dorota_333
18.10.13, 09:18
Sprawa jest tak skandaliczna, że zasługuje na osobny wątek.
W programie TV Trwam (trudno więc będzie podnosić zarzut manipulacji) prof. Rońda, jeden z "ekspertów" Macierewicza przyznał - mocno zadowolony z siebie - że dokument, którym machał w programie P. Kraśki w TVP1 "to był blef".
Dokument miał dowodzić, że piloci TU154 nie zeszli poniżej 100m.
Całość tutaj, również nagranie TV Trwam:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14793199,Ronda_chwali_sie_w_TV_Trwam__W_wywiadzie_z_Krasko.html
Wiarygodność Rońdy zeszła stanowczo poniżej 100m, jest teraz zerowa.
Zastanawia mnie jednak jego rozbawienie, kiedy o tym opowiadał. Mówi publicznie o tym, że kłamał w istotnej sprawie, w dochodzeniu kwestii, na której PiS zbija swój główny kapitał polityczny, która jest jego racją bytu. Kłamie i przyznaje to z radością publicznie. Absolutnie zaskakujące.
Inna sprawa - jak muszą czuć się rodziny ofiar dowiadując się, że sprawą katastrofy ktoś po prostu gra propagandowo i nawet tego nie ukrywa.
Dno.