przycinek.usa
16.12.04, 23:27
Stężenie trucizny w krwi Wiktora Juszczenki jednym z najwyższych w historii
medycyny
Wacław Radziwinowicz, Kijów 16-12-2004, ostatnia aktualizacja 16-12-2004
18:05
Tak wysokie stężenie dioksyn w ludzkim ciele zdarza się niezwykle rzadko.
Według holenderskiego lekarza Wiktor Juszczenko jest dopiero drugim znanym
przypadkiem w historii medycyny
Profesor Abraham Brouwer z zakładu toksykologii Uniwersytetu w Amsterdamie
twierdzi, że poziom dioksyn we krwi kandydata na prezydenta Ukrainy był 6
tys. razy wyższy od normy. Według Brouwera, który badał próbki krwi
Juszczenki, w historii medycyny tylko raz zarejestrowano u człowieka wyższe
stężenie tych śmiertelnie niebezpiecznych trucizn.
Juszczenko uległ zatruciu na początku września - w trakcie kampanii
wyborczej. Życie uratowali mu wtedy lekarze wiedeńskiej kliniki
Rudolfinerhaus, którzy dopiero w minioną sobotę po żmudnych badaniach
ogłosili, że w jego krwi znaleźli dioksyny.
Ukraińska prokuratura wznowiła śledztwo w sprawie otrucia Juszczenki, które
wcześniej sama umorzyła. Ludzie Juszczenki obwiniają o otrucie obóz władzy,
jednak na razie nie ma na to dowodów. Sam Juszczenko mówi, że sprawą zajmie
się dopiero po wyborach.
Prokuratura Generalna Ukrainy wszczęła również śledztwo przeciwko urzędnikom
Centralnej Komisji Wyborczej podejrzanym o fałszowanie drugiej tury wyborów
prezydenckich. Urzędnicy CKW podejrzewani są oficjalnie o nadużycie
stanowiska służbowego i o sfałszowanie wyników wyborów. Grozi im od pięciu do
ośmiu lat więzienia.
Prokuratura włączyła do materiałów śledztwa zeznania pracowników firmy
komputerowej, która zbudowała system dla CKW i nadzorowała jego pracę w dniu
wyborów w trakcie przesyłania do Kijowa informacji z terytorialnych komisji
wyborczych. Według nich w tym czasie "nastąpiły nietypowe anomalie w
funkcjonowaniu systemu". To może potwierdzać wysuwane przez opozycję
oskarżenia, że zanim dane przesyłane elektronicznie z regionów dotarły do
CKW, były przechwytywane i korygowane w administracji prezydenta.
Zdaniem opozycji po drugiej turze wyborów Wiktorowi Janukowyczowi, faworytowi
obozu władzy, dopisano w ten sposób 3 mln głosów, czyli ponad 10 proc.
wszystkich oddanych. Werdykt CKW został unieważniony przez sąd najwyższy.
Rywal Juszczenki wczoraj znów zaatakował państwa zachodnie, oskarżając je tym
razem o stosowanie wobec Ukrainy "technologii politycznych opartych na
metodach typowych dla sekt totalitarnych".
W poniedziałek Janukowycz zaatakował Aleksandra Kwaśniewskiego i innych
polityków zachodnich biorących udział w rozmowach ukraińskiego "okrągłego
stołu" o wspieranie "prawnego nihilizmu" na Ukrainie i mieszanie się w
wewnętrzne sprawy kraju.