bieda_inwestor
01.01.12, 18:46
Ostatnio przeczytalem bardzo fajny artykul w GW, niestety wersja onlina jest skrocona:
wyborcza.pl/1,75248,10894229,Tego_ci_nikt_nie_powie_o_kapitalizmie.html
Na prawde uzywa fajnych argumentow, wiec warto poznac jego opinie, nawet jesli jestescie ultralibertarianami, a wlasciwie szczegolnie jesli jestescie libertarianami, bo nic tak nie rozszerza horyzontow jak rzeczowa krytyka. Ponizej pare jego argumentow - czesc z w/w strony a czesc przepisana przeze mnie z wydania:
o wolnym rynku:
"Prof. Ha-Joon Chang: - Kiedy w 1819 roku w Wielkiej Brytanii przyjęto pierwszą ustawę regulującą pracę dzieci w fabrykach, która zakazywała zatrudniania dzieci młodszych niż dziewięć lat, a pracę starszych ograniczała zaledwie do 12 godzin dziennie, ustawa spotkała się z krytyką, że to niedopuszczalna ingerencja państwa w wolny rynek.
Dlatego to jest taki dobry przykład, bo jeśli ktoś mówi, że jest za pełną swobodą wolnego rynku, warto go zapytać, czy jest także za zatrudnianiem dzieci w kopalniach. Jeśli ten ktoś nie pochodzi z Pakistanu ani z XVIII-wiecznej Europy, zapewne odpowie, że jest przeciw. A więc nie jest tak naprawdę za wolnym rynkiem.
Wolny rynek to iluzja, która bierze się z tego, że pewne ograniczenia - zakaz zatrudniania dzieci w kopalniach, zakaz sprzedaży trujących samochodów - uważamy za naturalne i przestajemy je zauważać."
o gospodarce nakazowej:
"LG chciala sie zajmowac tekstyliami, ale rzad zmusil ja do produkcji kabli, od czego zaczela sie jej ekspansja w dziedzinie technologii (...) Samsung poczatkowo byl firma produkujaca makaron, ale rzad zachecil go w latach 60. do zajecia sie elektronika (...) Hyundai to byla firma budowlana, ale rzad go zmusil do inwestowania w przemysl ciezki - stocznie i motoryzacje. Niezle dzis prosperuje produkujac statki i samochody, ale to nie byl jego wybor.(...) [Nokia] zajmowala sie wyrebem drewna i produkcja kaloszy (...) rzad zachecil ja do inwestycji w technologie lacznosci, ale elektroniczna galaz korporacji przez 17 lat przynosila straty. Prosze sobie wyobrazic co by powiedzieli inwestorzy gieldowi gdyby mieli wtedy szanse kupic akcje spoki i przeczytali w prospekcie 'Nasza specjalnosc to guma i tarcica, jednak od kilkunastu lat bez powodzenia rozkrecamy dzial telefonow' Ale czy to znaczy ze Nokia zle sie przysluzyla finskiej gospodarce?"
o modelach ekonomicznych:
"Gdy chce uswiadomic studentom, jak odlegle jest prawdziwe zycie od ekonomicznych modeli, opisuje im pewien kraj - proszac o odgadniecie nazwy. W tym kraju cala ziemia nalezy do rzadu. 85% mieszkan nalezy do rzadowej agencji mieszkaniowej, w ktorej czynsz jest centralnie ustalany przez panstwo. Jedna czwarta PKB generowana jest przez panstwowe przedsiebiorstwa, niektore slawne na caly swiat.
Jesli nie ma w grupie studenta z Azji, zwykle nikt nie potrafi odgadnac, ze chodzi o Singapur. A Singapur to bardzo dobry przyklad kraju ktorego nie da sie wymyslic teoretycznie. Niewazne jaka teorie ekonomiczna wyznajesz - hayekowska, neoklasyczna, keynesowska, marksistowska - powie ona ze Singapur nie ma prawa istniec, bo wolnego rynku nie da sie pogodzic z tak duzym udzialem panstwa w gospodarce. Ale istnieje i swietnie prosperuje. A panstwowe linie Singapore Airlines sa marka rozpoznawana na calym swiecie"