abram777
19.07.06, 20:42
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3492788.html
"Co poza niezależnością NBP od polityków jest potrzebne, by gospodarka szybko się rozwijała? Balcerowicz wymienił utrzymanie niskiej inflacji (według ostatnich danych GUS inflacja wynosi tylko 0,8 proc.) i szybkie wstąpienie Polski do strefy euro. Jego zdaniem przyjęcie euro przyspieszyłoby wzrost gospodarczy średnio o 0,2-0,4 pkt. proc. rocznie (m.in. z powodu wyeliminowania ryzyka kursowego, niższych stóp procentowych i zwiększenia wymiany zagranicznej)."
A więc, nie psuć złotego, aby go zastąpić na euro.
Fajnie wypowiedział się w tym temacie Pepe49:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=43534366
"Swoją drogą, to fantastyczne, że można sprawować urząd prawnie umocowany po
to, żeby strzec złotówki, a wykorzystywać go dla likwidacji złotówki.
Sznowni przeciwnicy WE, któzy tutaj zaglądają: wzywam was, broniąc złotego
przetrzegajmy prawa tak, jak pan profesor Balcerowicz."
Trochę dziwny ten testament, prawda?