Dodaj do ulubionych

co trzeba wiedzieć o aferze PRISM - FAQ

09.06.13, 10:56
czekam na książkę "PRISM dla żółtodziobów" czyli co musisz wiedzieć aby nie być inwigilowanym.

technologie.gazeta.pl/internet/1,104530,14057234,Nasze_dane_z_Facebooka__Google_a_czy_Microsoftu_dostepne.html#BoxTechTxt

Moje dzieci już wiedza że konto na facebooku jest bee i że nie warto zakładać konta pocztowego na google. wink
nawet w przedszkolu już o tym mówią.
Obserwuj wątek
    • trackermaly rozmowa kontrolowana... 10.06.13, 08:55
      fajna scenka z świetnej komedi " rozmowy kontrolowane"

      www.youtube.com/watch?v=rNChq7hLUjc
      • nannek Re: rozmowa kontrolowana... 10.06.13, 11:04
        Fakt scenka fajna , tyle że scenka z czasów kiedy cenzura dopuszczała takie żarty.
        Dziś NIBY cenzury i inwigilacji brak a tak naprawdę jest ona setki X większa.

        PRL w porównaniu do dzisiejszej nędzy w neokoloni to było wolne, demokratyczne, patriotyczne, samowystarczalne i silne Państwo ,w którym nie znano nędzy i upodlenia ich obywteli a co w czasach dzisiejszych jest standardem w neokoloni.
        • herr7 totalna inwigilacja... 11.06.13, 11:31
          To prawda, że inwigilacja w czasach PRL i obecnie to zupełnie dwie różne rzeczy. Nasuwa się tu jednak i taki wniosek, że obecnie "ubecja" musi być dużo liczniejsza niż dawniej, gdyż ktoś te informacje musi analizować, choćby pobieżnie. Drugi wniosek to taki, że demokracji rozumianej jako władza ludu nigdzie nie ma. Są jedynie elity zainteresowane w tym, żeby pasożytować na społeczeństwie, co oznacza, że tak naprawdę nic się na świecie od czasów, gdy pojawiło się niewolnictwo nie zmieniło.
          • bagracz Re: totalna inwigilacja... 11.06.13, 21:53
            herr7 napisał:

            > Są jedynie elity zainteresowane w tym, żeby pasożytować na społeczeństwie, co
            > oznacza, że tak naprawdę nic się na świecie od czasów, gdy pojawiło się niewoln
            > ictwo nie zmieniło.

            I to jest moim zdaniem bardzo dobra obserwacja. Zmieniają się tylko dekoracje. Cele i mechanizmy władzy są takie same.
          • dexxton Re: totalna inwigilacja... 14.06.13, 20:55
            Maksymalna prędkość samochodów używanych przez Policję do pościgów też wzrosła, ale czy naprawdę powinniśmy o tym dyskutować. To są kwestie upowszechniania technologii, nie polityki.
            • bagracz Re: totalna inwigilacja... 14.06.13, 22:03
              Mam takie wrażenie, gdy czytam takie aroganckie odzywki, że są ludzie, którzy wkładają bardzo dużo wysiłku w to by nic nie rozumieć.
              • dexxton Re: totalna inwigilacja... 15.06.13, 03:32
                Raczej postaraj się postrzegać świat przez chłodne rozumowanie. Wrażenia bywają mylne, zwłaszcza jeśli ich źródłem są z góry założone postawy. A w temacie PRISM, to czy naprawdę jest tam coś zaskakującego? Gdybyś był np. szefem agencji wywiadu lub kontrwywiadu lub nawet zwykłym policjantem/prokuratowem, to czy nie chciałbyś mieć dostępu do takich danych? "Totalna inwigilacja" brzmi fatalnie, ale tylko do momentu gdy zdamy sobie sprawę z tego, że sami współtworzymy totalny system kontroli. Choćby właśnie tu i teraz, pisząc na tym forum z kont, które gazeta.pl lutuje z usługami google.
                • bagracz Re: totalna inwigilacja... 15.06.13, 05:12
                  Dziękuję za cenne rady. Ale i ja mam jedną. Jeśli się tak postrzega ten świat to trzeba być w tym konsekwentnym i widzieć wszystkie rzeczy takimi jakie są a nie takimi jakie są przedstawiane.
                  Niestety, ja zauważam schizofreniczną niekonsekwencję wśród takich chwilowych cyników. Polega to mniej więcej na tym, że każde działania władz potrafią doskonale uzasadnić i usprawiedliwić. Natomiast gdy rodzą się jakieś pytania, czy protesty, ze strony społeczeństwa to, jakoś tak się składa, że zawsze są niczym nieuzasadnione. Zwykle są spiskowymi teoriami, produkowanymi masowo przez paranoików itp.
                  I nie wiem czy to tylko kwestia, małej odporności na propagandę władzy, ten taki wybiórczy cynizm. Czy to właśnie ta propaganda przemawia. Powód zwykle nieistotny. Istotne jest to, że ten brak konsekwencji, wymaga nieświadomej akceptacji. Świadomie się takiego shitu nie da zaakceptować.
                  • dexxton Re: totalna inwigilacja... 15.06.13, 19:07
                    Sam piszesz, że paranoicy masowo produkują teorie spiskowe. Nie dziw się więc, że odpowiedź na każdą z nich wygląda podobnie.
                    • llukiz Re: totalna inwigilacja... 15.06.13, 21:00
                      > Sam piszesz, że paranoicy masowo produkują teorie spiskowe. Nie dziw się więc,
                      > że odpowiedź na każdą z nich wygląda podobnie.

                      Ktoś ci mówił że masz trudności z czytaniem ze zrozumieniem? Jeśli nie, to ja mówię ci to jako pierwszy.
                      • dexxton Re: totalna inwigilacja... 15.06.13, 22:00
                        Czego nie zrozumiałem?
                      • bagracz Re: totalna inwigilacja... 16.06.13, 11:18
                        Może się powtórzę ale niektórzy ludzie wkładają całkiem dużo wysiłku w to by niczego nie rozumieć. Dyskusja z takimi nie ma większego sensu. To tak jak każda dyskusja z fanatykiem. W pewnych wybranych odcinkach ma taki fundamenty swojej argumentacji oparte tylko i wyłącznie na rzeczach, które jednocześnie kompletnie ignoruje na innych odcinkach.
                        Służby szpiegują obywateli na masową skalę o czym opinia publiczna nie jest informowana.
                        I to jest zupełnie normalne.
                        Nienormalny a wręcz paranoiczny jest jednocześnie brak zaufania do oficjalnych komunikatów władz.
                        Dopiero oficjalne lub półoficjalne zaakceptowanie w masmediach danego przecieku lub wersji ze spiskowej teorii robi, w sposób czarodziejski, rzecz całkowicie normalną i oczywistą od samego początku.
                        Prawdę pisząc, mam mało budującą opinię o logicznej spójności mózgów takich osobników. Ale taka wybiórczość i hipokryzja charakterystyczne są przecież dla fanatyków. Podobnie jak określanie innych, którzy mają umysły, mniej skłonne do takich logicznych niekonsekwencji, paranoikami właśnie.
                        • dexxton Re: totalna inwigilacja... 16.06.13, 13:20
                          Wcale nie trzeba mieć jakiś szczególnych przymiotów ducha by zdawać sobie sprawę z tego, że szpiedzy generalnie zajmują się szpiegowaniem. To, że służby w razie potrzeby mogą gmerać np. po prywatnej korespondencji też nigdy nie było żadną tajemnicą. Ten stan rzeczy jest normą od czasów starożytnych, wraz z postępem zmieniają się pola inwigilacji i zakres. Zawsze gdy pojawi się nowa możliwość kontroli, pojawi się też pokusa by z niej skorzystać, do dyskusji pozostaje bilans zysków i strat związany z tą kontrolą.
                          • bagracz Re: totalna inwigilacja... 16.06.13, 21:29
                            dexxton napisał:

                            > Wcale nie trzeba mieć jakiś szczególnych przymiotów ducha by zdawać sobie spraw
                            > ę z tego, że szpiedzy generalnie zajmują się szpiegowaniem. To, że służby w raz
                            > ie potrzeby mogą gmerać np. po prywatnej korespondencji też nigdy nie było żadn
                            > ą tajemnicą. Ten stan rzeczy jest normą od czasów starożytnych, wraz z postępem
                            > zmieniają się pola inwigilacji i zakres. Zawsze gdy pojawi się nowa możliwość
                            > kontroli, pojawi się też pokusa by z niej skorzystać,

                            No masz. Ale odkrycie. Może kontrolne pytanie w takim razie. Jak to możliwe, że czytają i kontrolują takie ilości śmieci z całego świata. A olewają punkty kluczowe i daleko bardziej istotne z punktu widzenia sprawowania kontroli. Czy zatem media są wolne?

                            > do dyskusji pozostaje bilans zysków i strat związany z tą kontrolą.

                            Poważnie? A po co niby? Czyżbyś miał jakieś wątpliwości w kwestii tego, że służby działają dla dobra obywateli?
                            • dexxton Re: totalna inwigilacja... 16.06.13, 22:23
                              To proste. Nie czytają wszystkiego, bo to niemożliwe. Rezerwują sobie po prosto prawo do dostępu do danych dostawców usług. Czy gdybyś był człowiekiem odpowiedzialnym za bezpieczeństwo w danym kraju zrezygnowałbyś z tej możliwości, którą w Polsce zapewnia choćby KK?
                              • bagracz Re: totalna inwigilacja... 16.06.13, 22:35
                                Dzięki za całkowite potwierdzenie moich obserwacji.
                                Przy okazji. Staranne odpowiadanie na niezadane pytania i jednocześnie ignorowanie zadanych, zdradza niechybnie fanatyczny umysł. Dzięki za ten wysiłek. Więcej jednak nie wymagam. Tym bardziej, że panuje tutaj zbyt duża różnica we wzajemnym zrozumieniu. Obojętnie czy udawana czy rzeczywista.
                                • dexxton Re: totalna inwigilacja... 16.06.13, 22:41
                                  Ja również dziękuję za potwierdzenie prawdziwości tekstu ze stopki.
                            • vice_versa I wtedy wchodze JA, caly na bialo! 27.10.13, 05:40
                              Dexxxon:
                              "Wcale nie trzeba mieć jakiś szczególnych przymiotów ducha by zdawać sobie sprawę z tego, że szpiedzy generalnie zajmują się szpiegowaniem. To, że służby w razie potrzeby mogą gmerać np. po prywatnej korespondencji też nigdy nie było żadną tajemnicą. Ten stan rzeczy jest normą od czasów starożytnych, wraz z postępem zmieniają się pola inwigilacji i zakres. Zawsze gdy pojawi się nowa możliwość kontroli, pojawi się też pokusa by z niej skorzystać, do dyskusji pozostaje bilans zysków i strat związany z tą kontrolą."


                              Bagraczu, streszczajac to co wyzej:
                              "Wolnosc to niewola"
                              George Orwell

                              Powinienes przyjac paradygmat dyskutanta, a nie starac sie usilnie nic nie zrozumiec wink
                              W tym paradygmacie powinienes dyskutowac o bilansie zyskow i strat, co to zostal do dyskusji.

                              Przeciez napisal:
                              "To są kwestie upowszechniania technologii, nie polityki."

                              To czemu uprawiasz polityke, Bagracz?
                              Paranoja jest gola. A Ty swoje o jakiejs garderobie...
                              Upppps... Sorry, wroc... poprawie sie:
                              Ty znowu o jakiejs polityce, a on przeciez o technologii wink

                              Zastanawiales sie kiedys czemu Kuba Goldberg tak a nie inaczej rozmawial z Rappaportem?
                              Albo nad bilansem zyskow i strat? Czyli kto osiagnal swoje cele w tej rozmowie?

                              To czemu spodziewasz sie ze Wasza rozmowa bedzie wygladala inaczej?

                              Przeciez nie roztrzygniemy komu pies ma morde lizac, Tobie czy Jemu. I to takie niekulturalne!
                              Wiec TO puentowac bede JA. Caly na bialo. Co niniejszym czynie smile
                              • bagracz Re: I wtedy wchodze JA, caly na bialo! 27.10.13, 09:05
                                vice_versa napisał:

                                > Powinienes przyjac paradygmat dyskutanta, a nie starac sie usilnie nic nie zroz
                                > umiec wink

                                Nie widzę sensu w dyskutowaniu z, obojętnie czy udawanymi, czy nie, idiotami. W kwestii paradygmatów ustawianych przez masmedia i takich idiotów, to nie jest tak, że nie mam wyboru. Wybór mam. I to znakomity. Wystarczy spojrzeć na to z odpowiedniej perspektywy czasowej. Z niej doskonale widać, że tacy idioci i takie paradygmaty mogą tylko przegrać. I nie ma absolutnie żadnej szansy na to by wygrali. Bo ich paradygmaty są dziecinnie prostackie i nie mają żadnych szans w starciu z rzeczywistością. Czyli systemem złożonym. Świat Orwella też nie miał takich szans. Jedyne co jest trwałe w świecie Orwella, to głupota rządzących i rządzonych. Wyrażająca się m. in. w poruszaniu się obu stron, w granicach takich idiotycznych paradygmatów. Zupełnie tak jakby były rzeczywistością a nie jaskrawo kretyńskimi próbami skrojenia rzeczywistości do swoich dziecinnych wizji.

                                > Przeciez nie roztrzygniemy komu pies ma morde lizac, Tobie czy Jemu. I to takie
                                > niekulturalne!
                                > Wiec TO puentowac bede JA. Caly na bialo. Co niniejszym czynie smile

                                Prawie Ci sie udało. Z tym, że puenty dobrej nie ma. Takich Dexxtonów zawsze będzie na pęczki. Prymitywizm intelektualny, wbudowany propagandą fanatyzm i poczucie misji będą zawsze. Bo taka jest już ludzka natura. I nie ma najmniejszego znaczenia, czy dany Dexxton jest płatny czy jeszcze gorzej i liczniej, czyli przekonany.
                                Właściwa perspektywa czasowa eliminuje potrzebę dyskusji z takimi nizinami społecznymi i intelektualnymi (To tylko taka drobna zlośliwość wobec prostacko propagandowych i podobnych zagrwek naszego forumowego Dexxtona). A nawet czyni ją zupełnie bezprzedmiotową i bezsenowną.
                                Dlatego lepiej nie wbijać gwoździ, spróchniałe deski, ręką czy głową. Trzeba to zostawić młotkom. To również dobra puenta.
    • bagracz Re: co trzeba wiedzieć o aferze PRISM - FAQ 11.06.13, 22:06
      trackermaly napisał:


      > nawet w przedszkolu już o tym mówią.

      I to jest prawdopodobnie to, co ta władza chciała uzyskać. Żeby zaczęła działać autocenzura.
      Bo to ona, a nie żadne odgórne cenzury, jest najskuteczniejsza. Cenzura miała może sens w czasach gdy nie było internetu i można było kontrolować ograniczoną ilość mediów. To się skończyło. Dlatego potrzebna jest autocenzura, ludzie muszą się zacząć bać. Ale nie dlatego, że władza ma taki kaprys. To jest bardzo potrzebne akurat teraz bo władza traci grunt pod nogami. Wyjścia z matni gospodarczego klinczu nie ma. Władza zechce zrobić rzeczywiste reformy gospodarcze, to rzeczywistość wygra natychmiast. Jeśli będzie drukować broniąc się przed tą natychmiastową przegraną, rzeczywistość wygra trochę później.
      A tak to postraszymy trochę ludzi i przy okazji uwiarygodnimy troszkę media. Że niby nie całkiem pod kontrolą są. Czyli sprzedamy znowu nieświeżego kotleta, że niby wolne media istnieją
      • trackermaly Re: co trzeba wiedzieć o aferze PRISM - FAQ 12.06.13, 09:33
        autocenzura na pewno, ale ze szkodą dla wywiadów.
        aczkolwiek wątpie aby prawdziwi terroryści skrzykiwali się przez facebooka.

        na marginesie, mnie to wszystko jedno czy mnie inwigiluje rząd , bardziej mnie boli jak mnie żona inwigiluje czy ją nie zdradzam hehe wink



    • bieda_inwestor Brytyjczycy tez maja duzo za uszami 17.06.13, 21:27
      Okazuje sie ze 2009 podczas spotkania G20 podluchiwali czlonkow delegacji innych panstw praktycznie online. Tutaj artykuly Guardiana:

      www.guardian.co.uk/uk/2013/jun/16/gchq-intercepted-communications-g20-summits
      www.guardian.co.uk/world/2013/jun/16/g20-surveillance-turkey-targeted-gchq
      www.guardian.co.uk/world/2013/jun/17/turkey-russia-g20-spying-gchq?INTCMP=SRCH
      Jestem pewien, ze takie podsluchy sie zdarzaja tez w innych miejscach, ale tutaj najciekawsze jest to, ze Wielka Brytania organizowala to spotkanie. Wydaje mi sie, ze to oznacza koniec z jakikolwiek szczytami w Wielkiej Brytani w najblizszych latach.
      • dexxton Re: Brytyjczycy tez maja duzo za uszami 18.06.13, 00:47
        Nie sądzę. Tego typu praktyki to jest coś co robią lub powinny robić jako tako rozgarnięte służby specjalne. Kolejny kolega zdziwiony i zaszokowany tym, że szpiedzy szpiegują? Ja nie i chciałbym żeby nasi robli to tak samo lub lepiej.
        • bieda_inwestor Re: Brytyjczycy tez maja duzo za uszami 18.06.13, 09:15
          Nie jestem zdziwiony, ze to robia. Jestem zdziwiony ze to robia bedac organizatorem, bo ryzyko polityczne jest duzo wieksze. Jestem zdziwiony ze dali sie zlapac za reke. I jestem pewien, ze politycznie to bedzie mialo reperkusje dla Wielkiej Brytani. Bo nawet jesli wszyscy sa swiadomi ze kazdy to robi, to jednak jak juz sprawa sie rypla, to politycy nie moga udawac ze nic sie nie stalo, nie moga nie protestowac, bo to by bylo sygnalem ich slabosci. Tak wiec, jestem pewien ze jakies reperkusje typu brak zgody na urzadzanie kolejnych szczytow w Wielkiej Brytani beda.
        • vice_versa Krotka lekcja geopolityki 27.10.13, 06:09
          > Kolejny kolega zdziwiony i zaszokowany tym, że sz
          > piedzy szpiegują? Ja nie i chciałbym żeby nasi robli to tak samo lub lepiej.

          Och, kolega widac nie ogarnia ani zaimkow ani geopolityki ani istoty prowokacji.
          Ci "Twoi" to wlasnie OPUBLIKOWALI zeby publika sie dziwila!

          Przypadkiem sprawa dotyczy:
          Turcji (KLIN),
          Niemiec (FALSE FLAG agentki Merkel) i
          Rosji (cos jak podpis elektroniczny).

          Pytania: 1. kto wbija klina?
          2. miedzy kogo?
          3. od czego odwracaja uwage media?
          4. na co zwracajac uwage?
          5. na czyje zlecenie?
          6. kto skorzysta?
          7. o co idzie gra?

          Kolega zdziwiony ze Sowieci drukuja w Guardianie?


          --
    • byly-kadi A ja mam Gmail I Androida  18.06.13, 16:47


      Oczywiscie Facebooki, Nasze Klasy dawno pozamykalem, bo z tego byl tylko „smrod”.....Byly pracownik firmy, ktorego zwolniono, wypisywal na mojej „scianie” rozne idiotyzmy, ktorych ja nawet nie czytalem bo nie zagladalem tam od roku : ) Facebooka btw nie jest tak latwo kompletnie zlikwidowac.
      Co jest natomiast zlego w Gmail? Czy to nie przesada? Pisze wylacznie po polsku ; ) Telefon spoczywa glownie w domu bo mam drugi.
    • przycinek.usa Tempora 07.07.13, 18:55
      www.guardian.co.uk/uk/2013/jun/21/gchq-cables-secret-world-communications-nsa
      Britain's spy agency GCHQ has secretly gained access to the network of cables which carry the world's phone calls and internet traffic and has started to process vast streams of sensitive personal information which it is sharing with its American partner, the National Security Agency (NSA).

      The sheer scale of the agency's ambition is reflected in the titles of its two principal components: Mastering the Internet and Global Telecoms Exploitation, aimed at scooping up as much online and telephone traffic as possible. This is all being carried out without any form of public acknowledgement or debate.

      One key innovation has been GCHQ's ability to tap into and store huge volumes of data drawn from fibre-optic cables for up to 30 days so that it can be sifted and analysed. That operation, codenamed Tempora, has been running for some 18 months.
    • trackermaly Re: co trzeba wiedzieć o aferze PRISM - FAQ 07.07.13, 20:26
      z cała aferą podsłuchiwan swoich obywateli wg mnie jest ok, póki nie jest wykorzystywane przez władze do walki z opozycją w ich własnych krajach. to wtedy zostają zaburzone standardy demokracji.
      • czerwony.poll74 Powiedzmy wprost jakie są główne cele PRISM? 09.07.13, 10:09
        Przecież tu nie chodzi o żadnych terrorystów, czy bezpieczeństwo publiczne, a jeśli tak to w niewielkim stopniu. Wyglądało to mniej więcej tak jak ochrona bezpieczeństwa publicznego w PRL, pod hasłem obrony przed infiltracją obcych wywiadów, która jakaś tam faktycznie była prowadzono masową inwigilację środowisk niewygodnych lub potencjalnie niebezpiecznych dla władzy.

        System PRISM przerabia taką ilość danych, że jego funkcja ochrony prewencyjnej jest żadna. Nie ma takich mocy przerobowych by w krótkim czasie przeanalizować zebrane materiały i dzięki temu zapobiec np. zamachowi terrorystycznemu. Podstawowym zadaniem PRISM jest zbieranie haków na polityków, biznes i opozycję antysytemową. Gdy ktoś zaczyna podskakwiać i zagrażać interesom oligarchii finansowej, można go raz dwa skompromitować robiąc przeciek i upubliczniając jakiś kompromitujący epizod z życiorysu. Można szantażować i grozić, tak działa ten system i po to jest stworzony.
      • vice_versa Re: co trzeba wiedzieć o aferze PRISM - FAQ 27.10.13, 08:32

        Dzieki komu dowiedzielismy sie o PRISM?
        Ile warte byly te informacje dla wladcy wyspy Pitcairn, ze zdecydowal sie na udzielenie mu azylu?


        > To wtedy zostają zaburzone standardy demokracji.

        Wierzysz w standardy?
        Albo demokracje?
        Moglbym zapytac gdzie takie standardy obowiazuja?

        A co jesli ktos nie wierzy?
        Kto jest narazony: Ci co wierza czy Ci drudzy?

        > z cała aferą podsłuchiwan swoich obywateli wg mnie jest ok, póki nie jest wyko
        > rzystywane przez władze do walki z opozycją w ich własnych krajach.

        Co do tego akurat mozesz miec PEWNOSC, ze tak bedzie.
        Dysponent informacji moze i bedzie wykorzystywal je zgodnie z wlasnym interesem.
        Dlaczego w ogole zakladac, ze mialby postepowac inaczej?
        Gra jest globalna, zalezna od cyklow politycznych i innych afiliacji glownego dysponenta danych. Np. w sprawie PRISM milosnik Szwedek uznal sie za dysponenta danych i musial prosic o azyl na wyspie Pitcairn.
    • trackermaly Obama podsłuchuje Merkel 26.10.13, 20:00
      wyobrażam sobie następującą sytuacje anegdotycznie :

      Angela dzwoni do męża i mówi: kochanie dzisiaj wieczorem na Taliba to robimy ? Chce być twoją niewolnicą.

      po drugiej stronie podsłuchujące służby specjalnie NSA : Panie prezydencie, nasi eksperci którzy przetłumaczyli podsłuch Angeli donoszą, że ukrywa ona w domu terrorystów.
      • glupi_jasio Re: Obama podsłuchuje Merkel 26.10.13, 22:17
        Podobno to był telefon do rozmów partyjnych, a więc do personalnej kuchni Mutti.

        Jak to możliwe, że ten taki-sobie Snowden wie takie rzeczy?

        Ogólnie, elektronika zgotowała nam świat iście orwellowski, to już nie są żarty. Biorąc pod uwagę możliwości pozyskiwania i przetwarzania informacji, warunki do implementacji despotyzmu są lepsze, niż kiedykolwiek w historii.
        • vice_versa Re: Obama podsłuchuje Merkel 27.10.13, 06:38
          > Jak to możliwe, że ten taki-sobie Snowden wie takie rzeczy?

          A kto to jest?
          Szwedki. Te to musza miec potezna wiedze.
          Nie to co kwieciste obywatelki MO z maska "V"
          Ale jak juz posiadziesz, te Szwedki naturalnie, nie Stokrotke z jej brakiem wiedzy,
          to potem juz nie ma zmiluj, tylko prosic o azyl na Pitcairn:
          en.wikipedia.org/wiki/Pitcairn_Islands
          Naprawde, ze tez musze wyreczac Gazete Wyborcza w tak oczywistych wzgledach smile
          • glupi_jasio Re: Obama podsłuchuje Merkel 27.10.13, 22:11
            vice_versa napisał:

            > > Jak to możliwe, że ten taki-sobie Snowden wie takie rzeczy?
            >
            > A kto to jest?
            > Szwedki. Te to musza miec potezna wiedze.
            > Nie to co kwieciste obywatelki MO z maska "V"
            > Ale jak juz posiadziesz, te Szwedki naturalnie, nie Stokrotke

            (...)

            Hmmmm, Vice, widzę, że impreza była udana, ale post nie bardzo wink

            Przynajmniej ja nie całkiem załapałem, poza może mglistymi przypuszczeniami na temat alegorii Pitcairn.

    • glupi_jasio die Welt o aferze podsłuchowej: 03.11.13, 13:48
      www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/inwigilacja;przez;usa;najwiekszym;zwyciezca;jest;wladimir;putin,116,0,1413492.html


      Zdaniem Die Welt oczywiste jest, że Rosjanie byli zainteresowani upublicznieniem informacji o inwigilowaniu Angeli Merkel. - Rosja od dawna chce wbić klin w transatlantycki sojusz i zwiększyć w ten sposób swoje polityczne znaczenie, utracone w wyniku rozpadu bloku wschodniego - wyjaśnia autor.

      Jego zdaniem Rosja od czasów Michaiła Gorbaczowa zabiega o polityczne zbliżenie z Europą, jednak plany te rozbijały się dotychczas o ścisły sojusz Europejczyków z USA.

      Afera podsłuchowa stanowi obecnie poważne obciążenie dla transatlantyckich stosunków. Publiczna debata na ten temat jest upokarzająca zarówno dla USA, jak i dla Niemiec - politycznie i gospodarczo najważniejszego kraju w Europie. - Obie strony się skompromitowały - ocenia Die Welt. Cóż to za satysfakcja dla Rosji - wtrąca autor.

      - Afera podsłuchowa jest zręczną inscenizacją Kremla - stwierdza komentator, dodając, że niedawne spotkanie polityka Zielonych Hansa-Christiana Stroebela ze Snowdenem w Moskwie służyło dalszemu podgrzaniu atmosfery.

      Putin jest na zimno kalkulującym człowiekiem władzy, a jego celem jest awans na najpotężniejszego człowieka świata. Wyrządzenie możliwie jak największych szkód stosunkom niemiecko-amerykańskim jest jednym z instrumentów prowadzących do tego celu. - Handygate z Merkel jest bez wątpienia największym dotychczasowym sukcesem Putina - konkluduje Die Welt.



      Przy okazji, znalazłem informację o akordzie, poprzedzającym te zdarzenia (z początku sierpnia 2013):

      www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/niemcy-wypowiadaja-umowy-usa-i-wielkiej-brytanii-koniec-pozwolenia-na-inwigilacje,344344.html
      Rząd Niemiec doprowadził w piątek do unieważnienia zawartych 45 lat temu umów z USA i W. Brytanią pozwalających wywiadom tych krajów na inwigilację w Niemczech. To reakcja na wiadomości ujawnione przez byłego pracownika służb specjalnych USA Edwarda Snowdena.

      Konsekwencje:

      www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/969796,Niemcy-i-USA-zaprzestana-wzajemnej-inwigilacji
      Niemiecka gazeta „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung” donosi, że wkrótce USA i Niemcy podpiszą umowę o rezygnacji z wzajemnego podsłuchiwania.Na temat umowy rozmawiali niedawno specjalni wysłannicy niemieckiego rządu, którzy polecieli do Waszyngtonu. Z informacji gazety wynika, że osiągnęli oni wstępne porozumienie, a umowa zostanie podpisana prawdopodobnie na początku przyszłego roku.

      Co, jednak, ciekawe, jak się okazuje, każdy kij ma dwa końce, bo:

      Tymczasem według brytyjskiego dziennika "Guardian" służby wywiadowcze Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Hiszpanii i Szwecji wypracowały zaawansowane metody kontroli internetu i połączeń telefonicznych w ciągu ostatnich pięciu lat.

      Dziennik powołuje się na dokument brytyjskiej agencji wywiadowczej GCHQ ujawniony przez Edwarda Snowdena. Według gazety GCHQ "odgrywała główną rolę w doradzaniu europejskim odpowiednikom, jak obejść przepisy krajowe, których celem jest ograniczenie uprawnień agencji wywiadowczych do inwigilacji".

      Podstawą do takich wniosków jest dokument z 2008 roku, w którym GCHQ charakteryzuje partnerów w krajach Europy Zachodniej. Wynika z niego, że Brytyjczycy chwalą niemiecki wywiad za "wielki potencjał technologiczny i dobry dostęp do serca internetu".



      Mówiąc krótko, służby robią, co chcą, podsłuchują kogo i jak chcą, lekceważąc (obchodząc) przepisy... Niestety, głównym skutkiem tego skandalu podsłuchowego nie będzie spadek poziomu inwigilacji, tylko emancypacja podsłuchowa Niemiec - a to oznacza kolejny kroczek do budowy niemieckiego mocarstwa autonomicznie rządzącego krajami UE, bez nadzoru USA.

    • glupi_jasio Chińczycy górą ;) 03.11.13, 14:11
      No, ten news mnie rozbawił, choć może niesłusznie wink

      fakty.interia.pl/ciekawostki/news-szpiegujace-czajniki-z-chin,nId,1052042
      Szpiegujące czajniki z Chin

      W pochodzących z Chin czajnikach i żelazkach ukryte są urządzenia szpiegowskie. Tak przynajmniej uważają rosyjscy śledczy, którzy w Sankt Petersburgu w urządzeniach gospodarstwa domowego znaleźli specjalne nadajniki.

      W dobie wzajemnego szpiegowania Chińczycy wielokrotnie oskarżani byli o nielegalne monitorowanie treści na zagranicznych serwerach. Nigdy jednak nie robili tego w taki sposób.

      Rosyjska Agencja "Rosbałt" opisuje odnalezienie w żelazkach i czajnikach z Chin urządzeń, które same łączą się z siecią bezprzewodową i przekazują przechwycone w ten sposób informacje na zagraniczne serwery.


      Swoją drogą, ten nasz świat naprawdę staje się paranoiczno-orwellowski, trend jest koszmarny.
      • pawel-l Re: Chińczycy górą ;) 10.11.13, 10:59
        Ja już czytałem o szpiegujących lodówkach i odkurzaczach. Czajniki to rzeczywiście postęp wink
        Niedługo strach będzie wziąść długopis do ręki...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka