berslof
18.04.26, 13:47
Witam,
Jestem tu nowy, pisałem na innych forach. Chcę tylko powiedzieć, że moje serce jest po centrolewicy, ale ta praktycznie dziś w Polsce nie istnieje.
Partia WiN ("Wolność i Nienawiść"), czyli ta "zwykła" Konfederacja do jakiegoś czasu nie była moim faworytem, ale w państwie, które dusi się w oparach absurdu, oni jedni jak na razie o coś walczą. Kiedy kandydował Bosak, to było to słabe. Teraz jednak chciałbym na nich zagłosować. Głosowałem już chyba na wszystkich, bo głosuję za tym co w danym momencie dla Polski najlepsze, ale PO, które śmieje się z ludzi i PiS, który udowadnia, że jest lepszy od wszystkiego innego? To nie przejdzie.
W Europie i na świecie jest źle, a Polska wydaje się ostatnim bastionem normalności. Strzeżmy tego. Bogata Europa, USA, a nawet Japonia niedługo się do nas zlecą.
To, że jest źle jest winą tych, którzy z zaplecza, w swoich obrzydliwie głębokich fotelach pociągają za sznurki. Nie mówię tu tylko o Izraelu, czy masonach. Prawdy nikt z nas nie zna. To ludzie, którzy kazali Tuskowi w kampanii prezydenckiej atakować Prezydenta Nawrockiego i opowiadać o maczetach i sutenerstwie. To ci ludzie zlikwidowali straż morską na morzu śródziemnym, co spowodowało napływ migracji. Czy konfederacja z ich polityczną pracą organiczną da im radę? Nie, potrzeba tu niezależnej inteligencji i taka bywa w naszym parlamencie. Na razie jednak "zwykłej" konfederacji należy się krzesełko jak psu buda.