metale sa na krawedzi

31.10.17, 15:18
Czytam ciagle jakies dziwne wypowiedzi n/t zlota - w tym nawet powazne gazety pisza o majacej nastapic "wymienialnosci", cokolwiek by to mialo znaczyc. A to sa wszystko bzdury. Podobno Chiny maja wielkie plany w stosunku do zlota. Jednak sposob myslenia gazetowego pozostawia wiele do zyczenia. Dlaczego nie powiemy wprost, ze zloto bedzie wymienialne dopiero wtedy, kiedy stanie sie potrzebne? Mowiac inaczej - cena zlota nie ma znaczenia tak dlugo, jak dlugo na swiecie nie ma problemow wynikajacych z inflacji. Tylko znaczace problemy w panstwach o zasadniczym znaczeniu maja szanse na spowodowanie jakiejs formy "wymienialnosci" zlota. W Polsce nikt sie tym naprawde nie interesuje. Zlotowka jest w miare stabilna i nie ma zagrozen o ktorych warto byloby rozmawiac publicznie.

Napisalem w tytule, ze metale sa na krawedzi. Ale czego? Wybicia.
To wybicie jednak nie nastapi bez powodu. Musi sie cos stac. Duze panstwa musa sie albo poklocic - aby zloto stalo sie potrzebne, albo wymiana walutowa zwariuje i trzeba bedzie ktoras walute "zamocowac" to zlota.

W tym momencie najbardziej prawdopodowbnym kanydatem na wymienialnosc jest faktycznie juan, ale z przyczyn zupelnie innych niz sie gazetom wydaje. Nie ropa, ani dolary zagrazaja Chinom, ale po prostu odsetki od kredytow i inflacja. Panstwo srodka moze po prostu wymyslec, ze trzeba zrobic wymienialnosc w celu zakotwiczenia w miejscu stopy procentowej.
Do tego jednak najpierw musi wzrosnac stopa - a po drugie musi wzrosnac w sposob niekontrolowany. Czyli inaczej mowiac musi sie pojawic problem. Bez problemu nie bedzie presji na metale.

Jak ten problem sie pojawi - to juz wtedy bedzie za pozno na kupowanie zlota. Mozliwe, ze za pozno jest juz teraz, poniewaz kazda decyzja wladzy monetarnej - przyblizajaca nam monetarny skurcz - powoduje, ze potrzeba zlota jako kotwicy w systemie stabilizacji stop wzrasta. Czekamy wiec na kryzys. Niestety.
    • zwolennik_twardej_reki Re: metale sa na krawedzi 31.10.17, 16:04
      przycinek.usa napisał:

      W Polsce nikt sie tym naprawde nie interesuje. Zlotowka jest w miare st
      > abilna i nie ma zagrozen o ktorych warto byloby rozmawiac publicznie.

      Zagrozenia to sa, tylko o tym sie w Polsce nie mowi a juz na pewno nie publicznie.
      W Polsce dzis zyje sie niezwykle beztrosko. "Rzad sie wyzywi" a szary czlek nie martwi sie dokladnie niczym, poki koryto jest pelne.
      Myzyka gra.
    • lastboyscout Zlotowka na krawedzi 31.10.17, 17:03

      Naprawde niezly tekst, szczegolnie ta czesc:

      W tym momencie najbardziej prawdopodowbnym kanydatem na wymienialnosc jest faktycznie juan, ale z przyczyn zupelnie innych niz sie gazetom wydaje. Nie ropa, ani dolary zagrazaja Chinom, ale po prostu odsetki od kredytow i inflacja. Panstwo srodka moze po prostu wymyslec, ze trzeba zrobic wymienialnosc w celu zakotwiczenia w miejscu stopy procentowej.
      Do tego jednak najpierw musi wzrosnac stopa - a po drugie musi wzrosnac w sposob niekontrolowany. Czyli inaczej mowiac musi sie pojawic problem.


      P.S. Ale z ta zlotowka to kompletnie przegiales ! smile
      Jaka stabilnosc jezeli piszesz o wzroscie stop ???!!!
      W dodatku zanikaja wszelkie inne podpory, jak chocby dodatni transfery gotowkowe.
      Przymysl i badz w tym konsekwentny.
    • sevenseas Re: metale sa na krawedzi 31.10.17, 18:21
      "ie ropa, ani dolary zagrazaja Chinom, ale po prostu odsetki od kredytow i inflacja"

      Wyjasnisz to bo jestem ciekawy. Skad inflacja? I odsetki od jakich kredytow, kto komu jest winny? Nie pytam ile, tylko o mechanizm.
      • przycinek.usa Re: metale sa na krawedzi 02.11.17, 06:19
        najlepszym ekspertem od kredytow w Chinach jest Kyle Bass z Hayman Capital, poczytaj co mowi. A co do inflacji - to sprawa jest w mojej ocenie dosyc oczywista - ceny ida w gore juz od wielu lat i teraz zaczyna sie to robic wrecz smieszne, bo ceny w duzych sklepach w Chinach sa wyzsze jak u mnie w dzielnicy. Naprawde jest inflacja. Zwlaszcza tam.
        • sevenseas Re: metale sa na krawedzi 02.11.17, 11:31
          Najlepszy ekspert od kredytow, brzmi jak Rostowski ktory mowi o podwyzkach stop w USA. Kyle plynie na inwestycjach w Chinach od kilku lat wiem co mowi i glosi, tylko ze to jest NIELOGICZNE. Skonczy sie jak zwykle poplywka dla jego klientow, a on sobie kupi nowe ranczo w Teksasie. Glosisz DOKLADNIE to co media chca przeymycic w USA, a potem zamiast odpowiedziec to co ty myslisz, piszesz mi poczytaj tego albo tamtego. Mozesz wyjasnic JAK ktokolwiek moze miec problemy z odsetkami od kredytow KTORE SAM SOBIE POZYCZYL?
          Inflacja jest nie tylko w Chinach. I jest NORMALNA, zdrowa i taka jak ma byc, i taka o ktorej pisalem ze bedzie. I co z tego ze was sa nizsze ceny? Macie inne produkty i inny supply chain?? W Czechach/Polsce/Slowacji ceny zywnosci sa wyzsze niz w UK....inny supply chain...i nie wszystkie produkty sa drozsze, jak w Chinach i USA.
          Piszesz ze lepiej poczytac kasiazke, pewnie masz racje.
          Jak jest zle w domu (USA) to sie mowi: o patrz jakie wielkie auto kupil sasiad (Chiny), na pewno nie bedzie mial na ubezpieczenie i na benzyne.
          • lastboyscout Rozowe ksiazatko = kult nieomylnego wodza 02.11.17, 14:43

            Piszesz ze lepiej poczytac kasiazke, pewnie masz racje.

            Nie ma racji poniewaz osmiesza sam siebie tak zle oceniajac forum, ktore tak UPARCIE sam uksztaltowal.


            Jak jest zle w domu (USA) to sie mowi: o patrz jakie wielkie auto kupil sasiad (Chiny), na pewno nie bedzie mial na ubezpieczenie i na benzyne.

            Dlaczego odbierasz na prawo do obiektywizmu i wymagasz slepej fascynacji rozowym ksiazatkiem?

            www.bankier.pl/wiadomosc/Xi-Jinping-jak-czerwone-ksiazatko-wyroslo-na-cesarza-7551600.html
            Co w tym zlego, ze jestesmy konstruktywnie krytyczni wobec rozowych rzadow Chin tak samo jak wobec rozowych USA i calej rozowej reszty swiata?


            • sevenseas Re: Rozowe ksiazatko = kult nieomylnego wodza 02.11.17, 19:29
              Jestem krytyczni wobec kazdego kto mi chce odebrac moja juz bardzo ograniczona wolnosc.....Ale nie taki jest temat.

              Nie wymagam slepej fascynacji od nikogo. Wymagam od ludzi myslenia. Wiec zapytalem, o problem ze stopa procentowa ktora sam ustalam od kredytow ktore sam sobie udzielilem? I nie otrzymalem odpowiedzi.

              Klikam na to co wkleiles i znow widze tego gowniarza....zamykam bez czytania. Nie czytam bo wiem ze gowniarz ZNOW SIE MYLI.
              • lastboyscout Re: Rozowe ksiazatko = kult nieomylnego wodza 02.11.17, 20:46
                On sie myli sie w zyciorysie rozowego ksiazatka?!
                Napisz wiec jak inaczej wygladalo zycie i czerwono rozowa kariera nowego dyktatora Chin?

                Sevenseas, postaraj sie teraz mnie posluchac bez emocji.

                CZEGO chciano PRZED "przewrotem" w Chinach? (dokladnie tego czego 10 milionow Polakow w 80 roku)

                Jeszcze wiecej socjalizmu.

                A co im dali rozowe ksiazatka z kolesiami oligarchami?

                Zlude kapitalizmu a faktycznie korporacjonizm.
                • sevenseas Re: Rozowe ksiazatko = kult nieomylnego wodza 02.11.17, 22:18
                  Prowadzisz firme? To teraz sie zapytaj pracownikow czego chca i zrob tak zeby wszyscy dostali tego czego chca. Zalozymy sie ze zbankrutujesz bardzo szybko?

                  Rozumie ze teraz mamy dyktatora, bo:
                  "wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że nie będzie to kadencja ostatnia."

                  Bo tak pisze mi 26 latek ktory NIE ROZUMIE jak dziala swiat?

                  "- ograniczaniu wolności mediów czy wypowiedzi.."

                  To jest bardzo wazna rzecz aby media mogly gadac co chca i zeby plebs mogl sie drzec o niesprawiedlowosci tego swiata, ba moze nawet cos na forum napisac bo jest wolnosc. Potem mamy dobre samopoczucie bo uzylismy "prawa do wolnosci slowa" i idziemy smacznie spac z poczuciem wykonania misji....I NIE ZMIENIA SIE NIC!

                  .." ale również gospodarki.."

                  Wiadomo nie od dzis ze jebac moze tylko pan slugusa jak to jest na zachodzie....to "tzw. wolnosc w zakresie gospodarki". Zgadnij kto jest panem dla Polski i Polakow? big_grin Juz taki jeden niby profesor pokazal Polakom co to znaczy ta NIEOGRANICZONA WOLNOSC w gospodarce ktorej Chiny z jakichs powodow odmawiaja zagranicznym graczom? Nie wiesz dlaczego?

                  "Partyjne komórki są masowo tworzone również w firmach prywatnych, w tym międzynarodowych. Państwo wciąż wyznacza cele w produkcji stali czy wydobyciu węgla i żąda udziałów w prywatnych przedsiębiorstwach, podkreślając jednocześnie zobowiązania "prywaciarzy" wobec partii i kraju."

                  Ja rozumie ze w wolnym swiecie takich procederow nie ma ? USA i EU ma zdalnie sterowana gospodarke, a CHiny z jakichs powodow maja im nie ograniczac "widzimi sie" ?? Jak chcesz konkurowac z najwiekszymi to grasz w taki sam sposob. Tyle ze u NAS na zachodzie sie MOWI ze mamy wolnosc, co nie ma NIC wspolnego z rzeczywisoscia. Zachodnie rynki POLEGAJA NA MONOPOLU I OLIGLOPOLU...nie rozumiem dlaczego w Chinach ma byc inaczej? Maja pokazac jak Polacy jakie z nich debile wierzac w "wolny rynek"??

                  Tyle chyba wystarczy? Wiec myli sie we wszystkim o czym pisze!

                  "On sie myli sie w zyciorysie rozowego ksiazatka?!"

                  Nie wiem i jakos mnie to nie interesuje? Co ma zyciorys do czegokolwiek? Licza sie tylko EFEKTY....

                  "Jeszcze wiecej socjalizmu.".

                  Jak dla mnie to w Chinach NIGDY nie bylo socjalizmu...

                  "A co im dali rozowe ksiazatka z kolesiami oligarchami?

                  Zlude kapitalizmu a faktycznie korporacjonizm."

                  Nie. To dala swiatu najpierw Europa, potem USA. Ulude za maja szanse, ze sa rowni i ze istnieje religia ktora zwie sie kapitalizm. I jak na religie przystalo ma swoich wyznawcow i gloszacych nauki, z tytulami profesorow. Tyle ze nikt tego tajemniczego zjawiska NA OCZY NIE WIDZIAL. Pomimo tego sa setki milionow, ba miliardy co wierza wink Jedyny kapitalizm to taki ze jak nie oddasz pozyczonych to Ci skarpetki tez wezma. My nie zyjemy w zadnym kapitalizmie. Druga sprawa jest ze w Chinach nie obiecali niczego, nie musieli. W Chinach wyciagnieto ponad pol miliarda ludzi z biedy, zapalono swiatla w osciennych krajach i tego juz nie da sie zatrzymac. Patrzac na zachod to probuja zastopowac lokomotywe takim Kalwasinskim, bo jak on nic nie rozumieja - powodzenia wink






                  • lastboyscout Re: Rozowe ksiazatko = kult nieomylnego wodza 03.11.17, 12:48

                    W sumie to fajnie, ze wierzysz w ten raj obiecany na plenum przez to rozowe ksiazatko.
                    I ta wiara w zoltych ludzi !

                    Aaaaach jak to fajnie byc mlodym socjalista ajk mawial Pilsudski wink

                    Ja nigdy nie uwierzylem w zadna forme panstwowosci a juz na pewno partyjnosci.

                    Dla mnie wspolny interes oddala sie wraz z przybywaniem chetnych do wspolnego koryta (a co dopiero ponad miliard bolszewikow !) bo ludzie sa maja wrodzony bolszewicki grzech pierworodny = jak ktos z wyobraznia da im szanse to zaczna kombinowac jak zajumac ostatnie jablko wink

                    No wlasnie zakazane jablko, chinski kredyt.
                    Ja, maly zuczek, nie chcialem podejmowac tego tematu z nadzieja, ze odezwa sie tutejsi fachowcy ale widocznie tych ostatnich Przycinek z cieciem skutecznie juz tu zaszczul swoimi fawrytami: funkcjonariuszami sad

                    Ty rozrozniasz dlug wewnetrzny od zewnetrznego.
                    Ja rowniez poniewaz zupelnie inaczej dziala ich mechanizm.

                    Ty jednak uwazasz, ze dlug wewnetrzny to fatamorganaa a ja mysle, ze dlug wewnetrzny konczy sie dokladnie tak samo. inflacja a po niej deflacja/stagnacja i depresja.
                    Dlaczego?
                    Poniewaz kazdy dlug przekonsumowany lub zainwestowany ponizej kosztu tego dlugu jest niezniszczalny.
                    Mozna go pokonac jedynie zabijajac wierzyciela.

                    Wracajac do dlugu wewnetrznego.
                    Plodzi on pieniadze bez pokrycia.
                    Zaciagaja go rzady, ktorych nie bedzie kiedy ICH dlug bedzie weryfikowal swoja przydatnosc.

                    Koszt tego dlugu placa w ogromnej czesci nie beneficjenci a nastepne biedniejace pokolenia.

                    Powoduje u wiekszosci utrate kontroli w ocenie rzeczywistosci.

                    Demoralizuje.

                    Niektorzy chca myslec (jesli wiesz o ... kim mowie wink ), ze dlugu wewnetrznym mozna w kazdym potrzebnym zapomniec, wymazac, uznac za niebyly.

                    Wrooooong !

                    Dlug juz w momencie jego kreacji okrada wszystkich inflacja (im bardziej konsumpcyjny to tymbardziej).
                    Potem okrada deflacja (im bardziej konsumpcyjny to tymbardziej).

                    Mozna oczywiscie rozwiazac to jak Hitler, czy obecnie Grecy, Japonczycy itp.

                    Pozabijac, okrasc albo poczekac az wymra wierzyciele.

                    To praktycznie zalatwia sprawe dlugu DLA RZADU ale zamiana ludzi w fatamorgane nie oznacza, ze sam dlug byl DLA LUDZI fatamorgana.

                    I teraz chcialbym uslyszec od ciebie czym kraj zoltej szczesliwosci rozni sie w temacie dlugu od krajow wiecznej nieszczesliwosci.
                    • cojestdoktorku Re: Rozowe ksiazatko = kult nieomylnego wodza 03.11.17, 14:15
                      w kwestii długu:
                      dylewski.com.pl/dlug-publiczny/
                      • lastboyscout Re: Rozowe ksiazatko = kult nieomylnego wodza 03.11.17, 14:58
                        Pan Dylewski jest dla mnie zwyklym dyletantem jezeli uwaza, ze kredyt kreuje PIENIADZ i nic sie LUDZIOM nie stanie jezeli RZAD uniewazni pieniadz.

                        Zreszta niech opowie swoje nedialnie obowiazujace dogmaty wierzycielom (milionom np. emerytom) lub dluznikom (zadluzonym NA ZAWSZE jezeli S zbyt zadluzeni dlug lub wspieraja podatkami ZBYT ZADLUZONE aby upasc banki lub rzad ...)

                        Niewolnicy !
                        Wierzcie dalej, ze jestescie WLASNOSCIA oligopolu grup cwanych burakow a NA ZAWSZE pozostaniecie skretynialymi niewolnikami sad

                        forum.gazeta.pl/forum/w,17007,165002081,165002081,Zakaz_handlu_w_niedziele_doswiadczenie_Wegier.html#p165002510
                        • cojestdoktorku Re: Rozowe ksiazatko = kult nieomylnego wodza 03.11.17, 15:26
                          o ten poczatek z likwidacją waluty papierowej to wiadomo ze ryzykowny i zakładajacy 100% dobra wolę władzy, jednak tekst o tym ze w naszym systemie dług jest konieczny jest prawdziwy, kredyt kreuje pieniądz, przeciez tak własnie rośnie m3, bo niby skąd tej kasy miałoby przybywać?
                          www.bankier.pl/gospodarka/wskazniki-makroekonomiczne/podaz-pieniadza-m3-pol
                          po to by było więcej pieniędzy do zaoszczędzenia do zarobienia i zaoszczędzenia przez obywatela ktoś musi zaciągac dług

                          obecny system finansowy (przyniesiony do nas z zachodu) można uznac za "sen wariata" ale tak długo jak on obowiązuje tak długo zadłużanie jest konieczne, oddłużenie to brak pieniadza, bankructwa i spadek PKB
                        • cojestdoktorku Re: Rozowe ksiazatko = kult nieomylnego wodza 03.11.17, 15:38
                          > jezeli RZAD uniewazni pieniadz.

                          chodziło mu nie o uniewaznienie pieniadza, lecz o unieważnienie banknotów i monet, pieniadz zostałby jak jest
                          • lastboyscout Re: Rozowe ksiazatko = kult nieomylnego wodza 03.11.17, 15:55
                            Bez znaczenia.

                            Jak czegos nie ma to znaczy, ze nie ma.
                            Jak dlugo twoj lub obcy rzad OBIECUJE ci, ze pieniadz w twoim posiadaniu ma wartosc ustalana przez rzad to znaczy, ze masz tylko to co zechce tobie (niewolnikowi) dac twoj wladca.

                            Zludzeniem jest zreszta realna wartosc duza czesc "twojego" prawdziwego kapitalu np. nieruchomosci, firmy, wiedzy sily fizycznej poniewaz po obaleniu pieniadza nie bedzie mogl byc duzej czesci uzyty a wciaz bedziesz ponosil koszty jego utrzymania.

                            Pojecie pieniadza zostalo bezwzglednie zgwalcone.

                            Choc paradoksalnie ludzie wciaz uwazaja za ... bogatego tego, ktory ma duzo ... pieniedzy wink a nie kapitalu.

                            Nie. To nie byli zadni ONI.
                            System finansowy nie zostal do nas przeniesiony z zachodu.
                            To my przyjelismy system finansowy a dokladnie dlug/pieniadz bez pokrycia/szklane paciorki bo nam sie nie podobalo siermieznosc zycia a la Gomulka.
                    • sevenseas Nierozowo i tak kapitalistycznie! 04.11.17, 13:02
                      "I ta wiara w zoltych ludzi !"

                      Zachwile zrobisz portret psychologiczny i liste tego w co wierze.

                      "Aaaaach jak to fajnie byc mlodym socjalista ajk mawial Pilsudski wink"

                      Kto nie nie zgadza, ten jest....cokolwiek sobie wymyslisz? Spoko bede dzis socjalista wink


                      "Ja nigdy nie uwierzylem w zadna forme panstwowosci a juz na pewno partyjnosci."

                      I tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Ty patrzysz przez to w co wierzysz i jak ma swiat dzialac wedlug LBS'a. Ja patrze na sprawy jakie sa, nie interesuje mnie frazeologia (komunizm, socjalizm, kapitalizm, demokracja itd.) bo to sa nic nie znaczace slowa. Mam informacje i moge na niej skorzystac, zarobic...jesli nie to mnie taka informacja nie interesuje.
                      Wiec nie, Chinska partia nie jest moja ulubiona, CHiny nie sa moim ulubionym krajem, bo "wierze" ze wygraja rozgrywke. Zupelnie mnie to nie interesuje. Patrze na sprawy z boku i jest mi to objetne. Do 2013 roku myslalem ze masz racje. Teraz wiem ze sie mylisz. I coraz bardziej jest do tego przekonany jak slysze ze coraz wiecej ludzi wola, kryzys, wali sie, krach.....to wiem ze jak zawsze mysla zyczeniowo i dostana wpierdol na tzw. rynku od takich jak ja. Przykladem jest krach przycinka ktory nadchodzi.....i w koncu nadejdzie, a on bedzie znow guru, oczywiscie po restarcie kilku kont brokerskich wink Jak hazardzista co w koncu wygral, ale nie liczy przegranych.

                      "Dla mnie wspolny interes...."

                      Przeciez mowiles ze to komunisci to trzymaja wladze ktorej nigdy nie oddadza? To o jakim "przybywaniu chetnych do wspolnego koryta mowisz"? Ludzie maja pracowac, zarabiac i bogacic sie ( a w wiekszosci utrzymywac system tak jak to robia na calym swiecie i w kazdym kraju). A elity maja zrobic wszystko aby to bylo mozliwe. Jak narazie elity w Twoich ulubionych Chinach radza sobie lepiej niz na zachodzie, czyli tam gdzie jest "kraina miodem i mlekiem plynaca", a przynajamniej taka mi pokazuja w obrazach z Hollywoodu wink Ameryka dazy ku upadkowi cywilizacyjnemu, tak,
                      dokladnie jak napisales "o jablku" , bo ostatnie juz zostalo zaimane. Wasza wspolnota interesow jest nad przepascia i przez dlugi okres w historii waszego kraju nie bylo takich podzialow jakie sa dzis. Obiecali tubylcom ziemie "american dream" , a jest coraz gorzej i to jest dopiero poczatek. Zaczyna sie wiec wycie w mediach, patrzcie jak w tej krainie .......... jest zle. Kiedys byly to Niemcy, potem Sowieci, dzis Chiny......Tyle ze tamci to byly karly ekonomiczne.

                      " Ty jednak uwazasz, ze dlug wewnetrzny to fatamorganaa a ja mysle, ze dlug wewne
                      > trzny konczy sie dokladnie tak samo. inflacja a po niej deflacja/stagnacja i de
                      > presja.
                      > Dlaczego?
                      > Poniewaz kazdy dlug przekonsumowany lub zainwestowany ponizej kosztu tego dlugu
                      > jest niezniszczalny.
                      > Mozna go pokonac jedynie zabijajac wierzyciela."

                      W takim razie zle pojmujesz dlug wewnetrzny. Czy to nie Ty raz tutaj napisales: ten wygra kto straci najmniej??? Czy to juz nie obowiazuje? Czy ameryka wygrywa?

                      Majac dlug zewnetrzny to inni stawaiaja Ci warunki = po tobie. Masz odplyw kapitalu, tracisz waluty...a potem wiadomo, rynkowy zjazd, obligacje tankuja itd. , restrukturyzacja ala IMF (jak narzucaja wierzyciele) albo bankructowo i odciecie od rynkow kapitalowych = kraj sie dusi.
                      Chiny mialy kryzys zadluzenia wewnetrznego (zle kredyty w systemie bankowym) w 90 latach i ....zniknal. Nikt go nawet nie zuwazyl. Rekapitalizowali banki finansowa represja, ktora trwala przez dekade. Przypomnisz jaki byl w tym czasie wzrost PKB? Pisalem ze to my nauczylismy sie od nich JAK SIE LICZY?
                      Ja nigdy nie napisalem ze dlug wewnetrzny to fatamorgana, choc to stwierdzenie nie jest zbyt daleko posuniete od rzeczywistosci. Majac dlug wewnetrzny masz wybor jak sie go pozbyc, zlagodzic. Rozwojem, ale to po czesci zalezy od zewnetrznej koniunktury, na ktora Chiny de facto maja coraz wiekszy wplyw (ja mysle ze juz dzis najwiekszy na realna gospodarke swiata). Represja finansowa, inflacja, ograniczeniem rozwoju (czyli spowolnieniem wzrostu PKB), transferem od oszczedzajacych do pozyczajacych.....Chiny maja mase mozliwosci. Moga np. otworzyc rynki i sprzedawac obligacje, co tez powoli robia. Gdzie wracaja pozyczone pieniadze przy dlugu wewnetrzym? Do pozyczkodawcy czyli rzadu. Kto jest pozyczkobiorca? Kalwasinski nie pisal ze "behemotami" czyli firmami zarzadza rzad? Rzad tez zarzadza korporacjami (ktore nie sa w zasadzie prywatne, dokladnie tak jak w USA, bo sa quasi-quasi). Czyli ja pozyczam sobie, potem ustalam odsetki, ktore wracaja do mnie. Decyduje tez na co sa te pieniadze wydawane, w wiekszosci. Zapytam, jak myslisz jak dlugo moze potrwac ta gra zakladajac ze Chiny teraz (od 2018) zwolnia z tempem wzrostu PKB do 5 - 5,5%?? Choc to i tak nie jest pewne, bo zakladano 5 - 5.5% w 201, a bylo w zasadziej jest 6.9% za pierwsza polowke 2017. Jak szybko sie rozwija USA (2%) i EU (1.5%) ? Przypomnisz dlaczego nie mowimy o ich zadluzeniu? Nie ma tematu bo nie pisza w gazetach, wiec tutaj sie nie rozmawia....i to Chiny przegywaja i beda mialy kryzys wink

                      "Wracajac do dlugu wewnetrznego.
                      > Plodzi on pieniadze bez pokrycia"

                      Nie. Pieniadze bez pokrycia to sa jak niczego nie kreuja. Ta kasa nie poszla w "stardust" czyli rozne finansowe fajerwerki, np. akcje Facebooka, twitter, google czy inne derywatywowe badziewia...czyli firm i papierow ktore NICZEGO nie kreuja i maja ZAKSIEGOWANY ZWROT. Dziwne tez jest ze my mowimy o Chinach kiedy powinnismy mowic o USA wink Wracajac do zaksiegowanej wartosci aktyw, kto ksieguje ile sa warte??? Nie, to nie jest wynalazek z CHin, to wynalazek z Ameryki..."mark to market" to "mark to fantasy"... wink
                      Wiec pytam dlaczego dlug wewnetrzny w Chinach jest gorszy niz zewnetrzne zadluzenie na zachodzie.....?? Jak to bylo? Ten wygra kto przegra najmniej?


                      "Koszt tego dlugu placa w ogromnej czesci nie beneficjenci a nastepne biedniejac
                      > e pokolenia."

                      Tak. Tak dziala ten system. Teraz Twoimi slowami. Kto zbiednieje pierwszy tego kupi biednejszy bogatszy?


                      "Mozna oczywiscie rozwiazac to jak Hitler, czy obecnie Grecy, Japonczycy itp."

                      To jest takie naduzycie z twojej strony ze nie chce tego nawet komentowac. Grecy maja dlug wewnetrzny? A Hitler mial jaki dlug? Japonia ma jaki dlug i ile go ma, zyje dycha i jest nadal potega ekonomiczna, a wojskowa byc nie chce (ale bedzie, co oznacza dla USA zle)? Japonia zgodzila sie na Plaza Accord i tym zabila sie sama...USA ich do tego zmusilo, cos czego nie moze zrobic z Chinami.

                      "Dlug juz w momencie jego kreacji okrada wszystkich inflacja (im bardziej konsum
                      > pcyjny to tymbardziej).
                      > Potem okrada deflacja (im bardziej konsumpcyjny to tymbardziej)."

                      I co z tego? W takim systemie zyjemy i MUSI to robic bo by strzelil jak banka juz dawno temu.


                      "Mozna go pokonac jedynie zabijajac wierzyciela."

                      Mowisz mi ze w USA zabijecie wierzyciela? Nie? To co waszym dlugiem zewnetrznym? ZEWNETRZNYM!!! Placicie dzis duzo, a jak dolar bedzie tracil dalej na znaczeniu bo takie sa trendy? Wiec kto pierwszy Wy czy Oni?




                      • lastboyscout Re: Nierozowo i tak kapitalistycznie! 04.11.17, 13:46

                        Czytalem naprawde uwaznie ale nie potrafie rzeczowo odpowiedziec na tak duzo namieszanych rzeczy w dodatku zbyt konfrontacyjnych na linii USA - Chiny i na teraz, czego temat dlugu bardzo nie lubi..

                        Ten zepsuty do cna Zyd z ktorym wywiad ci wyslalem pogrzebal juz Stany i teraz bierze sie za Chiny:



                        Mowmy wieci my tylko o Chinach, o chinskim systemie politycznym a przede wszystkim o chinskim dlugu.

                        Pomysle sobie o wszystkim na plazy, uporzadkuje i odpowiem po weekendzie.
                        Ciao !
                        • sevenseas Re: Nierozowo i tak kapitalistycznie! 04.11.17, 15:42
                          "konfrontacyjnych na linii USA - Chiny"

                          Dzis tylko to i nic wiecej sie liczy. Od tego zalezy jak i czy bedzie wygladal swiat.

                          "Mowmy wieci my tylko o Chinach, o chinskim systemie politycznym a przede wszystkim o chinskim dlugu."

                          Zawsze trzeba rozmawiac w relacji do czegos, bo swiat nie jest zero jedynkowy. Wiec jesli mowimy o dlugu to...zalezy kto ma dlug, komu jest dluzny, ile i kiedy, jakie ma perspektywy "splaty" (wiemy ze sie nie splaci, bo tak to nie dziala, raczej chodzi i mozliwosc rolowania) czym i jak bedzie placil. Do tego dochodza warunki splat, i kto je ustala, w jakim systemie...a to sie moze zmienic zanim dojdzie ze tak powiem do zapadalnosci....czyli czasu kiedy wszystko walnie, lub trzeba bedzie zmienic zasady aby nie walnelo wink
          • przycinek.usa nie zgadzam sie z toba 04.11.17, 05:27
            Glosisz DOKLADNIE to co media chca
            > przeymycic w USA,

            to jest bzdura

            a potem zamiast odpowiedziec to co ty myslisz, piszesz mi poc
            > zytaj tego albo tamtego. Mozesz wyjasnic JAK ktokolwiek moze miec problemy z od
            > setkami od kredytow KTORE SAM SOBIE POZYCZYL?

            A taki, ze jest piramida kredytow i zaleglosci w platnosciach i grozi im zawalenie tej piramidy w skali przewyzszajacej nasze zalamanie w 2008. I co to w ogole za bzdura, ze sami sobie pozyczyli?


            > Inflacja jest nie tylko w Chinach. I jest NORMALNA, zdrowa i taka jak ma byc

            Bzdura.
            • sevenseas Re: nie zgadzam sie z toba 04.11.17, 13:03
              A oprocz "nie zgadzam sie z Toba" i "bzdura" jest jeszcze cos?
        • zwolennik_twardej_reki Jak nauczaja forumowi medrcy 02.11.17, 13:26
          przycinek.usa napisał:


          > , bo ceny w duzych sklepach w Chinach sa wyzsze jak u mnie w dzielnicy. Naprawd
          > e jest inflacja. Zwlaszcza tam.




          Wzrost cen to nie inflacja. Ale to co piszesz moze tlumaczyc, dlaczego mamy kolejny, wiekszy naplyw zoltej szaranczy do USA, szczegolnie tu, na East Coast.
          Juz bylo lepeij, jakby znikneli na rok, a teraz sa I to w zwiekszonej liczbie.
          Pominawszy fakt, ze “mrakowy“ chlam spredawany u nich duzo gorszej jakosci niz robiony tam na amerykanski rynek, jesli jest drogom to wiadomo ze przyjada kupowac do nas.
          Stad sytacja, ze outlet na polnoc od NYC jest praktycznie niedostepny dla miejscowych, bo ldzie brzydza sie tam jezdzic- szrancza.
          Ciekawostka moze byc przy okazji retail , ze padaja kolejny amerykanscy goganci handlowi typu Sears, JC Penny etc . A mimo tego gospodarka ktorej 2/3 to consumer spending, leci do ptrzodu jak nigdy wczesniej. Super sprawa.
          • przycinek.usa arbitraz cen 04.11.17, 05:24
            dawno temu w Polsce byla taka sytuacja cenowa, ze towary z Rosji sprowadzano za bezcen i np. mozna bylo kupic wspanialej jakosci lornetki za kwoty rzedu 60 zlotych. I to sie nagle zmienilo. Ta zmiana przyszla niespodziewanie. Nagle te towary zniknely. Juz teraz mniejsza z tym - co i ile kosztowalo - chodzi o to, ze konsumenci w Polsce przyzwyczaili sie do tych przyslowiowych 60 zlotych i kiedy nagle ceny poszly w gore do 100 i wiecej - to przestali kupowac.

            Nie zwrocilem na to wtedy specjalnej uwagi, az do momentu kiedy postanowilem kupic sobie na gieldzie ruski noktowizor, ktory byl mi nagle do czegos potrzebny. Te noktowizory byly wczesniej dostepne. Mialy ladowane baterie 9V i chyba 3.5 x powiekszenie. Fantastyczny sprzet. Jak byly - to nie kupowalem. A jak nagle postanowilem kupic - to nie bylo. Pojechalem wiec do zrodla - wsiadlem w pociag i pojechalem na wycieczke do Rosji. I jakiez bylo moje zdumienie, kiedy na jakims lokalnym placu zobaczylem te noktowizory po $110 dolarow.

            I coz mialem zrobic? Kupilem to za dolary, chociaz bylo 2 razy drozej jak wczesniej w Polsce.
            Kiedy byly w Polsce - to nie szanowalem tej niskiej ceny i nie myslalem o kupnie a jak podrozalo 2 razy, to sie nagle zdecydowalem. I teraz tak samo jest z Chinami i USA.

            Ceny w Chinach wzrastaja do poziomow nieakceptowalnych przez konsumentow w USA.

            Analitycy bankowi nie wierza w to co mowie, nie widza tych cen, nie wierza w inflacje.
            Ale ona jest. Trzeba tylko oczy otworzyc.
            • sevenseas Re: arbitraz cen 04.11.17, 13:20
              "Ceny w Chinach wzrastaja do poziomow nieakceptowalnych przez konsumentow w USA."

              I co w zwiazku z tym? Ceny spadna? Ty mowisz ze beda wzrastac a glupi chinczyk i tak kupi, porownujac dzisiejszy rynek w Azji (konkurecja???) do rynku w tranzycie miedzykolonialnym w PL w latach 90-tych.

              "z Rosji sprowadzano za bezcen i np. mozna bylo kupic wspanialej jakosci lornetki za kwoty rzedu 60 zlotych"

              Czyli glupi rosjanie mogli sprzedac za 110$ , a sprzedawali za bezcen w PL? A moze ty wszystko wziales na opak. A moze polacy mieli duzo taniej, niz zaplaciles ty i zwozili to do Polski. Zaczynasz kreowac jakies rzeczy z kosmosu.

              Arbitraz ceny to jest jak na dwoch rynkach ten sam towar ma rozne ceny...wtedy kupuje taniej i sprzedaje drozej....oczywiscie po odliczeniu kosztow. To co ty opisales to tzw" instant gratification" czyli ludzkie chce juz i nie wazne ile to kosztuje, albo brak dostepu do towaru ktory wczesniej dostepny byl, czyli problem z podaza.

              Inflacja jest zawsze i wszedzie. Inflacja w Chinach jest dokladnie taka jak ma byc powodujac tzw. "finansowa represja" i jest to robione celowo.
Pełna wersja