Zastanawiałem się przez chwilę nawet nie tyle czy rozpoczynac nowy wątek ale czy rozpowszechnic tę informację. Po pierwsze jest ona zaslyszana, po drugie na Forum wiecej przerzucania sie racjami niz dyskusji. Tradycyjnie juz towarzyszy nam zagłuszacz, ktoremu wszystko sie tutaj nie podoba i wszyscy sa marni, a mimo to "boska robota" wymaga prostowania scieżek zagubionym. Nawet Damkon jeszcze nie odpowiedzial mi gdy go poprzednio zagadnąłem o romantyzm naszego vice_versy.
Pytałem sam siebie w jakim celu chcę to info podilowac? Czego się spodziewam?
Opublikuje z czysto kronikarskiego obowiazku, a nóż-widelec ktoś podchwyci temat.
----------------------dla zimnej-wtki stąd początek inspiracji
"Dzisiaj rano słuchałem radia tok fm, gdzie występowały same gwiazdy polskiego dzinnikarstwa Parodowska, Chrabota, Wroński, Szostkiewicz...i poczułem się jakby się przeniósł w czasie lub słuchał archiwalnych nagrań. Bezstronni dziennikarze (4władza- moje) zastanawiali się jak powinna wyglądać skuteczna polityka rządu?
padały konkretne propozycje, ale czasami pojawiały się lepsze fragmenty, co powinniśmy my jako dziennikarze zrobić, aby skutecznie informować społeczeństwo np. o "pisowskim kłamstwie smoleńskim".
(...)
- rząd nie może się przebić ze swoim przkazem do społeczeństwa(...);
- opozycja w populistyczny/kłamliwy sposób atakuje rząd, niestety jest jakaś część obywateli - zdezorientowana z powodu słabej polityki informacyjnej rządu - która ulega propagandzie opozycji. Opozycji bardzo łatwo atakować rząd przedstawiając proste lub sensacyjne teorie, rząd zaś jest w trudnej sytucji musi mówić o rzeczach, które są trudne i nudne.
Wnioski jak w PRL: rząd i dzinnikarze powinni wypracować właściwe formy komunikacji ze społeczeństwem.
PS.
prof. Smolar został z krytykowany przez red. Paradowską,
red. Paradowskiej uszczały nerwy, mówiła podniesionym głosem (choć ja bym powiedział krzycała) do swoich rozmówców.
RPOBYWATELEMJESTEM1051 | 12.04.2012 13:32"
----------------------------------dla zimnej-wtki w tym miejscu koniec inspiracji.
Kim jest dziennikarz? Jaką rolę pełni? Czy jest nieczułym i wyzbytym z emocji robotem w momencie kiedy sięga po pióro lub dotyka mikrofonu, grzeje się w swietle kamer? Komu służy jego praca?
Pytanie dodatkowe. Na równoległym forum - deweloperzy wawa - jeden ziomal zrobil watek o tym jaka fuszerke odstawil na pewnym osiedlu w wawie bardzo znany deweloper. postawil nawet swoj wlasny blog na ktorym publikowal fotki niedoróbek, brudu, "dobrej roboty". Nagle ktoś z góry wykasowal mu calosc jego pracy uzywajac argumentu, że kala dobre imie dewelopera, ktorego reklamy widuje sie na Czerskiej tu i owdzie.
Jaka rolę pełnia zatem media? Wobec laicyzacji spoleczenstw przejmują rolę kościołów, religii? ich celem zamiast patrzenia wladzuchnie na ręce ma byc "sojusz z tronem"? Czy puste w tresci audycje ala jak oni sie ...ją lub realiti szoł to wspolczesna forma "opium dla mas"? Igrzyska i...ciepła woda w kranie...tu i teraz...oraz my tym stadionem zamykamy usta niedowiarkom...
pamietam, że sam jeszcze w minionym systemie pozerałem wszystko co bylo na...dwóch rzadowych kanalach. ale tam poza Klosem czy Gustlikiem i kinem radzieckim ( zwierciadło czasu) byla takze Wielka Gra, czy uniwersytet ( pamietam lekcje z matematyki o wczesnych godzinach rannych - ktos podpowie tytuł?). Poza tym dorosli czuli chyba dystans do informacji "sprzedawanych" w dzienniku telwizyjnym znacznie bardziej niz teraz do tworczosci red. Lisa.
pytanie, zaznaczam nieretoryczne, jak zyc? jak wychowac dziecko aby rozbudzic w nim cos wiecej niz tylko tania rozrywkę czy pusty smiech? czy i pod jakim warunkiem to sie moze zmienic? Czy stacje tzw niekomercyjne, inicjatywy prywatne moga sie przebic? Prowadzę np blog o roznorodnej tresci, taki klub ludzi ciekawych wszystkiego. i patrzac na statystyki mam na klkaset czytelnikow dziennie znaczacy udzial z zagranicy!!! coby bylo klarownie nie napinam sie i nie pysznie bo tresci sa raczej na poziomie przedwojennej matury

ale dlaczego nawet tak pod publiczke przedstawiane tematy nie wzbudzaja zainteresowania wsród miejscowych, rodakow? az tak wyprani z aspiracji, z głodu poznania tutaj jesteśmy? az tak preferujemy codziennosc nad tę odrobinę wiecznosci? jesli tak to nikogo nie powinno dziwic przywolenie na rozmycie odpowiedzialnosci za np. cztery ladowania, kłotnie na lotnisku, czy umyty wrak.
dziwic powinno mimo wszystko to, że gwiazdorzy niezaleznoego ( w ich mniemaniu) dzienniarstwa siedzą i publicznie(!!!)debatuja jak tu pomoc rzadzacym w dalszym oglupianiu spoleczenstwa. tak jak red. Lis robi za rzecznika rzadu, tak reszta wydaje sie ze przebiera tylko nózkami aby go na tej zaszczytej funkcji zastapic.