Dodaj do ulubionych

60 dni Donalda Trumpa. A miało być tak pięknie

29.03.25, 15:46
...tymczasem po dwóch miesiącach chaotycznego działania nowej administracji nastroje nie są najlepsze. Nastroje w dwóch kluczowych obszarach: sektorze wydobycia gazu i ropy naftowej (mówi o tym raport FED z Dallas *) oraz konsumentów **.

Słowem dobrze obrazującym sytuację biznesu i gospodarstw domowych jest "niepewność".

*
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,31811041,mial-byc-zloty-wiek-jest-slabo-nigdy-nie-czulem-takiej-niepewnosci.html#s=BoxMMtImg1

**
www.conference-board.org/topics/consumer-confidence


PS. No, chyba że Trump zaanektuje Grenlandię i zagarnie dla Stanów sektor surowcowy Ukrainy. Wtedy niepewność zmieni się w słodką pewność prosperity.
Obserwuj wątek
    • kadillllak Czerwoni rujnowali krak 12 lat 30.03.25, 00:38
      dorota_333 napisała:


      >
      > PS. No, chyba że Trump zaanektuje Grenlandię i zagarnie dla Stanów sektor surow
      > cowy Ukrainy. Wtedy niepewność zmieni się w słodką pewność prosperity.

      A Trump ma odbudowac to w dwa miesiace?
      Puknij sie w glowe.
      Najwiekszym osiagnieciem jest ujebanie lewicy. Specjalnie pojechalem na protest pod Tesla na MPD na Chelsea. ZENADA. 500 starych , bialych bab i 50 stacji TV.
      Lewicy jez tu nie ma .Teraz zacznie sie odbudowa.
      • dorota_333 > Teraz zacznie się odbudowa 30.03.25, 11:15
        ...tyle że już po 2 miesiącach w tę odbudowę nie wierzą ani nafciarze ani konsumenci.

        Specjalnie zresztą założyłam wątek, żeby śledzić postępy odbudowy. Na razie zapowiada się, że po niej kamień na kamieniu nie zostanie.
    • zimna-wodka Re: 60 dni Donalda Trumpa. A miało być tak piękni 30.03.25, 15:13
      Kiedyś wydawało mi się, że demokracja amerykańska przypomina uregulowaną rzekę. Główny nurt jest bliżej raz prawego, raz lewego brzegu ale wszystko w ramach wytyczonego i solidnego koryta.
      Wyszło, że gówno prawda.
      Kiedyś wydawało mi się, że latanie do POTUS na skargę "a żona Sikorskiego napisała..." jest kompletnym idiotyzmem. Każdy rozsądny człowiek powinien takiego życzliwego kopem zwalić ze schodów - choćby za zawracanie Du*y. Każdy rozsądny a co dopiero prezydent największego mocarstwa.
      Wyszło, że gówno prawda.

      Genarlnie największą zasługą Trumpova jest obalenie mitów. POTUS może być debilem tak zachwyconym samym sobą jak w swoim czasie Kaligula. I może płatać podobne psikusy.
      Amerykańska demokracja jest krucha jak każda inna i jeden kretyn uważający się za bóstwo może ją rozwalić. Nikt jej bronił nie będzie do czasu aż jajka odpowiednio podrożeją albo zabraknie indyków na 4 lipca.
      Tzw wolny świat już nie istnieje. Zatarły się granice. Trumpov chce być Putinem a Putin Trumpovem. Każdy z nich jest gotów wiele poświęcić dla osiągnięcia tego celu.

      Zaczyna się interwencjonizm w gospodarce. Trumpov reklamuje samochody kumpla czyli największego sponsora, grozi straszliwymi karami za zamachy na te samochody (terroryzm), straszy własnych producentów represjami za podniesie cen w reakcji na cła (ponoć 50% podzespołów jest sprowadzane i będzie clone). Co dalej jak genialne posunięcia wywołają inflację? Zamrożenie cen?

      Trumpov faktycznie w 2 miesiące zniszczył świat budowany od 1945 roku.
      A osiągnął pogonienie "lewactwa".
      Kadiemu to wystarczy.

      PS. Byłbym zapomniał - skopanie Zelenskiego to sukces nr 2.

      PS2. Jest i pozytyw. W Europie ruszy zbrojeniówka a ta ciągnie postęp technologiczny. Ameryka przestanie uciekać Europie albo nawet... (nie piszę co bo kadi padnie na zawał). Trumpov będzie miał zgryz bo Europa może wejść na 5% PKB ale niekoniecznie wydawać kasę w Ameryce. Czyli nie będzie można zbić wydatków na zbrojenia równoważąc przychody firm amerykańskich eksportem.
      • dorota_333 Re: 60 dni Donalda Trumpa. A miało być tak piękni 30.03.25, 16:43
        Niepokojące jest to, że Trump jest tylko rezultatem kryzysu demokracji, nie przyczyną (ale pełna zgoda z opisem sytuacji, jaki przedstawiasz). Pierwszym dzwonem alarmowym był atak na Kapitol w styczniu 2021. Świat w osłupieniu patrzył, jak przez siedzibę parlamentu przewala się tłum bizonów. Inna sprawa, że elity polityczne tez całkowicie zawiodły.

        Napiszę zaraz wątek o Mar-a-Lago Accord, bo to jest chyba ekonomiczne clou obecnej sytuacji.
        • zimna-wodka Re: 60 dni Donalda Trumpa. A miało być tak piękni 30.03.25, 16:51
          dorota_333 napisała:

          Pierwszym dzwon
          > em alarmowym był atak na Kapitol w styczniu 2021. Świat w osłupieniu patrzył, j
          > ak przez siedzibę parlamentu przewala się tłum bizonów. Inna sprawa, że elity p
          > olityczne tez całkowicie zawiodły.

          Ten tłum bizonów zaatakował w sumie państwo - USA. A Trumpov ich ułaskawił bo atakowali w imię jego prywatnych interesów.
          Wymowne bo pokazuje hierarchię wartości.
      • cojestdoktorku Re: 60 dni Donalda Trumpa. A miało być tak piękni 31.03.25, 19:15
        zimna-wodka napisał:

        > Kiedyś wydawało mi się, że demokracja amerykańska przypomina uregulowaną rzekę.
        > Główny nurt jest bliżej raz prawego, raz lewego brzegu ale wszystko w ramach w
        > ytyczonego i solidnego koryta.


        bo tak było, jedni mówia ze stał za tym deep state który po cichu wszystko kontroluje
        inni mówia ze stał za tym FED za którym stoją bankierzy o fortunach przy których Musk to biedak, tyle ze te fortuny poukrywane za słupami
        to wrażenie "od brzego lewego do prawego" miało wynikac z tego ze wszystko kontroluje ta sama siła i to ona decyduje

        natomiast teraz mamy właśnie prawdziwa demokrację, czyli Trumpa który wyglada na absolutnie samodzielnego
        robi co chce, robi czasem głupio, robi inaczej bo tym razem za Trumpem stoi Trump a nie jakies cwaniaki w drugim rzedzie
        może to wszystko kontrolował jeden gośc i mu się umarło, moze grupa gosci która sie zestarzała i lezy w pieluchach, nie wiadomo, ale to własnie teraz jest prawdziwa demokracja, gdy do władzy moze dojśc najwiekszy wariat, a nie jakiś wystrugany z banana figurant niby zachowujacy sie inaczej a robiacy z grubsza to samo co poprzednik nawet jeśli przed wyborami zapowiadał ogromne zmiany

        • dorota_333 Re: 60 dni Donalda Trumpa. A miało być tak piękni 31.03.25, 19:48
          > prawdziwa demokracja, gdy do władzy moze dojśc najwiekszy wariat

          Najbardziej ekscentryczna definicja demokracji, jaką widziałam.

          Czyli ma być "inaczej".
          • cojestdoktorku Re: 60 dni Donalda Trumpa. A miało być tak piękni 31.03.25, 20:55
            dorota_333 napisała:

            > > prawdziwa demokracja, gdy do władzy moze dojśc najwiekszy wariat
            >
            > Najbardziej ekscentryczna definicja demokracji, jaką widziałam.

            jeśli ludzie chcą wariata to maja prawo go wybrać (w prawdziwej demokracji)
            jeśli ktoś czuwa nad tym by wariat nie wygrywał to juz nie jest demokracja

            jeśli demokracja jest fasadowa to wtedy beda zawsze wygrywac Ci wspierani przez "układy" dbajace o to by wygrał "nasz"



            • dorota_333 Re: 60 dni Donalda Trumpa. A miało być tak piękni 31.03.25, 21:35
              Zasadniczo masz rację z tym wariatem. Ale założenie, że Trump jest samodzielny i że "za Trumpem stoi tylko Trump" nie musi być prawdziwe.
              • zimna-wodka Re: 60 dni Donalda Trumpa. A miało być tak piękni 31.03.25, 22:07
                dorota_333 napisała:

                > Zasadniczo masz rację z tym wariatem. Ale założenie, że Trump jest samodzielny
                > i że "za Trumpem stoi tylko Trump" nie musi być prawdziwe.

                I tak i nie. Ludzie mogą wybrać kogo chcą. Pepego też. Ale z drugiej strony demokracja zakłada, że wybór ten będzie akceptowalny i w miarę racjonalny. W innym przypadku demokracja byłaby burleską.
                I tu jest pies czyli sęk. Z jednej strony święte prawo - mamy to czego chcemy. Z drugiej strony trudno uznać wybór Hitlera za objaw rozsądku. Co zrobić jeśli ludzie rozczarowani bieżącą polityką wybiorą kogoś, kto "wywraca stolik" niszcząc przy okazji fundamenty ich egzystencji? Czy np. mamy respektować władzę AfD i jej pomysły co do rewizji granic a w efekcie wojny (choćby był to wybór jak najbardziej demokratyczny). Albo u nas - wybór debila , który korzystając z okazji zechce odbijać Lwów i Kijów?

                Wiem, że to cholernie "gruba" argumentacja. Ale Trump też jedzie grubo. Gdyby był kacykiem gdzieś w środkowej Afryce to pies go trącał. Ale jest kimś nieco ważniejszym.
                • cojestdoktorku Re: 60 dni Donalda Trumpa. A miało być tak piękni 31.03.25, 22:17
                  zimna-wodka napisał:


                  > I tak i nie. Ludzie mogą wybrać kogo chcą. Pepego też. Ale z drugiej strony dem
                  > okracja zakłada, że wybór ten będzie akceptowalny i w miarę racjonalny.

                  i zakłada błędnie
                  ludzie oficjalnie mówią ze chcą mądrych, ułożonych rządzących, czyli wszezie powinni wygrywac nobliści, ale nie wygrywaja jednak nigdzie
                  ludzie głosują nie na ludzi z wysokim IQ i moralnością, ale na ludzi wyglądających na silnych i zdecydowanych, operujących prostymi prostymi hasłami
                  taki jest Trump, taki był Hitler, obaj mieli tez hasła obiecujące ze uczynią kraj wielkim
                  a ze Hitler wyglądał na silniejszego i bardziej zdecydowanego to miał wieksze poparcie niż Trump


                  > I tu jest pies czyli sęk. Z jednej strony święte prawo - mamy to czego chcemy.
                  > Z drugiej strony trudno uznać wybór Hitlera za objaw rozsądku. Co zrobić jeśli
                  > ludzie rozczarowani bieżącą polityką wybiorą kogoś, kto "wywraca stolik" niszcz
                  > ąc przy okazji fundamenty ich egzystencji?

                  no więc wychodzi ze prawdziwa demokracja nie może działać, bo prędzej czy później się wywróci dopuszczajac do władzy prawdziwego wariata
                  pozostaje stabilna demokracja jednopartyjna zwana komuną
                  albo stabilna demokracja dwupartyja zwana antykomuną
                  obie nie maja nic wspólnego z demokracja ale są stabilne
                  • cojestdoktorku Re: 60 dni Donalda Trumpa. A miało być tak piękni 31.03.25, 22:23

                    > obie nie maja nic wspólnego z demokracja ale są stabilne

                    nie no przesadziłem ze nie maja nic wspólnego

                    ale która ma wiecej to nie wiem
                    w jednopartyjnej mozna zaczynac od zera, wstąpić do partii i zostac jej szefem, vide gomółka, gierek, jaruzelski, breżniew, chruszczow...a jak sie zostanie szefem mozna zmieniać kierunek w jakim podaza kraj
                    w takim układzie nie dostaje sie głosów od wszystkich mieszkańców, tylko głosują między sobą elity partyjne danego kraju - trudniej by wygrał wariat

                    w tej dwupartyjnej to juz trzeba pochodzić z "dobrego" albo bogatego domu (tak jak to jest w USA) od zera sie nie da
                  • zimna-wodka Re: 60 dni Donalda Trumpa. A miało być tak piękni 31.03.25, 23:19
                    cojestdoktorku napisał:


                    > no więc wychodzi ze prawdziwa demokracja nie może działać, bo prędzej czy późni
                    > ej się wywróci dopuszczajac do władzy prawdziwego wariata

                    Niestety możesz mieć rację. Czas działa na niekorzyść demokracji. Clinton prawie doczekał się impeachmentu za niewłaściwe użycie cygara, Trump próbował zamachu i w nagrodę został jeszcze raz prezydentem.
                    Strach pomyśleć co wykombinuje następny. A może i nie strach - pono Trumpov stwierdził, że wystartuje w następnych wyborach.
                  • dorota_333 Re: 60 dni Donalda Trumpa. A miało być tak piękni 01.04.25, 10:18
                    > no więc wychodzi ze prawdziwa demokracja nie może działać, bo prędzej czy
                    > później się wywróci dopuszczajac do władzy prawdziwego wariata

                    No właśnie nie. Tylko demokracja może usunąć źle rządzących od władzy bez przelewu krwi. Inne ustroje trwają zabetonowane aż do rozpadu (czasem krwawego) albo do klęski wojennej.
                • dorota_333 Re: 60 dni Donalda Trumpa. A miało być tak piękni 01.04.25, 10:14
                  > demokracja zakłada, że wybór ten będzie akceptowalny i w miarę racjonalny

                  Nie, demokracja niczego takiego nie zakłada. Lud ma prawo się mylić - ale demokracja ma taką właściwość (jako jedyny ustrój), że te pomyłki da się korygować w następnych wyborach. Rodzaj statecznika, który naprowadza na właściwy kurs. Ustroje autorytarne trwają na kolizyjnym kursie aż do upadku.

                  > trudno uznać wybór Hitlera za objaw rozsądku.

                  W tamtym czasie i w tamtym kraju to było całkowicie rozsądne. Przy czym masz chyba uproszczony obraz 1933 roku w Niemczech. NSDAP uzyskała ok.30% poparcia, a socjaldemokraci około 20%. Wynik NSDAP był absolutnie racjonalny biorąc pod uwagę wcześniejsze zdarzenia (klęska w IWW, hiperinflacja, kryzys 1929). A Hitler nie przejął władzy tak po prostu: nie miał zdolności koalicyjnej i bardziej prawdopodobne było, że rząd utworzą socjaldemokraci. Wtedy zainterweniowała skrajna prawica: von Papen i von Hindenburg. To oni wykreowali Hitlera na kanclerza uważając go za nieszkodliwego krzykacza, który będzie przez nich całkowicie sterowalny. I tu przyszła niespodzianka: pies urwał im się ze smyczy i zaczął szaleć. Na te szaleństwa ani naród nie głosował, ani skrajna prawica tego nie przewidziała. To nie jest słabość demokracji bynajmniej.

                  Co do Trumpa, powtórzę się: dłużej klasztora niż przeora. Wygląda na to, że jego chaotyczna polityka może zniechęcić do niego wyborców. Ale to jeszcze przyszłość.
    • dorota_333 "Dzień wyzwolenia", środa 2. kwietnia 31.03.25, 16:08
      "Na środę 2 kwietnia prezydent USA zapowiedział tzw. dzień wyzwolenia. Tego dnia w życie wejdą 25 proc. cła na import samochodów i - wiele na to wskazuje - także szereg innych ceł, o których jeszcze nic nie wiadomo. Amerykański przywódca w środę ma przedstawić obszerny plan dotyczący polityki celnej."

      wyborcza.biz/biznes/7,147582,31815790,inwestorzy-czekaja-na-cla-trumpa-na-gieldach-spadki-dzien.html#S.index-K.C-B.1-L.1.duzy


      Nerwicy można dostać z tym Trumpem smile
    • dorota_333 Margin debt 01.04.25, 21:34
      ...poziomy zlewarowania w Stanach są rekordowe (stan na luty 2025), ale widać jakby początek delewarowania. I ten moment historycznie wyprzedzał o kilka miesięcy krachy giełdowe.

      Ładne wykresy, rzućcie okiem:

      www.advisorperspectives.com/dshort/updates/2025/03/18/margin-debt-falls-for-first-time-in-six-months-in-february
      • dorota_333 Re: Margin debt 01.04.25, 21:35
        To tak a propos jutrzejszego wystąpienia Trumpa, na które szykujemy buteleczkę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka