Dodaj do ulubionych

prouecki rząd wprowadza chaos w aptekach w Polsce

30.11.07, 21:52
Jutro apteki w Polsce powinny nie wydawać leków refundowanych.

28 listopada Ministerstwo Zdrowia zamieściło na swojej stronie internetowej
"Projekty aktów prawnych przygotowywanych przez MZ z dnia 28 listopada br
przesłanych do konsultacji społecznych"
Jest to zbiór proponowanych aktów prawnych, zawierających m. in.:
Projekt Rozporządzenia Ministra Zdrowia zmieniające rozporządzenie w sprawie
limitów cen leków i wyrobów medycznych wydawanych świadczeniobiorcom
bezpłatnie, za opłatą ryczałtową lub częściową odpłatnością

Projekt Rozporządzenia Ministra Zdrowia zmieniające rozporządzenie w sprawie
wykazu chorób oraz wykazu leków i wyrobów medycznych, które ze względu na te
choroby są przepisywane bezpłatnie, za opłatą ryczałtową lub za częściową
odpłatnością

Projekt Rozporządzenia Ministra Zdrowia zmieniające rozporządzenie w sprawie
wykazu leków podstawowych i uzupełniających oraz wysokości odpłatności za leki
uzupełniające

Projekt Rozporządzenia Ministra Zdrowia zmieniające rozporządzenie w sprawie
wykazu cen urzędowych hurtowych i detalicznych produktów leczniczych i wyrobów
medycznych

Wieczorem dzisiaj, tj. w piątek 30 listopada ukazuje się na witrynie Izby
Aptekarskiej list prezeski, pani mgr farm Aliny Fornal:
"Drogie koleżanki i koledzy
Stosownie do komunikatu przekazanego dzisiaj o godzinie 18.24 uprzejmie
informuję, że działania Ministra Zdrowia podejmowane w celu przesunięcia w
czasie terminu wejścia w życie rozporządzeń podpisanych przez jej poprzednika
ministra Religę (opublikowanych w Dz. U. nr 222) nie powiodły się.

Zatem rozporządzenia wchodzą w życie jutro, tj. w sobotę 1 XII. ...
Ponadto informujemy, ze ok. godz. 120. na stronie ministerstwa zdrowia ukazał
się komunikat ... nie jest to obowiązujące prawo, a jedynie informacja o
zamiarze ministra zdrowia wydania w grudniu rozporządzenia, które będzie
zmieniało przepisy ...


Apteki nie mogą teraz wydawać leków, bo nie wiedzą jak, a jeżeli nawet
farmaceuta by sprawdzał jak dany lek jest płacony przez fundusz państwowy, to
i tak nie może sprzedać bo jest zobowiązany używać do sprzedaży
koncesjonowanego systemu komputerowego (peerelowskie absurdy życia w
"zjednoczonej Europie").
Wgranie do tego systemu w każdej aptece i hurtowni w Polsce informacji o
zmianach jest możliwe ale w ciągu kilku dni, czy może tygodni.
aptekarze mogą być teraz ukarani karnie za:
1. Zaniechanie wykonywania swoichj obowiązków wobec ludności, które ustawa
nanich nakłada (jeżeli będą się bali wyadawać leki bez komputera, jak im inna
ustawa nakazuje)
2.
Mogą być ukarani karnie i finansowo do zamknięcia apteki włącznie (lub
hurtowni) za wydawanie leków z ominięciem systemu komputerowego.
Poza tym takie ręczne wydawanie będzie bardzo długotrwałe. Kolejki godzinowe w
odważnych apekach.

Komentarz:
Liniowego już nie ma. Rosja ma już miejsce w OECD "za frajer" (polskie mięso
nadal w Rosji nieobecne).
Boiska będą w każdej gminie.
UEkonstytucję Sejm klepnie w grudniu.
Stadjon Narodowy dobra niemiecka firma nam zrobi.

A aptekę tuskomatołki mają w Sejmie własną.
Sorry. Nie "tuskomatołki". Tuskopatałachy.
Kury szczać prowadzać a nie brać się za rządzenie.
"liberałowie".
W obyczajach może, i w luziku do pracy.
Jeszcze 3 lata, 11 miesięcy i 2 tygodnie. Pfff.


Link:
www.warszawa.oia.org.pl/oia.php?i=aktualnosci
Obserwuj wątek
    • klip-klap o liberalizmie swiadcza czyny, nieprawdaz ? 02.12.07, 00:21
      Refundacja lekow to jeden wielki i glupi socjalistyczny przekret.
      PO na poczatek zablokowala liberalizacje cen pradu i nie ma co tu wiecej dodawac
      w temacie liberalizmu tej partii.


      Co naiwniejszym rzuca sie ochlapy w postaci obciecia budzetu kancelarii premiera
      czy prezydenta.
      • pepe49 czekanie 02.12.07, 23:56
        Co ja wypisuję to o kant .... potłuc. Tzw. wojna polityczna w określonych realiach.
        Ale jaka to i wojna? Medja piszą z szacunkiem o spokojnym nowym rządzie, i
        przyklejają od czasu do czasum łatki prezydentowi i PiSowi.
        Nie muszą te uetuski robić NIC, zupełnie nic. Liniowy i ceła reszta w ogóle są
        im nieporztrzebne do reelekcji. Ci sami ludzie załosują na nich za 4 lata, plus
        nowa porcja młodych, najłatwiejszych do ogłupienia.
        Za 3 lata pan prezydent zmieni nazwisko na Tusk i tak się zakończy nasza
        przygoda z rządem niepodległej Polski.

        Krótko mówiąc to nie jest wojna tylko strzelanie do przeciwnika ustawionego pod
        murem. Przeciwnik może rzucać nam piaskiem w oczy, co nas, światłych zwolenników
        UE, denerwuje.

        Kiedyś wybrałem Officynę Liberałów a nie KPN itd, bo sobie wymyśliłem, że to
        jest coś, co najbardziej z wszystkich organizacji, ruchów itp. nie przystaje do
        Związku Sowieckiego.
        Nie wiem dzisiaj, co najbardziej nie przystaje do Unii Europejskiej.
        Nie mam ochotry przeżywać wojny narodowowyzwoleńczej. Ani przeżywać jeszcze raz
        "drogi pokojowej do odzyskania niepodległości".
        UPR faktycznie nie przystaje do Unii Europejskiej, ale może też wystawić posłów
        do ueparlamentu i "próbować zmieniać UE od środka".

        He.
        Każdy wie, że to nierealne w 100 %, ale możliwość prawna istnieje.

        I UE może się stać państwem, w którym będzie panowała wolność zagwarantowana
        prawnie.
        Tak, jest taka teoretyczna możliwość.
        Również nierealna jak wolność, zagwarantowana wszystkim obywatelom Sowjetów w
        ich konstytucji.

        Poczekamy na rozczarowanych ueków. Oni teraz będą najsilniejszą bronią przeciwko UE.
        I znowu kilkadziesiąt lat. Cudownie mieć PEWNOŚĆ, że się czegoś nie dożyje. I
        szkoda, bo ma się pewność, że to coś nastąpi. Też z dużej litery.
        • 1tomasz1 Re: czekanie 03.12.07, 12:04
          pepe49 napisał:


          > Za 3 lata pan prezydent zmieni nazwisko na Tusk i tak się zakończy nasza
          > przygoda z rządem niepodległej Polski.

          Przypominam, ze to Kaczyńscy zadbali o to by integracja z UE postępowała
          szybciej i głębiej.


          > Nie mam ochotry przeżywać wojny narodowowyzwoleńczej. Ani przeżywać jeszcze raz
          > "drogi pokojowej do odzyskania niepodległości".

          A będzie takowa? Pojęcie naród jak wiesz, to twór sztuczny.
      • 1tomasz1 Re: o liberalizmie swiadcza czyny, nieprawdaz ? 03.12.07, 12:01
        klip-klap napisał:

        > Refundacja lekow to jeden wielki i glupi socjalistyczny przekret.
        > PO na poczatek zablokowala liberalizacje cen pradu i nie ma co tu wiecej dodawa
        > c
        > w temacie liberalizmu tej partii.
        >
        Liberalizację rynku energii el. zablokował Kaczyński premier.
        >
        > Co naiwniejszym rzuca sie ochlapy w postaci obciecia budzetu kancelarii premier
        > a
        > czy prezydenta.
        >
        Natomiast wszelkie akty liberalizujące gospodarkę czy system podatkowy,
        zapowiedział blokować Kaczyński prezydent.
        • klip-klap mysmy chcieli dobrze...ale to niedobre psl i prezi 03.12.07, 12:56
          > Natomiast wszelkie akty liberalizujące gospodarkę czy system podatkowy,
          > zapowiedział blokować Kaczyński prezydent.

          Nie wszelkie, na pewno liniowy.
          Ale to nie jest problem, bo PO nawet nie sprobuje, nie ?
          Zobacz, co sie stalo ze zniesieniem belkowego. Pawlak zapowiadal,ze mozna to
          jeszcze zrobic w tym roku, prezydent sie nie sprzeciwial, a PO mimo to nie znosi.
          Rozumiem, ze w pewnych sprawach moga mowic, ze prezydent zawetuje, ale zawsze
          moga przepchnac projekt przez parlament i wtedy wina spadnie na prezia.
          Maja ogromne poparcie, moga sobie pozwolic na pewien radykalizm i...zobaczymy za
          rok. Na razie sobie kolekcjonuje te ich obiecanki.
          • 1tomasz1 Re: mysmy chcieli dobrze...ale to niedobre psl i 03.12.07, 19:30
            klip-klap napisał:

            > > Natomiast wszelkie akty liberalizujące gospodarkę czy system podatkowy,
            > > zapowiedział blokować Kaczyński prezydent.
            >
            > Nie wszelkie, na pewno liniowy.

            Ja słyszałem jego wypowiedź, kiedy mówił, że nie wyobraża sobie żadnej
            liberalizacji. Polska ma być solidarna. Zresztą słyszałem też, jak nawoływał do
            schładzania gospodarki...

            > Ale to nie jest problem, bo PO nawet nie sprobuje, nie ?

            Nie wiem.

            > Zobacz, co sie stalo ze zniesieniem belkowego. Pawlak zapowiadal,ze mozna to
            > jeszcze zrobic w tym roku, prezydent sie nie sprzeciwial, a PO mimo to nie znos
            > i.

            To kilka mld w plecy. PiS przygotował budżet. Jak się znosi wpływy, trzeba też
            pomyśleć o zbilansowaniu po stronie wydatków.

            > Rozumiem, ze w pewnych sprawach moga mowic, ze prezydent zawetuje, ale zawsze
            > moga przepchnac projekt przez parlament i wtedy wina spadnie na prezia.

            W 1999 prezio zawetował pakiet Balcerowicza, czyli to wszystko co PO zapowiadało
            przed wyborami. Czy ktoś o tym pamięta? Nie, Balcerowicz jest be.

            > Maja ogromne poparcie, moga sobie pozwolic na pewien radykalizm i...zobaczymy z
            > a
            > rok. Na razie sobie kolekcjonuje te ich obiecanki.

            I słusznie. Potem wystarczy odpowiednio zagłosować.
            • klip-klap Re: mysmy chcieli dobrze...ale to niedobre psl i 04.12.07, 02:13
              > > Zobacz, co sie stalo ze zniesieniem belkowego. Pawlak zapowiadal,ze mozna
              > to
              > > jeszcze zrobic w tym roku, prezydent sie nie sprzeciwial, a PO mimo to ni
              > e znos
              > > i.
              >
              > To kilka mld w plecy. PiS przygotował budżet. Jak się znosi wpływy, trzeba też
              > pomyśleć o zbilansowaniu po stronie wydatków.

              Wiec PO nie rozni sie od poprzednich ekip, ktore obejmowaly rzady bez
              rzeczywistego planu i gotowych projektow, w tym najwazniejszego czyli budzetu.
              Potwierdzaja to tez zapowiedzi oczekiwan kilkumiesiecznych na reformy, np.
              emerytalna.

              >
              > W 1999 prezio zawetował pakiet Balcerowicza, czyli to wszystko co PO zapowiadał
              > o
              > przed wyborami. Czy ktoś o tym pamięta? Nie, Balcerowicz jest be.

              Ja pamietam to Kwasowi.
              • 1tomasz1 Re: mysmy chcieli dobrze...ale to niedobre psl i 04.12.07, 08:09
                klip-klap napisał:

                > Wiec PO nie rozni sie od poprzednich ekip, ktore obejmowaly rzady bez
                > rzeczywistego planu i gotowych projektow, w tym najwazniejszego czyli budzetu.

                To oczywista oczywistość.

                > Potwierdzaja to tez zapowiedzi oczekiwan kilkumiesiecznych na reformy, np.
                > emerytalna.
                >
                > >
                > > W 1999 prezio zawetował pakiet Balcerowicza, czyli to wszystko co PO zapo
                > wiadał
                > > o
                > > przed wyborami. Czy ktoś o tym pamięta? Nie, Balcerowicz jest be.
                >
                > Ja pamietam to Kwasowi.

                Ktoś jeszcze? Nawet taki (pseudo)liberał Pepe woli Kaczyńskich.
                • klip-klap rzady popis 04.12.07, 12:42
                  > > Ja pamietam to Kwasowi.
                  >
                  > Ktoś jeszcze? Nawet taki (pseudo)liberał Pepe woli Kaczyńskich.

                  Wybor miedzy dzuma a cholera. PO przyjmuje budzet PiS i nic sie nie zmienia.
                  Podczas gdy w takiej Bulgarii koalicja z socjalistami na czele przyjmuje niski
                  liniowy. W polityce zagranicznej PiS zgodzilo sie na okrojona uniokonstytute, a
                  Po jest jeszcze bardziej ochocze do kompromisow.
                  • 1tomasz1 Re: rzady popis 04.12.07, 16:17
                    klip-klap napisał:
                    >
                    > Wybor miedzy dzuma a cholera. PO przyjmuje budzet PiS i nic sie nie zmienia.

                    Taki termin wyborów.

                    > Podczas gdy w takiej Bulgarii koalicja z socjalistami na czele przyjmuje niski
                    > liniowy.

                    Przecież mamy podatek prawie liniowy - PIT i CIT. Ważne by był prosty, a
                    przepisy nie dawały się interpretować.

                    > W polityce zagranicznej PiS zgodzilo sie na okrojona uniokonstytute, a
                    > Po jest jeszcze bardziej ochocze do kompromisow.
                    >
                    A to źle?
                    • klip-klap Re: rzady popis 05.12.07, 02:03
                      > > Wybor miedzy dzuma a cholera. PO przyjmuje budzet PiS i nic sie nie zmien
                      > ia.
                      >
                      > Taki termin wyborów.

                      Plus lenistwo Powcow.

                      > Przecież mamy podatek prawie liniowy - PIT i CIT. Ważne by był prosty, a
                      > przepisy nie dawały się interpretować.

                      Dla mnie moglo by go w ogole ni ebyc. Ale i prostota jest wazna, fakt.

                      > > W polityce zagranicznej PiS zgodzilo sie na okrojona uniokonstytute, a
                      > > Po jest jeszcze bardziej ochocze do kompromisow.
                      > >
                      > A to źle?

                      Jesli zbliza nas do liberalnego modelu panstwa to dobrze.
                      • silexa Re: rzady popis 05.12.07, 11:49
                        to jest ciekawy artykuł o podatkach. warto poczytać. polecam
                        www.ithink.pl/artykuly/biznes/rynek-i-gospodarka/podatki-a-nasze-poczucie-wolnosci/
                        • klip-klap Re: rzady popis 05.12.07, 12:28
                          Szkoda, ze autor nie podal szacowanej wysokosci podatkow w ubieglych
                          stuleciach. Sam jestem ciekawy.

                          Wielokrotnie pisal o podatkach Gwiazdowski na swoim blogu prezentujac klasyczne
                          zasady Adama Smitha.

                          Wracajac do PO, to o jej liberalizmie moglaby mnie przekonac np.likwidacja
                          podatku od czynnosci cyw-prawnych. Wplywy do budzetu z tego male i jedyna jego
                          funkcja jest kontrolowanie obywateli oraz blokowanie przedsiebiorczosci.
                      • 1tomasz1 Re: rzady popis 06.12.07, 08:50
                        klip-klap napisał:
                        > >
                        > > Taki termin wyborów.
                        >
                        > Plus lenistwo Powcow.

                        Przysłowiowe zresztą.

                        >
                        > > Przecież mamy podatek prawie liniowy - PIT i CIT. Ważne by był prosty, a
                        > > przepisy nie dawały się interpretować.
                        >
                        > Dla mnie moglo by go w ogole ni ebyc. Ale i prostota jest wazna, fakt.

                        Nie da się funkcjonować bez podatków. Prostota to sprawa kluczowa. W Polsce mamy
                        bodaj najbardziej skomplikowany system podatkowy w Europie.

                        > > >
                        > > A to źle?
                        >
                        > Jesli zbliza nas do liberalnego modelu panstwa to dobrze.

                        Nie każdemu w smak jest państwo liberalne. Polacy preferują opiekuńczość
                        połączoną z możliwością kombinatorstwa.
                        • klip-klap Re: rzady popis 06.12.07, 12:07
                          > > Jesli zbliza nas do liberalnego modelu panstwa to dobrze.
                          >
                          > Nie każdemu w smak jest państwo liberalne. Polacy preferują opiekuńczość
                          > połączoną z możliwością kombinatorstwa.

                          Nie sadze zeby to byla jakas specjalna cecha Polakow. Ludzie w ogole sa leniwi.
                          Dlatego w demokracji tak trudno budowac liberalizm, a raczej niszczyc etatyzm.
                          Dzieje sie to wbrew zachciankom ludzi i czyniacy to polityk musi byc odwazny, co
                          w perspektywie 4 lat rzadow jest bardzo, bardzo rzadkie.
                          • 1tomasz1 Re: rzady popis 06.12.07, 15:01
                            klip-klap napisał:
                            >
                            > Nie sadze zeby to byla jakas specjalna cecha Polakow. Ludzie w ogole sa leniwi.

                            Nie zgadzam się z tą tezą. A trochę po świecie jeździłem.

                            > Dlatego w demokracji tak trudno budowac liberalizm, a raczej niszczyc etatyzm.

                            Łatwiej w dyktaturze?

                            > Dzieje sie to wbrew zachciankom ludzi i czyniacy to polityk musi byc odwazny, c
                            > o
                            > w perspektywie 4 lat rzadow jest bardzo, bardzo rzadkie.

                            Było w Polsce kilku odważnych polityków, ale oni raczej nie są lubiani przez
                            tzw. opinię.
                            • klip-klap przeciw komu sie sprzeciwiac, przeciez sami wybier 08.12.07, 02:04
                              ...amy


                              > > Dlatego w demokracji tak trudno budowac liberalizm, a raczej niszczyc eta
                              > tyzm.
                              >
                              > Łatwiej w dyktaturze?

                              Bardziej niz forma wyboru/braku wyboru rzadu liczy sie jego ograniczanie. Nie da
                              sie tych dwoch rzeczy oddzielic.Demokracja w obecnej postaci nie jest
                              ograniczana niczym - konstytucja takiego zadania nie spelnia. Wynika to tez z
                              istoty demokracji, gdzie liczy sie wola wiekszosci i rozmywanie
                              odpowiedzialnosci. Energia buntu wobec niesprawiedliwej wladzy zostaje
                              rozproszona w nowych wyborach, gdzie wybiera sie panow sprzed dwoch kadencji. I
                              tak w kolko. Cholernie sprytne dla kolejnych ekip politykow zyjacych z
                              rozwiazywania problemow ale nie ich konczenia.

                              Dyktatura/monarchia ma ta zalete, ze wladca o socjalistycznych zapedach zrujnuje
                              nie tylko kraj (jak w demokracji), ale i zrujnuje swoja wladze i przyszlosc
                              rodziny. Zeby sie utrzymac przy wladzy powinien umozliwiac obywatelom rozwoj i
                              nie ograniczac ich. Ja nie ufam zadnej wladzy ani dyktatorskiej ani
                              demokratycznej, z tym, ze ta druga uwazam za bardziej podstepna. Z punktu
                              widzenia zarzadu demokracja to rzady nie swoja wlasnoscia zarzadcow, ktorzy w
                              okresie kadencji chca wyciagnac jak najwiecej z przedmiotu gospodarowania. To
                              przypomina wlasnosc publiczna. Z tego punktu widzenia monarchia dziedziczna to
                              dlugoterminowe zarzadzanie swoja inwestycja.
                              Oczywiscie poparcie dla tej drugiej formy wladzy jest obecnie minimalne, pewnie
                              promilowe. Ludzie wola demokracje.

                              Ostatni hit platformy i niby kto im zabroni lamania podstawowych liberalnych praw ?
                              kapitalizm.org/?action=show_article&art_id=3606
                              • bush_w_wodzie no wlasnie 08.12.07, 12:28
                                czyz nie idzie wlasnie o indywidualna wolnosc wyboru? dla kazdego?

                                klip-klap napisał:

                                > ...amy
                                >
                                >
                                > > > Dlatego w demokracji tak trudno budowac liberalizm,
                                > > a raczej niszczyc etatyzm.

                                teza niezbyt dobrze potwierdzona praktyka. historycznie - najbardziej
                                liberalnymi gospodarczo krajami okazaly sie te najbardziej demokratyczne (i przy
                                tym praworzadne)


                                > >
                                > > Łatwiej w dyktaturze?
                                >
                                > Bardziej niz forma wyboru/braku wyboru rzadu liczy sie jego
                                > ograniczanie. Nie da sie tych dwoch rzeczy oddzielic.
                                > Demokracja w obecnej postaci nie jest ograniczana niczym -
                                > konstytucja takiego zadania nie spelnia.


                                nie wiem co rozumiesz przez `demokracje' ale w kulturze zachodu podstawowym
                                filarem panstwa jest `rule of law'. z jego pochodnymi - np trojpodzialem wladz i
                                autonomia decyzji jedostek oraz podstawami:
                                nawykami niezaleznosci poczuciem godnosci moralnosci i praworzadnosci.
                                oczywiscie: demokracja jest taka jaka wspolnota ktora ja tworzy. nawet w paryzu
                                nie zrobia z owsa ryzu wink


                                > Wynika to tez z
                                > istoty demokracji, gdzie liczy sie wola wiekszosci i rozmywanie
                                > odpowiedzialnosci. Energia buntu wobec niesprawiedliwej wladzy zostaje
                                > rozproszona w nowych wyborach, gdzie wybiera sie panow sprzed dwoch kadencji. I
                                > tak w kolko. Cholernie sprytne dla kolejnych ekip politykow zyjacych z
                                > rozwiazywania problemow ale nie ich konczenia.
                                >
                                > Dyktatura/monarchia ma ta zalete, ze wladca o socjalistycznych zapedach zrujnuj
                                > e
                                > nie tylko kraj (jak w demokracji), ale i zrujnuje swoja wladze i przyszlosc
                                > rodziny.

                                ale mi zaleta.... zdecydowanie stawiasz woz przed koniem. zdecydowana wiekszosc
                                xx wiecznych dyktatur to byly (sa) panstwa opresyjne. tlumia swobody tak
                                politycznie jak i ekonomiczne.

                                wymienmy dla ustalenia uwagi najwazniejsze dyktatury: lenin/stalin hitler
                                mussolini franko pol-pot chomeini castro pinochet hussein lukaszenka no i
                                zwienczenie: krld

                                z tej plejady jedynie pinochetowi mozna przypisac troske o swobode ekonomiczna.
                                jest to wiec raczej dziwaczny wyjatek - ktory mozna zreszta latwo wytlumaczyc
                                tym ze zapleczem pinocheta byly demokratyczne i liberalne usa

                                i wrocmy do twojego argumentu: ze wladza dyktatorska rujnujac gospodarke -
                                rujnuje tez siebie. hmmm. krld i kuba pokazuja ze czasem latwiej zmarnowac zycie
                                paru pokolen swoich obywateli niz swoja wlasna wladze. osobiscie wole podstepne
                                metody eurpejskich czy amerykanskich demokracji ktore jakims cudem generuja
                                wzgledna gospodarcza prosperity pry zachowaniu maksimum swobod politycznych i
                                osobistych jednostek

                                > Zeby sie utrzymac przy wladzy powinien umozliwiac obywatelom rozwoj i
                                > nie ograniczac ich. Ja nie ufam zadnej wladzy ani dyktatorskiej ani
                                > demokratycznej, z tym, ze ta druga uwazam za bardziej podstepna.


                                ale ze swojej natury - wlada demokratyczna `mniej sie miesza' do twoich spraw
                                prywatnych i bardziej podaza za wyborami swoich obywateli. i - jak zauwazyles -
                                pretensje mozna miec tylko do siebie:
                                nie mozna zwalic odpowiedzialnosci na `ojca narodu'

                                > Z punktu
                                > widzenia zarzadu demokracja to rzady nie swoja wlasnoscia zarzadcow, ktorzy w
                                > okresie kadencji chca wyciagnac jak najwiecej z przedmiotu gospodarowania.


                                demokracja jest wlasnoscia obywateli. decyzje o wyborze wladz i linii politcznej
                                leza w w rekach obywateli. tak jak zaleca friedman: najwazniejsze decyzje sa
                                podejmowane tam gdzie jest informacja

                                monarcha czy dyktator podejmuje decyzje nie majac dostepu do rozproszonej
                                informacji i nie ponoszac konsekwenji bledow (casus castro). w istocie - w
                                dyktaturze i monarchii optymalna strategia okazuje sie nie `inwestowanie w
                                rozwoj kraju' tylko inwestowanie w aparat przymusu i specsluzby. ta druga
                                inwestycja okazuje sie lepiej zabezpieczac osobiste interesy dyktatora i jego
                                rodziny niz ta pierwsza


                                mowiac wprost: lansujac jednooosobowa niedemokratyczna wladze lansujesz utopie
                                wielokrotnie zweryfikowana z negatywymi lub bardzo negatywnymi skutkami. mozna
                                nawet podejrzewac ze sklonnosc do silnej wladzy jednostki (tesknota za
                                paternalzmem) jest nie tyle przejawem tesknoty za wolnoscia co niechecia do
                                podejmowania indwywidualnej odpowiedzialnosci (ergo niechecia do immanentnych
                                konsekwencji wolnosci)
                                • 1tomasz1 Re: no wlasnie 08.12.07, 14:29
                                  bush_w_wodzie napisał:
                                  >
                                  > wymienmy dla ustalenia uwagi najwazniejsze dyktatury: lenin/stalin hitler
                                  > mussolini franko pol-pot chomeini castro pinochet hussein lukaszenka no i
                                  > zwienczenie: krld
                                  >
                                  > z tej plejady jedynie pinochetowi mozna przypisac troske o swobode ekonomiczna.
                                  > jest to wiec raczej dziwaczny wyjatek - ktory mozna zreszta latwo wytlumaczyc
                                  > tym ze zapleczem pinocheta byly demokratyczne i liberalne usa
                                  >
                                  Z tym Pinochetem, to nie do końca jest prawda. Wszyscy mimowolnie powtarzamy
                                  opinię przygotowaną przez Mikkego na własne potrzeby. 'Wolnorynkowe' reformy
                                  gospodarcze, które przeprowadził był z lekka zakręcone. Wolność nie dotyczyła
                                  całego społeczeństwa. Zresztą tak czy siak skończyło się to zapaścią
                                  gospodarczą, a potem długotrwałą stagnacją.
                                  • bush_w_wodzie Re: no wlasnie 09.12.07, 01:43
                                    1tomasz1 napisał:

                                    > bush_w_wodzie napisał:
                                    > >
                                    > > wymienmy dla ustalenia uwagi najwazniejsze dyktatury: lenin/stalin hitler
                                    > > mussolini franko pol-pot chomeini castro pinochet hussein lukaszenka no i
                                    > > zwienczenie: krld
                                    > >
                                    > > z tej plejady jedynie pinochetowi mozna przypisac troske o swobode ekonom
                                    > iczna.
                                    > > jest to wiec raczej dziwaczny wyjatek - ktory mozna zreszta latwo wytluma
                                    > czyc
                                    > > tym ze zapleczem pinocheta byly demokratyczne i liberalne usa
                                    > >
                                    > Z tym Pinochetem, to nie do końca jest prawda. Wszyscy mimowolnie powtarzamy
                                    > opinię przygotowaną przez Mikkego na własne potrzeby.


                                    wydawalo mi sie ze akurat za mikkem nie powtarzam... moze dlatego ze o
                                    pinochecie slyszalem wczesniej niz o mikkem

                                    zdawalo mi sie takze ze roznice w pogladach na gospoarke miedzy pinochetem a
                                    alendem byly dosyc wyrazne i jednoznaczne


                                    > 'Wolnorynkowe' reformy
                                    > gospodarcze, które przeprowadził był z lekka zakręcone.
                                    > Wolność nie dotyczyła całego społeczeństwa. Zresztą tak
                                    > czy siak skończyło się to zapaścią gospodarczą, a potem
                                    > długotrwałą stagnacją.


                                    trzeba pamietac o tym kto i jak rzadzil przed pinochetem oraz jaka byla sytuacja
                                    chile po wdrozeniu reform rynkowych. trzeba oddac sprawiedliwosc: ekonomiczna
                                    charakterystyka rzadow pinocheta jest odwrotna od charakterystyki rzadow
                                    lewicowych dyktatorow - czyli od kryzysu przez reformy do rozwoju (i
                                    demokratyzacji) - a nie od mniejszego do wiekszego kryzysu (i zamordyzmu)
                                • klip-klap Re: no wlasnie 08.12.07, 17:22
                                  bush_w_wodzie napisał:

                                  > czyz nie idzie wlasnie o indywidualna wolnosc wyboru? dla kazdego?
                                  >
                                  > klip-klap napisał:

                                  > > > > Dlatego w demokracji tak trudno budowac liberalizm,
                                  > > > a raczej niszczyc etatyzm.
                                  >
                                  > teza niezbyt dobrze potwierdzona praktyka. historycznie - najbardziej
                                  > liberalnymi gospodarczo krajami okazaly sie te najbardziej demokratyczne (i prz
                                  > y
                                  > tym praworzadne)


                                  Ojczyzna liberalizmu sa monarchie - Wielka Brytania, Krolestwo Niderlandzkie,
                                  Francja. Do tego mamy ustanowienie liberalizmu w demokratycznych USA. Najpierw
                                  byl wolny handel a pozniej demokracja, ktora zwycieza dopiero w XX wieku.


                                  > nie wiem co rozumiesz przez `demokracje' ale w kulturze zachodu podstawowym
                                  > filarem panstwa jest `rule of law'. z jego pochodnymi - np trojpodzialem wladz
                                  > i
                                  > autonomia decyzji jedostek oraz podstawami:
                                  > nawykami niezaleznosci poczuciem godnosci moralnosci i praworzadnosci.

                                  Pod pojeciem demokracji rozumiem to, czym ona jest - forma wylaniania
                                  tymczasowego zarzadu panstwa. Forma, ktora powoduje, ze redystrybucja dochodow
                                  to glowne zajecie politykow. Tak sie zabija liberalizm czyli mozliwosc
                                  podejmowania decyzji za siebie i prawo do dysponowania owocami wlasnej pracy
                                  (wlasnosc).

                                  > ale mi zaleta.... zdecydowanie stawiasz woz przed koniem. zdecydowana wiekszosc
                                  > xx wiecznych dyktatur to byly (sa) panstwa opresyjne. tlumia swobody tak
                                  > politycznie jak i ekonomiczne.

                                  Dobrze, ze napisales XX wiecznych. No bo przeciez liberalizm rozwijal sie
                                  przeciez wczesniej w monarchiach.

                                  > i wrocmy do twojego argumentu: ze wladza dyktatorska rujnujac gospodarke -
                                  > rujnuje tez siebie. hmmm. krld i kuba pokazuja ze czasem latwiej zmarnowac zyci
                                  > e
                                  > paru pokolen swoich obywateli niz swoja wlasna wladze.

                                  Widocznie ludziom ta wladza nie przeszkadza tak bardzo. Zawsze mozna znalezc
                                  skrajne przyklady. Mam pisac o demokratycznym zamordyzmie w Szwecji ?

                                  osobiscie wole podstepne
                                  > metody eurpejskich czy amerykanskich demokracji ktore jakims cudem generuja
                                  > wzgledna gospodarcza prosperity pry zachowaniu maksimum swobod politycznych i
                                  > osobistych jednostek
                                  >
                                  > ale ze swojej natury - wlada demokratyczna `mniej sie miesza' do twoich spraw
                                  > prywatnych

                                  Zartujesz ? Przeciez nie mozesz nawet zdecydowac czy wyslac wlasne dziecko do
                                  szkoly albo czy zapiac pasy w samochodzie, nie mowiac o plocie na wlasnej
                                  ziemi. Wiekszosc wie lepiej.

                                  i bardziej podaza za wyborami swoich obywateli. i - jak zauwazyles -
                                  > pretensje mozna miec tylko do siebie:
                                  > nie mozna zwalic odpowiedzialnosci na `ojca narodu'

                                  Nie, ja zauwazylem, ze demokracja powoduje rozmywanie odpowiedzialnosci , a nie
                                  ze pretensje mozna miec TYLKO do siebie. To byl opis iluzji jaka stwarza
                                  demokracja. To ona stwarza pozor, ze jestesmy odpowiedzialni za decyzje
                                  politykow, co jest nieprawda. Wyborcy sa odpowiedzialni za wybor politykow a za
                                  ich decyzje w minimalnym stopniu.
                                  Jesliby pretensje wyborcy mieliby tylko w stosunku do siebie, to by znaczylo, ze
                                  rzeczywiscie decydenci nie ponosza zadnej odpowiedzialnosci.

                                  > > Z punktu
                                  > > widzenia zarzadu demokracja to rzady nie swoja wlasnoscia zarzadcow, ktor
                                  > zy w
                                  > > okresie kadencji chca wyciagnac jak najwiecej z przedmiotu gospodarowania
                                  > .
                                  >
                                  >
                                  > demokracja jest wlasnoscia obywateli.

                                  Co to znaczy ? Czy mozemy np. wprowadzic monarchie, albo obalic sila
                                  demokratycznie wybrany rzad ? Ciekawe, ze nie odnosisz sie do tego zarzadu
                                  tymczasowego, przeciez musisz rozumiec jego wady.

                                  decyzje o wyborze wladz i linii politczne
                                  > j
                                  > leza w w rekach obywateli.

                                  Slusznie, o WYBORZE wladz. I tu rola obywateli sie konczy.

                                  tak jak zaleca friedman: najwazniejsze decyzje sa
                                  > podejmowane tam gdzie jest informacja
                                  >
                                  > monarcha czy dyktator podejmuje decyzje nie majac dostepu do rozproszonej
                                  > informacji i nie ponoszac konsekwenji bledow (casus castro)

                                  Nie sadze zeby 460 osob lepiej podejmowalo decyzje. Rozproszenie informacji jest
                                  tak duze, ze nawet gdyby to byli sami geniusze, nie mogli by tego opanowac(to
                                  akurat Hayek). Dlatego w liberalnym ustroju madra wladza wtraca sie jak
                                  najmniej, chroni wolnosc i wlasnosc. Wlasnie ze wzgledu na rozproszenie
                                  informacji. W rzadach wybranych demokratycznie chodzi glownie o przehandlowanie
                                  redystrybucji dochodow w zamian za glosy.

                                  w istocie - w
                                  > dyktaturze i monarchii optymalna strategia okazuje sie nie `inwestowanie w
                                  > rozwoj kraju' tylko inwestowanie w aparat przymusu i specsluzby. ta druga
                                  > inwestycja okazuje sie lepiej zabezpieczac osobiste interesy dyktatora i jego
                                  > rodziny niz ta pierwsza

                                  To krotkowzroczne, bo kazda wladza opiera sie na akceptacji ludnosci i w tym
                                  przypadku bedzie to waska grupa pretorianow. Bunt mozliwy w kazdej chwili, w
                                  ktorej lud zdecyduje, ze dyktatura zaszla za daleko.


                                  > mowiac wprost: lansujac jednooosobowa niedemokratyczna wladze lansujesz utopie

                                  Ja nie lansuje tej wladzy. Moze ona miec zalety dla liberala.

                                  > wielokrotnie zweryfikowana z negatywymi lub bardzo negatywnymi skutkami.

                                  Taa, np. wyzej wspomnianymi narodzinami i rozwojem liberalizmu.

                                  mozna
                                  > nawet podejrzewac ze sklonnosc do silnej wladzy jednostki (tesknota za
                                  > paternalzmem)

                                  Daruj sobie Freuda.

                                  jest nie tyle przejawem tesknoty za wolnoscia co niechecia do
                                  > podejmowania indwywidualnej odpowiedzialnosci (ergo niechecia do immanentnych
                                  > konsekwencji wolnosci)

                                  Mylisz dwie sprawy (wolnosci Constanta) - sposob/koniecznosc wyboru wladzy z
                                  wolnoscia z braniem odpowiedzialnosci za wlasne czyny.
                                  en.wikipedia.org/wiki/Benjamin_Constant
                                  Naprawde nie musze miec zadnego wplywu na liberlana wladze, zeby byc
                                  odpowiedzialnym za wlasne postepowanie.

                                  Wybacz,ze nie postawie Ci diagnozy psychiatrycznej, ale nie jestem kompetentny wink.
                                  • bush_w_wodzie Re: no wlasnie 09.12.07, 01:23
                                    klip-klap napisał:


                                    > > teza niezbyt dobrze potwierdzona praktyka. historycznie -
                                    > > najbardziej
                                    > > liberalnymi gospodarczo krajami okazaly sie te
                                    > > najbardziej demokratyczne (i przy
                                    > > tym praworzadne)
                                    >
                                    >
                                    > Ojczyzna liberalizmu sa monarchie - Wielka Brytania,
                                    > Krolestwo Niderlandzkie, Francja. Do tego mamy ustanowienie
                                    > liberalizmu w demokratycznych USA. Najpierw byl wolny handel
                                    > a pozniej demokracja, ktora zwycieza dopiero w XX wieku.


                                    no - problem w tym ze sto lat temu to mielismy praktycznie same monarchie (ze
                                    znamiennym wyjatkiem usa) - wiec to stwierdzenie jest po prostu puste. warto
                                    pamietac ze takze socjalizm i komunizm narodzily sie w monarchiach (a komunizm
                                    zwyciezyl w kraju o wyjatkowo silnej jednoosobowej wladzy)

                                    warto wiec zapytac dlaczego monarchia brytyjska - z jej bardzo silna pozycja
                                    parlamentu od bardzo dawnych czasow - stala sie kolebka liberalizmu - a
                                    absolutna monarchia rosyjska oparta o aparat przymusu i cerkiew - praktycznie
                                    pozbawiona jkichkolwiek procedur demokratycznych - przygotowala grunt pod komunizm

                                    > > nie wiem co rozumiesz przez `demokracje' ale w kulturze zachodu podstawow
                                    > ym
                                    > > filarem panstwa jest `rule of law'. z jego pochodnymi - np trojpodzialem
                                    > wladz
                                    > > i
                                    > > autonomia decyzji jedostek oraz podstawami:
                                    > > nawykami niezaleznosci poczuciem godnosci moralnosci i praworzadnosci.
                                    >
                                    > Pod pojeciem demokracji rozumiem to, czym ona jest - forma wylaniania
                                    > tymczasowego zarzadu panstwa.


                                    ta definicja jest tak uboga ze wrecz wypacza znaczenie. ta definicja stawia
                                    ustrojowo rosje putina na rowni ze zjednoczonym krolestwem. jesli poslugujesz
                                    sie tak pojemnymi definicjami - to nie masz szans rozpozac istoty
                                    wspolczesnej demokracji zachodniej


                                    > Forma, ktora powoduje, ze redystrybucja dochodow
                                    > to glowne zajecie politykow. Tak sie zabija liberalizm czyli
                                    > mozliwosc podejmowania decyzji za siebie i prawo do
                                    > dysponowania owocami wlasnej pracy (wlasnosc).

                                    problem w tym ze te ograniczenia w uk czy usa da doprawdy malo dotkliwe. znane
                                    mi alternatywy - dyktatury: polnocnokoreanka kubanska i bialoruska za bez
                                    porownania gorsze. takze monarchia saudyjska doprowadzila kraj do - de facto -
                                    ekonomicznej zapasci

                                    wyglada wiec ze masz przeciw sobie cala ekonomiczna empirie

                                    > > ale mi zaleta.... zdecydowanie stawiasz woz przed koniem. zdecydowana wie
                                    > kszosc
                                    > > xx wiecznych dyktatur to byly (sa) panstwa opresyjne. tlumia swobody tak
                                    > > politycznie jak i ekonomiczne.
                                    >
                                    > Dobrze, ze napisales XX wiecznych. No bo przeciez liberalizm rozwijal sie
                                    > przeciez wczesniej w monarchiach.

                                    w monarchiach z silna rola parlamentu

                                    slyszales o dyktaturach przed xx wiekiem? bez watpienia monarchia jest innym
                                    ustrojem niz dyktatura. i monarchia ustapila liberalnej demokracji nie dlatego
                                    ze taka byla moda tylko dlatego ze liberalna demokracja okazala sie po prostu
                                    wydajniejsza politycznie i gospodarczo


                                    >
                                    > > i wrocmy do twojego argumentu: ze wladza dyktatorska rujnujac gospodarke
                                    > -
                                    > > rujnuje tez siebie. hmmm. krld i kuba pokazuja ze czasem latwiej zmarnowa
                                    > c zyci
                                    > > e
                                    > > paru pokolen swoich obywateli niz swoja wlasna wladze.
                                    >
                                    > Widocznie ludziom ta wladza nie przeszkadza tak bardzo.

                                    z calym szacunkiem - ale to sa po prostu wierutne bzdury. chyba nie masz
                                    pojecia o tym jak sie zyje w panstwie totalitarnym. w przeciwnym wypadku nie
                                    moglbys chyba wyglosic rownie absurdalej tezy



                                    > Zawsze mozna znalezc
                                    > skrajne przyklady. Mam pisac o demokratycznym zamordyzmie w Szwecji ?


                                    napisz prosze. chetnie poczytam i skonfrontuje z moja wiedza

                                    > > ale ze swojej natury - wlada demokratyczna `mniej sie miesza' do twoich s
                                    > praw
                                    > > prywatnych
                                    >
                                    > Zartujesz ? Przeciez nie mozesz nawet zdecydowac czy wyslac
                                    > wlasne dziecko do szkoly

                                    no. i nawet nie mozna wlasnego dziecka porzadnie zbic. granda panie

                                    > albo czy zapiac pasy w samochodzie,

                                    ja zapinam kiedy tylko kiedy mam ochote

                                    > nie mowiac o plocie na wlasnej ziemi.

                                    albo paleniu smieci w ogrodku

                                    > Wiekszosc wie lepiej.

                                    zaraz wiekszosc. wystarczy jeden sasiad ktoremu twoj plot psuje jego wlasny widok


                                    > i bardziej podaza za wyborami swoich obywateli. i - jak zauwazyles -
                                    > > pretensje mozna miec tylko do siebie:
                                    > > nie mozna zwalic odpowiedzialnosci na `ojca narodu'
                                    >
                                    > Nie, ja zauwazylem, ze demokracja powoduje rozmywanie odpowiedzialnosci,

                                    bynajmniej. odpowiedzialnosc jest dobrze okreslona.

                                    > a nie ze pretensje mozna miec TYLKO do siebie.

                                    > To byl opis iluzji jaka stwarza
                                    > demokracja. To ona stwarza pozor, ze jestesmy odpowiedzialni
                                    > za decyzje politykow, co jest nieprawda.
                                    > Wyborcy sa odpowiedzialni za wybor politykow a za
                                    > ich decyzje w minimalnym stopniu.

                                    jako spolecznosc jestesmy odpowiedzialni za procedury standardy i selekcje ludzi
                                    wladzy


                                    > Jesliby pretensje wyborcy mieliby tylko w stosunku do siebie,
                                    > to by znaczylo, ze rzeczywiscie decydenci nie ponosza
                                    > zadnej odpowiedzialnosci.

                                    odpowiadamy za to czego od nich wymagamy


                                    > >
                                    > >
                                    > > demokracja jest wlasnoscia obywateli.
                                    >
                                    > Co to znaczy? Czy mozemy np. wprowadzic monarchie,
                                    > albo obalic sila demokratycznie wybrany rzad?

                                    to bylaby demokracja bezposrednia a my mamy przedstawicielska. narod jest
                                    suwerenem ale dziala w ramach procedur prawnych


                                    > Ciekawe, ze nie odnosisz sie do tego zarzadu tymczasowego,
                                    > przeciez musisz rozumiec jego wady.


                                    moge tylko zacytowac churchila

                                    >
                                    > decyzje o wyborze wladz i linii politcznej
                                    > > leza w w rekach obywateli.
                                    >
                                    > Slusznie, o WYBORZE wladz. I tu rola obywateli sie konczy.
                                    >

                                    nie. jest trojpodzial wladzy i tworzenie standardow


                                    > tak jak zaleca friedman: najwazniejsze decyzje sa
                                    > > podejmowane tam gdzie jest informacja
                                    > >
                                    > > monarcha czy dyktator podejmuje decyzje nie majac dostepu do rozproszonej
                                    > > informacji i nie ponoszac konsekwenji bledow (casus castro)
                                    >
                                    > Nie sadze zeby 460 osob lepiej podejmowalo decyzje.

                                    a jednak tak wskazuje empiria

                                    > Rozproszenie informacji jest
                                    > tak duze, ze nawet gdyby to byli sami geniusze, nie mogli
                                    > by tego opanowac(to akurat Hayek).


                                    bo tez wladze centralne nie podejmuja wszystkich decyzji

                                    > W rzadach wybranych demokratycznie chodzi glownie o przehandlowanie
                                    > redystrybucji dochodow w zamian za glosy.

                                    jesli wyborcy sa glupcami to sami sa sobie winni


                                    > w istocie - w
                                    > > dyktaturze i monarchii optymalna strategia okazuje sie nie `inwestowanie
                                    > w
                                    > > rozwoj kraju' tylko inwestowanie w aparat przymusu i specsluzby. ta druga
                                    > > inwestycja okazuje sie lepiej zabezpieczac osobiste interesy dyktatora i
                                    > jego
                                    > > rodziny niz ta pierwsza
                                    >
                                    > To krotkowzroczne, bo kazda wladza opiera sie na akceptacji ludnosci

                                    szkoda za zaden z ww. dyktatorow tego nie wiedzial


                                    a propos paternalizmu: nie chodzi o `diagnoze psychiatryczna' tylko o
                                    obserwacje: chec zastapienia procedur dyskusji i wyboru rownych jednostek -
                                    utopia centralnej wladzy ktora ma zapewnic dokladnie takie warunki jak sobie
                                    ktos wymarzy - jest przejawem sklonnosci do paternalizmu w postaci czystej. nie
                                    analizuje bynajmniej przeslanek osobniczych takich ciagot tylko je odnotowuje


                                    i przyznam ze dziwi mnie bardzo ze mozna jednoczesnie uwazac sie za liberala i
                                    pragnac scedowania calej odpowiedzialnosci za wlasciwe zorganizowanie panstwa na
                                    jednostke na
                                    • klip-klap Re: no wlasnie 09.12.07, 16:55
                                      > no - problem w tym ze sto lat temu to mielismy praktycznie same monarchie (ze
                                      > znamiennym wyjatkiem usa) - wiec to stwierdzenie jest po prostu puste.

                                      Masz na mysli swoje twierdzenie o najbardziej liberalnych krajach ?

                                      > warto wiec zapytac dlaczego monarchia brytyjska - z jej bardzo silna pozycja
                                      > parlamentu od bardzo dawnych czasow - stala sie kolebka liberalizmu - a
                                      > absolutna monarchia rosyjska oparta o aparat przymusu i cerkiew - praktycznie
                                      > pozbawiona jkichkolwiek procedur demokratycznych - przygotowala grunt pod komun
                                      > izm

                                      Tylko jaki to ma zwiazek z rozwojem liberalizmu? Nie mozesz zaprzeczyc, ze
                                      rozwoj liberlizmu dokonal sie w monarchiach chociaz Ci to nie w smak. Fakty.
                                      Pozniej te monarchie przeksztalcily sie w demokracje i to tez jest fakt.
                                      Upraszczajac, bo po drodze mielismy wojne swiatowa i ekspansje amerykanskiej
                                      demokracji na Europe. I tu zaczyna sie piekny rozwoj podatkow i przymusowych
                                      ubezpieczen. Nie sadze by to byl przypadek.

                                      > ta definicja jest tak uboga ze wrecz wypacza znaczenie.

                                      Propagandowe teksty zostawiam dla autorow podrecznikow WOS. Mnie interesuje, to
                                      co jest.

                                      ta definicja stawia
                                      > ustrojowo rosje putina na rowni ze zjednoczonym krolestwem. jesli poslugujesz
                                      > sie tak pojemnymi definicjami - to nie masz szans rozpozac istoty
                                      > wspolczesnej demokracji zachodniej

                                      Nie zgadzam sie, to jest istota demokracji. "Rzady ludu", ktory wybiera swoich
                                      wladcow raz na kilka lat. Istnienie pozostalych zasad jak rule of law nie jest
                                      zwiazane z forma wybierania rzadzacych.Nie mozesz przyrownac Rosji do UK, bo w
                                      Rosji mocno prawdopodobne sa falszerstwa.
                                      Co do rzadow prawa, to mocno kloca sie z demokracja, co najlepiej widac w naszym
                                      kraju.
                                      Co do autonomii jednostek - autonomia ta naruszana jest na kazdym kroku. O ile
                                      autonomie rozumiemy w liberalnym sensie.
                                      Czy niedemokratyczne Ksiestwo Liechtenstein gwalci prawa jednostek ?

                                      > problem w tym ze te ograniczenia w uk czy usa da doprawdy malo dotkliwe. znane
                                      > mi alternatywy - dyktatury: polnocnokoreanka kubanska i bialoruska za bez
                                      > porownania gorsze. takze monarchia saudyjska doprowadzila kraj do - de facto -
                                      > ekonomicznej zapasci

                                      Spojrz na reszte Europy, jesli chodzi o demokracje i juz nie jest tak rozowo. No
                                      i w co przeksztalca sie UE, jesli nie w kolejny socjal eksperyment. Wolny rynek
                                      jest tolerowany ale z drugiej strony mamy KPP i przeregulowanie czyli
                                      zaprzeczenie liberalizmu. Redystrybucja w UK tez niestety sie odbywa poprzez np.
                                      child benefit. Alternatywa nie zawsze musi byc dyktatura(za ktora oczywiscie nie
                                      przepadam), moze to byc modyfikacja demokracji czy monarchia. Zreszta jak
                                      pisalem na poczatku forma wybierania/niewybierania rzadow jest dla mnie mniej
                                      wazna. Liczy sie dotrzymywanie liberalnych zasad. Wydaje mi sie, ze na obecnym
                                      etapie rozwoju praw jednostek nawet gdyby zmieniono demokracje na inny ustroj
                                      wolnosc slowa czy poruszania sie nie podlegalby ograniczeniom. Nie uwazam tez
                                      zeby powrot do monarchii byl w najblizszym czasie mozliwy.

                                      > wyglada wiec ze masz przeciw sobie cala ekonomiczna empirie

                                      Liberalowie zmagaja sie z roznymi formami socjalizmu od poczatku XXwieku wiec to
                                      nic nowego. Oczywiscie ich ostrzezenia traktowane sa na serio dopiero wtedy, gdy
                                      nie ma innego wyboru.

                                      i monarchia ustapila liberalnej demokracji nie dlatego
                                      > ze taka byla moda tylko dlatego ze liberalna demokracja okazala sie po prostu
                                      > wydajniejsza politycznie i gospodarczo

                                      Zalezy co to jest wydajnosc gospodarcza i polityczna. Dla mnie jedyna
                                      wydajnoscia gospodarcza jest wolny rynek, choc to nie jest glowny powod dla
                                      liberala by go popierac. Polityczna ? W jakim sensie ?

                                      > > Widocznie ludziom ta wladza nie przeszkadza tak bardzo.
                                      >
                                      > z calym szacunkiem - ale to sa po prostu wierutne bzdury. chyba nie masz
                                      > pojecia o tym jak sie zyje w panstwie totalitarnym. w przeciwnym wypadku nie
                                      > moglbys chyba wyglosic rownie absurdalej tezy

                                      Dla kazdego ustroju musi istniec akceptacja, chocby przybocznej strazy wodza.
                                      Tak samo jak dla komunizmu w Polsce byla akceptacja poza wyjatkami w postaci
                                      czastki elit i sytuacji podnoszenia cen zywnosci.


                                      Zawsze mozna znalezc
                                      > > skrajne przyklady. Mam pisac o demokratycznym zamordyzmie w Szwecji ?
                                      >
                                      >
                                      > napisz prosze. chetnie poczytam i skonfrontuje z moja wiedza

                                      Wtracanie sie w sprawy rodziny, gleboka redystrybucja dochodu, wieznienie za
                                      niepoprawne poglady.

                                      > > > ale ze swojej natury - wlada demokratyczna `mniej sie miesza' do tw
                                      > oich s
                                      > > praw
                                      > > > prywatnych
                                      > >
                                      > > Zartujesz ? Przeciez nie mozesz nawet zdecydowac czy wyslac
                                      > > wlasne dziecko do szkoly
                                      >
                                      > no. i nawet nie mozna wlasnego dziecka porzadnie zbic. granda panie

                                      To przestaje byc Twoje dziecko, skoro nie decydujesz o jego wychowaniu i
                                      wyksztalceniu.

                                      > > albo czy zapiac pasy w samochodzie,
                                      >
                                      > ja zapinam kiedy tylko kiedy mam ochote

                                      Nie podoba Ci sie wspaniale demokratyczne prawo a przeciez napisales wyraznie,
                                      ze panstwo nie miesza sie do twoich prywatnych spraw.
                                      Nawet nie mozesz miec broni palnej.

                                      > > nie mowiac o plocie na wlasnej ziemi.
                                      >
                                      > albo paleniu smieci w ogrodku
                                      >
                                      > > Wiekszosc wie lepiej.
                                      >
                                      > zaraz wiekszosc. wystarczy jeden sasiad ktoremu twoj plot psuje jego wlasny wid
                                      > ok

                                      To sie dogadujesz z sasiadem, panstwo jest do tego zupelnie niepotrzebne.


                                      > > i bardziej podaza za wyborami swoich obywateli. i - jak zauwazyles -
                                      > > > pretensje mozna miec tylko do siebie:
                                      > > > nie mozna zwalic odpowiedzialnosci na `ojca narodu'
                                      > >
                                      > > Nie, ja zauwazylem, ze demokracja powoduje rozmywanie odpowiedzialnosci,
                                      >
                                      > bynajmniej. odpowiedzialnosc jest dobrze okreslona.

                                      Naprawde ? To kto jest odpowiedzialny za przymusowe ubezpieczenia, albo za jeden
                                      z najbardziej skomplikowanych systemow podatkowych na swiecie ? Jaka
                                      odpowiedzialnosc poniesli tworcy, zasiedli pewnie za dwie kadencje w sejmie, hehe.

                                      > > a nie ze pretensje mozna miec TYLKO do siebie.
                                      >
                                      > > To byl opis iluzji jaka stwarza
                                      > > demokracja. To ona stwarza pozor, ze jestesmy odpowiedzialni
                                      > > za decyzje politykow, co jest nieprawda.
                                      > > Wyborcy sa odpowiedzialni za wybor politykow a za
                                      > > ich decyzje w minimalnym stopniu.
                                      >
                                      > jako spolecznosc jestesmy odpowiedzialni za procedury standardy i selekcje ludz
                                      > i
                                      > wladzy

                                      Ciesze sie, ze w koncu zgadzasz sie co do istoty demokracji.

                                      >
                                      > > Jesliby pretensje wyborcy mieliby tylko w stosunku do siebie,
                                      > > to by znaczylo, ze rzeczywiscie decydenci nie ponosza
                                      > > zadnej odpowiedzialnosci.
                                      >
                                      > odpowiadamy za to czego od nich wymagamy

                                      O ile to zrobia, co rzadko sie dzieje. Bo prawnie nasi przedstawiciele nie sa
                                      zwiazani zadnymi obietnicami. Demokracja to tylko dzien wyborow.


                                      > > > demokracja jest wlasnoscia obywateli.
                                      > >
                                      > > Co to znaczy? Czy mozemy np. wprowadzic monarchie,
                                      > > albo obalic sila demokratycznie wybrany rzad?
                                      >
                                      > to bylaby demokracja bezposrednia a my mamy przedstawicielska. narod jest
                                      > suwerenem ale dziala w ramach procedur prawnych

                                      Czyli zabraniasz prawa pozaprawnego buntu, ktory byl akceptowany nawet w tych
                                      niedobrych monarchiach i ktory jest podstawa amerykanskiej demokracji. Jednym
                                      slowem popierasz demokracje totalitarna.
                                      Dobrym znakiem jest to, ze w koncu dochodzimy do tego czym jest demokracja –
                                      demokracja przedstawicielska czyli rzadami wybranych i niczym wiecej.


                                      > > Ciekawe, ze nie odnosisz sie do tego zarzadu tymczasowego,
                                      > > przeciez musisz rozumiec jego wady.
                                    • klip-klap ciag dalszy 09.12.07, 16:57
                                      > > Ciekawe, ze nie odnosisz sie do tego zarzadu tymczasowego,
                                      > > przeciez musisz rozumiec jego wady.
                                      >
                                      >
                                      > moge tylko zacytowac churchila
                                      >

                                      I na tym nic nie mowiacym cytacie konczy sie Twoja refleksja.
                                      Jesli demokracje cenisz wyzej od wolnosci to zrozumiale. Ale chyba powinienes
                                      napisac, ze nie jestes liberalem.

                                      > > decyzje o wyborze wladz i linii politcznej
                                      > > > leza w w rekach obywateli.
                                      > >
                                      > > Slusznie, o WYBORZE wladz. I tu rola obywateli sie konczy.
                                      > >
                                      >
                                      > nie. jest trojpodzial wladzy i tworzenie standardow

                                      Tylko co to ma wspolnego z demokracja ? Wybieramy i czy jest czworpodzial i
                                      dwojpodzial to sprawy mocno wtorne. Szczegolnie, ze w Polsce jest ten
                                      trojpodzial fikcja.

                                      > > tak jak zaleca friedman: najwazniejsze decyzje sa
                                      > > > podejmowane tam gdzie jest informacja
                                      > > >
                                      > > > monarcha czy dyktator podejmuje decyzje nie majac dostepu do rozpro
                                      > szonej
                                      > > > informacji i nie ponoszac konsekwenji bledow (casus castro)
                                      > >
                                      > > Nie sadze zeby 460 osob lepiej podejmowalo decyzje.
                                      >
                                      > a jednak tak wskazuje empiria

                                      Jesli masz na mysli liberalizm w Polsce, to gratuluje rozowego obrazu
                                      rzeczywistosci.

                                      > > Rozproszenie informacji jest
                                      > > tak duze, ze nawet gdyby to byli sami geniusze, nie mogli
                                      > > by tego opanowac(to akurat Hayek).
                                      >
                                      >
                                      > bo tez wladze centralne nie podejmuja wszystkich decyzji

                                      Nie, one podejmuja stanowczo za duzo decyzji.


                                      > > W rzadach wybranych demokratycznie chodzi glownie o przehandlowanie
                                      > > redystrybucji dochodow w zamian za glosy.
                                      >
                                      > jesli wyborcy sa glupcami to sami sa sobie winni

                                      Jasne, najlepiej wszystko zwalic na wyborcow.
                                      Szkodza, ze nie wspominasz o politykach, ktorzy tego handlu dokonuja.
                                      Stara gadka - system dobry tylko ludzie zawiedli.
                                      Czy jestes odpowiedzialny za projekt PO zmuszania inwestorow do zatrudniania
                                      artystow ?

                                      > > w istocie - w
                                      > > > dyktaturze i monarchii optymalna strategia okazuje sie nie `inwesto
                                      > wanie
                                      > > w
                                      > > > rozwoj kraju' tylko inwestowanie w aparat przymusu i specsluzby. ta
                                      > druga
                                      > > > inwestycja okazuje sie lepiej zabezpieczac osobiste interesy dyktat
                                      > ora i
                                      > > jego
                                      > > > rodziny niz ta pierwsza
                                      > >
                                      > > To krotkowzroczne, bo kazda wladza opiera sie na akceptacji ludnosci
                                      >
                                      > szkoda za zaden z ww. dyktatorow tego nie wiedzial

                                      Kazdy z nich wiedzial, ze bez akceptacji nie przetrwa.


                                      > a propos paternalizmu: nie chodzi o `diagnoze psychiatryczna' tylko o
                                      > obserwacje: chec zastapienia procedur dyskusji i wyboru rownych jednostek -
                                      > utopia centralnej wladzy ktora ma zapewnic dokladnie takie warunki jak sobie
                                      > ktos wymarzy

                                      Nie zrozumiales mnie. Ja nie chce zeby wladza cos mi zapewniala. Moja wolnosc i
                                      prawo wlasnosci sa wazniejsze od panstwa i istnieja przed nim , dlatego jedyna
                                      panstwa rola ma byc nienaruszanie ich i ochrona przed naruszaniem przez innych.

                                      - jest przejawem sklonnosci do paternalizmu w postaci czystej. nie
                                      > analizuje bynajmniej przeslanek osobniczych takich ciagot tylko je odnotowuje

                                      Co do zapeniania roznych rzeczy, praw, zasilkow, to celuje w tym komunizm,
                                      socjalizm oraz redystrybucyjna demokracja. Wedlug Twojego odnotowania, jezeli
                                      nie wymagasz od panstwa demokratycznego, ktore uwielbiasz, ochrony liberalnych
                                      praw, no to nie masz tych paternalistycznych ciagat. Gratuluje. Coz, nie jestes
                                      wtedy liberalem, ale to szczegol.



                                      > i przyznam ze dziwi mnie bardzo ze mozna jednoczesnie uwazac sie za liberala i
                                      > pragnac scedowania calej odpowiedzialnosci za wlasciwe zorganizowanie panstwa n
                                      > a
                                      > jednostke na

                                      To ciekawe, bo Constant mimo wszystko uwazany jest za liberala. Liberal, to
                                      czlowiek ktory ceni wolnosc i wlasnosc. Forma rzadow i udzial w nich nie jest do
                                      tego konieczny.
                                      • bush_w_wodzie troche rozczarowujace 09.12.07, 22:20
                                        niestety. watek robi sie znowu zbyt rozwlekly a ilosc twoich stwierdzen ktore sa
                                        dla mnie kompletnie absurdalne (lub w najlepszym przypadku razaco powierzchowne)
                                        zaczyna poddawac w watpliwosc mozliwosc osiagnicia jakichkolwiek sensownych wnioskow


                                        zamiast wiec odpowiadac szczegolowo wytkne tezy szczegolnie mnie razace:

                                        1. podstawy liberalnego kapitalizmu rowinely sie w monarchii tak jak komunizm i
                                        socjalizm. wobec tego twoja tezy ze monarchia w sposob szczegolny sprzyja
                                        kapitalizmowi jest bledna. malo tego - zdolales w dysksji zignorowac to ze
                                        monarchie ktore sprzyjaly liberalzmowi to byly monarchie z silna rola
                                        parlamentu. zdolales zignorowac epoke rozkwitu kapitalzmu w demokratycznych usa
                                        w xix wieku

                                        2. twoja teza ze wspolczesny model demokratycznego liberalnego panstwa prawa to
                                        tylko wolne wybory wladz centralnych. zarowno ta teza jak i argumentacja:

                                        "Propagandowe teksty zostawiam dla autorow podrecznikow WOS. Mnie interesuje, to
                                        co jest."

                                        sa zenujace


                                        3. "Co do rzadow prawa, to mocno kloca sie z demokracja, co najlepiej widac w
                                        naszym kraju. Co do autonomii jednostek - autonomia ta naruszana jest na kazdym
                                        kroku."

                                        a) nasz kraj nie jest zandym wzorcem demokracji. nie ma sprzecznosci miedzy
                                        demokracja zachodnia a rzadami prawa. jest dokladnie przeciwnie

                                        b) autonomia jednostek: zaden ustroj nie daje wolnosci absolutnej - bo istnieje
                                        ogromna strefa w ktorej wolnosci indywidualne sa sprzeczne. dlatego ta autonomia
                                        jest zawsze rozumiana jako autonomia w granicach prawa i/lub podzialu
                                        kompetencji. to elementarz


                                        4. podejmowane przez ciebie proby porownywania zakresu wolnosci gospodarczej w
                                        europie zachodniej i komunistycznych dyktaturach sa absurdalne

                                        5. teza jakoby w dyktaturach komunistycznych ludzie byli zadowoleni i
                                        dobrowolnie (ergo nie w wyniku przymusu bezposredniego) popierali wodza jest
                                        absurdalna

                                        6. nie przekonales mnie ze w szwecji panuje zamordyzm porownywalny z koreanskim
                                        czy chocby bialoruskim

                                        7. kwestia pasow: to oczywiscie malo istotny detal z punktu widzenia kierowcy
                                        ktory przeklada sie na duze koszty ubezpeczalni w razie wypadku. idealne
                                        rozwiazanie liberalne: zwyzki w ubezpieczeniu za jazde bez pasow. zancznie
                                        kosztowniejsze i dotkliwsze niz mandaty


                                        8. kwestia obowiazku szkolnego: dziecko (nawet male) nie jest twoja wlasnoscia.
                                        nikt nie zabiera ci prawa do wychowanie i wyboru modelu edukacji. panstwo
                                        zabrania ci jedynie totalego spaprania dziecieciu zycia. nie potrafie sobie
                                        wyobrazic innej realnej przeslanki walki z obowiazkiem szkolnym niz dziecieca
                                        przekora

                                        9. teza jakoby opinia publiczna media stowarzyszenia administracja (a wiec
                                        konkretni ludzie) nie miala wplywu na wladze polityczne jest absurdalna.
                                        politycy wywodza sie z konkretnych srodowisk i nie moga drastycznie naruszac
                                        narzuconych im standardow. dalczego nie moga? poniewaz byliby skonczeni. niegdys
                                        to sie nazywalo moralnoscia.

                                        10. "...Czyli zabraniasz prawa pozaprawnego buntu..."
                                        po pierwsze: teza logicznie mocno niewyrazna
                                        po drugie: niczego nie zabraniam
                                        po trzecie: troche sie miotasz: od moarchii do demokracji bezposredniej. byle
                                        dalej od czegos realnego?

                                        11."Jesli demokracje cenisz wyzej od wolnosci to zrozumiale. Ale chyba
                                        powinienes napisac, ze nie jestes liberalem."

                                        wysoko cenie wolnosc polityczna i gospodarcza dlatego wlasnie preferuje model
                                        liberalnej praworzadnej zachodniej demokracji.
                                        pojmowanie takiej demokracji jako dyktatury wiekszosci jest po prostu bledne


                                        12. twoje pytanie: co ma wspolnego trojpodzial z demokracja?

                                        odsylam do monteskiusza. ze swojej strony w kontekscie tej dyskusji moge
                                        dorzucic - ze dzieki trojpodzialowi wladzy unikamy dyktatury wiekszosci


                                        13. cytat:
                                        > > > monarcha czy dyktator podejmuje decyzje nie majac dostepu do rozpro
                                        > szonej
                                        > > > informacji i nie ponoszac konsekwenji bledow (casus castro)
                                        > >
                                        > > Nie sadze zeby 460 osob lepiej podejmowalo decyzje.
                                        >
                                        > a jednak tak wskazuje empiria

                                        Jesli masz na mysli liberalizm w Polsce, to gratuluje rozowego obrazu
                                        rzeczywistosci.
                                        <<

                                        rozumiem to tak ze uwazasz ze kuba castro jest lepiej rzadzona niz demokratyczna
                                        polska. nawet jesli miales inne intencje to bardzo dobrze je ukryles

                                        14. cytat:
                                        >>
                                        > > To krotkowzroczne, bo kazda wladza opiera sie na akceptacji ludnosci
                                        >
                                        > szkoda za zaden z ww. dyktatorow tego nie wiedzial

                                        Kazdy z nich wiedzial, ze bez akceptacji nie przetrwa.
                                        <<

                                        kazdy z nich zastepuje dobrowolna akceptacje dobrowolna budowa totalitarnego
                                        aparatu przymusu. to elementarz. jesli tego nie rozumiesz to nie rozumiesz niczego

                                        15. cytat:

                                        >>
                                        Nie zrozumiales mnie. Ja nie chce zeby wladza cos mi zapewniala.
                                        Moja wolnosc i prawo wlasnosci sa wazniejsze od panstwa i istnieja przed nim ,
                                        dlatego jedyna panstwa rola ma byc nienaruszanie ich i ochrona przed naruszaniem
                                        przez innych.
                                        <<

                                        doskonale rozumiem ze nie chcesz sam podjac wysilku walki o taki system w ramach
                                        prawa i procedur politycznych i prawnych. nie chesz podjac wysilku i przekonac
                                        wyborcow lub politykow. nie chesz wyjechac do kraju ktory spelnia twoj
                                        wymagania. chesz by przyszedl dyktator i zabral wszystkim wolnosci polityczne a
                                        tobie dal niskie podatki i ochrone wlasnosci. i coz to jest jak nie tesknota za
                                        paternalizmem?


                                        16. cytat:
                                        >>
                                        To ciekawe, bo Constant mimo wszystko uwazany jest za liberala. Liberal, to
                                        czlowiek ktory ceni wolnosc i wlasnosc. Forma rzadow i udzial w nich nie jest do
                                        tego konieczny.
                                        >>

                                        w teroii moge przyjac taki argument ze forma rzadow jest obojetna.
                                        w praktyce: nie znam dyktatury ktora moglaby konkurowac w zakresie wolnosci i
                                        poszanowaniu wlasnosci z liberalnym demokratycznym panstwem prawa. dlatego
                                        dobrze pamietajac argumentacje z czasow dyktatury komunistycznej ("ja drugoj
                                        takoj strany nie znaju, gdie tak swobodno dyszyt czełowiek!") pozostane
                                        sceptyczny wobec radykalnych utopistow i porownujacych kube ze szwecja (a tak
                                        sie szczesliwie sklada ze moge to porownanie rzetelnie ocenic) i reklamujacych
                                        dyktature jako sposob na powszechna wolnosc i szczescie
                                        • klip-klap troche meczace 10.12.07, 01:28
                                          , bo musze sie czesto tlumaczyc z pogladow ktorych nie mam.

                                          bush_w_wodzie napisał:

                                          > niestety. watek robi sie znowu zbyt rozwlekly a ilosc twoich stwierdzen ktore s
                                          > a
                                          > dla mnie kompletnie absurdalne (lub w najlepszym przypadku razaco powierzchowne
                                          > )
                                          > zaczyna poddawac w watpliwosc mozliwosc osiagnicia jakichkolwiek sensownych wni
                                          > oskow

                                          Wnioski moga byc dosc proste, ja bronie wolnosci niezaleznie od ustroju, a Ty
                                          lubisz demokracje.

                                          > zamiast wiec odpowiadac szczegolowo wytkne tezy szczegolnie mnie razace:
                                          >
                                          > 1. podstawy liberalnego kapitalizmu rowinely sie w monarchii tak jak komunizm i
                                          > socjalizm.

                                          Poszedlbym dalej. Komunizm i socjalizm rozwinely sie bo powstal liberalizm i
                                          narodzilo sie pokolenie, ktore nie pamietalo co bylo wczesniej. Wydawalo sie ze
                                          bogactwo i rozwoj trwaja niezaleznie od liberalnych zasad.
                                          W demokracji rozwinal sie nazizm.

                                          wobec tego twoja tezy ze monarchia w sposob szczegolny sprzyja
                                          > kapitalizmowi jest bledna. malo tego - zdolales w dysksji zignorowac to ze
                                          > monarchie ktore sprzyjaly liberalzmowi to byly monarchie z silna rola
                                          > parlamentu.

                                          Gdzies temu zaprzeczalem ? Rola parlamentu jest dobra o ile stanowi miejsce
                                          powstrzymywania wladcy od naruszen wolnosci.

                                          zdolales zignorowac epoke rozkwitu kapitalzmu w demokratycznych usa
                                          > w xix wieku

                                          Gdzie ignorowalem ? Nie moge zaprzeczyc faktom.

                                          >
                                          > 2. twoja teza ze wspolczesny model demokratycznego liberalnego panstwa prawa to
                                          > tylko wolne wybory wladz centralnych. zarowno ta teza jak i argumentacja:
                                          > "Propagandowe teksty zostawiam dla autorow podrecznikow WOS. Mnie interesuje, t
                                          > o
                                          > co jest."
                                          >
                                          > sa zenujace

                                          Co do pierwszej tezy to pisalem o demokracji – czym jest, ogalacajac ja ze
                                          sloganow z podrecznikow WOS.
                                          Natomiast co do liberalnego panstwa demokratycznego to traktuje jako pojecie
                                          nieco szersze pojeciowo i rownoczesnie wezsze historycznie.

                                          > 3. "Co do rzadow prawa, to mocno kloca sie z demokracja, co najlepiej widac w
                                          > naszym kraju. Co do autonomii jednostek - autonomia ta naruszana jest na kazdym
                                          > kroku."
                                          >
                                          > a) nasz kraj nie jest zandym wzorcem demokracji. nie ma sprzecznosci miedzy
                                          > demokracja zachodnia a rzadami prawa. jest dokladnie przeciwnie

                                          Demokracja to rzady wiekszosci, rzady prawa to rzady zasad. Problem pojawia sie
                                          wtedy gdy demokracja to rzady wiekszosci i handel redystrybucja czyli obecny
                                          model europejski.

                                          > b) autonomia jednostek: zaden ustroj nie daje wolnosci absolutnej - bo istnieje
                                          > ogromna strefa w ktorej wolnosci indywidualne sa sprzeczne. dlatego ta autonomi
                                          > a
                                          > jest zawsze rozumiana jako autonomia w granicach prawa i/lub podzialu
                                          > kompetencji. to elementarz

                                          Problem w tym, ze przypisujesz mi to czego nie twierdzilem – czyli absolutyzm
                                          wolnosci. Dyskutujesz wiec sam z soba.

                                          >
                                          > 4. podejmowane przez ciebie proby porownywania zakresu wolnosci gospodarczej w
                                          > europie zachodniej i komunistycznych dyktaturach sa absurdalne

                                          Przegladam swoje wypowiedzi i szukam tych porownan, ktore rzekomo poczynilem???


                                          > 5. teza jakoby w dyktaturach komunistycznych ludzie byli zadowoleni i
                                          > dobrowolnie (ergo nie w wyniku przymusu bezposredniego) popierali wodza jest
                                          > absurdalna

                                          Czyzby ? Nie byli na tyle niezadowoleni by wladze obalic. Pisalem, tez ze
                                          wystarczy grupka ludzi popierajaca wodza dla utrzymania wladzy.

                                          > 6. nie przekonales mnie ze w szwecji panuje zamordyzm porownywalny z koreanskim
                                          > czy chocby bialoruskim

                                          Bo nigdy nie twierdzilem, ze jest tam porownywalny, tylko uzylem okreslenia
                                          „demokratyczny zamordyzm”. Jest to niebezpieczenstwo nieograniczonej niczym
                                          demokracji, o ktorym pisal np. Hayek i dlatego proponowal te swoje modyfikacje
                                          ustrojowe. Niebezpieczenstwo sprowadza sie do naruszenia liberalnych zasad w
                                          imie woli wiekszosci czyli postawienie demokracji przed liberalizmem.

                                          > 7. kwestia pasow: to oczywiscie malo istotny detal z punktu widzenia kierowcy
                                          > ktory przeklada sie na duze koszty ubezpeczalni w razie wypadku. idealne
                                          > rozwiazanie liberalne: zwyzki w ubezpieczeniu za jazde bez pasow. zancznie
                                          > kosztowniejsze i dotkliwsze niz mandaty

                                          Pewnie, ze szczegol. Wiesz, ze nawet nie mozesz dowolnie zmienic swojego imienia
                                          czy nazwiska ? To taki nastepny szczegol, ktorych sa setki. Pomysl z
                                          ubezpieczalniami dobry pod warunkiem, ze panstwo nie ma z tym nic wspolnego.

                                          > 8. kwestia obowiazku szkolnego: dziecko (nawet male) nie jest twoja wlasnoscia.
                                          > nikt nie zabiera ci prawa do wychowanie i wyboru modelu edukacji. panstwo
                                          > zabrania ci jedynie totalego spaprania dziecieciu zycia. nie potrafie sobie
                                          > wyobrazic innej realnej przeslanki walki z obowiazkiem szkolnym niz dziecieca
                                          > przekora

                                          Jezeli raz pozwolisz decydowac urzednikowi o wychowaniu swojego dziecka, to
                                          gdzie przebiega granica jego ingerencji ? Czy Ty znasz lepiej swoje dziecko czy
                                          urzednik ? (rozproszona informacja!)

                                          > 9. teza jakoby opinia publiczna media stowarzyszenia administracja (a wiec
                                          > konkretni ludzie) nie miala wplywu na wladze polityczne jest absurdalna.

                                          Stawialem taka teze ?

                                          > politycy wywodza sie z konkretnych srodowisk i nie moga drastycznie naruszac
                                          > narzuconych im standardow. dalczego nie moga? poniewaz byliby skonczeni. niegdy
                                          > s
                                          > to sie nazywalo moralnoscia.
                                          >
                                          > 10. "...Czyli zabraniasz prawa pozaprawnego buntu..."
                                          > po pierwsze: teza logicznie mocno niewyrazna

                                          Prawo oporu brzmi lepiej.

                                          > po drugie: niczego nie zabraniam

                                          Tylko o tym nie wspominasz w przeciwienstwie do Deklaracji Niepodleglosci.

                                          > po trzecie: troche sie miotasz: od moarchii do demokracji bezposredniej. byle
                                          > dalej od czegos realnego?

                                          Jestem sceptyczny wobec rozbudowanego rzadu, taka liberalna cecha.


                                          > 11."Jesli demokracje cenisz wyzej od wolnosci to zrozumiale. Ale chyba
                                          > powinienes napisac, ze nie jestes liberalem."
                                          >
                                          > wysoko cenie wolnosc polityczna i gospodarcza dlatego wlasnie preferuje model
                                          > liberalnej praworzadnej zachodniej demokracji.
                                          > pojmowanie takiej demokracji jako dyktatury wiekszosci jest po prostu bledne

                                          Sam bym poparl model liberalnej praworzadnej demokracji, pod jednym warunkiem –
                                          chroni liberalne zasady. Niestety praktyka redystrybucji dochodow i wtracania
                                          sie w prywatne sprawy obywateli powoduje, ze jestem mocno nieufny w stosunku do
                                          tej formy rzadow.
                                          Tak jak w stosunku do kazdej innej. Rzad to wrog.

                                          > 12. twoje pytanie: co ma wspolnego trojpodzial z demokracja?
                                          >
                                          > odsylam do monteskiusza.

                                          To znaczy,ze jesli chodzi o wady demokracji moge Cie odeslac do „Law,
                                          legislation and liberty” Hayeka. Takie kontrodeslanie, skoro mamy tak
                                          argumentowac. Acha, zeby nie bylo,Hayek uwazal demokracje za najlepszy ustroj,
                                          co nie przeszkodzilo mu wskazywac jej wad i proponowac modyfikacje.

                                          ze swojej strony w kontekscie tej dyskusji moge
                                          > dorzucic - ze dzieki trojpodzialowi wladzy unikamy dyktatury wiekszosci

                                          Nie zgadzam sie. Dyktatury wiekszosci mozna uniknac tylko, jesli ponad wole
                                          wiekszosci postawimy prawa liberalne bedace nienaruszalne. Wtedy trojpodzial ma
                                          sens i pelni role wspierajaca, bez tego niczemu nie zapobiegnie.


                                          > > > Nie sadze zeby 460 osob lepiej podejmowalo decyzje.
                                          > >
                                          > > a jednak tak wskazuje empiria
                                          >
                                          > Jesli masz na mysli liberalizm w Polsce, to gratuluje rozowego obrazu
                                          > rzeczywistosci.
                                          > <<
                                          >
                                          > rozumiem to tak ze uwazasz ze kuba castro jest lepiej rzadzona niz demokratyczn
                                          > a
                                          > polska. nawet jesli miales inne intencje to bardzo dobrze je ukryles

                                          Probuje Ci przekazac, ze nie doceniasz roli rozproszenia informacji. Dlaczego
                                          46
                                          • bush_w_wodzie byloby latwiej 11.12.07, 00:00
                                            gdybys jasno okreslil swoje stanowisko i kierunek argumentacji. byc moze
                                            przypisuje ci tezy ktorych nie masz. jesli tak robie to tylko dlatego ze usiluje
                                            okreslic o co ci wlasciwie chodzi. do tej pory glownie atakowales demokracje i
                                            podkreslales mozliwosci jakie stwarza dla liberalizmu dyktatura lub tez
                                            (egzotyczna mozliwosc) monarchia

                                            przyznam ze odczuwam duza ulge ze nie podpisujesz sie pod tezami ktore ci
                                            przypisalem powyzej.


                                            klip-klap napisał:

                                            >
                                            > Wnioski moga byc dosc proste, ja bronie wolnosci niezaleznie
                                            > od ustroju, a Ty lubisz demokracje.
                                            >

                                            prawda jest taka ze bronisz wolnosci w warunkach demokratycznych a nie
                                            `niezaleznie od ustroju'. i wiecej: mozesz bronic wolnosci poniewaz obydwaj
                                            korzystamy z dobrodziejstw usroju zwanego liberalna demokracja

                                            krytyka ustroju i oficjalnego porzadku w wiekszosci dykatur konczy sie niezbyt
                                            dobrze

                                            >
                                            > > zamiast wiec odpowiadac szczegolowo wytkne tezy szczegolnie mnie razace:
                                            > >
                                            > > 1. podstawy liberalnego kapitalizmu rowinely sie w monarchii
                                            > > tak jak komunizm i socjalizm.
                                            >
                                            > Poszedlbym dalej. Komunizm i socjalizm rozwinely sie bo powstal liberalizm i
                                            > narodzilo sie pokolenie, ktore nie pamietalo co bylo wczesniej. Wydawalo sie ze
                                            > bogactwo i rozwoj trwaja niezaleznie od liberalnych zasad.

                                            dlatego wlasnie komunizm rozwinal sie w liberalno demokratycznych usa a nie w
                                            konserwatywnej monarchistycznej rosji


                                            > W demokracji rozwinal sie nazizm.

                                            w baaaaardzo mlodej i niestabilnej demokracji. nie w x-setletnich demokracjach
                                            czy monarchiach konstytucyjnych. w panstwie ktore zostalo uksztaltowane przez
                                            silna centralna wladze


                                            >
                                            > wobec tego twoja tezy ze monarchia w sposob szczegolny sprzyja
                                            > > kapitalizmowi jest bledna. malo tego - zdolales w dysksji zignorowac to z
                                            > e
                                            > > monarchie ktore sprzyjaly liberalzmowi to byly monarchie z silna rola
                                            > > parlamentu.
                                            >
                                            > Gdzies temu zaprzeczalem ? Rola parlamentu jest dobra o ile
                                            > stanowi miejsce powstrzymywania wladcy od naruszen wolnosci.

                                            tak jak w usa?


                                            >
                                            > zdolales zignorowac epoke rozkwitu kapitalzmu w demokratycznych usa
                                            > > w xix wieku
                                            >
                                            > Gdzie ignorowalem ?

                                            w calej dyskusji. ignorowanie ma te wlasnosc ze trudno wskazac precyzyjnie
                                            miejsce w ktorym sie ignoruje.


                                            > Nie moge zaprzeczyc faktom.

                                            ale mozesz je ignorowac.

                                            >
                                            > >
                                            > > 2. twoja teza ze wspolczesny model demokratycznego liberalnego panstwa pr
                                            > awa to
                                            > > tylko wolne wybory wladz centralnych. zarowno ta teza jak i argumentacja:
                                            >
                                            > > "Propagandowe teksty zostawiam dla autorow podrecznikow WOS. Mnie interes
                                            > uje, t
                                            > > o
                                            > > co jest."
                                            > >
                                            > > sa zenujace
                                            >
                                            > Co do pierwszej tezy to pisalem o demokracji – czym jest,
                                            > ogalacajac ja ze sloganow z podrecznikow WOS.

                                            moge tylko powtorzyc powyzsze


                                            > Natomiast co do liberalnego panstwa demokratycznego to
                                            > traktuje jako pojecie nieco szersze pojeciowo i rownoczesnie
                                            > wezsze historycznie.

                                            pustoslowie

                                            >
                                            > > 3. "Co do rzadow prawa, to mocno kloca sie z demokracja, co najlepiej wid
                                            > ac w
                                            > > naszym kraju. Co do autonomii jednostek - autonomia ta naruszana jest na
                                            > kazdym
                                            > > kroku."
                                            > >
                                            > > a) nasz kraj nie jest zandym wzorcem demokracji. nie ma sprzecznosci mied
                                            > zy
                                            > > demokracja zachodnia a rzadami prawa. jest dokladnie przeciwnie
                                            >
                                            > Demokracja to rzady wiekszosci, rzady prawa to rzady zasad.

                                            tak sie sklada ze chetnie ida w parze


                                            > Problem pojawia sie wtedy gdy demokracja to rzady wiekszosci
                                            > i handel redystrybucja czyli obecny model europejski.

                                            jasne. prawo i zasady w ue nie sa respektowane - w przeciwienstwie do wiekszosci
                                            wspolczesnych i minionych dyktatur


                                            >
                                            > > b) autonomia jednostek: zaden ustroj nie daje wolnosci absolutnej - bo is
                                            > tnieje
                                            > > ogromna strefa w ktorej wolnosci indywidualne sa sprzeczne. dlatego ta au
                                            > tonomi
                                            > > a
                                            > > jest zawsze rozumiana jako autonomia w granicach prawa i/lub podzialu
                                            > > kompetencji. to elementarz
                                            >
                                            > Problem w tym, ze przypisujesz mi to czego nie twierdzilem –
                                            > czyli absolutyzm wolnosci.

                                            nie. wskazuje na realny konflikt miedzy roznymi wolnosciami ktory ignorujesz

                                            > >
                                            > > 4. podejmowane przez ciebie proby porownywania zakresu wolnosci gospodarc
                                            > zej w
                                            > > europie zachodniej i komunistycznych dyktaturach sa absurdalne
                                            >
                                            > Przegladam swoje wypowiedzi i szukam tych porownan, ktore rzekomo poczynilem???


                                            ok. czyli gdy ja pisze o zamordyzmie kubanskim a ty mi opisujesz zamordyzm
                                            szwedzki - to jest przypadkowa koincydencja luznych refleksji?

                                            >
                                            >
                                            > > 5. teza jakoby w dyktaturach komunistycznych ludzie byli zadowoleni i
                                            > > dobrowolnie (ergo nie w wyniku przymusu bezposredniego) popierali wodza j
                                            > est
                                            > > absurdalna
                                            >
                                            > Czyzby ? Nie byli na tyle niezadowoleni by wladze obalic.

                                            czy ty wiesz cokolwiek o panstwach totalitarnych i mechanizmach rzadzacych
                                            zachowaniami ludzi w takich systemach? wyglada mi na to ze nie wiesz nic.

                                            > Pisalem, tez ze€
                                            > wystarczy grupka ludzi popierajaca wodza dla utrzymania wladzy.

                                            i to jest to twoje `poparcie ludnosci'?
                                            takie poparcie to mial i causescu. do czasu gdy go wlasni bezpieczniacy nie
                                            wykonczyli

                                            >
                                            > Niebezpieczenstwo sprowadza sie do naruszenia liberalnych zasad w
                                            > imie woli wiekszosci czyli postawienie demokracji przed
                                            > liberalizmem.

                                            nareszcie jasno wyartykulowane... i prawie moglbym sie zgodzic... ale niestet w
                                            domysle jest jakies inne `zrodlo wladzy' ktore jakoby mialoby stawiac liberalizm
                                            na pierwszym miejscu. monarchie zostawmy bo to martwa forma rzadow. wiec znow
                                            wracamy do jakiegos idealnego utopijnego `liberalnego dyktatora'??? i wracamy do
                                            wszystkich emirycznych dowodow ze to chora utopia




                                            > > 8. kwestia obowiazku szkolnego: dziecko (nawet male) nie jest twoja wlasn
                                            > oscia.
                                            > > nikt nie zabiera ci prawa do wychowanie i wyboru modelu edukacji. panstwo
                                            > > zabrania ci jedynie totalego spaprania dziecieciu zycia. nie potrafie sob
                                            > ie
                                            > > wyobrazic innej realnej przeslanki walki z obowiazkiem szkolnym niz dziec
                                            > ieca
                                            > > przekora
                                            >
                                            > Jezeli raz pozwolisz decydowac urzednikowi o wychowaniu
                                            > swojego dziecka, to gdzie przebiega granica jego ingerencji ?


                                            model wychowania nalezy do mnie. od wartosci jakie wpajam przez wzorce zachowan
                                            do wyboru szkol podstawowych lektur i zajec dodatkowych. jedyne czego panstwa
                                            zabrania to pozbawienie dziecka edukacji. i slusznie. bo dziecko nie jest czyjes
                                            tak jak czyjas moja byc rzecz. jestem za szkolami prywatnymi o jak najszerszym
                                            spektrum swiatopogladowym. jestem przeciw prawu szalonych rodzicow do niszczenia
                                            dzieciom zycia. bo sa jakoby `ich wlasne'

                                            >
                                            > > 9. teza jakoby opinia publiczna media stowarzyszenia administracja (a wie
                                            > c
                                            > > konkretni ludzie) nie miala wplywu na wladze polityczne jest absurdalna.
                                            >
                                            > Stawialem taka teze ?

                                            `demokracja to tylko wybory' - kto to napisal?

                                            > > 10. "...Czyli zabraniasz prawa pozaprawnego buntu..."
                                            > > po pierwsze: teza logicznie mocno niewyrazna
                                            >
                                            > Prawo oporu brzmi lepiej.
                                            >

                                            masz prawo do obywatelskiego nieposluszenstwa. ale to jednak wyjatek a nie regula

                                            > > po drugie: niczego nie zabraniam
                                            >
                                            > Tylko o tym nie wspominasz w przeciwienstwie do
                                            > Deklaracji Niepodleglosci.

                                            mam limit 8tys znakow na post

                                            >
                                            > &
                                            • klip-klap Re: byloby latwiej 26.12.07, 11:31
                                              bush_w_wodzie napisał:

                                              > gdybys jasno okreslil swoje stanowisko i kierunek argumentacji

                                              Liberalizm w zagrozeniu, demokracja sprzyja etatyzmowi.

                                              > klip-klap napisał:
                                              >
                                              > > Wnioski moga byc dosc proste, ja bronie wolnosci niezaleznie
                                              > > od ustroju, a Ty lubisz demokracje.
                                              > prawda jest taka ze bronisz wolnosci w warunkach demokratycznych a nie
                                              > `niezaleznie od ustroju'. i wiecej: mozesz bronic wolnosci poniewaz obydwaj
                                              > korzystamy z dobrodziejstw usroju zwanego liberalna demokracja
                                              >
                                              > krytyka ustroju i oficjalnego porzadku w wiekszosci dykatur konczy sie niezbyt
                                              > dobrze

                                              Tak, krytyka demokracji jest latwiejsza, jedyne zagrozenia, to zarzuty o
                                              ekscentrycznosc czy czepianie sie tego „najswspanialszego ustroju”.

                                              > > > zamiast wiec odpowiadac szczegolowo wytkne tezy szczegolnie mnie ra
                                              > zace:
                                              > > >
                                              > > > 1. podstawy liberalnego kapitalizmu rowinely sie w monarchii
                                              > > > tak jak komunizm i socjalizm.
                                              > >
                                              > > Poszedlbym dalej. Komunizm i socjalizm rozwinely sie bo powstal liberaliz
                                              > m i
                                              > > narodzilo sie pokolenie, ktore nie pamietalo co bylo wczesniej. Wydawalo
                                              > sie ze
                                              > > bogactwo i rozwoj trwaja niezaleznie od liberalnych zasad.
                                              >
                                              > dlatego wlasnie komunizm rozwinal sie w liberalno demokratycznych usa a nie w
                                              > konserwatywnej monarchistycznej rosji

                                              W praktyce, bo intelektualnie w Rosji silne byly prady anarchistyczne. W
                                              praktyce w USA i w UK po IIWS dominowaly prady interewencjonistyczne i
                                              nastawienie antyliberalne.

                                              > > Gdzies temu zaprzeczalem ? Rola parlamentu jest dobra o ile
                                              > > stanowi miejsce powstrzymywania wladcy od naruszen wolnosci.
                                              >
                                              > tak jak w usa?

                                              Kiedy ,teraz ?

                                              > > zdolales zignorowac epoke rozkwitu kapitalzmu w demokratycznych usa
                                              > > > w xix wieku
                                              > >
                                              > > Gdzie ignorowalem ?
                                              >
                                              > w calej dyskusji. ignorowanie ma te wlasnosc ze trudno wskazac precyzyjnie
                                              > miejsce w ktorym sie ignoruje.

                                              Skoro nie umiesz wskazac, to po co o tym wspominasz. Poza tym gdybym ignorowal,
                                              nie wspomnialbym, o USA przy pisaniu o zrodlach liberalizmu.


                                              >
                                              >
                                              > > Nie moge zaprzeczyc faktom.
                                              >
                                              > ale mozesz je ignorowac.

                                              Ale to niezbyt dobrze dziala na myslenie. Tak czy inaczej dzieki za rade wink.

                                              > > Co do pierwszej tezy to pisalem o demokracji – czym jest,
                                              > > ogalacajac ja ze sloganow z podrecznikow WOS.
                                              >
                                              > moge tylko powtorzyc powyzsze
                                              >

                                              Piszesz te podreczniki czy co... Oczywiscie mozemy udawac, ze te niedobre
                                              monarchie przetrwaly wieki przypadkowo i bezrefleksyjnie wielbic jedno czy
                                              dwuwieczna demokracje. Ale jak pisalem, to brzmi jak propaganda prodemokratyczna
                                              z podrecznikow WOS.

                                              > > Natomiast co do liberalnego panstwa demokratycznego to
                                              > > traktuje jako pojecie nieco szersze pojeciowo i rownoczesnie
                                              > > wezsze historycznie.
                                              >
                                              > pustoslowie

                                              Precyzja. Demokracja i demokratyczne panstwo liberalne to dwa pojecia.
                                              Nieuprawnione jest traktowanie ich jako jednego.

                                              >
                                              > >
                                              > > > 3. "Co do rzadow prawa, to mocno kloca sie z demokracja, co najlepi
                                              > ej wid
                                              > > ac w
                                              > > > naszym kraju. Co do autonomii jednostek - autonomia ta naruszana je
                                              > st na
                                              > > kazdym
                                              > > > kroku."
                                              > > >
                                              > > > a) nasz kraj nie jest zandym wzorcem demokracji. nie ma sprzecznosc
                                              > i mied
                                              > > zy
                                              > > > demokracja zachodnia a rzadami prawa. jest dokladnie przeciwnie
                                              > >
                                              > > Demokracja to rzady wiekszosci, rzady prawa to rzady zasad.
                                              >
                                              > tak sie sklada ze chetnie ida w parze

                                              Gdzie niby ? Moze w lamanej zasadzie ze prawo nie dziala wstecz, a moze w
                                              ciagle naruszanym prawie wlasnosci ?


                                              > > Problem pojawia sie wtedy gdy demokracja to rzady wiekszosci
                                              > > i handel redystrybucja czyli obecny model europejski.
                                              >
                                              > jasne. prawo i zasady w ue nie sa respektowane - w przeciwienstwie do wiekszosc
                                              > i
                                              > wspolczesnych i minionych dyktatur

                                              Dosc niezgrabnie pomijasz niewygodne tematy(redystrybucja). Podobno to ja tu
                                              jestem od ignorowania, heh.

                                              > >
                                              > > > b) autonomia jednostek: zaden ustroj nie daje wolnosci absolutnej -
                                              > bo is
                                              > > tnieje
                                              > > > ogromna strefa w ktorej wolnosci indywidualne sa sprzeczne. dlatego
                                              > ta au
                                              > > tonomi
                                              > > > a
                                              > > > jest zawsze rozumiana jako autonomia w granicach prawa i/lub podzia
                                              > lu
                                              > > > kompetencji. to elementarz
                                              > >
                                              > > Problem w tym, ze przypisujesz mi to czego nie twierdzilem –
                                              > > czyli absolutyzm wolnosci.
                                              >
                                              > nie. wskazuje na realny konflikt miedzy roznymi wolnosciami ktory ignorujesz

                                              Tylko kto chcial wolnosci absolutnej, skoro o niej wspominasz ? Chyba, ze to
                                              problem z sufitu, no to okej. Jesli idzie o bardziej realistyczne konflikty, to
                                              dotycza one prawa wlasnosci i wolnosci i sa dosc szczegolowe a nie ogromne.
                                              Ogromne ich strefy powstaja tylko wtedy, gdy pasntwo ingeruje w nasza wolnosc
                                              zbyt mocno. Bo widzisz, dla mnie to ono jest glownym zrodlem niepotrzebnych
                                              konfliktow.

                                              > > >
                                              > > > 4. podejmowane przez ciebie proby porownywania zakresu wolnosci gos
                                              > podarc
                                              > > zej w
                                              > > > europie zachodniej i komunistycznych dyktaturach sa absurdalne
                                              > >
                                              > > Przegladam swoje wypowiedzi i szukam tych porownan, ktore rzekomo poczyni
                                              > lem???
                                              >
                                              >
                                              > ok. czyli gdy ja pisze o zamordyzmie kubanskim a ty mi opisujesz zamordyzm
                                              > szwedzki - to jest przypadkowa koincydencja luznych refleksji?

                                              Kontekst byl inny, chodzilo o skrajnosc przykladow; wpierw Twoj tekst pozniej moj:

                                              „> i wrocmy do twojego argumentu: ze wladza dyktatorska rujnujac gospodarke -
                                              > rujnuje tez siebie. hmmm. krld i kuba pokazuja ze czasem latwiej zmarnowac zyci
                                              > e
                                              > paru pokolen swoich obywateli niz swoja wlasna wladze.

                                              Widocznie ludziom ta wladza nie przeszkadza tak bardzo. Zawsze mozna znalezc
                                              skrajne przyklady. Mam pisac o demokratycznym zamordyzmie w Szwecji ?”


                                              Do glowy by mi nie przyszlo porownywac Szwecji z Korea pn czy Kuba, choc maja
                                              one pewna ceche wspolna czyli traktowanie ludzi jak glupie, nieodpowiedzialne bydlo.


                                              > >
                                              > > Niebezpieczenstwo sprowadza sie do naruszenia liberalnych zasad w
                                              > > imie woli wiekszosci czyli postawienie demokracji przed
                                              > > liberalizmem.
                                              >
                                              > nareszcie jasno wyartykulowane... i prawie moglbym sie zgodzic... ale niestet w
                                              > domysle jest jakies inne `zrodlo wladzy' ktore jakoby mialoby stawiac liberaliz
                                              > m
                                              > na pierwszym miejscu.

                                              Raczej zrodlo zasad.


                                              > 8. kwestia obowiazku szkolnego: dziecko (nawet male) nie jest twoja
                                              > wlasn
                                              > > oscia.
                                              > > > nikt nie zabiera ci prawa do wychowanie i wyboru modelu edukacji. p
                                              > anstwo
                                              > > > zabrania ci jedynie totalego spaprania dziecieciu zycia. nie potraf
                                              > ie sob
                                              > > ie
                                              > > > wyobrazic innej realnej przeslanki walki z obowiazkiem szkolnym niz
                                              > dziec
                                              > > ieca
                                              > > > przekora

                                              W koncu jakies trafienie, co do zasady nie czytalem lektur szkolnych, chyba ze
                                              sie akurat zdarzylo, ze przeczytalem je wczesniej.


                                              > > Jezeli raz pozwolisz decydowac urzednikowi o wychowaniu
                                              > > swojego dziecka, to gdzie przebiega granica jego ingerencji ?
                                              >
                                              >
                                              > model wychowania nalezy do mnie. od wartosci jakie wpajam przez wzorce zachowan
                                              > do wyboru szkol podstawowych
                                            • klip-klap i dziewiatka 26.12.07, 11:32

                                              > > > 9. teza jakoby opinia publiczna media stowarzyszenia administracja
                                              > (a wie
                                              > > c
                                              > > > konkretni ludzie) nie miala wplywu na wladze polityczne jest absurd
                                              > alna.
                                              > >
                                              > > Stawialem taka teze ?
                                              >
                                              > `demokracja to tylko wybory' - kto to napisal?

                                              No bo demokracja to tylko wybory. Reszte mozesz nazwac lobbingiem, czwarta
                                              wladza, naciskami ale nie demokracja. Calosc mozna nazwac demokratycznym
                                              panstwem, czasem i liberalnym.

                                              > masz prawo do obywatelskiego nieposluszenstwa. ale to jednak wyjatek a nie regu
                                              > la

                                              Dobrze wiedziec, ze jednak czlowiek u Ciebie przed panstwem stoi.
                                          • bush_w_wodzie Re: troche meczace 11.12.07, 00:16
                                            klip-klap napisał:


                                            >
                                            > > po trzecie: troche sie miotasz: od moarchii do demokracji bezposredniej.
                                            > byle
                                            > > dalej od czegos realnego?
                                            >
                                            > Jestem sceptyczny wobec rozbudowanego rzadu, taka liberalna cecha.

                                            rzad demokratyczny moze byc maly a dyktatorski - raczej nie. `poparcie ludnosci'
                                            tj armii policji i bezpieczniakow jest piekielnie kosztowne

                                            >
                                            >
                                            > > 11."Jesli demokracje cenisz wyzej od wolnosci to zrozumiale. Ale chyba
                                            > > powinienes napisac, ze nie jestes liberalem."
                                            > >
                                            > > wysoko cenie wolnosc polityczna i gospodarcza dlatego wlasnie preferuje m
                                            > odel
                                            > > liberalnej praworzadnej zachodniej demokracji.
                                            > > pojmowanie takiej demokracji jako dyktatury wiekszosci jest po prostu ble
                                            > dne
                                            >
                                            > Sam bym poparl model liberalnej praworzadnej demokracji, pod
                                            > jednym warunkiem - chroni liberalne zasady.

                                            a to juz jest pytanie o realizacje demokracji. sa znamienne przyklady wskazujac
                                            na to ze demokracja moze gwarantowac liberalne zasady


                                            > Niestety praktyka redystrybucji dochodow i wtracania
                                            > sie w prywatne sprawy obywateli powoduje, ze jestem mocno
                                            > nieufny w stosunku do tej formy rzadow.

                                            ja jestem nieufny w stosunku do politykow. dlatego nigdy nie powierzylbym
                                            zadnemu wladzy dyktatorskiej


                                            > Tak jak w stosunku do kazdej innej. Rzad to wrog.

                                            to teza nie tyle liberalna co anarchistyczna



                                            > > 12. twoje pytanie: co ma wspolnego trojpodzial z demokracja?
                                            > >
                                            > > odsylam do monteskiusza.
                                            >
                                            > To znaczy,ze jesli chodzi o wady demokracji moge Cie odeslac do „Law,
                                            > legislation and liberty” Hayeka. Takie kontrodeslanie, skoro mamy tak
                                            > argumentowac.


                                            8 tys znakow

                                            > Acha, zeby nie bylo,Hayek uwazal demokracje za najlepszy ustroj,
                                            > co nie przeszkodzilo mu wskazywac jej wad i proponowac modyfikacje.

                                            wlasnie. nie przypominam sobie zeby von hayek byl zwolennikiem dyktatur

                                            > > ze swojej strony w kontekscie tej dyskusji moge
                                            > > dorzucic - ze dzieki trojpodzialowi wladzy unikamy dyktatury wiekszosci

                                            > Nie zgadzam sie. Dyktatury wiekszosci mozna uniknac tylko,
                                            > jesli ponad wole wiekszosci postawimy prawa liberalne bedace
                                            > nienaruszalne.

                                            zgoda. a czyja moca maja byc te prawa nienaruszalne?

                                            > Wtedy trojpodzial ma sens i pelni role wspierajaca,
                                            > bez tego niczemu nie zapobiegnie.

                                            no wlasnie. trojpodzial stwarza konkretne skuteczne mechanizmy kontroli wladzy i
                                            egzekwowania praw. i wlasnie ze wzgledu na swoja skutecznosc jest taki strasznie
                                            wazny. jak widzisz jestem raczej pozytywista i pragmatykiem ktory przedklada
                                            rzeczy ktore dzialaja niz utopijnym romantykiem ktory preferuje idee - ktorych
                                            jedyna wada jest to ze w praktyce dzialaja zupelnie odwrotnie do zamierzen
                                            autora i zwolennikow

                                            • klip-klap Re: troche meczace 26.12.07, 12:04
                                              > > Sam bym poparl model liberalnej praworzadnej demokracji, pod
                                              > > jednym warunkiem - chroni liberalne zasady.
                                              >
                                              > a to juz jest pytanie o realizacje demokracji. sa znamienne przyklady wskazujac
                                              > na to ze demokracja moze gwarantowac liberalne zasady


                                              To zalezy jak rozumiemy liberalizm. Czy np. konfiskata w podatkach polowy
                                              zarobkow, czyli wlasnosci jest liberalna, a moze 1/3 a moze 1/8 ?


                                              > > Tak jak w stosunku do kazdej innej. Rzad to wrog.
                                              >
                                              > to teza nie tyle liberalna co anarchistyczna

                                              Liberalne tolerowanie rzadu to nieustanna z nim walka. Kazda wladza chce
                                              ograniczyc nasza wolnosc i nalozyc nowe podatki.

                                              > wlasnie. nie przypominam sobie zeby von hayek byl zwolennikiem dyktatur

                                              Wolal demokracje, ale...

                                              „Dyktator może rządzić w sposób liberalny. Rządy demokratyczne może cechować
                                              całkowity brak liberalizmu. Osobiście, wolę liberalnego dyktatora od rządu
                                              demokratycznego, któremu całkowicie brak liberalizmu”. F. A. Hayek w wywiadzie
                                              dla „El Mercurio” z 12 kwietnia 1981.

                                              > > Nie zgadzam sie. Dyktatury wiekszosci mozna uniknac tylko,
                                              > > jesli ponad wole wiekszosci postawimy prawa liberalne bedace
                                              > > nienaruszalne.
                                              >
                                              > zgoda. a czyja moca maja byc te prawa nienaruszalne?

                                              Dobre pytanie. W Polsce bedzie to raczej tylko konstytucja. Mozna np. uchwalic
                                              liberalna konstytucje z zastrzezeniem mozliwosci jej zmian po 20 czy 30 latach.
                                              Na pewno tez nalezy odseparowac organ prawodawczy od biezacych walk
                                              politycznych. Mysle, ze same pomysly na ustroj liberalny nie sa problemem,
                                              problemem jest ich wprowadzenie, o czym napisalem w ktoryms z postow nizej.

                                              jak widzisz jestem raczej pozytywista i pragmatykiem ktory przedklada
                                              > rzeczy ktore dzialaja niz utopijnym romantykiem ktory preferuje idee - ktorych
                                              > jedyna wada jest to ze w praktyce dzialaja zupelnie odwrotnie do zamierzen
                                              > autora i zwolennikow
                                              >

                                              Ja natomiast traktuje system jako calosc i to, ze np. UPR w ktorejs kadencji
                                              dostalo by sie do Sejmu oczywiscie by mnie cieszylo, ale bylaby to tylko walka
                                              w ramach systemu. Moze nastapila by jakas kilkuletnia liberalizacja, ale
                                              bardziej mnie interesuja zmiany dluugookresowe i calosciowe. W przeciwnym
                                              wypadku po dojsciu do wladzy socjaldemokracji wahadlo wolnosci odbija w druga
                                              strone i wczesniejsze dzialania nie maja znaczenia.
                                        • klip-klap ciag dalszy plus szczegoly dwa 10.12.07, 01:29
                                          Probuje Ci przekazac, ze nie doceniasz roli rozproszenia informacji. Dlaczego
                                          460 osob ma podejmowac lepsze decyjze od jednej w takim skomplkowanym swiecie ?
                                          Moim zdaniem w ogole nie powinni tego robic. Tak jak to napisalem wczesniej
                                          najlepiej gdyby wladza powstrzymywala sie od ingerencji. Czy jest to wladza
                                          jednoosobowa czy wieloosobowa nie ma znaczenia. Rozczaruje Cie, ukrytych
                                          intencji nie mialem.


                                          > 14. cytat:
                                          > >>
                                          > > > To krotkowzroczne, bo kazda wladza opiera sie na akceptacji ludnosc
                                          > i
                                          > >
                                          > > szkoda za zaden z ww. dyktatorow tego nie wiedzial
                                          >
                                          > Kazdy z nich wiedzial, ze bez akceptacji nie przetrwa.
                                          > <<
                                          >
                                          > kazdy z nich zastepuje dobrowolna akceptacje dobrowolna budowa totalitarnego
                                          > aparatu przymusu. to elementarz. jesli tego nie rozumiesz to nie rozumiesz nicz
                                          > ego

                                          A ten aparat przymusu tworza ludzie akceptukacy system totalitarny. Donosza tez
                                          tacy.


                                          > 15. cytat:
                                          >
                                          > >>
                                          > Nie zrozumiales mnie. Ja nie chce zeby wladza cos mi zapewniala.
                                          > Moja wolnosc i prawo wlasnosci sa wazniejsze od panstwa i istnieja przed nim ,
                                          > dlatego jedyna panstwa rola ma byc nienaruszanie ich i ochrona przed naruszanie
                                          > m
                                          > przez innych.
                                          > <<
                                          > doskonale rozumiem ze nie chcesz sam podjac wysilku walki o taki system w ramac
                                          > h
                                          > prawa i procedur politycznych i prawnych. nie chesz podjac wysilku i przekonac
                                          > wyborcow lub politykow.

                                          Znowu nie odpowiadasz na moje poglady tylko na swoje wyobrazenie o nich.
                                          Napisalem wyzej jasno co mysle, a Ty ciagle wiesz lepiej, co mysle. Dyskusja
                                          zaczyna tracic sens.
                                          Co do wysilkow, uczestnicze w wyborach, przekonuje znajomych, rozlepialem
                                          plakaty czy roznosilem ulotki, prowadzilem dyskusje miedzy przedstawicielami
                                          partii w regionie o UE. Mysle, ze to wiecej od przecietnego wyborcy .
                                          Ale Ty wiesz lepiej, masz w glowie schemat bojazliwego pochlonietego archetypem
                                          ojca klip-klapa. Ktos tu ma problem.

                                          nie chesz wyjechac do kraju ktory spelnia twoj
                                          > wymagania.

                                          Znow pudlo, bo wyjechalem do kraju gdzie wyglada to nieco lepiej smile. Z urzedami
                                          mialem tu do czynienia raz, nie liczac spojrzen w paszport.
                                          Zabawa we wrozke czy internetowego psychoanalityka to moze i fajne zajecie, ale
                                          w dyskusji nie ma znaczenia, szczegolnie ze nie trafiasz.

                                          chesz by przyszedl dyktator i zabral wszystkim wolnosci polityczne a
                                          > tobie dal niskie podatki i ochrone wlasnosci. i coz to jest jak nie tesknota za
                                          > paternalizmem?

                                          Za liberalizmem. Jesli by zaczal lamac te prawa dostalby kulke i tyle. Prawo oporu.

                                          > w teroii moge przyjac taki argument ze forma rzadow jest obojetna.
                                          > w praktyce: nie znam dyktatury ktora moglaby konkurowac w zakresie wolnosci i
                                          > poszanowaniu wlasnosci z liberalnym demokratycznym panstwem prawa.

                                          Znasz Ksiestwo Liechtenstein ?

                                          dlatego
                                          > dobrze pamietajac argumentacje z czasow dyktatury komunistycznej ("ja drugoj
                                          > takoj strany nie znaju, gdie tak swobodno dyszyt czełowiek!") pozostane
                                          > sceptyczny wobec radykalnych utopistow i porownujacych kube ze szwecja

                                          To dobrze, ze jestes sceptykiem. Ktoz to porownuje Szwecje z Kuba ? Oprocz
                                          Ciebie oczywiscie.

                                          (a tak
                                          > sie szczesliwie sklada ze moge to porownanie rzetelnie ocenic) i reklamujacych
                                          > dyktature jako sposob na powszechna wolnosc i szczescie

                                          Monarchia/dyktatura nie musi byc wcale lepsza od demokracji. Przede wszystkim
                                          liberalizm! Pisze o tym przez cala dyskusje.

                                          Kilka szczegolowych pytan pozostalo

                                          „To kto jest odpowiedzialny za przymusowe ubezpieczenia, albo za jeden
                                          z najbardziej skomplikowanych systemow podatkowych na swiecie ? Jaka
                                          odpowiedzialnosc poniesli tworcy, zasiedli pewnie za dwie kadencje w sejmie, hehe.”

                                          „Szkodza, ze nie wspominasz o politykach, ktorzy tego handlu dokonuja.
                                          Stara gadka - system dobry tylko ludzie zawiedli.
                                          Czy jestes odpowiedzialny za projekt PO zmuszania inwestorow do zatrudniania
                                          artystow ?”
                                          • bush_w_wodzie Re: ciag dalszy plus szczegoly dwa 11.12.07, 00:57
                                            klip-klap napisał:

                                            > Probuje Ci przekazac, ze nie doceniasz roli rozproszenia informacji. Dlaczego
                                            > 460 osob ma podejmowac lepsze decyjze od jednej w takim skomplkowanym swiecie ?

                                            sam sobie odpowiadasz smile

                                            1) bo 460 osob ma lepszy dostep do rozproszonej informacji i ma lepsze
                                            mozliwosci jej przetwarzania - niz jedna

                                            2) bo te 460 osob jest wylanianych raz na x lat w wyborach powszechnych w
                                            ktorych akumuluja sie doswiadcznia i poglady glosujacych obywateli


                                            > Moim zdaniem w ogole nie powinni tego robic. Tak jak to napisalem wczesniej
                                            > najlepiej gdyby wladza powstrzymywala sie od ingerencji. Czy jest to wladza
                                            > jednoosobowa czy wieloosobowa nie ma znaczenia.


                                            co zrobic jesli sa problemy ktore z natury dotycza calej zbiorowosci. gdyby ich
                                            nie bylo to wladze centralne nie mialyby racji bytu. z drugiej strony: praktyka
                                            wskazuje ze wladza jednoosobowa jest bardzo sklonna do glebokiej ingerencji w
                                            prawa obywateli


                                            >
                                            > > 14. cytat:
                                            > > >>
                                            > > > > To krotkowzroczne, bo kazda wladza opiera sie na akceptacji l
                                            > udnosc
                                            > > i
                                            > > >
                                            > > > szkoda za zaden z ww. dyktatorow tego nie wiedzial
                                            > >
                                            > > Kazdy z nich wiedzial, ze bez akceptacji nie przetrwa.
                                            > > <<
                                            > >
                                            > > kazdy z nich zastepuje dobrowolna akceptacje dobrowolna budowa totalitarn
                                            > ego
                                            > > aparatu przymusu. to elementarz. jesli tego nie rozumiesz to nie rozumies
                                            > z nicz
                                            > > ego
                                            >
                                            > A ten aparat przymusu tworza ludzie akceptukacy system
                                            > totalitarny. Donosza tez tacy.

                                            w kazdej spolecznosci mozna spotkac lajdakow i (w zasadzie przyzwoitych)
                                            oportunistow oraz takich ktorym w zasadzie nie zalezy. elementarz. dyktatury
                                            stwarzaja doskonale mozliwosci dzialania tym pierwszym przy pomocy tych drugich
                                            i biernosci tych trzecich. demkracja dzieki swobodom politycznym bardzo utrudnia
                                            dzialania lajdakom


                                            >
                                            >
                                            > > 15. cytat:

                                            <...>

                                            > Znowu nie odpowiadasz na moje poglady tylko na swoje wyobrazenie o nich.
                                            > Napisalem wyzej jasno co mysle, a Ty ciagle wiesz lepiej, co mysle. Dyskusja
                                            > zaczyna tracic sens.
                                            > Co do wysilkow, uczestnicze w wyborach, przekonuje znajomych, rozlepialem
                                            > plakaty czy roznosilem ulotki, prowadzilem dyskusje miedzy przedstawicielami
                                            > partii w regionie o UE. Mysle, ze to wiecej od przecietnego wyborcy .
                                            > Ale Ty wiesz lepiej, masz w glowie schemat bojazliwego pochlonietego archetypem
                                            > ojca klip-klapa. Ktos tu ma problem.



                                            teraz ty mi przypisujesz cos czego nie twierdze. twierdze tylko tyle ze
                                            srodowiska upr (nie bierz az tak osobiscie) nie potrafia zdobyc poparcia dla
                                            swoich idei i programu w ramach procedur demokratycznych wiec obwiniaja o swoja
                                            porazke model demokratyczny... a nie siebie rzecz jasna. i tak jak rozczarowany
                                            dzieciak chca zeby ktos przyszedl dowalil demokracji i zrobil liberalny porzadek.


                                            >
                                            > nie chesz wyjechac do kraju ktory spelnia twoj
                                            > > wymagania.
                                            >
                                            > Znow pudlo, bo wyjechalem do kraju gdzie wyglada to nieco lepiej smile. Z urzedam
                                            > i
                                            > mialem tu do czynienia raz, nie liczac spojrzen w paszport.

                                            obstwialbym ze nie jest to zadna z instniejacych dyktatur - ale raczej panstwo o
                                            dlugiej tradycji demokratycznej
                                            (jesli mi napiszesz ze fl to chyba dam sobie spokoj wink


                                            > Zabawa we wrozke czy internetowego psychoanalityka to moze i
                                            > fajne zajecie, ale w dyskusji nie ma znaczenia, szczegolnie
                                            > ze nie trafiasz.


                                            no - pudlo jest pudlem. ale tak jak w grze w okrety - dobre pudlo ma takze swoja
                                            wartosc wink. no bo teraz moge np spytac: czy w tym kraju w ktorym wybrales tez
                                            chcesz wywracac ustroj i wprowadzac dyktaure?




                                            > chesz by przyszedl dyktator i zabral wszystkim wolnosci polityczne a
                                            > > tobie dal niskie podatki i ochrone wlasnosci. i coz to jest jak nie teskn
                                            > ota za
                                            > > paternalizmem?
                                            >
                                            > Za liberalizmem. Jesli by zaczal lamac te prawa dostalby kulke i tyle.


                                            he he. a niby od kogo? teraz juz chyba rozumiesz dlaczego od 50 do 99%
                                            aktywnosci dyktatorow zmierza do utrzymania wlasnej wladzy (i zycia)


                                            > Prawo oporu.

                                            powiedz to polnocnym koreanczykom



                                            > > w teroii moge przyjac taki argument ze forma rzadow jest obojetna.
                                            > > w praktyce: nie znam dyktatury ktora moglaby konkurowac w zakresie wolnos
                                            > ci i
                                            > > poszanowaniu wlasnosci z liberalnym demokratycznym panstwem prawa.
                                            >
                                            > Znasz Ksiestwo Liechtenstein ?
                                            >

                                            niestety nie znam. moze dlatego ze strasznie go trudno znalezc na mapie europy



                                            > Monarchia/dyktatura nie musi byc wcale lepsza od demokracji. Przede wszystkim
                                            > liberalizm! Pisze o tym przez cala dyskusje.
                                            >

                                            niech ci bedzie ze taka byla mysl przewodnia. piekna idea.
                                            tylko niestety pozostaje kardynalne pytanie: jak???

                                            kto - dlaczego - i jak - ma egzekwowac te zasade?

                                            jakie sa zrodla wladzy?

                                            jaki efektywny system kontroli wladzy proponujesz?

                                            kto i jak ma tworzyc i egzekwowac prawa?

                                            w jaki sposob ma zachodzic przeplyw informacji od obywateli do wladz?



                                            > Kilka szczegolowych pytan pozostalo
                                            >
                                            > „To kto jest odpowiedzialny za przymusowe ubezpieczenia, albo za jeden
                                            > z najbardziej skomplikowanych systemow podatkowych na swiecie ? Jaka
                                            > odpowiedzialnosc poniesli tworcy, zasiedli pewnie za dwie kadencje w sejmie, he
                                            > he.”


                                            za ogolna jakosc polskiego prawa ponosza odpowiedzialnosc wszyscy obywatele
                                            polski w roznym stopniu. oczywiscie - w najwiekszym stopniu autorzy projektow
                                            ustaw. potem klasa polityczna. potem elity intelektualne i biznesowe. wreszcie
                                            szeregowi wyborcy.

                                            zeby bylo jasne: wybierajac sejm nie wybieram konkretnych projektow ustaw.
                                            wybieram kierunek zmian. czyli jest to wybor w najgrubszej (ale i
                                            najwazniejszej) skali. za jakosc rozwiazan szczegolowych odpowiada jakosc elit
                                            politycznych i admninistracyjnych. a te
                                            ostatnie buduje sie przez pokolenia. tyle trwa wykszalcenie dobrych wzorcow
                                            kulturowych szkol intelektualnych i wysokich standardow. z tego tworzywa ktore
                                            mamy po socjalizmie wycisniecie dobrego prawa graniczy cudem. tyle ze od razu
                                            dopowiadam: gdyby polsce przydazyl sie dyktator to z duzym prawdopodobienstwem
                                            moglby to byc ktos kalibru leppera czy ziobry. a wiec bez porownania gorsza
                                            degrengolada


                                            > „Szkodza, ze nie wspominasz o politykach, ktorzy tego handlu dokonuja.
                                            > Stara gadka - system dobry tylko ludzie zawiedli.
                                            > Czy jestes odpowiedzialny za projekt PO zmuszania inwestorow
                                            > do zatrudniania artystow ?”
                                            >

                                            nie znam projektu wiec trudno mi sie wypowiadac. jesli jednak okaze sie ze
                                            projekt jest zly to podejme zdecydowane kroki zeby mu przeciwdzialac (tzn
                                            napisze krytyczny post na forum gw)
                                            • klip-klap na razie brak czasu odpowiem za kilka dni nt 11.12.07, 15:19
                                            • klip-klap Re: ciag dalszy plus szczegoly dwa 26.12.07, 10:36
                                              Bush_w_wodzie napisal:

                                              klip-klap napisał:

                                              > Probuje Ci przekazac, ze nie doceniasz roli rozproszenia informacji. Dlaczego
                                              > 460 osob ma podejmowac lepsze decyjze od jednej w takim skomplkowanym swiecie ?

                                              ”sam sobie odpowiadasz smile

                                              1) bo 460 osob ma lepszy dostep do rozproszonej informacji i ma lepsze
                                              mozliwosci jej przetwarzania - niz jedna”

                                              **Tak, tylko w kontekscie ilosci informacji jest to bez znaczenia.**


                                              ”2) bo te 460 osob jest wylanianych raz na x lat w wyborach powszechnych w
                                              ktorych akumuluja sie doswiadcznia i poglady glosujacych obywateli”

                                              **Realistycznie rzecz ujmujac raz glosuja na sld/lid a raz na kld/uw/po a raz na
                                              aws/pis. Jedni obrzydna wybieraja innych. I te 460, czy 500 czy tysiac czy kilka
                                              tysiecy urzednikow zawsze zna informacje posrednio. I wydaja nie swoje pieniadze
                                              na nie swoje cele**

                                              > Moim zdaniem w ogole nie powinni tego robic. Tak jak to napisalem wczesniej
                                              > najlepiej gdyby wladza powstrzymywala sie od ingerencji. Czy jest to wladza
                                              > jednoosobowa czy wieloosobowa nie ma znaczenia.


                                              ”co zrobic jesli sa problemy ktore z natury dotycza calej zbiorowosci. gdyby ich
                                              nie bylo to wladze centralne nie mialyby racji bytu. z drugiej strony: praktyka
                                              wskazuje ze wladza jednoosobowa jest bardzo sklonna do glebokiej ingerencji w
                                              prawa obywateli”

                                              **To mocno monarchistyczne podejscie – wladza jest wyzej i widzi wiecej. smile)
                                              Co do samych problemow, to wiele z nich powstaje wskutek interwencji wladzy.
                                              (dobry przyklad to przymusowe ubezpieczenia spoleczne, problem stworzony przez
                                              panstwo).
                                              Wiem, ze liberalne rozwiazanie nieingerencji nie brzmi intelektualnie, jest
                                              proste i nie daje sie wykazac przeroznym dzialaczom i ulepszaczom
                                              uszczesliwiajacym mnie np. gasnica w samochodzie. Ale przesadna wiara w rozum (a
                                              dokladniej w jego mozliwosci, bo sam racjonalism jest oczywiscie ok) jest
                                              charakterystyczna dla etatyzmu i do niego prowadzi. Sa problemy, ktore wymagaja
                                              silnej centralnej wladzy, np. wojsko i obrona kraju, ale to nie usprawiedliwia w
                                              zaden sposob tak glebokiej ingerencji jak jest teraz.**

                                              ...ciach
                                              > A ten aparat przymusu tworza ludzie akceptukacy system
                                              > totalitarny. Donosza tez tacy.

                                              ” kazdej spolecznosci mozna spotkac lajdakow i (w zasadzie przyzwoitych)
                                              oportunistow oraz takich ktorym w zasadzie nie zalezy. elementarz. dyktatury
                                              stwarzaja doskonale mozliwosci dzialania tym pierwszym przy pomocy tych drugich
                                              i biernosci tych trzecich. demkracja dzieki swobodom politycznym bardzo utrudnia
                                              dzialania lajdakom „

                                              **Mialem napisac, ze lajdakom najgorszego rzedu tak, ale to nie do konca prawda,
                                              bo przeciez demokracje europejskie sa mocno przeciwne karze glownej.
                                              Demokracja musi dbac chocby o pozory przestrzegania prawa i jest to jakas
                                              przewaga nad dyktatura.**

                                              **...ciach**


                                              ”teraz ty mi przypisujesz cos czego nie twierdze. twierdze tylko tyle ze
                                              srodowiska upr (nie bierz az tak osobiscie) nie potrafia zdobyc poparcia dla
                                              swoich idei i programu w ramach procedur demokratycznych wiec obwiniaja o swoja
                                              porazke model demokratyczny... a nie siebie rzecz jasna. i tak jak rozczarowany
                                              dzieciak chca zeby ktos przyszedl dowalil demokracji i zrobil liberalny porzadek. „

                                              **Wsrod upeerowcow wcale nie ma tak wielu zwolennikow monarchii/dyktatury. Mowie
                                              z wlasnej perspektywy, bo takich calosciowych badan pewnie nikt nie prowadzil.
                                              Internet nie jest reprezentatywny, bo spora czesc dzialaczy dziala zamiast
                                              tracic tu swoj czas.**

                                              >
                                              > nie chesz wyjechac do kraju ktory spelnia twoj
                                              > > wymagania.
                                              >
                                              > Znow pudlo, bo wyjechalem do kraju gdzie wyglada to nieco lepiej smile. Z urzedam
                                              > i
                                              > mialem tu do czynienia raz, nie liczac spojrzen w paszport.

                                              ”obstwialbym ze nie jest to zadna z instniejacych dyktatur - ale raczej panstwo o
                                              dlugiej tradycji demokratycznej
                                              (jesli mi napiszesz ze fl to chyba dam sobie spokoj wink

                                              **To monarchia wink, czyli UK.**


                                              > Zabawa we wrozke czy internetowego psychoanalityka to moze i
                                              > fajne zajecie, ale w dyskusji nie ma znaczenia, szczegolnie
                                              > ze nie trafiasz.


                                              ”no - pudlo jest pudlem. ale tak jak w grze w okrety - dobre pudlo ma takze swoja
                                              wartosc wink. no bo teraz moge np spytac: czy w tym kraju w ktorym wybrales tez
                                              chcesz wywracac ustroj i wprowadzac dyktaure?”

                                              **Nie chcialem w Polsce dlaczego mialbym tutaj ? Podkreslalem juz,ze forma
                                              wyboru/niewyboru rzadzacych jest dla mnie wtorna. **


                                              > chesz by przyszedl dyktator i zabral wszystkim wolnosci polityczne a
                                              > > tobie dal niskie podatki i ochrone wlasnosci. i coz to jest jak nie teskn
                                              > ota za
                                              > > paternalizmem?
                                              >
                                              > Za liberalizmem. Jesli by zaczal lamac te prawa dostalby kulke i tyle.


                                              ”he he. a niby od kogo? teraz juz chyba rozumiesz dlaczego od 50 do
                                              99%aktywnosci dyktatorow zmierza do utrzymania wlasnej wladzy (i zycia)”


                                              **No i dlatego dyktator musi miec jakas forme akceptacji albo chociaz tolerancji
                                              ludnosci. Inaczej dlugo nie pozyje. Przy okazji - wladza zamykajac faktycznie
                                              dostep do broni, tworzac monopol policji dziala mocno racjonalnie ze swojego
                                              punktu widzenia - chroni siebie i wzmacnia siebie kosztem obywateli, ulatwia
                                              sobie dzialanie, nakladanie podatkow i stawia sie wyzej.**


                                              > Prawo oporu.

                                              ”powiedz to polnocnym koreanczykom”

                                              **Moge im powiedziec i co z tego ? Pytanie o bunt w ustroju demokratycznym
                                              pozostaje. Oczywiscie mozemy ciagle o Korei albo Kubie i jak to trudno jest zyc
                                              w komunistycznej dyktaturze. Tylko co z demokracja? Czy demokratyczny wybor
                                              powoduje, ze obywatele musza byc posluszni jak baranki, a moze nie musza, a
                                              jesli nie musza, to kiedy o jak itd ?**



                                              > Monarchia/dyktatura nie musi byc wcale lepsza od demokracji. Przede wszystkim
                                              > liberalizm! Pisze o tym przez cala dyskusje.
                                              >

                                              ”niech ci bedzie ze taka byla mysl przewodnia. piekna idea.
                                              tylko niestety pozostaje kardynalne pytanie: jak???

                                              kto - dlaczego - i jak - ma egzekwowac te zasade?

                                              jakie sa zrodla wladzy?

                                              jaki efektywny system kontroli wladzy proponujesz?

                                              kto i jak ma tworzyc i egzekwowac prawa?

                                              w jaki sposob ma zachodzic przeplyw informacji od obywateli do wladz?”

                                              **Oczywiscie mozna mocno – dyktatura, wojsko i liberalny madry przywodca obala
                                              ten interewencjonistyczny ustroj, wprowadza liberalizm i jest pieknie. Jedyny
                                              feler wink, ze jest to malo realistyczne. Mozna i slabiej – np. rzady
                                              prezydenckie albo kanclerskie, prawo tworzone przez mniejszy niz sejm organ,
                                              jakies zmiany w prawie wyborczym – czyli propozycje Hayeka. Tu natomiast problem
                                              polega na tym, ze wprowadzamy, to zgodnie z prawem(sama zgodnmosc z prawem jest
                                              spoko ale w praktyce problemem sa procedury), zadnych skrotow poprzez wojsko.
                                              Jest to trudne, bo przeciez odcinamy setki tysiecy pasozytow od naszych
                                              pieniedzy, w tym olbrzymi parlament od olbrzymich pieniedzy. To oni sami maja
                                              sie od nich odciaci to jest glowny problem. Dlatego od zadnego parlamentarzysty
                                              takich propozycji nie uslyszysz. Zamiast tego bedzie dryf i spokoj, ale na pewno
                                              nie liberalizm,*


                                              > Kilka szczegolowych pytan pozostalo
                                              **ciach**


                                              ”zeby bylo jasne: wybierajac sejm nie wybieram konkretnych projektow ustaw.
                                              wybieram kierunek zmian. czyli jest to wybor w najgrubszej (ale i
                                              najwazniejszej) skali. za jakosc rozwiazan szczegolowych odpowiada jakosc elit
                                              politycznych i admninistracyjnych.”

                                              **Co jesli glosujac na dana partie za kierunkiem, ktory uwazales za ich poglady,
                                              okazuje sie po wyborach, ze oni jednak robia cos innego, albo nic nie robia ? No
                                              bo jak np. socjalistyczny wyborca SLD czul sie gdy mu likwidowano ulgi na
                                              bilety, hehe?**



                                              > „Szkodza, ze nie wspominasz o politykach, ktorzy tego handlu dokonuja.
                                              > Stara gadka - system dobry
    • robisc Re: prouecki rząd wprowadza chaos w aptekach w Po 02.12.07, 18:23
      Pepe, nie spodziewalem sie po Tobie takiego saczenia jadu, ale widze, ze czesci
      pisuarow po prostu odbilo.
      • pepe49 garść mamrotek 02.12.07, 23:39
        Och, jestem zły na niegodziwców, którym się powiodło przez stosowanie
        niegodziwych metod. Powinienem się cieszyć, że przychodzi rząd liberalny, ale on
        nie jest liberalny, obawiam się.

        Cisza jak teraz w medjach, super po prostu. Skończyło się szczucie i kampania
        nienawiści. Dzielenie Polaków się skończyło.
        Slogan propagandowy PO z czasów wyborów (czyli z ostatnich 2 lat) ale prawdziwy,
        jeżeli zmienić adresata na PO.
        Należałoby powiedzieć, że to nie PO, tylko proueckie medja.
        A może mówić należy, jak pan Michalkiewicz, o byłej Służbie Bezpieczeństwa z
        czasów PRL, czy też wywiadzie wojskowym, który sobie rządzi medjami. A czy ja wiem?

        Tak czy owak, rządzi nami teraz rząd niemiec.
        Gratulacje dla rządu niemiec za załatwienie sporu Polski(?) z Rosją o mięso.
        Rosja wejdzie do OECD a stosunki niemiecko-rosyjskie pozostaną dobre.
        W normalnej sytuacji gratulowałbym polskiemu rządowi udanej tajnej dyplomacji z
        Rosją (przy okazji gratulacje dla Rosji za utrzymanie niepodległości, blokadę
        zagranicznych fundacji i przepędzenie rodzimych ueków), ale ten rząd nie jest
        rządem niepodległego państwa, tylko gubernatorstwem prowincji bedącej zaplutym
        poboczem Unii Europejskiej.

        Ad. tematu: 1500 aptek było podobno zamkniętych w sobotę. Nawet nie wiem czy w
        mazowieckiem czy w Polsce.
        Temat farmaceutyczny już drugi raz pojawił się w działalności zwolenników UE.
        Pierwszy raz we wrześniu, kiedy wyszła ustawa zakazująca hurtowniom i
        producentom leków akcji promocyjnych na lekach refudowanych. Hurtownie nic nie
        robiły przez 30 dni, aż ustawa weszła w życie, apotem zaczęły siać panikę w
        aptekach, że aptekarze pójdą siedzieć za akcje promocyjne (aptekom ustawa nie
        zakazywała, ale co tam skłamać). Oświadczenia były od hurtowni na temat
        niedobrego rządu PiS.

        W zasadzie powinienem już przestać pisać o "zwolennikach UE", bo UE jako państwo
        wchodzi w etap realizacji i wypiera państwo polskie. Powinienem pisać raczej o
        zwolennikach czy przeciwnikach państwa polskiego.
        Bardzo żałuję rządu p. Kaczyńskiego, i to tym bardziej im dłużej go nie ma. Ten
        pan Kaczyński orientował się, że w UE państwo polskie nadal istnieje i działał
        podług tej wiedzy.
        Porządkował państwo polskie od środka. Mogę porównać tą jego pracę do
        porządkowania Polski jakby na sposób Szwecji sprzed wojny. 70 lat opóźnienia.
        Mam nadzieję, że poźniej przyszedłby czas na UPR, ale w dobrze urządzonym,
        stabilnym państwie polskim.
        Teraz mamy to niemiecko-ueckie gubernatorstwo. 4 lata stracone, a potem zobaczymy.


        P. S.
        Nie przejmuj sie Robi. Taki tytuł propagandowy, który dałem, od razu informuje
        co jest w środku i nikogo to nie rusza.
        Czy ja jestm PiSuarem (jak WC od "kwadransa")? Okropnie się cieszyłem, że wraca
        panstwo polskie, a teraz bardzo się smucę, że odchodzi. Ale za to, co rząd PiS
        wyrabiał w gospodarce (mało co w ogóle wyrabiał) nie chwaliłem go i nie będę.
        Za wojnę z korupcją... Drogi Robi, korupcja już wraca. Ludzie przestają się bać.
        Na początek do sądów, co, wydaje mi się, widzę. Będziesz miał okazję, zobaczysz.
        • 1tomasz1 Re: garść mamrotek 03.12.07, 12:10
          pepe49 napisał:

          > Tak czy owak, rządzi nami teraz rząd niemiec.

          Lepszy był poprzedni rząd USA? wink


          Chyba Pepe nie wyszedłeś jeszcze z traumy, co?
          • klip-klap ciekawe sa pierwsze posuniecia 03.12.07, 13:01
            w polityce zagranicznej: wsparcie Rosji w kilka dni po pacyfikacji tam opozycji
            i przed wyborami oraz dystans w stosunku do tarczy.
            • 1tomasz1 Re: ciekawe sa pierwsze posuniecia 03.12.07, 19:32
              klip-klap napisał:

              > w polityce zagranicznej: wsparcie Rosji w kilka dni po pacyfikacji tam opozycji
              > i przed wyborami oraz dystans w stosunku do tarczy.

              Nie ma w tym nic ciekawego. Strateg PO wymyśli, ze wystarczy robić dokładnie
              odwrotnie jak czyniło PiS. I to jest błąd. Mam nadzieję, że zostanie szybko
              dostrzeżony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka