Dodaj do ulubionych

Co z tą Polską

09.11.04, 19:13
Dlaczego w kraju raz białe jest białe, innym razem białe jest czarne.
Podobno podczas PRL najinteligentniejsze osoby wyemigrowały, to skąd mamy profesorów czyżby to był drugi gatunek, pewnie nie.
Też chciałbym wyuczyć się pod kloszem komuny i Gierka, a teraz odcinać kupony już w kapitalistycznym kraju i pouczać młodych jak powinno sie promować, uczyć układać kariery, zapominając o słabszych.
Podobno ekonomia mówi aby deficytowe zamykać. Zlikwidowano więc PGR-y bo żywność można kupować za granicą. Naszego wygodnictwa już nie kupimy więć przymykamy oko na deficytowe PKP. Powinniśmy też zlikwidować TVP ponieważ nic pożytecznego nie wnosi, też jest deficytowa?!

Obserwuj wątek
    • vico1 Re: Co z tą Polską 09.11.04, 21:45
      amn74 napisał:

      > Podobno podczas PRL najinteligentniejsze osoby wyemigrowały, to skąd mamy
      > profesorów czyżby to był drugi gatunek, pewnie nie. Też chciałbym wyuczyć się
      > pod kloszem komuny i Gierka, a teraz odcinać kupony już w kapitalistycznym
      > kraju i pouczać młodych jak powinno sie promować, uczyć układać kariery,
      > zapominając o słabszych.

      Moze nie zawsze najinteligentniejsi wyjechali, ale wyjechali ci, ktorzy chcieli
      sie wyrwac z Kafkowej rzeczywistosci. Dlaczego miec wyrzuty sumienia? Panstwo
      kazalo sobie slono placic za darmowe i latwo dostepne studia dajac glodowe
      pensje absolwentom. Byly to czasy kiedy spawacz zarabial kilka razy wiecej od
      inzyniera.
      • amn74 Co z tą Polską 10.11.04, 14:34
        Tak jak cała komuna, tak i pensje spawaczy były przekłamane. Opowiadał mi kierowca, że za komuny pracował 400 godzin miesięcznie ( rzeczywiście ok 200) co pozwoliło mu zarabiać średnią krajową.
        Każdy z nas chce spokojnie żyć. Najbardziej oburza mnie że osoby o największych zarobkach i dochodach całą swoją wiedzę posiadły za komuny z jej stypendiami socjalnymi, spółdzielniami studenckimi i sporą grupą biednych wiecznych studentów. Jestem ciekawy jaki procent profesorów, dyrektorów, prezesów pochodzi z ubogich rodzin, teraz pewnie popłynelby w odchłań bezrobotnych ...
        • vico1 Re: Co z tą Polską 10.11.04, 19:10
          Nie bardzo rozumiem twojej rozterki. Czy denerwuje cie to, ze wielu
          specjalistow i naukowcow wyjechalo z PRLu w czasach komuny? Przeciez jest to
          calkiem zrozumiale, napisales, ze sam chcialbys tak zrobic.
          Ludzie ci nie powroca, jezeli sa aktywni zawodowo, bo co mieliby w Polsce
          robic? Stan polskiej nauki znamy z innego forum, stara struktura pozostala i
          same srodowisko nie wykazuje dosc woli by cos zmienic.
          • amn74 Re: Co z tą Polską 10.11.04, 21:08
            Nie stan nauki jest najważniejszy. Nie profesorwie powodują moje rosterki. Zastanawiam się tylko co 35, 40 latkowie wiedzą o nauce w kapitaliźmie.
            Gdyż najpewniej ukończyli studia przed 1989 rokiem. Może mój tok myślenia jest zagmatwany, jak cała Polska sytuacja. Przebijanie się przez mur niezrozumienia.
            Każdy z nas chce odnosić sukcesy i zazdrości tym co mieli "łatwiej". Jednak nie zawsze to działa w drugą stronę. Pomocna dłoń dla młodych, przez bardziej doświadczonych to ideał i puenta. Za dużo rywalizacji, za mało współdziałania.
            Syty głodnego nie zrozumie. Może młodzi nie mają cierpliwości?!
            • vico1 Re: Co z tą Polską 10.11.04, 22:42
              amn74 napisał:

              > Zastanawiam się tylko co 35, 40 latkowie wiedzą o nauce w kapitaliźmie.
              > Gdyż najpewniej ukończyli studia przed 1989 rokiem.

              Latwiej jest przeskoczyc z komunizmu do kapitalizmu niz budowac kapitalizm na
              gruzach komunizmu. Udowodnione w praktyce. Dlaczego wiec utrudniac sobie zycie?
              Z liberalnego punktu widzenia, liczy sie przede wszystkim interes indywidualny,
              rodzinny, panstwo jako instytucja jakos da sobie rade, lepiej lub gorzej.

              > Każdy z nas chce odnosić sukcesy i zazdrości tym co mieli "łatwiej". Jednak
              > nie zawsze to działa w drugą stronę. Pomocna dłoń dla młodych, przez bardziej
              > doświadczonych to ideał i puenta. Za dużo rywalizacji, za mało współdziałania.
              > Syty głodnego nie zrozumie. Może młodzi nie mają cierpliwości?!

              Kto mial latwiej? Powiedzialbym, ze dzisiaj jest latwiej. Granice sa otwarte,
              firmy dzialaja swobodnie, wieksza mozliwosc nawiazania kontaktow. Oczekiwanie
              na pomocna dlon jest podejsciem pasywnym, idealistycznym. Nawet Kopciuszek z
              bajki pomogla sobie sama w osiagnieciu szczescia.
            • cesarok Re: Co z tą Polską 11.11.04, 12:42
              amn74 napisał:

              > Nie stan nauki jest najważniejszy. Nie profesorwie powodują moje rosterki.
              Zast
              > anawiam się tylko co 35, 40 latkowie wiedzą o nauce w kapitaliźmie.
              > Gdyż najpewniej ukończyli studia przed 1989 rokiem. Może mój tok myślenia
              jest
              > zagmatwany, jak cała Polska sytuacja. Przebijanie się przez mur
              niezrozumienia.
              > Każdy z nas chce odnosić sukcesy i zazdrości tym co mieli "łatwiej". Jednak
              nie
              > zawsze to działa w drugą stronę. Pomocna dłoń dla młodych, przez bardziej dośw
              > iadczonych to ideał i puenta. Za dużo rywalizacji, za mało współdziałania.
              > Syty głodnego nie zrozumie. Może młodzi nie mają cierpliwości?!

              Odpowiem Ci tak: jako czterdziestoparo latek ja i wielu moich kumpli ze
              studiów wiem jak wygląda w tym momencie nauka, a konkretnie ciągłe
              dokształcanie i uzupełnianie wiedzy zdobytej w czasach schyłkowej komuny.
              Nasza wiedza zdobywana w tamtych czasach naprawdę na niewiele się przydała w
              późniejszej praktyce zawodowej. Niewielu z nas pracuje w wyuczonym zawodzie,
              brakuje nam znajomości języków. Z dzisiejszej perspektywy patrząc na nauczanie
              języka, zwłaszcza języka zachodniego, było w tamtych czasach prowadzone tak aby
              nikt przypadkiem go nie opanował. Wśród znajomych języka nauczyli się tylko
              naprawdę wielcy pasjonaci, którzy byli zmuszeni najczęściej przez rodziców lub
              trafili do naprawdę wyjątkowych szkół.
              Nie wiem czy koszty ponoszone wówczas na studiowanie znacznie różnią się
              od obecnych. Prawdopodobnie zaplecze socjalne było lepsze, ale wiedz, że bez
              pomocy rodziców nie mieliśmy żadnych szans na ukończenie studiów, zwłaszcza
              tych, gdzie nauka zajmowała wiele czasu. Bo muszę Ci powiedzieć, że były
              uczelnie gdzie uczenie się było tylko dodatkiem do rajdów, pracy w spółdzielni,
              udziałów w festiwalach itp.
              Na pewno mieliśmy pewność zatrudnienia, za jak ktoś tutaj słusznie zuważył
              głodowe pensje. Dla zobrazowania podam, że za dwie pierwsze pensje kupiłem
              kolorowy 20-calowy telewizor w roku 1989. Owszem rozumiem Twoje rozterki, bo
              sam takie mógłym mieć w stosunku to trochę starszych kolegów, którzy studiowali
              w rzeczywiście ciekawych czasach, gdzie były np. stypendia fundowane
              umożliwiające im pełne utrzymanie i jeszcze zostawało na piwo. Obecnie Ci
              starsi koledzy są już na emeryturach górniczych (po 25 latach pracy). Nawiasem
              mówiąc koledzy z mojego rocznika, którzy nie poszli na studia lecz od razu
              do "roboty" dzisiaj też już są na emeryturach. My zaś, którym zachciało się
              podnosić swoją wiedzę mamy pracować jak wszyscy, bo jak wiesz dobrze emerytury
              wcześniejsze w górnictwie zostały zlikwidowane, a muszę Ci powiedzieć,że
              zaczynając pracę w tej branży jednym z istotnych powodów było to,że po 25
              latach pracy będę miał emeryturę.
              Ze swej strony mogę Wam młodym jedynie współczuć przy poszukiwaniu pracy -
              jest to naprawdę bardzo poważny problem, ale mam nadzieję, że jeżeli rozwój
              potrwa trochę to w tej materii nastąpi jakaś poprawa. Zwłaszcza jeżeli nastąpią
              po wyborach zmiany wpierające rozwój - stabilne prawo, niskie podatki,
              likwidacja nieuzasadnionych socjalów itp. Nawiasem mówiąc Jastrzębska Spółka
              Węglowa S.A. aktualnie przyjmuje do pracy, zwłaszcza ludzi wykształcownych.
              Pozdrawiam


              • heimer Re: Co z tą Polską 11.11.04, 15:16
                cesarok napisał:


                > Ze swej strony mogę Wam młodym jedynie współczuć przy poszukiwaniu pracy

                Bez przesady.
                Moj syn studiujacy na 3 roku logistyki wlasnie zaklada wlasna firme, i
                jednoczesnie ma etaty (dochodzace). I studiuje of course.
                Zarabia o wiele wiecej niz moja zona bedaca wicedyrektorka w szkole podstawowej.
                Wlasnie byl pol roku w usa.
                Ja mysle, ze jak ktos ruszy tylek i ma motywacje to pokona przeszkody.

                • heimer Re: Co z tą Polską 11.11.04, 15:18
                  Jeszcze dodam, ze czasami (nie ciagle) potrafi netto zarobic 900 euro w jeden
                  weekend (jako przedstawiciel miedzynarodowej firmy internetowej na Polske).
                  I powtarzam, jeszcze studiuje.
                  • vico1 Re: Co z tą Polską 11.11.04, 15:36
                    Heimer, mozesz podac cos blizszego na temat tych studiow. Logistyka, czy to
                    studia ekonomiczne? Chcialbym cos doradzic synowi, ktory jest w ostatniej
                    klasie liceum (matematyka, fizyka, chemia). Ma ciag do komputera, jest
                    webmasterem miejscowego klubu pilkarskiego. Myslalem dla niego o informatyce
                    lub inzynierii handlowej.
                    Pzdr.
                    • heimer Re: Co z tą Polską 11.11.04, 16:15
                      vico1 napisał:

                      > Heimer, mozesz podac cos blizszego na temat tych studiow. Logistyka, czy to
                      > studia ekonomiczne?

                      Nawet nie znam szczegolow. To studia inzynierskie na prywatnej uczelni.


                      > Chcialbym cos doradzic synowi, ktory jest w ostatniej
                      > klasie liceum (matematyka, fizyka, chemia). Ma ciag do komputera, jest
                      > webmasterem miejscowego klubu pilkarskiego. Myslalem dla niego o informatyce
                      > lub inzynierii handlowej.

                      No moj syn tez pierwotnie myslal o informatyce, ale jakos nie przejawial
                      specjalnych zainteresowan w tym kierunku z wyjatkiem gier.
                      Jako gracz byl ekspertem smile))))
                      Sam bedac informatykiem probowalem wkladac mu po nos ksiazki o programowamiu
                      (nawet instalowalem mu Visual Studio, ktorego nigdy nie uzyl). Jak widzialem, ze
                      z programowania nici, zainstalowalem w domu trzykomputerowa siec z linuxem na
                      serwerze. I nic. Nie interesowalo go konfigurowanie czy instalacje.

                      W koncu sam mu odradzilem informatyke, bo widzialem ze go to nie rusza.
                      No wiec poszedl na logistyke.

                      I nagle zaczyna dzialac w informatyce !!!!!!! Szok !!!
                      Teraz dostal etat zastepcy szefa informatyki w jakiejs duzej hurtowni.
                      Bedzie konfigurowal klientow, bedzie obslugiwal bazy danych z uzyciem SQL.
                      Wreszcie cos zaczyna robic w informatyce.
                      Zalapal sie na obrobke danych klientow z Polski w duzym portalu interenetowym.
                      Naprawde jestem w szoku.
                      W koncu naprawde zostanie informatykiem smile)))))))
                      I to z duzymi kontaktami miedzynarodowami.
                      Super.
                  • cesarok Re: Co z tą Polską 11.11.04, 15:58
                    Gratuluję przedsiębiorczego syna. Ja obserwuję polską rzeczywistość z punktu
                    widzenia mieszkańca niewielkiej wsi na Śląsku Cieszyńskim, gdzie po sąsiedzku
                    mam kilku młodych ludzi świeżo po studiach. W trakcie studiów z tego co wiem
                    wiodło im się nienajgorzej, jednak po powrocie w rodzinne strony nie za bardzo
                    mogą się odnaleść. Obawiam się, że wkrótce znikną za Oceanem. W trakcie studiów
                    dwoje z nich również było w USA. Pozdrawiam.
                    • amn74 Re: Co z tą Polską 12.11.04, 20:48
                      Jakeż to obłudne, będziemy się licytować. "Rusz dupę" z prywatnej uczelni, duży portal, 900 euro ( takie pwenie dajesz mu kieszonkowe). Komunały ładnie brzmią ale nie o to chodzi. Pewnie znalazło by się kilka dzieciaków które odnoszą większe sukcesy. Wygrywają konkursy, zarabiają miliony. Kulczykowi tatuś dał milion i zarobił miliard. Życzę każdemu. Tylko po co mu miliard do poduszki nie zmieści. Chodzi o to aby mieć zasady i według nich żyć. jeśli zasady są cos warte warto według nich żyć.
                      • vico1 Za duzo kwasu :) 12.11.04, 22:09
                        amn74 napisał:

                        > Chodzi o to aby mieć zasady i według nich żyć. jeśli zasady są cos warte
                        > warto według nich żyć.

                        Coz kiedy jest za duzo kwasu smile
                      • heimer Re: Co z tą Polską 15.11.04, 10:35
                        amn74 napisał:

                        > Jakeż to obłudne, będziemy się licytować. "Rusz dupę" z prywatnej uczelni,
                        > duży portal, 900 euro ( takie pwenie dajesz mu kieszonkowe).

                        Sorry. Kieszonkowego dostaje 100 zl/msc - dla zasady.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka