Dodaj do ulubionych

kilka ciekawych newsow. Wklejam Juszczenke

16.12.04, 23:27
Stężenie trucizny w krwi Wiktora Juszczenki jednym z najwyższych w historii
medycyny

Wacław Radziwinowicz, Kijów 16-12-2004, ostatnia aktualizacja 16-12-2004
18:05

Tak wysokie stężenie dioksyn w ludzkim ciele zdarza się niezwykle rzadko.
Według holenderskiego lekarza Wiktor Juszczenko jest dopiero drugim znanym
przypadkiem w historii medycyny

Profesor Abraham Brouwer z zakładu toksykologii Uniwersytetu w Amsterdamie
twierdzi, że poziom dioksyn we krwi kandydata na prezydenta Ukrainy był 6
tys. razy wyższy od normy. Według Brouwera, który badał próbki krwi
Juszczenki, w historii medycyny tylko raz zarejestrowano u człowieka wyższe
stężenie tych śmiertelnie niebezpiecznych trucizn.

Juszczenko uległ zatruciu na początku września - w trakcie kampanii
wyborczej. Życie uratowali mu wtedy lekarze wiedeńskiej kliniki
Rudolfinerhaus, którzy dopiero w minioną sobotę po żmudnych badaniach
ogłosili, że w jego krwi znaleźli dioksyny.

Ukraińska prokuratura wznowiła śledztwo w sprawie otrucia Juszczenki, które
wcześniej sama umorzyła. Ludzie Juszczenki obwiniają o otrucie obóz władzy,
jednak na razie nie ma na to dowodów. Sam Juszczenko mówi, że sprawą zajmie
się dopiero po wyborach.

Prokuratura Generalna Ukrainy wszczęła również śledztwo przeciwko urzędnikom
Centralnej Komisji Wyborczej podejrzanym o fałszowanie drugiej tury wyborów
prezydenckich. Urzędnicy CKW podejrzewani są oficjalnie o nadużycie
stanowiska służbowego i o sfałszowanie wyników wyborów. Grozi im od pięciu do
ośmiu lat więzienia.

Prokuratura włączyła do materiałów śledztwa zeznania pracowników firmy
komputerowej, która zbudowała system dla CKW i nadzorowała jego pracę w dniu
wyborów w trakcie przesyłania do Kijowa informacji z terytorialnych komisji
wyborczych. Według nich w tym czasie "nastąpiły nietypowe anomalie w
funkcjonowaniu systemu". To może potwierdzać wysuwane przez opozycję
oskarżenia, że zanim dane przesyłane elektronicznie z regionów dotarły do
CKW, były przechwytywane i korygowane w administracji prezydenta.

Zdaniem opozycji po drugiej turze wyborów Wiktorowi Janukowyczowi, faworytowi
obozu władzy, dopisano w ten sposób 3 mln głosów, czyli ponad 10 proc.
wszystkich oddanych. Werdykt CKW został unieważniony przez sąd najwyższy.

Rywal Juszczenki wczoraj znów zaatakował państwa zachodnie, oskarżając je tym
razem o stosowanie wobec Ukrainy "technologii politycznych opartych na
metodach typowych dla sekt totalitarnych".

W poniedziałek Janukowycz zaatakował Aleksandra Kwaśniewskiego i innych
polityków zachodnich biorących udział w rozmowach ukraińskiego "okrągłego
stołu" o wspieranie "prawnego nihilizmu" na Ukrainie i mieszanie się w
wewnętrzne sprawy kraju.
Obserwuj wątek
    • przycinek.usa Iran kupił beryl do produkcji bomby atomowej 16.12.04, 23:28
      USA: Iran kupił beryl do produkcji bomby atomowej

      Bartosz Węglarczyk 16-12-2004, ostatnia aktualizacja 16-12-2004 18:19

      Irańska Gwardia Republikańska w tajemnicy przed światem buduje bombę atomową.
      Waszyngton wierzy, że Iran kupił w tym celu beryl - rzadki pierwiastek
      pozwalający zbudować lepszą bombę

      O irańskim berylu zrobiło się głośno w ostatnich dniach. Amerykańscy i
      europejscy dyplomaci zgodnie twierdzą, że w całkowitej tajemnicy Iran kupił od
      kogoś pewną ilość tego pierwiastka. Teraz znajduje się on w jednej z baz
      Gwardii Republikańskiej w Iranie.

      Berylowy ulepszacz

      Gwardia jest bezpośrednio podporządkowana władzy duchownej w Iranie. Jej
      zadaniem jest dbanie o islamskość państwa, ale w rzeczywistości pełni funkcję
      bezpieki; ma także własny wywiad zagraniczny, własne wojska pancerne i
      lotnictwo. To właśnie jeden z departamentów Gwardii Republikańskiej utrzymuje
      kontakty z islamskimi organizacjami terrorystycznymi na świecie.

      - To są naprawdę źli ludzie - uważa Bob Baer, były oficer CIA na Bliskim
      Wschodzie i autor kilku książek o islamskim terroryzmie. - Tropy gwardii
      pojawiają się wszędzie tam, gdzie są islamscy terroryści. Dostarcza im broń i
      materiały wybuchowe, szkoli ludzi, uczy ich sztuki przygotowywania
      skomplikowanych akcji.

      Beryl to rzadki pierwiastek wykorzystywany przy produkcji głowic nuklearnych.
      Nie jest niezbędny, ale znacznie poprawia jakość broni jądrowej. Beryl jest
      również wykorzystywany do produkcji supertrwałych stopów, choć ze względu na
      swą wysoką cenę rzadko pojawia się w przemyśle cywilnym. Niektóre kraje
      wykorzystują natomiast beryl do produkcji czubków rakiet.

      Międzynarodowi inspektorzy, którzy przez ostatnie miesiące odwiedzali Iran, na
      beryl nie trafili. Ale oglądali tylko te ośrodki badawcze, których istnienie
      potwierdził rząd w Teheranie. Istnienia ośrodków w bazach Gwardii
      Republikańskiej Teheran nie potwierdza, więc inspektorzy tych miejsc nie
      wizytowali.

      Informacje o kupieniu przez Iran berylu - pierwiastka zaliczanego do grona
      materiałów ściśle kontrolowanych na światowych rynkach - zatrzęsły nie tylko
      Waszyngtonem. - Jeśli to prawda, mamy do czynienia z nową sytuacją - tak mówił
      nam wczoraj dyplomata jednego z krajów UE. - To znak, że Iran za wszelką cenę
      dąży do produkcji bomby, a ludzie odpowiedzialni za powstrzymanie go zawiedli.

      Oskarżona Agencja

      Nasz rozmówca ma na myśli Międzynarodową Agencję Energii Atomowej - ONZ-owską
      instytucję, która m.in. zajmuje się śledzeniem światowego obiegu m.in. właśnie
      berylu. Agencja miała informacje o irańskich próbach kupienia berylu, ale nie
      poinformowała o tym swych przełożonych, czyli Rady Bezpieczeństwa ONZ.

      We wrześniu Agencja opublikowała raport o irańskim programie nuklearnym, ale o
      berylu nie ma w nim słowa. W pierwszej wersji raportu eksperci Agencji pisali o
      berylu i konsekwencjach jego pojawienia się w Iranu. Z ostatecznej wersji -
      zatwierdzonej przez politycznych decydentów Agencji - ten fragment wypadł.

      Kierownictwo Agencji kryje Irańczyków - uważają eksperci rządu USA. I obciążają
      za to dyrektora Agencji Mohameda el Baradei.

      El Baradei - zdaniem Amerykanów - popiera obawy wielu krajów arabskich o to, że
      pozycja USA jest dziś zbyt silna. Zamiast zajmować się ściganiem czarnego rynku
      technologii nuklearnych, Agencja stara się więc ograniczać - mówi Biały Dom -
      wpływy Amerykanów. I szuka równowagi dla wpływów imperium zza oceanu.

      El Baradei stanowczo temu zaprzecza, choć rzecznik Agencji Energii Atomowej nie
      potrafi wytłumaczyć, dlaczego fragment o berylu wypadł z irańskiego raportu.
      Amerykanie już otwarcie żądają ustąpienia el Baradei. - ONZ całkowicie zawiodła
      w ostatniej dekadzie w walce z rozprzestrzenianiem broni masowego rażenia -
      twierdzi Jack Spencer, doradca Republikanów w Kongresie USA w sprawach broni
      nuklearnej. - Agencja i jej kierownictwo wykazało się totalną ignorancją i
      powinni za to zapłacić.
      • bush_w_wodzie waszyngton wierzy ze iran kupil 17.12.04, 00:58
        w moim przekonaniu jest to sposob nacisku waszyngtonu na iran przed wyborami w
        iraku. zorientowali sie ze beda mieli oboc siebie dwa szyickie rzady siedzace na
        sporych zlozach ropy. nie wierze w inwazje na iran ale jakies prewencyjne
        bombardwoanie nie jest wykluczone. oni chyba ciagle jeszcze wierza ze maja
        kontrole nad sytuacja

    • przycinek.usa Duży popyt na okrętowe silniki 16.12.04, 23:29
      Duży popyt na okrętowe silniki

      dama 16-12-2004, ostatnia aktualizacja 16-12-2004 17:53

      Czterdzieści osób zatrudniła Fabryka Silników Okrętowych H. Cegielski -
      poinformowała spółka.

      Firma zwiększyła zatrudnienie, bo rosną zamówienia na silniki okrętowe. - W tym
      roku mamy zamówienia na 16 silników, a już w następnym - 26. W 2006 r. mamy 36
      zamówień i w 2007 r. kolejne 34 - poinformował PAP rzecznik zakładów Bolesław
      Januszkiewicz. Firma zatrudnia 1,5 tys. osób.
    • przycinek.usa na to czekalem. Spada inflacja w strefie euro! 16.12.04, 23:31
      Spada inflacja w strefie euro

      d, pap 16-12-2004, ostatnia aktualizacja 16-12-2004 12:31

      Inflacja w strefie euro, liczona w skali roku, spadła w listopadzie do 2,2
      proc. z 2,4 proc. w październiku.

      Miesiąc do miesiąca ceny konsumpcyjne spadły o 0,1 proc. wobec wzrostu o 0,3
      proc. w październiku - podał w czwartek Eurostat, biuro statystyczne Unii
      Europejskiej.

      W 15 krajach UE inflacja rok do roku spadła w listopadzie do 2 proc. z 2,1
      proc. w październiku.

      W 25 krajach UE inflacja rok do roku spadła w listopadzie do 2,2 proc. z 2,3
      proc. w październiku
    • przycinek.usa Belka goni Millera. 16.12.04, 23:38
      Markowi Belce spada poparcie

      PAP 15-12-2004, ostatnia aktualizacja 15-12-2004 20:39



      Aż 82 proc. Polaków negatywnie ocenia rząd Marka Belki (tylko 11 proc.
      pozytywnie) - wynika z grudniowych badań OBOP-u. Sam premier ma lepsze oceny -
      52 proc. negatywnych i 27 proc. pozytywnych.

      Oceny rządu i premiera pogorszyły się w porównaniu z listopadem (negatywnych
      głosów dla rządu przybyło o 2 proc., a w przypadku premiera złych ocen jest o 4
      proc. więcej).

      Nie zmieniły się natomiast oceny prezydenta. W grudniu, tak jak w listopadzie,
      53 proc. respondentów OBOP-u uważa, że Aleksander Kwaśniewski dobrze wywiązuje
      się ze swoich obowiązków, a 39 proc. - że źle.

      Sondaż przeprowadzono w dniach 2-5 grudnia na próbie 1005 osób.
    • przycinek.usa Kenijczyk od pół roku mieszka na lotnisku 16.12.04, 23:38
      Kenijczyk od pół roku mieszka na lotnisku

      IAR 16-12-2004, ostatnia aktualizacja 16-12-2004 14:18

      Pewien Kenijczyk od ponad pół roku mieszka na międzynarodowym lotnisku w
      Nairobi.

      Urodzony w Kenii, obywatel brytyjski poleciał w maju do Wielkiej Brytanii.
      Został jednak odesłany, gdyż nie miał biletu powrotnego. Na lotnisku w Nairobi
      nie dopuszczono go jednak do odprawy, bowiem nie miał obywatelstwa tego kraju.
      Wcześniej zrzekł się jego, by otrzymać brytyjskie.

      Nie mogąc opuścić lotniska, 42-latek już od siedmiu miesięcy mieszka tam,
      podobnie jak bohater filmu "Terminal". Żyje dzięki pasażerom lotniska, którzy
      dają mu jedzenie lub gotówkę.

      Władze lotniska wyraziły, po dłuższym czasie, zgodę, by przekroczył granicę.
      Ten jednak odmówił i zażądał rozmowy z przedstawicielem Wysokiej Komisji
      Brytyjskiej w Kenii. Pechowy Kenijczyk przyznaje, że choć bardzo tęskni za
      rodziną, to gotów jest pozostać na lotnisku przez następny rok. Za wszelką cenę
      chce bowiem wyjechać do Wielkiej Brytanii.

      Bohater filmu "Terminal", grany przez Toma Hanksa, musi pozostać na lotnisku,
      bowiem państwo, którego paszportem się legitymuje, traci niepodległość.

      Scenariusz filmu osnuty jest na prawdziwej historii Irańczyka, który przez
      ponad 10 lat mieszkał na podparyskim lotnisku Charlesa de Gaulle'a.
    • przycinek.usa Jukos zgłosił w sądzie w USA wniosek o bankructwo 16.12.04, 23:52
      Jukos zgłosił w sądzie w USA wniosek o bankructwo

      Andrzej Kublik, Reuters, Interfax 15-12-2004, ostatnia aktualizacja 15-12-2004
      18:45

      W sądzie w Houston w Teksasie rosyjski koncern Jukos złożył w środę wniosek o
      ogłoszenie ochrony przed bankructwem. W ten sposób Jukos stara się zablokować
      licytację swoich głównych złóż, zaplanową przez władze Rosji na najbliższą
      niedzielę.

      Jukos poprosił sąd w Houston o ochronę majątku przed wierzycielami na czas
      reorganizacji. Jednocześnie koncern chce, by amerykański sąd skierował do
      arbitrażu jego roszczenia o odszkodowania wobec Rosji wycenione na "miliardy
      dolarów".

      W ten sposób Jukos chce zablokować zaplanowaną przez władze Rosji na 19 grudnia
      licytację akcji spółki Jugansknieftiegaz. Pochodzi z niej 60 proc. ropy
      wydobywanej przez koncern. Według Jukosu ta sprzedaż wyrządzi mu szkodę nie do
      naprawienia.

      Koncern twierdzi, że jego możliwości prowadzenia działalności zostały
      ograniczone przez działania władz Rosji. Zablokowały one konta i majątek
      koncernu w trakcie "bezprecedensowej kampanii niezgodnych z prawem,
      dyskryminujących i nieproporcjalnych roszczeń podatkowych".

      Dlaczego Jukos szuka ochrony w amerykańskim sądzie? Koncern tłumaczy, że chce
      ochronić majątek swoich inwestorów, a amerykańskie prawo upadłościowe
      obowiązuje w stosunku do majątku wierzyciela na całym świecie. W Houston Jukos
      ma aktywa i prowadzi działalność gospodarczą, a miasto to jest ośrodkiem
      światowego handlu ropą i gazem.

      Wczoraj z udziału w radzie dyrektorów Jukosu zrezygnowało trzech niezależnych
      członków: Sarah Carey, Raj Kumar Gupta i Jacques Kosciusko-Morizet. Część
      obserwatorów uznało, że nie zgadzali się oni z wnioskiem Jukosu do
      amerykańskiego sądu.

      Wpływy ze sprzedaży złóż Jukosu władze Rosji zamierzają przeznaczyć na spłatę
      zaległości podatkowych. Cenę wywoławczą 77 proc. spółki eksploatującej te złoża
      ustalono na 8,6 mld dol. To mniej więcej połowa wyceny spółki przez zachodnie
      banki inwestycyjne. Przy takiej wycenie wpływy z licytacji złóż Jukosu nie
      starczą, by pokryć zobowiązania koncernu.

      Chociaż Jukos uchodził za firmę płacącą najwyższe podatki w rosyjskiej branży
      naftowej, w ciągu roku władze w Moskwie wystawiły mu rachunki za zaległości
      podatkowe w wysokości ponad 27 mld dol. Według agencji Reuters we wniosku do
      amerykańskiego sądu Jukos podaje, że jego długi wynoszą 30,8 mld dol., a
      majątek ma wartość 12,3 mld dolarów.

      Władze Rosji stwierdziły, że licytację złóż Jukosu może wstrzymać tylko sąd w
      Rosji. Zdaniem obserwatorów jeśli sąd w Houston wyda werdykt blokujący sprzedaż
      złóż Jukosu, nabywcy złóż i finansujące ich banki mogą być pozywane przez sądy
      w USA. Głównym pretendentem do złóż Jukosu jest kompania naftowa, założona w
      listopadzie przez Gazprom.

      • Narasta zaniepokojenie o przyszłość eksportowych kontraktów Jukosu. Według
      rosyjskiej prasy z powodu trudności finansowych koncern nie został uwzględniony
      w eksporcie ropy przez rosyjskie porty od stycznia 2005 r. Nie jest jasne, jak
      po sprzedaży głównych złóż Jukosu, byłyby realizowane kontrakty Jukosu na
      eksport ropy przez rurociągi. W 2003 r. największymi odbiorcami ropy Jukosu
      były Litwa, Polska i Węgry.


      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2448205.html
    • bush_w_wodzie brak drewna 17.12.04, 00:28
      Drewna nie ma, taśmy stanęły

      pm 16-12-2004, ostatnia aktualizacja 16-12-2004 19:46

      Kronospan jeden z największych producentów wyrobów drewnopochodnych w kraju chce
      przenieść część produkcji za granicę. Powód? Brak drewna.

      Firma podała wczoraj w komunikacie prasowym, że z powodu braku drewna wstrzymała
      "jedną z głównych lini produkcyjnych" fabryki w Szczecinku. Przymusowa przerwa
      grozi także pozostałym sześciu zakładom grupy.

      Aby uniknąć podobnych kłopotów w przyszłości firma chce wybudować nowy zakład na
      Litwie oraz zmodernizować swoją fabrykę w Czechach.

      Kłopoty Kronospanu z drewnem to czubek góry lodowej. Zgodnie z wyliczeniami
      specjalistów w kraju brakuje rocznie ok. 4 mln m sześć. Kilka dni temu o planach
      zbudowania fabryki za granicą poinformował np. inny potentat z branży Grajewo.
      Na brak surowca skarżą się też tartaki, producenci mebli (m.in. Ikea), palet
      oraz papieru.

      Kronospan zatrudnia w kraju 2 tys. osób. Do tej pory grupa zainwestowała tu
      ponad 1 mld dolarów.
      • krzysztofsf Re: brak drewna 17.12.04, 01:12
        www.lp.gov.pl/media/biblioteka/raporty/
        Mam kiepski transfer, dlatego nie sciagalem, ale sadze, ze gdzies tutaj bedzie wyjasnienie.
        Sadze, ze musi byc zachowana rownowaga pomiedzy nasadzeniami a wycinkami, oraz, ze braki moga wynikac z popularnosci innch gatunkow drzew, niz te, ktore aktualnie mozna wycinac.
        Rowniez cos mi majaczy, ze gdzies wspominano, ze eksportujemy duzo drewna do FINLANDII.....
    • krzysztofsf zabrali 2 mln. szkolnictwu dali sobie 17.12.04, 02:25
      info.onet.pl/1025173,11,item.html

      Senat zmniejszył budżet IPN, a zwiększył KRRiT

      Senatorowie zmniejszyli budżet Instytutu Pamięci Narodowej, dali natomiast więcej pieniędzy Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji oraz Senatowi. Senat przyjął poprawki do ustawy budżetowej.

      Wywołującą najwięcej sporów poprawkę, jej autor, wicemarszałek senatu Ryszard Jarzembowski wycofał przed głosowaniem. Przewidywała ona zmniejszenie budżetu IPN o 20 milionów złotych i przeznaczenie tych pieniędzy na budowę Świątyni Opatrzności Bożej. Eksperci stwierdzili, że poprawka jest wadliwa, gdyż państwo nie może przekazywać pieniędzy na budowę kościołów.

      Senat głosując inne poprawki zmniejszył budżet IPN-u o milion złotych, co sprawia, że łącznie po zmianach Sejmu i Senatu Instytutowi odebrano niemal 8 milionów złotych. Natomiast Krajowa rada Radiofonii i Telewizji, której Sejm odebrał 9 milionów złotych otrzymała od Senatu 7,5 miliona.

      Senatorowie zwiększyli też budżet własnej kancelarii odbierając 2 miliony złotych szkolnictwu wyższemu. Senat przeznaczył też 14 milionów złotych na ochronę brzegów morskich i usunięcie zniszczeń po jesiennych sztormach. Senatorowie zwiększyli również nieco wydatki na pomoc społeczną oraz zdrowie w tym na leczenie osób po przeszczepach narządów.

      Ministerstwo finansów jest zadowolone z tego, że Senat nie dokonał znacznych zmian w budżecie, który teraz trafi do Sejmu.
      • klip-klap Re: zabrali 2 mln. szkolnictwu dali sobie 17.12.04, 21:18
        Kurcze,a ja sie cieszylem wczesniej ze zabrali KRRiT. Zobaczym co sejm na to.
        Zniesc Senat!
    • przycinek.usa Juszczenko na bis. Wklejam to o dioksynach. 17.12.04, 21:04
      Juszczenkę otruto dioksyną TCDD

      AP, Marcin Wojciechowski 17-12-2004, ostatnia aktualizacja 17-12-2004 18:02

      Opozycyjnego kandydata na prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenkę otruto TCDD,
      najbardziej niebezpieczną ze znanych dioksyn - potwierdził wczoraj wybitny
      toksykolog prof. Abraham Brouwer. - To robota ukraińskich służb specjalnych -
      mówi sam Juszczenko

      Ekspertyza naukowca z Wolnego Uniwersytetu w Amsterdamie, jednego z najlepszych
      toksykologów w Europie, potwierdza ogłoszoną wcześniej wersję lekarzy z
      wiedeńskiej kliniki Rudolfinerhaus, którzy uratowali życie Juszczence. Ich
      zdaniem przyczyną dziwnej choroby, która oszpeciła mu twarz, uszkodziła wątrobę
      i wywołała straszliwe bóle kręgosłupa, są ciężkie trucizny dioksyny.

      Brouwer jest pewny, że do otrucia Juszczenki użyto najbardziej groźnej ze
      znanych dioksyn TCDD. To podstawowy składnik broni chemicznej używanej przez
      Amerykanów w Wietnamie, tzw. Agent Orange, potem skopiowanej przez radzieckich
      speców z KGB. Brouwer twierdzi, że w czasie dalszych badań być może uda mu się
      ustalić pochodzenie trucizny. Pozwoliłoby to sprawdzić hipotezę wysuwaną przez
      współpracowników Juszczenki, że z jego otruciem mogą mieć coś wspólnego ludzie
      związani z dawnym KGB.

      Znalezionej w organizmie Juszczenki dioksyny - TCDD - nie produkuje się w
      celach komercyjnych ani medycznych. Jest ona wyłącznie używana jako trucizna i
      jeden ze składników zabójczej broni chemicznej. To najprawdopodobniej znaczy,
      że Juszczenkę otruto substancją wykradzioną z arsenałów amerykańskich lub
      dawnych radzieckich. Ta druga wersja jest oczywiście bardziej realna. Trucizny
      wcale nie musieli dostarczyć Rosjanie - jak twierdzą niektórzy komentatorzy -
      bo istnieje duże prawdopodobieństwo, że radziecki odpowiednik amerykańskiego
      Agent Orange, którego głównym składnikiem jest właśnie TCDD, znajduje się w
      dużych ilościach w magazynach, które Ukraina dostała w spadku po Armii
      Czerwonej.

      - W organizmie Juszczenki stwierdziłem 100 tys. jednostek dioksyny. To drugie
      pod względem wielkości znane stężenie tej substancji w historii - mówi
      toksykolog prof. Brouwer. Z jego badań wynika, że TCDD w organizmie Juszczenki
      ma idealnie czysty skład chemiczny, bez żadnych domieszek i zniekształceń od
      wzorca. - To dowód na to, że go zatruto. W sposób naturalny tak czysta
      substancja nie może znaleźć się w organizmie żadnego człowieka - twierdzi prof.
      Brouwer.

      Juszczenko poczuł się źle na samym początku ukraińskiej kampanii wyborczej 5
      września, kilka godzin po obiedzie z szefem Służby Bepieczeństwa Ukrainy Ihorem
      Smeszko i jego zastępcą Wołodymyrem Sacjukiem. Na spotkaniu, do którego doszło
      na daczy Smeszki pod Kijowem, Juszczenko próbował rozmawiać o neutralności
      służb specjalnych przed wyborami prezydenckimi nad Dnieprem. - To jedyne
      miejsce w czasie całej kampanii, w którym nie było ludzi z mojego otoczenia
      dbających o bezpieczeństwa jedzenia - mówi Juszczenko. - Nie ma wątpliwości, że
      była to próba zabójstwa politycznego zaplanowana przez władze.

      Juszczenko twierdzi, że wyszedł z zamachu z życiem, bo nie dojadł i nie dopił
      wszystkiego, co serwowali mu Smeszko i Sacjuk. Kontrolowane przez władze media
      w Kijowie przez wiele tygodni próbowały bagatelizować sprawę otrucia Juszczenki
      i przedstawiać jego obiad ze Smeszko i Sacjukiem jako libację, w czasie której
      jedzono raki, arbuza, słoninę, a wszystko popijano wielkimi ilościami koniaku,
      co miało rzekomo spowodować ciężkie zatrucie pokarmowe Juszczenki. Jednak
      ekspertyza prof. Brouwera jest kolejnym dowodem po badaniach lekarzy z
      wiedeńskiej kliniki Rudolfinerhaus leczącej Juszczenkę, że pretendenta na fotel
      prezydenta jednak otruto. Po ostatnich ekspertyzach śledztwo w tej sprawie
      wznowiła prokuratura generalna w Kijowie.

      Sam Juszczenko po raz kolejny oskarżył w piątek o próbę otrucia go władze w
      Kijowie. Zapewnił, że nie spocznie, póki nie ustali, kto za tym stoi.

      - Za kilka dni albo tygodni dowiemy się, kto konkretnie z władz stał za moim
      otruciem - mówi faworyt wyborów prezydenckich na Ukrainie Wiktor Juszczenko. -
      Dowiemy się, kto przygotował truciznę, kto ją dostarczył i kto pobłogosławił tę
      akcję na różnych szczeblach władzy.

      Choć lekarze zapewniają, że najgorsze Juszczenko ma już za sobą, to jednak
      nadal szokuje jego zniekształcona twarz. Niemal murowany kandydat na prezydenta
      Ukrainy ma także z pewnością uszkodzoną wątrobę, a jeszcze niedawno skarżył się
      na straszne bóle kręgosłupa.

      - Najgorsza wiadomość dla Ukrainy może być taka, że po wygranych wyborach
      Juszczenko będzie musiał się poddać kilkumiesięcznej terapii. Wtedy wszystkie
      postulowane przez niego reformy mogą być zagrożone, a w kraju zapanuje znowu
      bałagan - mówi "Gazecie" pochodzący z Kijowa Witalij Portnikow, komentator
      rosyjskiej sekcji Radia Swoboda.
      • klip-klap sceptycyzm 17.12.04, 21:25
        Nieciekawe maja na Ukrainie metody walki politycznej.
        Ja mam za to pewne watpliwosci co do sprawcow. Jezeli to byli fachowcy od
        tego,to dlaczego uzyli latwej do wykrycia trucizny ? Przeciez to te sluzby
        powinny dysponowac najnowszymi,niewykrywalnymi truciznami.
        Dlaczego tez,ta 'silniejsza od cyjanku'(za tv)trucizna nie spowodowala smierci
        Juszczenki?
        • przycinek.usa Re: sceptycyzm 17.12.04, 23:53
          mysle ze to kwestia indywidualnej odpornosci osobniczej.
          On powinien byl umrzec, a nie umarl. Pamietaj, ze gdyby umarl, to nikt nie
          robilby sekcji zwlok. A jak zrobiliby to metodami gwarantujacymi niewykrycie
          zadnych substancji. Obecne trucizny sa na ogol wykrywalne.
          Sadze, ze byc moze Ukrainscy decydenci nie chciali mieszac do tego KGB, zeby
          potem spac spokojnie i nie byc przez KGB szantazowani.
          Mysle, ze KGB ma lepsze trucizny, a Ukraina nie. I tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka