Dodaj do ulubionych

D. Trump, a "Deep State".

28.07.16, 12:52
nowadebata.pl/2016/07/21/donad-trump-wielka-nadzieja-bialych/
nowadebata.pl/2016/07/18/po-szczycie-nato-czyli-poznaj-strategicznego-sojusznika-swego/
Po przeczytaniu ww. tekstow doznalem niemilego wrazenia, ze obecna kampania wyborcza w USA to moze byc epilog przedstawienia w teatrze kukielkowym, ktory trwa od kilkudziesieciu lat.
Czyzby na scene wychodzil wlasnie przaedstawiciel twardego jadra "deep state", ktorego zadaniem bedzie zgaszenie swiatla w republice?
Obserwuj wątek
    • herr7 "Deep State" istnieje i bez Trumpa 30.07.16, 10:50
      Blog jest ciekawy i pokazuje jakie są mechanizmy władzy w USA (i we wszystkich państwach Zachodu). Zachodem rządzi oligarchia, która umiejętnie wykorzystuje demokrację, jako rodzaj parawanu dla realizacji swoich celów. W tym celu potrzebna jest jednak pełna kontrola nad społeczeństwem, którą zapewniają tzw. wolne media oraz przymus policyjny. W istocie mamy więc system totalitarny, gdyż z definicji systemy totalitarne są w stanie kontrolować wszystkie aspekty życia obywateli.

      Pojawienie się Trumpa nie oznacza ani początek, ani też koniec "Deep State", czyli nieformalnej władzy absolutnej będącej w rękach ludzi, których nikt nie kontroluje i których właściwie się też nie zna. Dla mnie Trump i jego przesłanie to jeszcze jedna mutacja "change", która wyniosła Obamę do Białego Domu. Ludzie chcieli zmiany i rządząca oligarchia im tę zmianę zapewniła, ale w taki sposób, żeby nic w istocie się nie zmieniło. To prawda, że Obama nie wdał się w żadną otwartą wojnę, ale nie wynikało to z jego pacyfizmu, ale z tego, że Ameryki na drugi Irak po prostu nie stać.

      Zapowiedzi Trumpa odnośnie NATO należy rozumieć, że Europejczycy za tzw. amerykański parasol, który im w istocie nie jest do niczego potrzebny będą musieli więcej zapłacić z własnej kieszeni. Będzie więc tak, że będziemy musieli utrzymywać amerykańskie bazy nie mając żadnego wpływu na to w jaki sposób zostaną ci żołnierze użyci. Z punktu widzenia interesów amerykańskiej oligarchii jest to bardzo korzystny deal. Europejczycy jak zwykle na tym tracą, ale tak jest zawsze, gdy nie chce się utrzymywać własnej armii. Trzeba wówczas utrzymywać obcą armię.
      • kurt76 Re: "Deep State" istnieje i bez Trumpa 30.07.16, 11:09
        Moze byc tak jak piszesz, to kolejna wariacja "change", ale można wyobrazić sobie inny scenariusz.
        Jednak spoleczenstwo jest świadome swojej sytuacji. To prawda, ze oligarchia anglosasko zydowska wyzyskuje i wysysa kapitał ze zwykłych amerykanow.
        Ale dochodzimy do punktu, ze trzeba chwilowo "rozluźnić uścisk" i uspokoić sytuacje. I tutaj się okazuje, ze została utracona kontrola, pojawił sie zewnętrzny, konkurencyjny ośrodek oligarchiczny (Chiny), który dalej zaciska petle.
        Sytuacja wymaga środków specjalnych, jakie to srodki? Jakas zmiana regul gry, ale bez utraty pozycji rozgrywającego.
        Moze być różnie.
        • herr7 Re: "Deep State" istnieje i bez Trumpa 30.07.16, 11:20
          Przeczy temu wpychanie Hilary Clinton do Białego Domu. O Clinton można powiedzieć jedno - kobieta ta nie ma żadnych kwalifikacji żeby pełnić ten urząd. Ale jej słabości powodują, że może być łatwo manipulowana. Amerykańska oligarchia jest być może aż tak arogancka, że utraciła do reszty zdrowy rozsądek. Ale jak wiadomo, ryba gnije od głowy.

          Prawdą jest, że Amerykanom żyje się dużo gorzej niż poprzednio. Nie sądzę żeby doszło tam do wybuchu niezadowolenia, gdyż obniżenie stopy życiowej ludzi ma miejsce na przestrzeni 20 lat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka