Dodaj do ulubionych

Kwiatki - czesc 2

05.10.05, 22:59
Poniewaz "Kwiatki" rozrosly sie do 168 postow, co utrudnia ich przegladanie, zakladam kolejna czesc i prosze jednoczesnie o niedopisywanie nowych postow do starego watku, a publikowanie w niniejszym.
Link do archiwalnych kwiatkow
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=11292178
Jednoczesnie wyjasnienie dla niezorientowanych.
W kwiatkach prosze zamieszczac pojedyncze posty, ciekawostki i smiesznostki polityczno-gospodarcze (ewentualnie inne zabawne lub paradoksalne, ktorymi chcielibysmy podzielic sie z bywalcami forum), ale nie wymagajace dyskusji ani komentarza.

Zasada - post do przeczytania a nie do dyskusji i analizy.
Pozwala to na zachowanie przejrzystosci oraz zacheca do przegladania watku, gdy pojawi sie w nim nowy post.
Obserwuj wątek
    • klip-klap troche smiesznie troche powaznie - Bubel 06.10.05, 21:19
      Rzepa:
      "Kiedy manifestujący szli do Państwowej Komisji Wyborczej, do Bubla, znanego z
      antysemickich poglądów, podbiegła para w strojach żydowskich. - Won, chamie, nie
      zbliżaj się do mnie! - krzyczał Bubel, opędzając się od przybyszy, którzy
      rozpoczęli taniec wokół niego. - To przebierańcy od Leppera - komentowali
      zwolennicy Bubla"

      I powaznie, moj komentarz (nie do Bubla, ale w ogole): zapewne publicysci rzepy
      beda narzekac na jakosc politycznych elit, pisac o starych graczach, braku
      swiezosci w polityce, niedobrych standardach uczciwosci. Pozniej zas beda pisac
      przesmiewczo o "planktonie" (czasem slusznie a czasem tylko zlosliwie) i nie
      beda widziec zwiazku miedzy swoimi narzekaniami a traktowaniem malych partii i
      stowarzyszen w mediach. Na ile spotkan zaporsili "plankton", ile wywiadow
      zrobili z nowymi ludzmi ? Na ilu konferencjach malych partii sie pojawili ?
      • przycinek.usa Re: troche smiesznie troche powaznie - Bubel 19.10.05, 22:45
        Tu jest artykul o Bublu. Tez boki zrywac.

        www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=6336
    • robisc jak PiS z demografia sobie poradzi 07.10.05, 06:29
      2005-10-07
      Na czym polegać miałby ulga demograficzne według projektu PiS-u?

      Money.pl: Na czym polegać miałby ulga demograficzne według projektu PiS-u?
      Cezary Mech: Składałaby się ona z dwóch części. Po pierwsze rodzinom z dużą
      ilością dzieci zwracany byłby podatek PIT. Natomiast rodzinom o szczególnie
      niskich dochodach przyznawany byłby zasiłek rodzinny.

      Money.pl: W jakiej wysokości miałyby być te ulgi?
      C.M.: 50 zł na pierwsze dziecko i po 100 zł na każde następne, przy czym zwroty
      te dotyczyłyby osób o niskich dochodach. W skrajnie ubogich przypadkach,
      podnoszona byłaby wysokość zasiłku rodzinnego.

      Money.pl: A gdyby okazało się, że zwrot podatku powinien być wyższy niż
      zapłacony przez rodzinę podatek? W jaki sposób miałoby to być finansowane?
      C.M.: W przypadku zapłacenia podatku niższego od przysługującego zwrotu, rodzina
      otrzymałaby tylko zwrot w takiej wysokości w jakiej zapłaciła podatek. W takich
      sytuacjach zapewne będzie przysługiwała dodatkowa pomoc w postaci zasiłku
      rodzinnego.

      Money.pl: Ile ta ulga kosztowała by budżet państwa?
      C.M.: Szacujemy, że wyniosłoby to kilka miliardów złotych. Jednak te nakłady
      byłyby i tak mniejsze niż zwroty, które przysługują takim rodzinom w UE. Nakłady
      u nas są skromne, ale konieczne ze względu na dość tragiczną sytuację jeśli
      chodzi o zastępowalność pokoleń w Polsce.

      Money.pl: Czy gospodarka obciążona takimi dodatkowymi socjalnymi wydatkami, może
      się według Pana dalej energicznie rozwijać?
      C.M.: Jeśli utrzyma się obecna tendencja demograficzna, w której rodzi się coraz
      mniej dzieci, to za 15 lat ilość osób na emeryturze wzrośnie o 50 proc. Aby
      wypłacić im emerytury, składki osób pracujących musiałyby wzrosnąć nawet o 100
      proc. Dla dobra finansów publicznych, jest więc konieczna zmiana tej
      niekorzystnej sytuacji demograficznej.

      Money.pl: Nie obawia się Pan, że forsując taką ustawę będziemy popierali
      „dziecioróbstwo” wśród ubogich obywateli, którym bardziej będzie zależało na
      pieniądzach niż finansach publicznych. Nie przekona zaś tych, którzy są zdolni
      wychować wykształconego człowieka, a nie kolejnego bezrobotnego?
      C.M.: Niewątpliwie ta zachęta jest skierowana do osób o niższych dochodach, ale
      nie ważne jest to kto będzie w przyszłości nas utrzymywał, ale kluczowe jest
      żeby w ogóle te osoby istniały.

      Pytała: Donata Wancel
    • robisc Wasserman tez sie nadaje do kwiatkow 07.10.05, 20:20
      Mech, Wasserman - az ciarki czlowieka przechodza, ze tacy ludzie moga za chwile
      rzadzic tym krajem

      Wassermann: mimo ataków będę zwalczał mafię


      PAP 07-10-2005, ostatnia aktualizacja 07-10-2005 15:05

      Zbigniew Wassermann (PiS) zapowiedział w piątek, że pomimo "ataków na jego
      rzekomo bezprawne działania wobec wykonawcy jego domu" nadal będzie "zwalczał
      mafię, współpracujących z nią polityków, jak i patologię w służbach specjalnych".

      Chodzi opisaną w "Gazecie Wyborczej" sprawę wadliwej instalacji wanny z
      hydromasażem w domu posła.

      Śledztwo dotyczące wadliwej instalacji wanny przedłużono do końca października;
      zarzuty w tej sprawie postawiono sześciu osobom - poinformowała w środę PAP
      rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krakowie Bogusława Marcinkowska. Śledztwo
      wszczęto w październiku 2003 r. z zawiadomienia posła PiS.

      Zarzuty narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia rodziny
      Wassermannów postawiono jednej osobie; zarzuty nieumyślnego narażenia na
      niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia - pięciu osobom. Wśród podejrzanych
      znajdują się wykonawca, podwykonawca i jego pracownicy oraz dwie osoby, które
      przeprowadzały kontrolę instalacji elektrycznej przed dopuszczeniem jej do
      użytkowania.

      Jak podała GW, "chodzi o to, że instalacja sterująca hydromasażem została tak
      podłączona, że w przypadku jej zalania kąpiący się poseł lub ktoś z jego rodziny
      mogliby zostać porażeni prądem". "Tak twierdzi jeden z biegłych - zastrzega
      gazeta - chociaż inny uważa, że podłączenie wykonano prawidłowo".

      "Wobec bezpodstawnych ataków mediów związanych z "+Gazetą Wyborczą+ na moje
      rzekomo nieprawne działania wobec wykonawcy mojego domu stwierdzam, że pomimo
      tych ataków nadal z dotychczasową determinacją będę zwalczał mafię,
      współpracujących z nią polityków, jak i patologię w służbach specjalnych" -
      czytamy w oświadczeniu Wassermanna przesłanym w piątek PAP.

      Jak napisał poseł PiS, "w Polsce za walkę o sprawiedliwość trzeba nadal płacić
      ogromną cenę: życia (Popiełuszko), ciężkiego kalectwa (przewodniczący komisji
      ds. PKN Orlen Józef Gruszka), czy ofiary zaszczucia przez służalcze określonym
      interesom media".

      Według Wassermanna, wykonawca jego domu nie miał uprawnień budowlanych i
      doprowadził do zagrożenia życia i zdrowia jego całej rodziny. Podkreślił, że
      korzysta z prawa do sądu w przypadku stwierdzonych w jego domu wad budynku oraz
      nie pozwoli, aby orzeczenia zamiast sądu wydawali dziennikarze.

      Lider PO Donald Tusk wypowiadając się podczas czwartkowej debaty w TVN i TVN 24
      ocenił, że bezpieczeństwem powinni "zajmować się odpowiedni ludzie".

      "Jeśli poseł Wassermann, który ściąga policję, prokuraturę i służby specjalne,
      żeby zamknęli hydraulików, którzy mu jacuzzi w willi źle zamontowali, i tym się
      będą zajmowali godzinami policjanci, to na pewno zabraknie ich tam, gdzie
      naprawdę przestępcy grasują" - powiedział Tusk.

      "Już nie mówiąc o słynnej anegdocie, że ukradli mu (Wassermannowi - PAP) drzwi
      od garażu i też zawołał policję, a się okazało, że drzwi były przez niego
      uchylone i dlatego niewidoczne" - dodał lider PO.

      Wassermann jest wymieniany jako kandydat PiS na stanowisko ministra ds. służb
      specjalnych.

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2957167.html
    • klip-klap kandydatów na prezia rozmowy 11.10.05, 22:07
      Uwaga: zrodlo watpliwe.

      "Donald Tusk do Lecha Kaczyńskiego po telewizyjnej debacie w Polsacie: -
      Dlaczego ty trzymasz tego s...syna Kurskiego? Kaczyński: - Może i jest
      s...synem, ale wolę go mieć po swojej stronie"
      wiadomosci.gazeta.pl/wybory2005/1,67805,2957937.html
    • klip-klap sila prawa, sila bejsbola 13.10.05, 08:25
      "Policja zatrzymała byłego prokuratora z Ministerstwa Sprawiedliwości, który
      wymuszał zmianę zeznań kijem bejsbolowym. Władysław H., obecnie adwokat z
      Suwałk, ma w swoim mieście przydomek Brudny Harry. We wtorek wieczorem wraz z
      synami - Szymonem (22 lata) i Jakubem (17 lat) trafił do policyjnego aresztu.
      Władysław H. z synami, z kijami bejsbolowymi w rękach, zaatakowali kobietę i
      mężczyznę. Grozili m.in. pobiciem, uszkodzili ich samochód - powiedział
      Krzysztof Kapusta, rzecznik suwalskiej policji. Z nieoficjalnych informacji
      wynika, że wcześniej jeden z synów adwokata spowodował wypadek samochodowy. Jego
      uczestniczką lub świadkiem miała być napadnięta kobieta. Adwokat kijem
      bejsbolowym próbował zmusić ją do milczenia lub zmiany zeznań."
      rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051013/kraj/kraj_a_25.html
    • klip-klap kwiaty dla wehrmachtu 18.10.05, 16:44
      Wpierw fragment artykulu z GW pod tytulem "Brutalny atak na rodzne Tuska"

      "Żaden Polak nie mógł się zgłosić na ochotnika do Wehrmachtu. Do 1942 r.
      przyjmowano tam wyłącznie Niemców. Potem hitlerowcy zmienili zasady i zaczęli
      zmuszać Polaków do wpisywania się na niemiecką listę narodowościową, co
      skutkowało powołaniem do Wehrmachtu. W inny sposób Polak nie mógł się tam
      dostać. Po wojnie UB wielokrotnie wykorzystywało fakt obecności w Wehrmachcie do
      szantażowania ludzi. Podobne zarzuty padły przecież wobec ojca księdza Henryka
      Jankowskiego."
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2963481.html
      W jednym z komentarzy jest link, ktory przenosi nas do:

      "GW" potwierdza wiarygodność SB-ckich ...
      Autor: Gość: t IP: *.gimsat.pl / *.gimsat.pl
      Data: 11.10.04, 21:00
      zarchiwizowany
      ...materiałów!

      Jak wiadomo na łamach "GW" nie raz i nie dwa rozlegały się grzmoty przeciw
      "dzikiej lustracji", nie raz i nie dwa podważano wiarygodność materiałów
      będących dziełem PRL-owskich służb specjalnych. Najwyraźniej nastąpiła jakaś
      zmiana, skoro w artykule poświęconym postaci Henryka Jankowskiego (Prałat
      chce zaistnieć, GW, 14/15.08.2004)znajduje się fragment świadczący o tym, że
      redakcja jednak ufa SB-ckim materiałom. We fragmencie artykułu opatrzonym
      podtytułem "Ojciec w Wehrmachcie" (zdanie "Ojciec w Wehrmachcie", wybite
      gubym drukiem, ale oczywiście, nie podejrzewamy, że to zabieg celowy, mający
      zwrócić uwagę czytelnika na tę informację, po prostu - tak wyszło ...)
      autor cytuje wpierw fragment wspomnień Jankowskiego opowiadającego o swojej
      rodzinie, a następnie pisze: "PRL-owska bezpieka opisywała to na swój sposób.
      W 1973 r. ppłk A. Świerczewski raportował zwierzchnikom: "Ojciec ks.
      Jankowskiego został powołany do Wehrmachtu i w 1943 r. zginął na froncie
      wschodnim. (...)poległ dnia 20 lipca 1943 r. w walkach o Pierwomajsk (...).
      Matka ks. H. Jankowskiego Jadwiga Jankowska z domu Jeschitz (poprawnie
      Jeschwitz-red) mieszka na terenie Stargadru i otrzymuje z NRF miesięczną
      rentę w wysokości 75 marek zachodnioniemieckich".
      Wygląda na to, że jednak są w redakcji "GW", tacy, którzy "z wypiekami na
      twarzy" czytują raporty SB, tacy dla których są one wiarygodnym źródłem
      informacji, i tacy, którzy nie mają nic przeciw temu, by wykorzystywać je w
      publicystyce gazety. Są też tacy, którzy nie mają nic przeciw
      ujawnianiu "prawdziwych" nazwisk rodziców bohaterów artykułu. Interesujące ...
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=16601445&16601445--
      "Ja nie jestem demokratą. Czy ja wyglądam na demokratę? Niech mnie pani nie
      obraża!" - JKM

      Polityka i Gospodarka
    • robisc spec z RPP 19.10.05, 19:47
      13:40 19.10.2005
      Sławiński z RPP: Nie ma korelacji między stopami proc. a kursem walutowym

      Warszawa, 19.10.2005 (ISB) - Nie występują stabilne związki pomiędzy wysokością
      stóp procentowych i kursem walutowym, powiedział agencji ISB Andrzej Sławiński,
      członek RPP.

      "Różnica oprocentowania w kraju i za granicą nie przekłada się automatycznie na
      kurs walutowy" - powiedział w wywiadzie dla ISB Sławiński.

      www.parkiet.com/news/art.jsp?idn=404009
      • przycinek.usa wyskakuje Tusk. 19.10.05, 22:44
        Zaraz po otwarciu tej informacji wyskakuje reklama Tuska. Paranoja.
        No i w notatce jeden mowi, ze wplywa, a drugi ze nie wplywa.
        Masz racje, ze to powinno byc w kwiatkach.
        • klip-klap Tusk z popupa 19.10.05, 23:06
          Tusk kontra puder
          img444.imageshack.us/img444/4977/killer32kj.jpg
          • vice_versa Kaczyński contra Kodeksy klip-klap Cię nie bawią? 22.11.05, 09:18
            Jaka subtelność wyboru, klip!
    • klip-klap odloty szwedzkiego postepu 19.10.05, 23:21
      " Sąd Najwyższy Szwecji nakazał 39-letniemu mężczyźnie - dawcy spermy dla pary
      lesbijskiej - płacenie alimentów na rzecz trojga dzieci, których jest
      biologicznym ojcem. Zdesperowany dawca ma nadzieję, że jego przypadek będzie
      przestrogą dla innych. "
      www.eurojihad.org/name-News-article-sid-1268.html
    • polimerr Jak głosował Józio 24.10.05, 18:44
      Józef Oleksy (SLD) ujawnił, że w drugiej turze wyborów prezydenckich głosował
      na Lecha Kaczyńskiego.

      - Państwo nie uwierzycie, ale głosowałem na Kaczyńskiego, i może to źle zabrzmi
      w moich ustach - powiedział Oleksy w poniedziałek w Warszawie dziennikarzom.
      Dodał, że głosował tak z bardzo specyficznego powodu, którego jednak - mimo
      nalegań dziennikarzy - nie chciał ujawnić.

      Oświadczył też, że nie wyklucza możliwości odwołania od orzeczenia Sądu
      Lustracyjnego II instancji do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w
      Strasburgu. Sąd Lustracyjny II instancji potwierdził w miniony piątek, choć
      niejednomyślnie, że Oleksy jest kłamcą lustracyjnym.

      Zapytany, czy wierzy w tej sprawie w zwycięstwo, Oleksy odpowiedział, że jeśli
      przestanie wierzyć w wygraną, to przestanie wierzyć, że Polska może być
      kiedykolwiek państwem prawa. - Ten przypadek i wiele innych pokazuje, że daleko
      Polsce do statusu państwa prawa - podkreślił.

      Indagowany, czy po wyniku niedzielnych wyborów i w obecnej rzeczywistości
      politycznej, nie boi się, że "nagonka na całą sprawę jego lustracji stanie się
      jeszcze większa", Oleksy odparł: "Oczywiście, że się boję".

      Dodał, że są czasy niekorzystne, kiedy "odwet i rozliczenia stają się nie tylko
      programem danej partii, ale stają się już programem państwa". - Cóż na to mogę
      poradzić? Będę być może bezradną ofiarą tej tendencji, która dziś będzie
      dominować - podkreślił Oleksy.

      Sąd II instancji uznał, że I instancja nie popełniła żadnych błędów,
      stwierdzając w grudniu 2004 r., że Oleksy zataił, iż w latach 1970-1978 był
      agentem Agenturalnego Wywiadu Operacyjnego (AWO) - tajnej do dziś struktury
      wywiadu wojskowego PRL.


      wybory2005.interia.pl/aktualnosci/news?inf=679160
    • robisc kochas Dorn 25.10.05, 19:18
      Małżeńskie kłopoty Dorna
      25.10.2005 13:40 (aktualizacja 17:01)
      Dorn podobno jest czuły na wdzięki pań
      Dorn podobno jest czuły na wdzięki pań / INTERIA.PL
      Ludwik Dorn, jeden z liderów Prawa i Sprawiedliwości, oszukuję żonę i spotyka
      się z inną kobietą - donosi dzisiejszy "Super Express".

      O jego problemach małżeńskich aż huczy polityczna Warszawa - twierdzi gazeta.
      Choć poseł ma już drugą żonę i trójkę dzieci, nie mieszka z rodziną. Jego żona,
      Joanna, nie zaprzecza, że mąż ma romans - pisze dziennik. I pyta: czy to wypada,
      by reprezentant partii głoszącej odnowę moralną postępował w taki sposób?

      Jak dodaje "Super Express", poseł mnóstwo czasu spędza z ciemnowłosą
      przyjaciółką i wygląda na zakochanego. Według kolegów z partii, Dorn zachowuje
      się tak nie po raz pierwszy. Ma bowiem opinię osoby wyjątkowo czułej na wdzięki
      pięknych dam.

      (INTERIA.PL)
    • robisc FK i sex 25.10.05, 21:44
      Co myślicie o posunieciu Jarugi Nowackiej?
      Autor: bebe3
      Data: 25.10.05, 20:51

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30981732
      Re: Co myślicie o posunieci Jarugi Nowackiej?
      Autor: porannakawa
      Data: 25.10.05, 21:10


      Wydaje się, że gdyby się wykąpała - mógłbym!
      • klip-klap fuj!!! :-))) n/t 25.10.05, 21:53
    • vice_versa Pozdrowienia Benedykta ;-) 30.10.05, 17:15
      Oto pełny tekst polskich pozdrowień:

      "Serdetschnje posdrawjam Polakuf. Sblischa schje urotschistoschtsch Wschistkich
      Schwjentich. Dschenkujeme Bogu sa schwjatkuf wiare, ktusche sa dschitcha beli
      sjetnotscheni z H:ristusem w miwoschtschi, a dschisch utschestnitschoung wjego
      h:wale. Ich wstawjenniztwo i opjeze polezam wschistkich wiejaonzich".

      Po raz pierwszy na watykańskiej stronie pojawił się tekst w formie, jaką
      otrzymuje papież, by mógł on odczytać go po polsku.
    • klip-klap godlo IV RP 30.10.05, 19:08
      www.eurojihad.org/name-News-article-sid-1337.html
    • przycinek.usa tylko psychicznie chorzy chcą zostać prezydentem 06.11.05, 19:06
      Piotr Tymochowicz: tylko psychicznie chorzy chcą zostać prezydentem Źródło:
      wp.pl Dodano: 2005-09-19 (06:00)

      Trzeba być zaburzonym psychicznie, żeby chcieć zostać prezydentem. Trzeba być na
      przykład na skraju demencji starczej, o co podejrzewam Zbigniewa Religę.
      Zaburzenie Lecha Kaczyńskiego nazywa się „syndromem Napoleona”, Tusk nigdy nie
      dojrzał, Giertych ma starcze paranoje, a Stan Tymiński codzienne bezpośrednie
      transmisje od Matki Boskiej – powiedział Wirtualnej Polsce Piotr Tymochowicz,
      specjalista od wizerunku i public relations.



      wybory2005.wp.pl/kat,1342,wid,7943920,wiadomosc.html
      • vice_versa Tylko psychicznie chorzy na kasę,szkolą AndrzejaL. 29.11.05, 02:38
        Tymochowicz z wizerunkiem ma tyle wspólnego co Jacek Kurski z przyzwoitością.
        Słowa zawsze demaskują tego kto ich używa, a nie ludzi o których traktują.
        Więc Tymochowicz może mieć co najwyżej gębę, ale już nie wizerunek.
        Ma gębę specjalisty.
        Na usługach Leppera.
        Z którym pokłócił się kiedyś o... pieniądze (nie, nie o krawaty)
        A skoro Leppera wśród wymienionych nie ma, to domyślam się że współpracę
        odnowili, a Lepper jednak zebrał na kampanię tyle że miał z czego za
        Tymochowicza znowu opłacić.
    • robisc Kaczynski a niemiecka sekretarka (by EPSO) 11.11.05, 22:12
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=9&w=30986917
    • klip-klap wcisna pieniadze po 15.11.05, 21:47
      "Tylko PO nie chce subwencji z budżetu państwa przyznawanych w zależności od
      udzielonego partiom poparcia. Zapowiada, że złoży w Sejmie projekt likwidacji
      finansowania partii politycznych z budżetu państwa. Ale jeśli Sejm go odrzuci,
      PO weźmie pieniądze z budżetu: - Skoro Sejm tworzy prawo, to my musimy się do
      tego stosować. Zachowamy się tak, jak zdecyduje większość parlamentarna - mówi
      skarbnik PO Mirosław Drzewiecki."
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3016188.html
    • vice_versa Ks Józef Tischner gościem Moniki Olejnik he, he,he 22.11.05, 09:08
      Dziś na stronie TVP pojawiła się informacja:

      >>>> ostatnia aktualizacja: wtorek, 22 listopada 2005 godz. 07:30
      ks. Józef Tischner, Marian Piłka
      Ks. Józef Tischner i Marian Piłka byli gośćmi Moniki Olejnik w programie
      Prosto w oczy. >>>>>>>

      Obcowanie z duchami??? W dodatku na żywo!
      Gościem był ks.Adam Boniecki a ks. Tischner wspierał duchowo homoseksów, bo o
      tym była rozmowa...
      A Marian Piłka będzie leczył z homoseksualizmu. Nie wiem w sumie co jest
      większym kwiatkiem wink
      • vice_versa I jeszcze link, ciekawe jak długo powisi to cudo 22.11.05, 09:33
        ww2.tvp.pl/2216,20051122270817.strona
    • klip-klap Macierewicz w TOKu 28.11.05, 21:32
      Wklejam fragmencik, ale taki klimat utrzymuje sie przez caly wywiad,hehe.
      Macierewicz osmiesz dziennikarzy, ale to chyba jacys mlodzi sa i dlatego. Jest
      tez pojedynek z Walesa, ciekawy.
      --

      TOK FM: Ale o agentach porozmawiamy chwileczkę później, teraz posłuchamy, co
      mówią o Panu ludzie, których na ulicy spotkała nasza reporterka, o pana karierze
      politycznej, o tym, że nie wszedł Pan do Sejmu i o Panu, jako człowieku.

      -To jest straszny oszołom dla mnie, to jest człowiek, który w ogóle się nie
      nadaje do niczego, człowiek, który, powiedzmy jakąś tam przeszłość miał ciekawą,
      natomiast w naszej rzeczywistości, w której on się teraz znalazł nie nadaje się
      do zupełnie niczego. 2: Wydaje się być trochę daleki od rzeczywistości, że tak
      powiem. 3: Uważam, że polityk A. Macierewicz jest osobą dość charakterystyczną
      na scenie politycznej i oby takich postaci było jak najwięcej. 4: Antoni
      Macierewicz, na pewno postać kontrowersyjną, jednakże niezbyt efektowna, nie
      dająca rady, zmieniająca ciągle swoje poglądy, jest jak chorągiewka na wietrze,
      nie ma stałych, ustalonych poglądów politycznych, tak myślę, że niestety nie
      możemy się z nim liczyć.

      TOK FM: Słyszał Pan te opinie ludzi spotkanych przez naszą reporterkę, czy
      rzeczywiście jest Pan "oszołomem" tak, jak o Panu mówią?

      Antoni Macierewicz: Znaczy mam wrażenie, że Wasi reporterzy nie wyszli poza próg
      "Gazety Wyborczej"...
      www.gazetaprawna.pl/depesze/depesza.html?id=eGP20051122085491202
    • klip-klap policyjne zabawy z bronia 09.12.05, 18:26
      Wyjal i trzymal celujac sobie w glowe i przypadkowo bron wystrzelila wink. Czego
      to policjanci nie wymysla...

      Za Rzepa:
      2005.12.09 17:20
      "Policjant śmiertelnie postrzelił się z pistoletu36-letni policjant śmiertelnie
      postrzelił się z pistoletu w swoim mieszkaniu w Świdniku koło Lublina. Do
      wypadku doszło podczas spotkania towarzyskiego. Jak wynika z policyjnych
      ustaleń, wypadek wydarzył się w czwartek wieczorem. W mieszkaniu młodszego
      aspiranta z Komendy Powiatowej Policji w Świdniku Mariusza L., policjanta z
      12-letnim stażem pracy, odbywało się spotkanie towarzyskie. Funkcjonariusz wyjął
      pistolet i gdy trzymał go w dłoni nastąpił niekontrolowany wystrzał. Kula
      trafiła go w głowę."
    • klip-klap kto tworzy miejsca pracy 11.12.05, 19:39
      Nie wiem czy kwiatek, bo trzeb by sprawdzic czy rzeczywiscie wiecej Polakow tam
      pracuje niz w Polsce przybylo miejsc pracy w tym czasie.

      Za Rzepa:

      "Sunday Times" publikuje treść, jak to określa, "mało dyplomatycznego" listu
      akredytowanego w Polsce ambasadora Wielkiej Brytanii, Charlesa Crawforda pt.
      "Brytyjski dyplomata mówi prawdę o Europie". (...) W liście, który dostał się do
      redakcji brytyjskiej gazety, ambasador kpi z Jacquesa Chiraca i Polaków w
      związku z "samolubnym blokowaniem działań Blaira, mających prowadzić do
      zachowania twarzy w kwestii europejskiego budżetu". - Crawford twierdzi, że
      Wielka Brytania stworzyła więcej miejsc pracy dla Polaków w Brytanii niż rząd
      Polski od czasu wejścia 10 nowych państw do UE w zeszłym roku."
      • corgan1 Polacy zajęli wolne wakaty 11.12.05, 23:49
        a chyba nie było tak, że specjalnie dla nas UK stworzyło 100-150tys miejsc
        pracy czy nie wiem ile tam ludzi pracuje w UK.
      • bush_w_wodzie bezczelny angol 11.12.05, 23:59

        polacy robia w uk jako pracownicy do najgorszych prac za psie pieniadze. oni
        zatrudniaja polakow bo to jest dla nich czysty interes

        ale to detal. kilka dni temu podano ze na brytyjskiej propozycji budzetu
        najlepiej wyszlaby... wielka brytania ktorej sytuacja i poprawilaby sie w
        stosunku do obecnej - rowniez wyraznie uprzywilejowanej
    • vice_versa Ekonomia a etyka versus posłanka Beger 14.12.05, 18:35
      Renata Beger o sprawie europosła Golika, który miał zgwałcić prostytutkę,
      zmuszając ją do seksu bez prezerwatywy.

      - Towarem była prostytutka. I ten towar jest określony, jak on wygląda i czy to
      ma być taka miłość, czy taka miłość. Jeżeli się chcą zabezpieczyć, mówią o tym
      w chwili zamawiania, a nie w momencie, kiedy już mężczyzna ma ją posiąść -
      stwierdziła wczoraj na antenie Radiostacji posłanka Samoobrony.
    • robisc europosel zgwalcil prostytutke 17.12.05, 00:21
      Polak potrafi!

      Niewinny jak Golik

      Szukał adwokata na gwałt

      Poseł do Parlamentu Europejskiego z ramienia Samoobrony Bogdan Golik i dr Agata
      Michalska podczas konferencji prasowej

      Fot. Tomasz Gzell (PAP)
      - Jestem niewinny - twierdzi Bogdan Golik, oskarżony przez belgijską prostytutkę
      o gwałt. Eurodeputowany nie chciał jednak odpowiadać na jakiekolwiek pytania.

      - Zaprosiłem państwa, aby spojrzeć wam w oczy i powiedzieć, że jestem niewinny -
      oświadczył wczoraj dziennikarzom Bogdan Golik. Za wszelką cenę chciał podważyć
      wiarygodność osoby, która twierdzi, iż została przez niego zgwałcona. Zapewniał,
      że nikt nie ukradł mu telefonu komórkowego. Prostytutka jako dowód, iż została
      zgwałcona przez polskiego eurodeputowanego pokazała belgijskim policjantom
      telefon komórkowy wyniesiony z domu klienta. - Ta kobieta twierdzi, że ma mój
      telefon komórkowy, to kłamstwo. Natomiast jakiś czas temu zaginał mój notatnik
      elektroniczny palmtop - twierdził. Dopiero przyciskany do muru przyznał, że
      palmtop ma także funkcje "komórki", ale nie było w nim karty sim, która
      umożliwia prowadzenie rozmów.

      - Prostytutka pomówiła mnie o gwałt, którego nigdy nie popełniłem. Moje życie w
      ciągu jednego dnia legło w gruzach. Czuję się dzisiaj zaszczuty - żalił się
      Golik. I natychmiast oświadczył, że nie zamierza odpowiadać na jakiekolwiek
      pytania dziennikarzy. Za to przedstawił swoich prawników. - Przyjechał tu
      specjalnie pan mecenas Allard z Belgii, którego musiałem na gwałt znaleźć w
      Brukseli, bo nigdy nie miałem adwokata - oświadczył. Dopiero po chwili zdał
      sobie sprawę z gafy, którą palnął.

      Adwokaci Golika niewiele mieli do dodania. Zapewniali, że ich klient jest
      niewinny, a prowadzący śledztwo nie złożyli wniosku o uchylenie mu immunitetu. W
      każdym zdaniu podkreślali, że zeznania prostytutki są niewiarygodne.

      Co więc robił poseł Golik w nocy ze środy na czwartek, kiedy miało właśnie dojść
      do gwałtu? Pytanie wydawało się proste, zwłaszcza jeśli zostało skierowane do
      osoby, która twierdzi, iż jest niewinna. Golik jednak nie odpowiedział.

      - Jest to bardzo skomplikowana sytuacja. Skoro nie podjęto żadnych czynności
      procesowych wobec jego osoby, trudno odpowiadać na takie pytania w ten sposób.
      Jesteśmy nastawieni frontem do prasy. Muszą państwo jednak zrozumieć, że co do
      szczegółów dotyczących prowadzonego postępowania oraz oświadczeń co do zdarzeń
      nie możemy mówić - stwierdziła enigmatycznie Agata Michalska, drugi z adwokatów
      Golika.

      Europoseł nie chciał również powiedzieć, czy kiedykolwiek poznał Carrine -
      prostytutkę, która twierdzi, iż została przez niego zgwałcona.

      Poseł otrzymał niespodziewany prezent. Jeden z dziennikarzy wręczył mu karton
      prezerwatyw. Rozłoszczony Golik wstał i wyszedł.

      (YAN)
    • salvatio Re: Kwiatki - czesc 2 19.12.05, 18:08
      onet.pl

      "Kazimierz Marcinkiewicz nie był zachwycony, gdy szef SLD zwócił się do niego
      per "Kaziu". Premier występując w Rzeszowie zapewnił jednak, że nie robi z tego
      problemu.
      Chodzi o słowa dotyczące efektu negocjacji w sprawie projektu unijnego budżetu.
      Wojciech Olejniczak powiedział wówczas "Kaziu, dobrze zrobiłeś. Kaziu, w
      sprawach europejskich tak właśnie trzeba działać".

      Premier powiedział, że nie ma o to pretensji. Wskazał, że sposób zwracania się
      przewodniczącego SLD świadczy o nim samym. Marcinkiewicz zauważył, że intencją
      Olejniczaka było prawdopodobnie powtórzenie jego słów skierowanych do Tony'ego
      Blaira. Zwrócił jednak uwagę, że nie mówił do brytyjskiego premiera w
      zdrobniałej formie."

      Premier nigdy nie słyszał o Anthony'm?
    • klip-klap laurka dla prezydenta - Siedlecka 20.12.05, 15:50
      Ewa Siedlecka 16-12-2005, ostatnia aktualizacja 17-12-2005 17:54

      "Prezydent zmienił wyrok sądu. Ale trzy i pół roku bezwzględnego więzienia dla
      człowieka, który miał dobrą opinię i nie był karany, to wyrok - powiedzmy
      otwarcie - niespotykanie surowy. Nawet zważywszy na to, że ludzie władzy powinni
      odpowiadać na surowszych warunkach. Przyznawała to po cichu większość prawników.

      Uważam, że wyrok, który korzystając z prawa łaski "wydał" Aleksander
      Kwaśniewski, jest sprawiedliwszy, bo bardziej odpowiada winie. Kara nie powinna
      być odwetem ani środkiem odstraszania innych.

      Oczywiście, pozostaje niesmak - prezydent ułaskawił kolegę. I to człowieka,
      który stał się symbolem "republiki kolesiów".

      Część opinii publicznej mu tego nie wybaczy. Aleksander Kwaśniewski nie
      udaremnił jednak wymierzenia sprawiedliwości. Dlatego ten akt łaski nie jest
      kompromitacją Kwaśniewskiego ani jego prezydentury."
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,3072428.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka