przycinek.usa
09.10.12, 21:01
Od czasu ostatniej debaty pomiedzy Obama i Romneyem walka o fotel prezydencki nasila sie.
Pojawia sie wiele bardzo dziwnych informacji i napisze o nich bez oceniania ktore sa prawdziwe a ktore nie. Nie sadze, aby udalo nam sie zweryfikowac prawdziwosc wszystkich doniesien. Mozliwe, ze czesc jest po prostu nieprawda. Fakty jednak sa zastanawiajace. Po kolei jednak.
Uwaza sie ogolnie, ze Romney ma szerokie poparcie osob zwiazanych z przemyslem zbrojeniowym i wygrana Romneya oznaczac bedzie natychmiastowa wojne - zatem jesli nawet nie atak na Iran od razu - to z cala pewnoscia eskalacje dzialan zbrojnych w Syrii, mozliwy atak na Somalie - zwlaszcza, ze piractwo powoli zanika, poniewaz dzialania flot Chin i europejskich byly dosyc skuteczne a piraci boja sie wyplywac na ocean. Czyli chodzi o to, ze trzeba atakowac te Somalie szybko - zanim media i spoleczenstwo zorientuja sie, ze piractwa juz prawie nie ma.
Dodatkowo chodzi oczywiscie o wsparcie syjonistow - o czym duzo sie ostatnio mowi. Romney siedzi syjonistom w kieszeni. Dla mnie Romney jest typem magnetofonu przekazujacego na glos mysli Dicka Cheneya i jego corki. Obawiam sie, ze mozemy sobie nawet nie zdawac sprawy jakie Dick Cheney ma plany w zwiazku z wyborem Romneya.
Dick Cheney jest takim czlowiekiem, ze lepiej sie trzymac z daleka - bo jak nie nasle kogos - to bedzie probowal osobiscie zastrzelic, sugerujac wypadek. Taki to typ. Ostatnio postrzelil jednego adwokata z dubeltowki, tak skutecznie, ze ten ledwo wyzyl i ma 200 srutow pozostawionych w ciele bo sa za blisko waznych organow - aby operowac. (Serce).
Corki Cheneya tez balbym sie nawet zblizyc na odleglosc strzalu. Byla szefowa ISOG - mozliwe, ze jest wspolodpowiedzialna za caly ten Syryjski burdel - podejrzewam, ze grala 1 skrzypce w organizowaniu planow tej "rewolucji arabskiej". Czyli mysle, ze Romney=Cheney=Wojna pomiedzy Turcja i Syria.
Mysle, ze gdyby w Turcji obywatele wiedzieli o takich organizacjach jak 'Iran Syria Policy and Operations Group' - to nie byliby tacy chetni wierzyc w "Syryjskie" spadajace mozdzierze.
Kto wie, kto te mozdzierze wyprodukowal? Na szczescie spoleczenstwo nie jest juz tak calkiem glupie i jak im mowia w TV, ze Israel zestrzelil "niezidentyfikowany" drone - to zaraz sobie mysla - ze jak to mozliwe, ze maja tyle systemow radarowych, nagrywaja wszystko real time, maja archiwa tego wszystkiego - i nie moga ustalic z ktorego lotniska w Israelu wystartowal ten drone? No a media jak glupie powtarzaja, ze to "niezidentyfikowany" false flag, o przepraszam - sam "niezidentyfikowany". False flag to sobie trzeba samemu dopowiedziec.
Wracajac do tematu.
Wojsko chyba popiera Obame, poniewaz nikt o zdrowych zmyslach nie ma ochoty na wypelnianie kolejnej misji bliskowschodniej w imie zyskow Haliburtona.
I w takiej atmosferze mamy obecna kampanie wyborcza. A kampania jest bardzo radosna, poniewaz "sily wyzsze" wylaczyly tajemniczym sposobem pewna czesc produkcji benzyny w USA i w Kanadzie. Szkoda czasu na przytaczanie linkow - ale w skrocie tylko - w jednej rafinerii w Kanadzie wybuchl pozar, u nas w Exxon byly problemy z pradem, zatem pewnie tez z bezpiecznikami i cala linie produkcyjna wylaczyli, kilki innych rafinerii rownoczesnie mialo "maintenance" i to oczywiscie wszystko sa przypadkowe zbieznosci, bo przeciez nie jest mozliwe, aby cena benzyny poszla w gore o 20% w tydzien przez przypadek. Nie przez przypadek. Wroc. Co ja mowie. To jest teoria spisku! Zadna teoria spisku - w niektorych miejscach benzyna jest po 5.50 za galon i juz. He he he.
Nasz Obama wlasnie tutaj przyjechal i ma adresowac ten problem. Ciekawe co powie?
Zreszta moze mu wlacza te benzyne - kto wie? W kazdym razie ja nie widze sladu w internecie, zeby Obama nawet sie zajaknal na ten temat.
Nic dziwnego. W koncu on doskonale wie co i jak, poniewaz jak sie zaczelo to spadanie cen ropy - to sie pojawily informacje, ze Obama prosi Arabie saudyjska o zwiekszenie wydobycia przed wyborami. Mozliwe, ze nawet za kulisami ktos tej ropie pomaga spadac - bo spadki przypominaja mi dawniejsze ruchy cen srebra - a przeciez srebro i zloto ani drgna - wiec te spadki ropy sa wielce dyskusyjne.
Moze jest tak, ze Obama walczy ze spakulantami na rynku Crude - a Romney walczy z technologia produkcji benzyny? He he he.
Wracajac do rzeczy zasadniczych:
www.wnd.com/2012/10/october-surprise-obama-secret-iran-deal-cut/
Tutaj napisali, ze Obama wyslal swoich ludzi do Iranu z prosba o zakrecenie wirowek uranowych przed wyborami - a w zamian obiecuje zmniejszenie sankcji.
He he he. To jest dobry plan, tylko co na to powiedza syjonisci i Netanyahu?
Netanyahu to sie chyba wscieknie, bo wlasnie zestrzelili sami sobie drogiego drona, a teraz maja w Iranie wirowki wylaczyc? Przeciez to nie o to chodzilo!
Jakby w Iranie wybuchl nagle pokoj i te wirowki przestalyby wirowac, to nawet Romneyowe obiecanki cacanki o wywaleniu Bernankie nie pomoga. I jak myslicie? Cheney zostanie na lodzie a Romney zostanie specjalista od montowania otwieranych okien w samolotach?
He he he.