obik77 29.08.18, 14:37 Jak w praktyce stać się osobą wolną finansowo? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
alemakotaa Re: Wolność finansowa 29.08.18, 14:44 Tu masz sprawdzone sposoby: lista-firm.com.pl/forum/jak-stac-sie-wolnym-finansowo Odpowiedz Link
10niepokorny Re: Wolność finansowa 31.08.18, 21:45 załozyć własny biznes i go prowadzić z głową www.biznesoweinformacje.pl/ Odpowiedz Link
donatienfrancois Re: Wolność finansowa 02.09.18, 19:29 Pozbyć się całej kasy, zlikwidować konto w banku, wtedy jest się wolnym finansowo. Odpowiedz Link
czuk1 Re: Wolność finansowa 08.09.18, 10:09 Pierwsze - zależy kogo pytanie dotyczy. Mam na myśli wiek pytająco i jego zamiary. Wg mnie. Ty obik (40 latek) - zakładam - chcesz być niezależny finansowo, żyć godnie , podróżować po świecie. A więc w praktyce powinieneś generować dochody rzędu 20> tys.zł miesięcznie i mieć majątek trwały wartości ok. 1 mln zł. Dlatego są to stosunkowo duże kwoty.... bo jesteśmy w okresie prawdopodobieństwa wybuchu kryzysu światowego. Ja stary, emeryt zadowolony byłbym stałym dochodem w kwocie 10 tys.zł oraz ok. 100 tys.zł w gotówce , mógłbym realizował zamierzenia sprzed lat - zwiedzanie świata. Odpowiedz Link
leny20-4-7 to proste. 2,3 kroki plus czas 10.09.18, 15:54 1. Nie ma jednej recepty, bo każdy z nas jest w innym wieku, w innym środowisku/otoczeniu, ma inny zasób aktywów/umijętnosci, którymi może rozporządzac. 2. Są drogi na skróty aka hazard lub bananowa giełdunia, działanie niezgodne z prawem, ale to jest takie ryzyko, że uda się jednemu na powiedzmy 1000 i jeśli masz mały współczynnik szczęścia, to skup się raczej na codziennym/mozolnym budowaniu. jeśli doczytałeś, to poniżej moja sugestia. ogolna zaznaczam. krok definicji Najpierw zastanów się, czym dla Ciebie jest wolnosc finansowa? Czy życie bez pracy najemnej? Czy spokój w obecnej pracy? Czy odłożenie jakiś środków na spełnianie marzeń? Zabezpieczenie spokojnej starosci? etc. To jest wbrew pozorom bardzo istotne...w zależności co wybierzesz, od tego będzie zależało ile pieniędzy będziesz potrzebował aby wygenerowac =ile czasu ci zejdzie na osiągniecie tego celu. Pamietaj bierz poprawkę na swój obecny wiek, bo życia nie oszukasz. Możesz czuc sie młodym, ale metryka i statystyka cię dopadnie. krok auto-programowania Jak już wiesz do czego będziesz dążysz, to 1. rozpisujesz/zastanawiasz się jak to osiągnąc. Czym rozporządzasz? Co możesz? Masz np unikalną wiedzę, masz fach w ręku, masz jakiś konkretny zasób jak gospodarstwo, warsztat, budynek, działkę? Mieszkasz blisko dużego ośrodka lub chociaż możesz obracac się w pobliżu ludzi, którzy dysponują kapitałem...idź z tym co masz, do ludzi, którzy mają kapitał! Oni zazwyczaj mają potrzebę, którą z racji kosztu alternatywnego lub braku czasu/umiejętnosci, ktoś musi zrobic za nich! Najwięcej kapitału jest w Wawie lub na Zachodzie...to może masz rodzinę, krewnych za granicą, zapytaj czy wejdą z tobą w kooperację. Możesz np lepic pierogi na Święta, a oni w swoim korpo moga to sprzedac. Może masz rodzinę w Londku, to oni mogą chciec kolę po 2zł, a nie po 2 funty, itp, itd. Zacznij od "jabłek rosnących najniżej"! 2. Jakim kosztem/pracą chcę to osiągnąc, bo np. załużmy że chcesz odłożyc 3000pln, to znaczy, że albo zrobię coś jednorazowo za 3000pln, 3x1000 lub 30x100, lub 3000x1pln. Czy mój pomysł może byc powtarzalny? Czy jestem w stanie przyciągnąc i zainteresowac aka zbudowac jakąś społecznosc wokół siebie...to jest istotne! Jeśli masz grupę wokół siebie, to masz dodatkowy strumień dochodu przez x czasu! 3. Ponieważ doba ma 24h, a tydzien 7 dni, to szukaj czegoś co można połączyc, coś co może dac synergię temu co już robic...np jesteś kierowcą Tira w transporcie międzynarodowym, wejdź na giełdę indywidulanych ładunków i zobacz czy na trasie twojego przejadu można coś komuś zabrac i powiezc, dojezdzasz do pracy codziennie, to wystaw się jako kierowca na autosop, lub pogadaj z ludzmi z pracy, aby jechac w kilkoro, itp, itd. 4. Masz jakiś fach/umiejętnosci, to starj się byc najlepszym, wówczas klienci będą polecac ciebie=będziesz miał wybór=będziesz mógł podniesc stawkę! 5. Chcesz handlowac, masz "gadane", to uderz do hurtowni/producenta w sąsiednim województwa, może dac ci super rabat, po to aby ktoś zrobił mu rynek...jak zrobisz już ten rynek, to przyjdz do mnie, to znajdę ci dostawcę na Dalekim Wschodzie, wówczas przejmiesz marżę pośrednika! 6. Dojezdzasz x czasu do pracy codziennie, UCZ SIĘ! w swojej dziedzie, języka, czegoś nowego...po miesiącu będziesz znał tego podstawy, po 10.000h będziesz w tym czymś miestrzem!...a czasu nie tracisz, bo marnujesz go na dojazd! NIE TRAC CZASU! -łącz co się da w jednej jednostce czasu! -patrz szerzej! łudzie zazwyczaj nie widzą tego, że rok to 365dni i jeśli zrobiliby coś codziennie przez 26 minut, to mają 160roboczogodzin, a to tyle ile 1 miesiąc pracy najemnej dla kogoś! Najgorszy handel lepszy niż najlepsza praca. To już nie jest takie proste, ale nadal działa! Ja zaczynałem od sprzedaży rabarbaru i konwalii, dziś obracam całymi kontenerami! PIERWOTNA AKUMULACJA KAPITAŁU + WYROBIONY RYNEK! Krok najważniejszy Dziłanie! Przestań siedziec na tym Forum a działaj! Idx tam, gdzie są pieniądze, ludzie z "twoimi pieniędzmi"! Nie bierz kredytów (konsumpcyjnych!)*! Nie sraj wyżej niż masz zakonczenie pleców! Osoby, które 20 lat temu mi imponowały nowymi adidasami, czy wieżą, czy anteną satelitarną, że tylko wpsomnę bmw, dziś nadal mają tylko to, co mieli wówczas + bagaż długów. Jeśli jesteś młody, to nie rozglądaj się za dziewczynami/chłopakami zbyt wcześnie...drogo kupic, tanio sprzedac i głupio się ożenic, to potrafi każdy głupi - PAMIĘTAJ! Także o tym, że biednych nie stac na tanie rzeczy! Jeśli coś wydaje się za tanie, to znaczy, że szybko się zuzyje lub zniszczy ci zdrowie=będziesz mial wydatki na leki (megatywny cashflow) + nie będziesz mógł pracowac (nie bezie dodatniego przepływu kasy). Zrób sobie listę swoich wydatków dziennych, tygodniowych, miesiecznych...mój znajomy któremu to poradziłem przyznał mi się, że przez rok wydał w Wawie w klubach na alko i dziewczyny tyle...ile kosztuje nowe mieszkanie! Jak zrobisz sobie taką listę, to zaznacz pozycje regularne i wówczas starak się albo znalezc ich tańszy odpowiednik, albo kupuj grupowo na promocji, np węgiel w lato, a drewno w zimę. Zimowa kolekcję znanych marek w maju, a letną w grudniu! Zbagatelizuj modę na tyle na ile możesz sobie pozwolic. Znam masę osób z mega długiem, a całym domem przedmiotych nowych, modnych...za chwilę niepotrzebnych! I najważnjesze. NIE BĘDZIESZ WOLNY FINANSOWO jeśli twoje przypływy nie będę większe niż wydatki! Bez nadwyżki nie wygenerujesz inwestycji w siebie (nauka), w dochód pasywny (nieruchomosc, udział, procent), w COŚ nowego, co popchnie cię tam, gdzie chciałbyś byc. Jeśli z jakiegoś powodu trudno ci znalezc extra dochód, bo mieszkasz na totalnym odludziu i masz 6 klasę gruntów ornych, 2 lewe ręce i nie masz w promieniu 100km kogoś kto ma kasę, którą możesz u niego zarobic, to...odkryj internet! Ogłoś się tam. Wiem, że trudno o dodatkowy zarobek...ale wiem też że łatwo o mniejsze wydatki! PRzypływy ZAWSZZE muszą byc WIEKSZE od WYDATKÓW! Im dłużej uda ci się tę nierównośc utrzymac z pożądanym zwrotem, tym szybciej będziesz niezależny finansowo. *brak kredytów konsumenckich może rodzi problem. Ja np nigdy nie miałem kredytu, teraz chciałem z banku trochę grosza, a bank do mnie, że nie, bo nie ma mnie w jakiejś bazie! Dałem sobie radę of kors, ale uczciwie ostrzegam, że system jest tak zbudowany, abyś się z niego nie mógł wyplatac. Można go z głowa of kors obejsc biorąc coś na raty 0 procent i spłacając. ** kiedyś byłem bardziej kategoryczny - żadnych kredytów - aż raz kiedyś trafił się biznes na małym ryzyku ok 10%, a zarobic można było 100%, wówczas się nie zdecydowałem na kredyt inwestycyjny, dziś byłbym w innym miejscu, zrabiając tamtą potencjalną kasę. W sumie tyle. Jeśli masz naście lat, to ucz się Odpowiedz Link
dorota_333 Re: to proste. 2,3 kroki plus czas 10.09.18, 19:52 Poziom literatury "motywacyjnej" z lat 90-tych. tymczasem zmieniło się wszystko. NIE MA już "jabłek rosnących najniżej". Wyzbierane. Wszystkie rynki zostały już dawno podzielone. Można próbować w nowo powstających dziedzinach ew. szukać nisz. Gdybym miała teraz studiować, to byłby jakiś kierunek ścisły. Informatyka, big data. Reszta oczywiście banalna racja. Ora et labora, przewaga przychodów nad wydatkami Odpowiedz Link
pigeon_shit_dust Smiechu warte :) 10.09.18, 20:04 obik77 napisał(a): > Jak w praktyce stać się osobą wolną finansowo? Wolny finansowo bedziesz zdychajac. Pamietaj, zeby zamowic w USA specjalna trumne- sa takie szersze, z kieszeniami. Tam napchasz to co dalo ci wolnosc finansowa a czego w pore nie zdarzyoles porozpierdalac. Moesz oczywiscie zostawic krewnym, ale czy jest sens? I tak Ci dupe obrabia i tak. Im wieksza bedziesz mial za zycia wolnosc finasowa czyli wiecej luznej kasy na przyjamnosci, tym bardziej zal bedzie Tobie zdychac. Tak wiec zyj w miare, w miare ale uwazaj zebys nie przedobrzyl z ta wolnoscia bo sie staniesz niewolnikiem. W wieku 80 lat bedziesz biegal maraton wlokac noge za noga jak zalosny poltrup, wpierdalal natke marchewki albo wpychal jakies kielki czy inne gowno, tylko po to by wyrwac smierci kolejne pol roku. A na chuja z tym. Odpowiedz Link
leny20-4-7 Re: Smiechu warte :) 10.09.18, 20:42 Miałbyś niestrawnosc, gdybyś gościa deczko nie pojechał przed obiadem, prawda? Wystarczyło mu dac twoją stopkę do przemyślenia, przecież jak wół dajesz tam odpowiedź na jego pytanie. Przypomnę: "Aby uczynić z ludzi niewolników, należy dać im pieniądze, których nie zarobili". Teraz ukrzyżuj go pytaniem: odpowiedź jednym zdaniem, co zrobic, aby nie byc niewolnikiem, a wolnym finansowo człowiekiem? Odpowiedz Link
lastboyscout Re: Smiechu warte :) 10.09.18, 20:58 Dzisiaj mamy poniedzialek a w Nowym Jorku paskudna pogode to sie Kadilakowi poglebia deprecha Odpowiedz Link
leny20-4-7 Re: Smiechu warte :) 10.09.18, 21:20 Był taki zespół Kury, napisał text "Jesienna deprecha". Mam znowu doła Znów pragnę śmierci Wracają stare lęki I nie mogę w nocy spać Ból przemijania Choroby, wojny, rozpacz Wszystkie ciemne strony życia Dręczą mnie ach kurwa mać Brazylijski serial już nie cieszy jak kiedyś Nawet seks jest banalny i nie kręci mnie Może jestem nienormalny, za krótko byłem w wojsku Może w lecie jakiś komar adidasa sprzedał mi... Mam znowu doła Znów pragnę śmierci Wszystkie formy samobója Przed oczyma stają mi Sam już nie wiem co robić mam Nie chcę dłużej smażyć tłuczonego szkła Mam już dość leżenia pod kałużą Ratuj mnie jesienny mały boże ---- Kadi dużo słońca na jutro! --------------- Odpowiedz Link
lastboyscout Re: Wolność finansowa 10.09.18, 20:56 Najpierw nalezaloby wyznaczyc sobie osobista definicje wolnosci finansowej. I jezeli by taka miala oznaczac zycie w miare spokojnym miejscu, z dostepem do w miare zdrowego pozywienia oraz uslug, glownie medycznych to moze to byc w dzisiejszych czasach np. $100 000 rocznie. Nalezaloby jednoczesnie zalozyc, ze zwyklemu czlowiekowi praktycznie nie moze przydazyc sie w mlodosci powazny sukces finansowy, wygrana na loterii czy spadek po milionerze. Tak wiec w praktyce nie istnieje mozliwosc dla niego zadna szansa na pieniezna wolnosc finansowa poniewaz jezeli ktos nie lubi pracowac to potrzebowalby okolo 6 milionow dolarow przez okres swojego doroslego zycia (uwzgledniajac nawet procent skladany i jakies rozsadne inwestycje). Praca niewiele zmienia bo trudno miec od poczatku dochod $100 000 rocznie i 2 miliony dolarow na emeryture, zwlaszcza, ze nie mozna w pelni spieniezyc czesci majatku jaki musimy uzywac do konca zycia. W tak nieciekawym scenarieszu na zycie warto wiec zajac sie wylacznie rozpisaniem zyciowego scenariusza nie od strony finansowej ale osobistetgo szczescia czego szczerze zadajacemu takie pytanie polecam i zycze Odpowiedz Link
leny20-4-7 Re: Wolność finansowa 10.09.18, 21:17 1. Jest możliwośc, nadal jest możliwośc. Mam klienta, w 2005 roku ścigał go komornik i miał 10k długów, niepracującą żonę i małe dziecko. Trafił do mnie, ja byłem wówczas zbyt durny aby wiedziec, o co kaman...w każdym razie, wyrobiłem mu wejście do największej hurtowni X w RFN. Koleś pierwszy transport o wartości 10k Euro pożyczył po rodzinie, znajomych...sprzedał, zaryzykował, za wszystko znowu kupił i tak obrócił 4x. Za Piątym spłacił długi...tak gdzieś ok 2009 namówiłem go na pierwszy transport z Chin z fabryki, którą mu znalazłem. Dziś facet jest ma 2 magazyny wysokiego składowania, sprzedaje towar w 2 sieciach marketów, poprzez ok 50 hurtowników i ok 20 swoich włąsdnych przedstawicieli którzy obsługują ok 1000 punktów detalicznych, do tego reexportuje do Niemiec, Rumunii, UKR, Ros, Węgry...Finlandię. Ale...facet nie zaczynal od ZERA! PRzez kilka lat próbował na małej marży robic dystrybucję kupując z małej polskiej hurtownii w sąsiednim województwie...miał wyrobiony rynek...mały dziesiąt sklepów, ale miał! Miał 2 czy 3 "ruskich", którym dumpingując odpsrzedawał polski produkt, ale jak mu się pojawił towar z Niemiec to miał odbiorców i na dużej marży odrobił, to co im wcześniej dał. Był i jest ryzykantem! Do tego bezwględny w rozwalaniu konkurencji, w licytowaniu sklepów, czy odbiorców którym się powinęła noga...inteligentny chociaż nie skończył zawodówki! Drugi przykład, świeży. 3 lata temu mój kuzyn przyszedł do mnie z prośbą, czy jego koledze który robi pewną usługę mogę pomóc. Ponieważ kuzyn miał jakiś dług wdzięcznosci, to wyszukałem i na swój koszt sprowadziłem mu tokarki sterowane komputerem, wgrałem mu polskie menu (bo koelś tylko polski), dorzuciłem ekrany dotykowe aby szybciej się pracowało...koleś miał wyrobiony rynek na swoją usługę, był/jest znany na całą okolicę ze swojej fachowości, dokładności, etc...gdy dostał maszyny, po roku cieżką pracą odpracował cały dług! Chcoiaż wstępnie mówił że może zabrac mu to 2 lata...dziś zadzwonił, że za swoje chciałby kupic maszynę do malowania próżniowego za 33kUSD...odlożył, powiedział, że zwroci się do wakacji! Pierwszy "przypadek" myślę że ma...6mln USD rocznie zysku! Temu ciągle mało! Drugi "przypadek" oceniam na 100k PLN dochodu netto! Jemu niby wystarczy, chcoiaż widzę że chce się rozwijąc. Obaj są wolni finansowo, obaj robią to co lubią i to co chcą. Przykłady prawdziwe. Z tu i teraz. Zatem to co napisałem powyżej, jest możliwe...pytanie, czy to tylko wyjątki? Myślę, że nie...raczej niefair jest postawienie jednej kwoty (chcoiaż wiem, że masz rację) bo każdy ma swoje własne potrzeby, subiektywna wolnośc może zaczynac się od odłożenia 1k pln na wakacje co miesiąc, prawda? Słusznie piszesz o tym "osobistym szczęściu", w swój sposób odnosi się do tego także kadi pisząc o tym "przymusie maratonu". Życie jest trudne, środowisko/otoczenie nie ułatwia...ale to na szczęście nie jest Wenezuela, czy Niger. Jeśli tylko jest głowa na karku, samozaparcie, PRACA, konsekwencja w działaniu=plan! to można byc szczęśliwym tu i teraz w ten kraju pozdro Odpowiedz Link
lastboyscout Re: Wolność finansowa 10.09.18, 23:07 Nie wiem czy u was sa tez takie nocne programy gdzie wypomadowany koles mocno macha lapkami nieroba i wrzeszczy, ze sprzeda wszystkim swietny pomysl na bycie milionerem. I potem jest wynajm domow na Florydzie, jakis "nieznany, nikomu ale swietny dla wszystkich produkt albo promowanie swojego dzieciecia na gwiazde mediow. A bardzo zwykli dotychczas ludzie, w krotkich urywkach mowia jakie ich szczescie spotkalo od wypomadowanego i pokazuja swoje rezydencje, limuzyny i sluzbe i goroaco zapewniaja, ze .... warto sprobowac wyrwac sie ze schematu, szarosci, braku odwagi bo "kazdy" jest warty innego zycia ! I dla mnie to jest obrzydliwa odmiana lichwy, parszywa pulapka na uczciwych, spracowanych, zwyklych ludzi, ktorzy swiadomosciowo nigdy nie zadadza sobie prostego choc niewygodnego pytania: Dlaczego ten gogus sprzedaje mi multimilionowy pomysl za 5 x po $19.99 (skoro sam moze zarobic te pierdyliony dolarow?! Przeciez wystarczy upolowac 10 000 tysiecy marzycieli aby dojsc od zera do miliona w jeden wieczor! To tez interes. Tak sie wlasciwie zastanawiam ... moze powinienem go sprzedac w TV Trwam ? Leny, ja nie mowie, ze tego nie ma. Ja mowie, ze tego nie ma dla wszystkich, dla wiekszosci, tego nie ma dla tych wszystkich, ktorzy pieka nam pizze, nosza paczki i maluja paznokcie naszym zonom, czyli w praktyce dla WSZYSTKICH. Jezeli ktos czuje sie tym wskazanym przez stworce i jest pewny swojej wyjatkowej metody na zycie to dla mnie jest zdumiewajaca ciekawostka Widzisz ja kiedys bylem sprzataczka u bardzo bogatych ludzi, mialem okazje poznac ich zycie, rozmawiac z nimi wiec pozostaje przy swoim zdaniu, ze wolnosc finansowa nie jest przeznaczona ZWYKLEMU czlowiekowi, choc, odwrotnie do bogatych, na zyciowe szczescie ma wieksze szanse od bogatych. I wbrew pozorom zwykli ludzie wciaz moga byc dumni ze swojego finansowego dorobku To moja pierwsza wypowiedz na tym forum dotykajaca ten temat: forum.gazeta.pl/forum/w,17007,18277016,18277016,LastBoyScout.html?p=18363807 P.S. Ja tez kiedys ladnych lat temu goscia, ktory kupil rozkrecil tutaj biznes, kupil kosmiczna rezydencje, zyl milo. Zapytalem goscia. ZA CI tak zyje bo byl za mlody aby miec nawet na udzial wlasny. Mowi, ze najpierw ukradl, jeszcze w Polsce a teraz pozycza na ... niski, zmienny procent bo jest pewny, ze stopy beda pelzac jeszcze wiele lat. Zdurnialem. Jako informatyk nie mogl miec pojecia o podstawach ekonomii, inwestowania, zreszta wcale tego nie ukrywal. Minelo kilkanascie lat. I gosc miala racje! Imponowal mi wtedy. Stopy wciaz pelzaly! Ale go podliczylem. Nie zarobil ! Wartosc firmy w realnym pieniadzu ta sama, profit pewnie podobnie, nieruchomosc warta jeszcze mniej, rynek stygdnie. Jezeli stopy pojda ostro to pewnie skonczy swoje wystepy. On jakis takis taki zestresowany, brzydki, zastraszony, zgaszony, rodzina rozbita, serce popedzane maszynka. Co pozyl to pozyl ale jakos wolnosci finansowej albo szczescia sie nie dorobil. Pewnie jego ogrodnik wiecej i latwiej sie U NIEGO dorobil. Tak wiec historie ludzi sa rozne. Nie wiem ale domyslam sie, ze zawsze tak bylo, wiec jest i pewnie bedzie. Diabel zawsze bedzie stosowal "promocje" = kusil jakimis "wyznaczonymi" ktorym sie udaje/"udaje". Kosztem tych, ktorzy to sponsoruja straconymi/kosztownymi zludzeniami ... Odpowiedz Link
leny20-4-7 Re: Wolność finansowa 11.09.18, 08:55 Masz rację, dodam kilka statnich zdań od siebie i będę się ewakuował do rzeczywistośc, bo zaczynają mi się z nowu projekty. Po pierwsze, to co mnie najbardziej irytuje teraz w Polsce, to wszelakiego rodzaju samozwańcze "mistrze" od finansów, od zdrowia, od inwestowania, od giełdy, etc...tworzą się grupy wzajemnej adoracji skupione wokół największego tupeciarza, który wydaje książkę(!) a reszta kupuje, następnie ta reszta nakręca marketing w sieci że jest taki nowy guru...wydał ksiązkę, którą kupiło 1000czytelników (w zasadzie oni sami), nastepnie podkręca się tę sprężynę wywiadami (płatnymi !) w TVN śniadaniowym i w edycji dla kobiet, następnie dobija się zasięg prelekcjami w radio i buuum, kolejna ksiązką sprzedaje się w 100k egzmplarzy, a w niej "poczekaj na bramce w metro, tak długo jak się da, dzieki temu skasujesz bilet za 3,4 zamiast za 4,4". Koleś który nie miał (ani nadal nie ma pojęcia o finansach) w ramach swej transparentności zaczyna się chwalic, ze właśnie zarobił 7mln PLN. TFU! i jeszcze raz tfu!!! Albo dalej, jeden koleś (sensowny zaznaczam) robi z drugim (też sensownym) podkast (na tym dobrze się zarabia!) w necie, zaprasza tam różnych ziomów, jeden z nich wydał właśnie ksiązkę za...123pln w której opisał 123 pomysł na zarabianie, wśród nich "wyjdź na główną ulice miasta i krzyknij, komu moge coś zrobic, aby zarobic". i co? Ano kolejny milioner! i Tysiące (pardon my frencz) GOŁODUPCÓW za swój "ostatni grosz" wypromowuje 1 na tysiąc! Tak to działa, ty to opiuszesz po swojej stronie, a ja widzę po swojej. Teraz pytanie, czy ten koleżka, który rozpoczął ten wątek, zadał pytanie o wolnosc finansową - 1 zdaniem! - to czego on tak naprawdę oczekuje? Większosc niestety od razu spodziewa się gwiazdki z nieba! Najlepiej chciałoby aby powiedziec im w poniedziałek między 10 a 10:20 kup 100.000szt akcji Gxxxx, a o 10:28 odsprzedaj wszystko PKCem. TAK TO NIESTETY WYGLĄDA. DARMOWE OBIADY +ZERO WŁASNEJ PRACY! Byc moze krzywdzę kolesia i on naprawdę chce coś zmienic w swoim życiu, ale czy on dał nam się poznac? Czy napisał co potrafi, co może zrobic, jakie ma możliwści? Po prostu DAJ, DAJ, DAJ. Sory kur*wa ale tak to nie działa. Bo nawet jeśli masz predyspozycje charakteru (nie każdy ma), nawet jeśli wszystko dorbze przygotujesz, to przy braku szczęścia osiągniesz połowę tego co byś chciał..i frustracja i "przegrane" życie, bo tak się starałem, a nei wyszło. I teraz daje 2 lub 3 ostatnie przykłady. Kto mądry ten zrozumie. Pracowałem swego czasu w NV w kasynie w softcount. Pracował ze mną wówczas 84 letni Norman (pół wikiking pół niemiec). Sumienny, punktualny, kulturany, pomocny. Kiedyś opowiedział o swoim życiu, na koniec doszedł do emerytury, aka współczesności. Na swoim rodzinnym rancho odkryto ropę i on dał je w dzierżawę, swój drugi dom wynajął dla firmy transportowej i zaczął mieszkac w małym flacie obok pracy, miał emeryturę wojskową z racji wysokiego stopnia zdobytego w WW2, do tego miał emeryturę z jakiejś firmy w której pracował wcześniej i dorabiał sobie razem ze mna poo 7,03usd/h i 10+ za nadgodzinę. Zapytałem po co?! On na to, że jest sam, córka mieszka gdzies w świecie, zanudziłby się siedząc i wydając ten kesz który ma. Po roku dowiedziałem się listownie, że córka dostałą raka i on wyjął x mln usd z kont i ją uratował. Teraz drugi przykład, mój brat (cioteczny), 10ha ziemi. Przyjechałem do niego jakiś czas temu w odwiedziny, gadu-gadu, powiedział, że mu ciężko bo z hektara wyciąga cięzko proacując max 2000zł rocznie =20.000pln dochodu na rok(!) Zaczynam z nim rozmawiac, co wypływa na to, ustaliłem koszty, zakręciłem się w Chinach i ściągnałem mu trochę "różnych rzeczy". On sprawdził i pokazał sąsiadom, im też się spodobało, to ściągnałem mu więcej, a on to odsprzedał po okolicy i zarobił 20.000pln. Spotykam się z nim zaraz po sezonie, on mi dziękuje i zaczyna opowiadac co to teraz nie kupi...w znaczeniu konsumcja itd, ja mu wyciągam jego włąsne wyliczenia sprzed pół roku i sugeruję...stary na węgiel wydajesz 2000pln to jest 10% swojego dochodu, zrób ocieplenie domu, to spadną ci wydatki na ogrzewanie, nie będzie wilgoci=nie będzie tylu chorób=nie będzie wizyt u lekarza i drogich leków=będzie ciepło, sucho, będzie się chciało zyc....a w przyszłym roku zarobisz kolejne 20.000pln i wtedy kupisz sobie te wszystkie "zbytki", o których mi teraz powiedziałeś...i podumał, i ociepla właśnie! Przykład o którym już wcześniej wspominałem...moj znajomy. Pracował w konsultingu w Wawie dla jakiegoś banku(zarabiał powiedzmy 20k), podkupił go ten bank (zaczał zarabiac powiedzmy 25k), pomyślał że naprawdę dobre pieniądze zarobi w Szwajcarii i zaczął robic wywiad, jak tam się przeniesc, dowiedział się że z Polski transfer w zasadzie nie jest mozliwy, za to z Niemiec to już łatwo...zaczał uczyc się niemieckiego jadą tramwajem do banku, gdy jako tako się nauczył to złożył aplikację do firmy w niemczech, to była dla niego degradacja w znaczeniu jak i kasie netto, robił gorszą pracę za względnie nizszą pensję....po roku gdy mial już wpis niemiecki na cv przeniósł się do innej niemieckiego oddziału szwajcarskiej firmy, już wyższe stanowisko i kasa prawie jak miał wcześniej w Wawie...po kolejnym roku pojechał na rozmowę do Zurichu (to wówczas uważal już za sukces i mówił że zaprosili go rok wcześniej niż ZAPLANOWAL), a po kolejnej rozmowie przyjętego go tam do XXXX gdzie zarabia netto 3x tyle co w Wawie. i teraz równie ważne...ja go od nie wiem jak długo probuje przeonac do tego aby zaczął ze mna cos w tym Zurichu na boku JESZCZE robic, a on mi odmawia, mówiąc że chce sobie już tylko życ. I teraz na deser, mój rodzony brat. Wpompowałem w niego sporo czasu, sporo keszu, sporo pomysłów i...nie chwyciło. Za to, nie ma lepszego pracownika najemnego niż on.Na czas, na miejsce, na pewno. Wszystko dopatrzy, wszystko zrobi, ale prochu nie odkryje, bo NIE CHCE, za to on CHCE przyjsc na 9, wyjsc o 17, zarobic swoje, pójsc na piwko z kumplami wieczorem, pooglądac meczyki, pojechac do Hiszpanii pooglądac na żywo, itp, itd. W sumie tyle. Myślę, że z tego wątku można już odbic się od dna, a przynajmniej spróbowac. Ja się rozłaczam na jakiś czas. Pozdrowienia! Odpowiedz Link
karbat Re: Wolność finansowa 05.10.18, 00:32 www.spiegel.de/wirtschaft/soziales/vermoegen-45-superreiche-besitzen-so-viel-wie-die-halbe-deutsche-bevoelkerung-a-1189111.html Odpowiedz Link