Dodaj do ulubionych

Zagadka niskich stop

08.03.05, 21:17
No prosze - najtezsze glowy bankowe swiata nie wiedza dlaczego stopy
procentowe sa niskie. Dziwne - a myslalem, ze to glownie oni rogrywaja te
patie szachow.

Zagadka niskich stóp

Wahania kursów walutowych miały niewielki wpływ na poziom cen. Jest o tym
przekonany prezes EBC Jean-Claude Trichet. Wczoraj w Bazylei przyznał, że
zagadką jest dla niego niska rentowność na rynku długów.

- Mamy wrażenie, że niedawne wahania kursów różnych walut miały bardzo
ograniczony wpływ na ceny. Wzrosła wiarygodność banków centralnych, jeśli
idzie o stabilizację cen w dłuższym okresie - oświadczył po regularnym,
odbywanym co 2 miesiące, spotkaniu w Bazylei prezesów banków centralnych
głównych krajów uprzemysłowionych: USA, Japonii, Niemiec, Francji, Wielkiej
Brytanii, Włoch, Kanady, Holandii, Szwecji, Belgii i Szwajcarii (od 1984 r.)
tworzących grupę 10.

Niskie realne stopy procentowe wydają się zagadką. - Niskie stopy, oczekiwania
niskiej inflacji, niska rentowność. Wszystko to można uznać za, być może,
niedoszacowanie ryzyka. Ten element wzięliśmy oczywiście pod uwagę, skłania on
nas do zachowania czujności - dodał Trichet, będący rzecznikiem G10. Bankierzy
zastanawiali się nad przyczynami tego zjawiska. Zdaniem Tricheta może ono
wynikać z wysokiego poziomu oszczędności w pewnych krajach.

Na niską rentowność rynku długów zwrócili już uwagę stratedzy i prezesi banków
centralnych, którzy obawiają się, że 4 lata superniskich stóp mogły wywołać
rozdęcie rynku obligacji. Alan Greenspan z Fed uznał w lutym za łamigłówkę
niską rentowność w czasach, gdy bank centralny USA podwyższa stopy
krótkoterminowe.

Uczestnicy narady w Banku Rozliczeń Międzynarodowych (BIS) zakładają
zdecydowany wzrost gospodarki światowej w tym roku i zachowują spokój wobec
drogiej ropy. W styczniu zapowiadali na 2005 r. wzrost o 4 procent. Teraz
Trichet stwierdził, że prognoza nie zmieniła się. - Ostatni szok naftowy
został łatwiej zamortozowany w porównaniu ze wstrząsami z lat 70. - zauważył
szef EBC. Nie wykluczył możliwości spadku cen ropy i zaapelował o większą
przejrzystość funkcjonowania rynku tego nośnika energii.
(AFP, Reuters), P.R.

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050308/ekonomia/ekonomia_a_9.html
Obserwuj wątek
    • przycinek.usa bardzo ciekawy post! 12.03.05, 04:25
      Dopiero teraz ten post zauwazylem! To wazna sprawa! Istotnie powazne
      zagadnienie. Zastanawiales sie nad tym? To jest cecha ostatniej fazy cyklu na
      rynku. I oni sie myla. Cena ropy nie spadnie, dokladnie tak jak twierdzi Vice
      Versa. Do samego konca cyklu i ew. zalamania rynku.

      Na rynku zachodzi obecnie zjawisko nadplynnosci zwiazane z ogromnymi zasobami
      pienieznymi, rownoczesnie ludzie nie maja - badz maja ograniczone mozliwosci
      zarabiania. (Przypominam bajke o Florianie i kreacji pieniadza) To jest grozne,
      bo jest to zwykle przyczyna powstawania kryzysow gospodarczych. Po prostu
      mozliwy jest mega-zator platniczy.

      Trzeba tez pamietac, ze niska rentownosc dlugu oznacza po prostu maksimum
      cenowe w fazie rozwoju. I jest to kolejny argument dla niezwykle madrej opinii
      Kondratieva o rozwoju rynku.
    • bush_w_wodzie nie wierze 13.03.05, 21:15
      nie wierze ze oni nie wiedza. chlopaki sie zgrywaja.

      zwracam uwage na 3 wazne przyczyny:

      -azja wschodnia i jej ogromna nadplynnosc

      -baby boomers na zachodzie przygotowuja sobie emerytury. na calym zachodzie lata
      1945-1955 to byl okres wielkiego boomu demograficznego. to pokolenie wlasnie
      przechodzi do ostatniej fazy ekonomicznego cyklu zyciowego - czyli emerytury

      -ostatnie lata to niestety marazm technologiczny. zadne wazne technologie nie
      pojawily sie na rynku w ostatnim czasie
      • przycinek.usa Re: nie wierze 14.03.05, 04:49
        no jak to? A samochody elektryczne? Baterie paliwowe? Auto na powietrze?
        To nic? Zobaczysz, jeszcze beda niespodzianki.
    • forall4a Re: Zagadka niskich stop 14.03.05, 15:15
      Stopy nie sa na tyle niskie, aby nie mogly byc nizsze. Wieksza akcja kredytowa
      przyczyni sie do zwiekszenia PKB. Inflacja jest bardzo niska, co doceniaja
      inwestorzy lokujac pieniadze w papierach amerykanskich tudziez rynkach EM.
      Jesli stopa inflacji mialaby sie deczko zwiekszyc to przeciez to nie bedzie
      katastrofa. Ewentualnie mozna przejsc na regulowany system zarzadzania
      centralnego, co bylo sygnalizowane od jakiegos czasu przez Fed. Rezerwa na
      wypadek kolejnego boomu technologicznego.
      • przycinek.usa Re: Zagadka niskich stop 14.03.05, 19:28
        Niskie stopy i niska inflacja to poczatek niebezpieczenstwa deflacji.
        Inwestycje w dlug na maly procent wynikaja z nadplynnosci i dywersyfikacji.
        • robisc Re: Zagadka niskich stop 14.03.05, 20:58
          przycinek.usa napisał:

          > Niskie stopy i niska inflacja to poczatek niebezpieczenstwa deflacji.
          > Inwestycje w dlug na maly procent wynikaja z nadplynnosci i dywersyfikacji.

          I zacheta to nadmiernego zadluzania sie rzadow.
    • vice_versa Re: Zagadka niskich stop 16.03.05, 00:43
      Gość portalu: Incommunicado napisał(a):
      > Panie Balcerowicz - prognoza przyszłej inflacji, A PRZYSZŁA INFLACJA to są 2
      > różne sprawy! RPP kieruje się PROGNOZAMI przyszłej inflacji, made by NBP,
      > prawda? Nawiasem mówiąc, to główny ekonomista NBP powinien za te prognozy
      > trafić na kasjera do Banku Spółdzielczego, a teoretyczny model
      > ekonometryczny,który posłużył do prognozy powinien natychmiast zostać użyty
      > jako papier toaletowy !!!

      No dobrze, czyli udowodniłes sam sobie, że nie jest tak jak mówi Balcerowicz. I
      ja sie z tym zgadzam: nie kieruje sie ani przyszła ani dzisiejsza inflacja
      rozumiana jako obserwowalny wzrost cen towarów i usług na rynku. Dodam też że
      NIE KIERUJE SIĘ CELEM INFLACYJNYM (jak zakładasz, co wydaje sie z reszta tym
      absurdem do którego sam w rozumowaniu dochodzisz). Powstaje wiec pytanie CZYM
      SIE KIERUJE?

      Fakty po przeczytaniu których odpowiedź będzie banalnie prosta:

      1. INFLACJA zalezy od podazy dóbr oraz wartosci waluty w której ceny sa
      wyrazone.
      2. Podaż dóbr na rynek jest płynna. Podlega fluktuacjom (np rynki rolne,
      znoszenie ceł, wstąpienie do UE) jednak z punku widzenia władzy to PODAŻ
      dopasowuje się do wartości waluty krajowej, czyli o istnieniu podaży dóbr
      impotrowanych decydują przede wszystkim czynniki wewnętrzne: wartość waluty
      krajowej w stosunku do waluty kraju importu/eksportu. Przyjmijmy więc że
      producenci, importerzy oraz eksporterzy wyznaczaja aktualny poziom podaży i
      czynia to głównie W OPARCIU O AKTUALNA WARTOŚĆ ZŁOTÓWKI WOBEC INNYCH WALUT.
      Zostawmy więc PODAŻ na boku jako element wtórny wobec tego czym zajmują sie RPP
      i rząd. Zajmijmy sie WARTOŚCIĄ WALUTY.
      3. Co ma wpływ na wartość waluty? Na wartość waluty krajowej ma wpływ PODAŻ i
      POPYT na walutę. Co stwarza POPYT na krajową walute? POPYT na krajową walutę
      stwarzają czynniki zewnętrzne, niezależne od rzadu i RPP: naplyw walut obcych
      deprecjacja walut obcych + WZROST exportu oraz działania zależne od rzadu np.
      wielkie prywatyzacje. Teraz: PODAŻ WALUTY KRAJOWEJ STWARZA: wzrost importu,
      odpływ inwestorów zagranicznych oraz emisja PLN i innych spw. Co z tego wynika?
      Otóż przy założeniu płynności obrotu można spokojnie uznać wzrost importu lub
      exportu za czynniki pozbawione znaczenia, gdyż obie te wartości ukształtowane
      zostaną i dostosują sie do WARTOŚCI waluty, w dodatku skoro ich poziom ma
      charakter wtórny do wartości waluty to WZAJEMNIE SIE ZNOSZA. (To jest fakt
      którego absolutnie nie rozumieja Ci, którzy krzyczą, że PLN jest zbyt mocna a
      raz że zbyt słaba nawołując do interwencji walutowych czy zmiany wysokości
      stóp.) Pozostaja wiec dwie wartości: emisja PLN i innych spw oraz saldo
      przeplywów zagranicznych(wyżej powołane jako: napływ walut obcych i odpływ
      inwestorów zagranicznych).
      4. Emisje PLN i spw - wartości które rząd i RPP znają!
      Punkt 2 oznacza, że przy ustalaniu poziomu stóp procentowych RPP nie kieruje
      sie aktualnym poziomem cen na rynku pozostawiając saldo wymiany zagranicznej
      rynkowi. RPP uznaje niejako, że nierównowaga w handlu jest zjawiskiem normalnym
      zależnym bardziej od WARTOŚCI zlotówki na rynku, to wartość PLN
      zwiększa/zmniejsza podaż towarów na rynku. Poziom emisji PLN okreslany jest
      przez poziom PKB, jest wiec względnie stały. Natomiast emisja skarbowych
      papierów wartościowych wprost przekłada sie na WARTOŚĆ złotówki, prowadząc do
      jej deprecjacji. Rząd i RPP znaja AKTUALNY poziom emisji wszystkich papierów
      skarbowych, zarówno spw jak i PLN. Każdy wyemitowany skarbowy papier
      wartościowy obniża wartość PLN.
      5. Niewiadoma.
      Czynnikiem decydującym o ostatecznej deprecjacji/aprecjacji złotówki na rynku
      jest saldo przeplywów zagranicznych, które również na bieżąco znane jest RPP
      6. Zatem jedynymi wartościami wg których następuje ustalenie wysokości stóp
      procentowych są: poziom spodziewanych emisji spw i PLN oraz poziom
      spodziewanego w najbliższym okresie stanu salda przeplywów zagranicznych. Nie
      żaden poziom inflacji za pól roku, nie żadna inflacja bieżąca i nie żadna
      prognoza inflacyjna!!! Saldo przepływów zagranicznych w ograniczonym zakresie
      (np prywatyzacje) wynika z działań rządu, w przeważającym zakresie wynika z
      działalności emisyjnej innych rządów a jednego rządu w szczególności. Po prostu
      inwestorzy uciekaja od waluty kraju który najszybciej zwieksza emisje papieru.
      Proste? Banalnie proste.

      Jeśli więc szukamy przyczyn dla których RPP w ten a nie w inny sposób
      kształtuje stopy procentowe to trzeba pamietać, że:
      1. INFLACJA oznacza DOTYCHCZASOWY wzrost cen, który WYSTĄPIŁ na rynku w danym
      okresie czasu.
      2. RPP w każdym momencie ma wszelkie dane potrzebne do OBLICZENIA w jaki sposób
      AKTUALNA działalność rzadu i inwestorów zagranicznych PRZEŁOŻY sie na wzrost
      cen w PRZYSZŁYM okresie czasu.
      3. Stopy ustala się więc w oparciu o BIEŻĄCĄ PROGNOZĘ działalności emisyjnej
      państwa i salda przepływów zagranicznych w NAJBLIŻSZYM okresie na jaki ustalane
      sa stopy.
      4. Siła rzeczy więc PROGNOZY ROCZNE nie będą pokrywać sie z RZECZYWISTOŚCIA, bo
      większość czynników mających wpływ na wartość złotówki a zatem na rzeczywistą
      inflacje jest od rządu i RPP niezależna (zmiany trendów walutowych wynikajace
      ze zwiekszania lub zmniejszania działalności emisyjnej przez inne państwa czy
      poziom faktycznej sciagalnosci podatków i ceł), a zmiany otoczenia zewnetrznego
      maja charakter dynamiczny i przybieraja na sile wraz z postępem gospodarczym
      swiata.
      5. Nie oznacza to jednak że RPP nie wie co robi. RPP to liczy i uwzględnia
      najbliższa przyszłość emisji spw oraz salda przepływów. Problem jest więc brak
      plynnosci tego liczenia. Równie dobrze mozna bowiem sobie wyobrazic system w
      którym zamiast comiesięcznych posiedzeń RPP to rynek czyli podaz papierów
      krajowych skorygowana o saldo przepływów zewnętrznych ONLINE wyznacza wysokość
      stóp procentowych. Zwykły softwarowy kalkulator zamiast polityczno-eknomicznej
      szopki kierowanej przez kilku ekonomicznych guru, którzy ww zasady pojęli.
      Ot cała filozofia wielkiej zagadki ustalania stóp procentowych...
      • vice_versa Ciekawy post Incommunicado 16.03.05, 00:45


        Gość portalu: Incommunicado napisał(a):

        > Panie Balcerowicz - prognoza przyszłej inflacji, A PRZYSZŁA INFLACJA to są 2
        > różne sprawy! RPP kieruje się PROGNOZAMI przyszłej inflacji, made by NBP,
        > prawda? Nawiasem mówiąc, to główny ekonomista NBP powinien za te prognozy
        > trafić na kasjera do Banku Spółdzielczego, a teoretyczny model
        ekonometryczny,
        > który posłużył do prognozy powinien natychmiast zostać użyty jako papier
        > toaletowy !!!
        > Gdzie jest ponad 6% inflacja w I kw. 2005 wg prognoz NBP z 2004? Raz pomylić
        > się można...ale to już 4 POMYŁKA POD RZĄD I TO ZAWSZE Z ZAWYŻENIEM
        > PROGNOZOWANEJ INFLACJI!!!
        > Do cholery jasnej - kto przy 20% bezrobociu będzie robił nacisk na płace
        (jeden
        >
        > z estymatorów owego niesławnego 6%) - podpowiadam "specom" z NBP: problem
        > bezrobocia zacznie się "rozwiązywać" sam wskutek zmian demograficznych ok.
        2012
        >
        > r. - wyż odejdzie na emeryturę a niż przyjdzie do pracy - DOPIERO WTEDY MOŻE
        > NASTĄPIĆ WZROST NACISKU NA PŁACOWE KOSZTY PRACY!!!
        > I jeszcze jedno - pewnie "spece" z NBP czytali "Bussiness Cycles"
        Schumpetera,
        > ale nadal są pod wpływem kretyńskiego poglądu, dominującego w polskiej szkole
        > ekonomicznej, że cykle gospodarcze nie istnieją i nie ma nic takiego jak cykl
        > Kondratiewa, a teraz nie mamy ZIMY KONDRATIEWA.
        > Polecam powrót do tej lektury także Panom z RPP, by przypomnieć sobie, że w
        > czasie zimy Kondratiewa mamy długofalowy kierunek na usuwanie długu z systemu
        > gospodarczego a zagrożenie DEFLACJĄ staje się stopniowo większe niż
        INFLACJĄ!!!
        > Poczytajcie chlopcy z RPP choćby co nieco z prac Bena Bernankego, nr 2 w FED
        po
        >
        > Greenspanie....
        > Sam ten "nieoczekiwany" (a co to za nieoczekiwany po 28% umocnieniu złotego?
        > Ignoranci to czy ekonomiści??) spadek inflacji jest wskazówką, że siły
        > deflacyjne w gospodarce mają się coraz lepiej...
        > Gratulacje i oby tak dalej... RYWALIZACJA O PUCHAR PRZECHODNI GŁÓWNEGO
        > DEFLACJONISTY III RP ZNÓW ZACZĘTA - PRZYPOMNIJMY, ŻE PIERWSZYM LAUREATEM TEJ
        > NAGRODY BYŁ MAREK "Klapki na oczach" DĄBROWSKI Z POPRZEDNIEGO SKŁADU RPP...
      • bush_w_wodzie Re: Zagadka niskich stop 16.03.05, 02:00
        witaj. milo cie znowu czytac. fajny tekst i chetnie bym go wzial na zab ale nie
        wiem czy wg ciebie im wiekszy naplyw kapitalu tym nizsze stopy? czy moze raczej
        wyzsze? (przy pozostalych warunkach niezmienionych).

        moze ja tepawy jestem ale odpowiedzi na to proste a zasadnicze pytanie w twoim
        tekscie nie znalazlem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka