warto spojrzec na krwiobieg/barometr kazdej gospodarki - transport. wystaczy tylko Damkona w jakis sposob wycignac na "zwierzenia".

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka