Dodaj do ulubionych

Ukrainy droga do Europy?

05.12.13, 12:09
Ciekawa jestem Waszego postrzegania tego, co ostatnio dzieje się na Ukrainie. Jak oceniacie "rewolucję europejską"? - wybuch niezadowolenia z pretekstem w postaci zerwania umowy stowarzyszeniowej czy coś więcej?

Czy nie macie wrażenia, że Ukraińcy wykazują się dużą naiwnością sądząc, że Europa "wykupi" ich dużą pomocą finansową z obecnych kłopotów (technicznie Ukraina jest bankrutem). Nie sądzicie, że obecne zamieszanie będzie powtórką Pomarańczowej Rewolucji - przetasowania na szczytach władzy, z wyłonieniem nowych liderów (tu na pewno Vitalij Kliczko się wypromuje), ale bez znaczenia dla państwa jako całości?

Cos mi się zdaje, że Ukraińcy po prostu nie rozumieją pojęć "demokracja" i "europejskość". Jako naród postsowiecki zresztą mają prawo nie rozumieć. Jednak proces europeizacji (w sensie dorośnięcia do pewnych standardów) z pewnością nie dokona się na Majdanie i z pewnością nie w ciągu kliku tygodni.
Obserwuj wątek
    • forall4a Re: Ukrainy droga do Europy? 05.12.13, 14:29
      pierw muszą wyłączyć dziedziczenie i zbyt częste zadawanie pytań. słyszy się na Ukrainie jest korporacja, ale mało znany jest cel tej korporacji i działalność gospodarcza. wszystko inne się zgadza.
    • bagracz Re: Ukrainy droga do Europy? 05.12.13, 20:24
      Ja też nie rozumiem pojęć "demokracja" i "europejskość". Tak jak wielu innych pojęć tego samego typu. Np. "socjalizmu". Zauważyłem natomiast, że coś co jest węwnętrznie i zewnętrznie sprzeczne z rzeczywistością, tą normalną, często, w rzeczywistościach medialnych, bywa ikonizowane. Bo pojęcia te są tworzone z myślą o rzeczywistościach medialnych, na ich użytek. I tylko w nich mogą wyglądać w miarę naturalnie. Gdy ktoś patrzy zbyt realistycznie, zbyt krytycznie. Natychmiast ujawinia się cała mizeria i sztuczność tych misternych "tęczy z Placu Zbawiciela".
      Twoje myślenie jest schematyczne i sztuczne w swej "poprawności". Również politycznej.
      I myślę, że dawanie Ukraińcom prawa do, nie rozumienia demokracji, jest jednym z większych, pompatycznych idiotyzmów jakie, na tym szanownym forum, kiedykolwiek czytałem.
      • herr7 historia lubi się powtarzać 06.12.13, 07:51
        Ma Pan rację wątpiąc co znaczą takie pojęcia jak "demokracja" czy "europejskość". Chociaż my w Polsce już chyba raczej wiemy, że "demokracja" w istocie nic nie znaczy, gdyż jest to byt, który w rzeczywistości nie istnieje. Nigdzie nie ma władzy ludu. Władzę ma elita, a komu dana elita w ostateczności podlega to zwykle jest przed "mającym władzę ludem" skrywane. Z drugiej sprawy "europejskość" oznacza coraz bardziej to, że lewak i brudas Cohn-Bendit może publicznie zrugać czeskiego prezydenta, jak burą sukę i jest za to chwalony w "wolnych" mediach.

        W przypadku Ukrainy mamy powtórkę z przed 300 lat, kiedy o terytorium noszące tę nazwę ścierali się królowie szwedzki i polski z rosyjskim carem Piotrem. Okres ten w historii Ukrainy nazywa się hetmańszczyzną i charakteryzuje się tym, że jeden ataman kozacki opowiadał się za Polską, inny za Turcją a jeszcze inny z Rosją.
        Kliczko jest takim właśnie atamanem. I robi to dla swoich własnych korzyści. Same hasła są jednak chwytliwe i przemawiają głównie do młodzieży, której się marzy kariera "na zmywaku" w jakimś bogatym zachodnio-europejskim kraju. Ukraina to jest w istocie "failed state", w którym tempo depopulacji jest większe niż w czasach Wielkiego Głodu.
      • dorota_333 Re: Ukrainy droga do Europy? 06.12.13, 15:12
        > I myślę, że dawanie Ukraińcom prawa do, nie rozumienia demokracji, jest jednym
        > z większych, pompatycznych idiotyzmów jakie, na tym szanownym forum, kiedykolwi
        > ek czytałem.

        Tylko osobista niechęć przemawia tym zdaniem. Ukraina nie ma żadnych tradycji demokratycznych, a tworzyć je będzie przez conajmniej kilkadziesiąt lat.
        • forall4a Re: Ukrainy droga do Europy? 06.12.13, 16:08
          możesz wyjaśnić co to jest tradycja demokratyczna? pierwszy raz o czymś takim słyszę
        • bagracz Re: Ukrainy droga do Europy? 06.12.13, 22:07
          Oczywiście, że osobiste odczucia nabyte w trakcie czytania tego szanownego forum były motorem tego posta. Gdyby ktoś inny pisał takie brednie, dwa razy bym się zastanowił czy skrytykować. A już z pewnością forma byłaby łagodniejsza.
          Ale przecież Ty czujesz pogardę dla ludzi głupszych od siebie, co wielokrotnie prezentowałaś. Powinnaś się zatem cieszyć z wyrazistej krytyki, bo to pozwoli Ci, w teorii, stać się mądrzejszą.
          W teorii, bo w praktyce, to ja mam inne zdanie w tym temacie. Jeśli żyje się w świecie fikcji, nie można być mądrym, a bardzo łatwo zostać głupcem. Ale moge się mylić.
          W każdym razie, sumienie mam czyste. Starałem się pomóc, nie oczekuję podziękowań.
          • forall4a Re: Ukrainy droga do Europy? 07.12.13, 14:26
            przejmujesz się o dorotę. być może zabrakło jej animuszu albo programu. flejmy i annoucemementy jest w jej naturze. ty jesteś poza podejrzeniem, bagracz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka