Dodaj do ulubionych

Czy Rosja zaatakuje mocniej?

10.01.06, 22:47
Rozmowa z Janem Parysem, ministrem obrony narodowej w rządzie Jana Olszewskiego

(...) Musimy zdać sobie sprawę z naszych bardzo napiętych stosunków z Moskwą.
Co kilka dni, tygodni, Polska pada ofiarą rosyjskich prowokacji - takich jak
próby podniesienia cen gazu, rurociąg pod Bałtykiem czy blokada eksportu
żywności.
Z dużą pewnością można przyjąć, że tej zimy w stosunku do nas Rosja podejmie
również prowokacje militarne, które postawią nasz rząd w bardzo trudnej
sytuacji. Nie wiem, czy rząd zdaje sobie z tego sprawę, i czy się na taką
ewentualność odpowiednio przygotował. Ale wszystko razem składa się na
następujący obraz: rząd świadomie postanowił dolać oliwy do ognia.(publikując
akta Układu Warszawskiego - pepe)

Jakie prowokacje militarne Rosji względem Polski ma pan na myśli?
1 stycznia 2006 roku polskie lotnictwo – a konkretnie otrzymane od Niemiec i
wyremontowane w Polsce Migi-29 z zasobów byłej NRD – w ramach natowskiego
podziału obowiązków przejmują na kilka miesięcy ochronę przestrzeni
powietrznej nad krajami bałtyckimi.
Z tego, co wiem, i o czym można czasem usłyszeć w mediach, Rosjanie wciąż
traktują przestrzeń powietrzną nad tymi krajami jak swoją własność, świadomie
wkraczając samolotami bojowymi nad terytorium tych państw.
Sądzę, że przed polskim rządem stoi bardzo poważne wyzwanie – w szczególności
przed MSZ i MON. Ponieważ: albo będziemy rzetelnie wywiązywać się z obowiązków
w ramach NATO i będziemy bronić przestrzeni powietrznej państw bałtyckich
przed jej naruszaniem albo...

...czyli mówiąc wprost: jeśli Rosjanie nadal będą naruszać przestrzeń
powietrzną państw NATO, to czy nasi piloci będą zmuszali ich do szybkiego
opuszczenia tej przestrzeni lub będą ich zestrzeliwali...
... a w każdym razie, jeżeli będziemy traktowali poważnie swoje zobowiązania,
to będziemy musieli brać udział w akcjach bojowych, na które w Europie nie ma
woli politycznej i przyzwolenia. Zatem wywiązywanie się z obowiązków
sojuszniczych ustawi nas w sytuacji kraju „destabilizującego“ europejski spokój.
Aby uniknąć izolacji rząd musi mieć bardzo dokładny plan i koncepcję
działania, tak by Polska nie została w tej sytuacji sama. By w przypadku
takich incydentów otrzymała wsparcie zarówno wojskowe jak i polityczne.
Z drugiej strony musimy bowiem pamiętać, że nie wolno nam skompromitować się
biernością w obliczu tego wyzwania. Polska nie jest krajem, który mógłby
pozwolić sobie na lekceważenie zobowiązań sojuszniczych. My na sojusz liczymy,
zatem i sami musimy być godnym zaufania jego uczestnikiem.
(...)
www.glos.com.pl/strona/RozmowaGLOSU.html
Komentarz Pepe:
rząd rosyjski testuje wytrzymałość obcych państw atakując słabych. Zaczyna od
najsłabszego, Czeczenii. Zniszczona. Kolej na nieco silniejszych, ale nadal
słabych - Ukraina. Państwa nadbałtyckie. Polska.
Dopóki nie dostaną po głowie, będą nas walić ile wlezie. Zachowują się
agresywnie cały czas: pobicia, blokady handlu jedzeniem, teraz gaz.
Rząd powinien wstrzymać gwarancje eksportowe dla firm utrzymujących kontakty w
Rosji. Zagrożenie utraty ryku dla pojedyńczych firm z jednej strony a
zagrożenie atakami ze strony rosyjskiego rządu z drugiej.
Powoli możemy zaczynać rozumieć, że jest to rząd agresywny i nieprzewidywalny.
Ma swoje problemy, duże i próbuje wzmocnić swoje państwo.
Możemy wyrazić mu szacunek i naśladować jego filozofię działania.

Co oznacza, że powinniśmy zacieśnić nasze więzy z Niemcami i USA. Po odejściu
rządu pana Schrödera jest szansa.

Obserwuj wątek
    • polarbeer Re: Czy Rosja zaatakuje mocniej? 11.01.06, 00:23
      Jedyne wyjscie to "pomylki" polskich pilotow... jesli Rosjanie sa omylni,
      dlaczego nie Polacy...
      • pepe49 Jasno 11.01.06, 15:39
        Musi być jasno powiedziane: przez granicę waszemu wojsku nie wolno. Bo w odwet
        za fałszywą pomyłkę ich eskadra omyłkowo zwolni bomby u nas.
        Nie wolno się ich bać.
        Są szaleni, ale dbają o swoje. Wystarczy ich szanować.
    • szutnik Re: Parys..... 11.01.06, 09:15
      Pan Parys powinien skończyć histeryzować. Rosja prowokuje i bedzie prowokować
      do momentu, aż zajdzie tam istotna zmiana warty u władzy (zamianę Putina na
      innego KGBowca w 2009 nie sposób uznać za istotną).Trzeba to przyjąć za
      składnik polityki zagranicznej i tyle. Jednak co innego takie gesty, a co
      innego akcje militarne. Tu już zahaczamy o niczym nie uzasadnioną histerię.
      Parys powinien sobie zmienić zawód z "Historyk" na "Histeryk".

      A pan Parys może by tak w końcu więcej opowiedział o swojej działalności w
      Fundacji Polsko - Niemieckie Pojednanie i pochwalił się gigantycznymi premiami
      kasowanymi za "sprawne" działanie - ani on, ani nikt z kierownictwa Fundacji do
      tej pory się nie rozliczył z tego!!!
      Przypadkiem znam starszą już osobę z niskim numerem Auschwitz, która służyła
      drowi Mengele do "testów medycznych" z zarażonymi wszami. Jest jedną z zaledwie
      kilkunastu, która oddział medyczny Mengelego przeżyła i dotrwała do 1945 r.
      Fundacja za czasów Parysa odmówiła tej kobiecie wypłat, jako nieuprawnionej!!!
      Powodem rzeczywistym odmowy był brak zdefraudowanych przez Zarząd pieniędzy,
      wpłaconych przez Niemcy. Dopiero po odwołaniu Parysa i groźbach procesu
      sądowego, (pisma pisali jej obcy ludzie, bo kobieta sobie z takimi rzeczami nie
      umiała poradzić i na tym między innymi Fundacja bazowała)okazało się, że jednak
      coś się należy.

      Panie Parys - znaj pan wstyd, mociumpanie!!
      • pepe49 agresja 11.01.06, 15:41
        To nie prowokacje, to agresja.

    • exerik Re: Czy Rosja zaatakuje mocniej? 11.01.06, 10:50
      pepe49 napisał:

      > Co oznacza, że powinniśmy zacieśnić nasze więzy z Niemcami i USA. Po odejściu
      > rządu pana Schrödera jest szansa.


      Musiałby jeszcze odejść pan Busch żeby w takim trujkąciku Polska i Niemcy nie
      robiły za kurtyzany. Że polskiemu rządowi taka rola odpowiada to nie wątpię,
      ale Niemcy?
      • exerik Re: Czy Rosja zaatakuje mocniej? 11.01.06, 11:08
        trójkąciku miało być
      • pepe49 niezależni 11.01.06, 15:53
        Ten polski rząd akurat przynajmniej robi wrażenie pierwszego polskiego rządu od
        1939, jeżeli nie od 1926, przykładając również demokratyczną miarę.
        Może plus półrocze pana Olszewskiego.
        Czyli, że nie będzie się podlizywał panu Jerzemu Krzakowi.
        Byle tylko pan Krzak i wszyscy inni stamtąd nie zapomnieli czym kończy się
        polityka ustępstw wobec agresywnego rządu.
        A mogą, bo mają czerwone Chiny na głowie.
        Moga sprawy współpracy z Polską oprzeć się na Niemczech.
        W tym samym "Głosie" artykuł o współpracy niemiecko-rosyjskiej. Chociaż pani
        Aniela nie kocha tak Rosji jak pan Gerard, to nie myśli anulować pomysłu rury.
        www.glos.com.pl/strona/UE.html
        Rosja zaś próbuje stworzyć swój system dystrybucji energii u nas.

        www.glos.com.pl/strona/rura.html
        Odnośnik do "Głosu" się tu zrobił, ale takie mają tematy.

        P.S.
        Zagrożenie utraty RYNKU dla poj. firm - miało oczywiście być.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka