heimer
31.08.05, 10:25
Jestew ciekaw jak ocenicie moja propozycje.
Wszystko wskazuje na to, ze walka polityczna z Bialorusia niewiele da.
Wynika to z faktu, ze bialoruska gospodarka ma sie calkiem dobrze.
(co swoja droga zaprzecza teorii, ze tylko kapitalizm jest dobry dla gospodarki)
Wobec tego nalezaloby uderzyc w gospodarke, a konkretnie w szlaki transportowe
z Bialorusi do EU. Czyli krotko mowiac nalezaloby zamknac granice z Bialorusia.
Sila tego faktu by byla zwielokrotniona gdyby zrobila by takze Litwa i
Ukraina. Czyli by chodzilo o znany z historii 'kordon sanitarny', tylko tym
razem w odniesieniu do Bialorusi.
Ja wiem, ze wiekszosc bialoruskiego eksportu idzie do Rosji.
Ale mimo to bardzo znaczaca czesc eksportu idzie do EU (widac to chocby na
autostradzie A2, ktora dosc czesto jezdze). Jest to takze sposob na zarabianie
dewiz przez bialoruski rezim.
Po zamknieciu granic caly eksport musial by isc praktycznie rzecz biorac
najpierw droga ladowa przez Rosje, a nastepnie transport morski z rosyjskich
portow.
Koszty takiego eksportu byly by strasznie wysokie.
Byc moze to byl by sposob na rezim Lukaszenki.