jacek.boczkowski
03.10.05, 20:04
W dyskusjach o polskiej ekonomii jest prezentowany pogląd, że panaceum na
nasze problemy stanowi obniżenie kosztów pracy. Zastanówmy się do czego może
doprowadzić obniżenie kosztów pracy (obniżka podatków, składek na
ubezpieczenie i emerytury). Efektem tego będą kłopoty ze zrównoważeniem
finansowania opieki społecznej oraz wielu wydatków na służby publiczne
(edukację, policję, wojsko itp). Czy obniżenie kosztów pracy spowoduje spadek
bezrobocia ? Jest to tylko przypuszczenie. Koszty te musiałyby spaść
znacząco, by praca Polaków stała się konkurencyjna wobec pracy Azjatów. A
pamiętajmy, że na wiele artykułów mamy ceny europejskie. Korzystne efekty
zmniejszenia kosztów pracy odczują przede wszystkim duże przedsiębiorstwa a
szczególnie filie zagranicznych koncernów.
Ja proponuję coś wręcz przeciwnego a więc wzrost kosztów pracy. Moim
zdaniem nie spowoduje to zwalniania pracowników ponieważ firmy na ogół
zatrudniają ich minimalną potrzebną liczbę. I tak koszt godziny pracy w
Polsce jest kilkakrotnie niższy niż w Anglii czy Niemczech. Dodatkowe dochody
budżetu można by wtedy przeznaczyć na aktywną walkę z bezrobociem, wspieranie
przedsiębiorczości czy też zasiłki dla bezrobotnych. Zwiększenie podatków o
20 % spowoduje zwiększenie kosztów pracy tylko o ok. 10%. Wsparcie
najuboższych da w rezultacie zwiększenie popytu wewnętrznego szcególnie na
produkty podstawowe wytwarzane w kraju. Ryzyko związane z proponowanym przeze
mnie rozwiązaniem jest znacznie mniejsze niż ryzyko zwiazane ze zmniejszeniem
podatków i składek ubezpieczeniowych. Musimy wreszcie zacząć odczuwać
korzyści z naszej integracji z Europą oraz polepszenia ogólnoświatowej
koniuktury. mamy wielu świetnych fachowców, coraz lepszą infrastrukturę i
dobre położenie geopolityczne.