iryska2604
14.12.17, 14:26
"Mamy dość tych bzdur"
- Jesteśmy zmęczeni tym blefem. Mamy dosyć tych bzdur. Byłem wtedy premierem i nie miałem nic wspólnego z agencjami bezpieczeństwa i spraw zagranicznych. Skoro miała być eksplozja na pokładzie, to powiedzcie, skąd oni wylecieli. Z Moskwy? Nie, z Warszawy! Rosyjscy agenci mieli podłożyć bombę? Raczej powinniście spojrzeć na swoich ludzi - stwierdził Putin.
- Przede wszystkim nie było żadnych eksplozji, jak potwierdzili eksperci z Rosji i Polski. Ktoś wszedł do kokpitu, piloci powiedzieli, że nie da się wylądować. Ta osoba wtedy stwierdziła: "nie powiem mu, że nie możemy lądować. Lądujecie" - powiedział prezydent.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114881,22782733,doroczna-konferencja-putina-pada-pytanie-o-smolensk-to-polityczne.html#MT
Czy nie ma racji?