przycinek.usa
27.09.08, 21:05
Ilosc waznych informacji, ktora nas bombarduje codziennie od 3 tygodni
przekracza wielokrotnie to, co sie dzieje zwykle na rynku. To jest nie do
opisania. 700B bedace ewidentnym wymuszeniem na podatniku to jest dopiero
preludium wydarzen, ktore wkrotce nastapia.
Ale po kolei. Nie mam na razie zadnych wiadomosci dotyczacych warunkow
bailoutu, ale na podstawie szczegolow, ktore ukazywaly sie tu i tam wnioskuje,
ze to jest naprawde gra o wysoka stawke. Sprobuje to wytlumaczyc. Rynek
naprawde sie sypie. Jest to wywolane wieloma czynnikami, fundamentalnymi i
politycznymi. Fundamentalnie mamy skurcz i przecene aktywow, co powoduje
ogromna presje na przelewarowane firmy i rynek kredytowy. Z drugiej strony
mamy Paulsona i towarzystowo, ktore z sobie tylko znanych powodow wywrocilo
dwa wazne banki do gory nogami. Najpierw Lehmana, a potem WM. W mojej ocenie
Paulson najwyrazniej CHCIAL polozyc Lehmana. W tym celu zwolal posiedzenie
najwyzszych oficerow firm finansowych w piatek przed bankructwem i tym ludziom
(okolo 30 osob) wylozyl kawe na lawe, prosto z mostu, ze Lehmana ratowac nie
bedzie i oni (tych 30 - Lehmana szefa nie zaproszono) maja rozwiazac sytuacje
pomiedzy soba. Oni nie rozwiazali. Lehman zbankrutowal. I... nagle zaczely sie
dziac rzeczy nieoczekiwane. Posypaly sie kontrakty wzajemne i
najprawdopodobniej zagrozilo to JPM. FED nagle musial wylozyc 87 miliardow w
poniedzialek za posrednictwem JPM dla Lehmana. To nie wystarczylo. We wtorek
poszlo 51 miliardow. Nikt nie wie dokladnie co sie stalo ale fakty swiadcza za
siebie. AIG dostalo zawalu.
Przelewarowana instytucja nalezaca do AIG, zajmujaca sie derywatami zabila
AIG. FED wkroczyl do akcji na 85 miliardow. To jednak nie koniec. Paulson i BB
poszli do Kongresu z prosba o pomoc. Calkiem slusznie. Maja obaj racje. Rynek
prawie sie przewrocil. Nie powiedzieli jednak Kongresowi, ze jest grupa
spekulantow, ktorzy maja osobisty interes w tym bailoucie. BB i HP moga nawet
o tym nie wiedziec. To moga byc nawet zupelnie niezalezne uklady. To wymaga
wyjasnienia. Otoz jest ten instrument zwany CDS. I on zabezpiecza rozne
papiery. I jest taka obecnie modna metoda inwestowania, ze wybiera sie
najwiekszy syf, ktory jest na rynku. RMBS z Inland Empire, albo jakis inny
commercial shit z LA i placi np. 65c za dolara. Potem kupuje sie na to CDS i
czeka. CDS sprzedaja zwykle takie glupki jak Merril Lynch, Bank Of America,
JPM albo na przyklad AIG. I wszyscy trzymaja. Trwa wojna nerwow. Kupujacy ten
shit modla sie, zeby to za bardzo nie spadlo i... zeby jak najszybciej
zbankrutowalo. Jak zbankrutuje, to CDS wypaca FACE VALUE. Teraz ci wszyscy
idioci z MER, BAC, JPM itp. widzac co sie swieci, odkupuja ten shit na rynku
aby najlepiej nie wyplacac CDS i skasowac exposure. No i ceny najwiekszego
shitu rosna nawet do 90c za dolara.
Super interes. No, ale sa tacy chciwcy, ze nie sprzedaja tylko siedza na tym,
bo wiedza, ze te papiery na pewno zbankrutuja i to jest tylko kwestia czasu,
kiedy to sie wyplaci na 100%. I teraz Bernankie z Paulsonem wykombinowali, ze
zeby uratowac najwieksze banki (te co sa najwiekszymi idiotami, bo wystawiaja
CDS) to trzeba NA SILE (forcibly) zabrac z rynku caly shit po cenie nabycia
(np. 65c) - co spowoduje, ze spekulanci, ktorzy nabyli CDS i shit beda mieli
gowno a nie zysk i powinni sie modlic a idioci czyli AIG, Meryle, JPMy i inni
debile nie beda musieli sie wyplacac z miliardow za defaulty. I wlasnie tym
debilom z JPM, BAC, MER, MS, GS zalezy na bailoucie najbardziej.
W kazdym przypadku ktos traci pieniadze. Podatnicy traca 700B. Chinczycy
traca, jezeli te obligacje trafia na rynek.
Spekulanci traca zyciowa szanse wystrzenia idiotow z pieniedzy.
Na bailoucie straca tez idioci, bo przeciez tez trzymaja shit i CDS.
Gielda tak naprawde nie docenia niebezpieczenstwa wymiany figur na szachownicy
rynku. JPM po przejeciu WM dostal nowy zastrzyk shitu i bedzie musial podniesc
kapital. WM po ukradzeniu przez FDIC doprowadzi do WIELKICH strat instytucje
finansowe ubezpieczajace wielkie transze CDO, ktore WaMu posiadal. Banki w
Japonii i w Europie dostana od tego takiego strzala w przyszlym tygodniu, ze
sie zesraja. Tymczasem na te wszystkie wymiany potrzeba pieniedzy, a pieniadze
maja tylko odpowiedzialne instytucje i firmy. Te firmy nie dadza grosza na
zadne idiotyzmy. I FED slusznie ma zgryz. Calkiem naprawde wchodzimy w wielka
depresje. To nie sa zadne zarty.
I dlatego Bernankie dostal apopleksji i wariuje. To sa setki miliardow dolarow
i nawet drukarnia nie pomoze. Jest dokladnie tak samo jak za pierwszej
depresji. Cala kasa zniknie z rynku. FED bedzie musial to zadrukowac. No ale
Bernankie sie boi, bo zadrukowanie tego wraz z Paulsonem to jest w zasadzie
kryminal.
I poszli do Kongresu a ludzie sie wsciekli. To jednak ich zupelnie nie
powstrzymalo. Juz zaczeli drukowac. Jest ekspresowe wyczarowywanie dolarow -
zaczelo sie od marnych 40 miliardow tydzien temu, o ile dobrze pamietam a w
tym tygodniu ... no ale sami przeczytajcie artukul z Barronsa ktory ukaze sie
w przyszlym tygodniu. I uprzejmie wklejam link do statystyki. Czyli BEZ
BAILOUTU Ben + Paulson zaczeli monetyzowac kryzys co wzbudza moj wielki
niepokoj, choc to bylo do przewidzenia. A co z gielda? No coz. Tak naprawde to
nikogo to nie obchodzi. Przy monetyzacji i drukowaniu, to roznie moze byc.
Zalezy jak szybko Bernankie z Paulsonem beda psuc walute. Zalezy ile tego
wchlonie rynek i jak szybko. W wielkim kryzysie FED tez pompowal pieniadze w
rynek ale za malo i nie wystarczylo bo sie rynek skurczyl. Bernankie nie ma
ani ograniczen anie hamulcow. Jego nic nie powstrzyma, chyba, ze go ktos
zastrzeli. Dopoki baza jest stabilna, to bedzie drukowal. Ale czy baza jest
stabilna? Zobaczmy:
3.bp.blogspot.com/_H2DePAZe2gA/SNxmTnPymPI/AAAAAAAAEf0/d4AS9BNJB5U/s1600-h/monetarypercentchange.png
To oznacza jedno - inflacje. Przyszla, duza i niszczaca inflacje oraz wysoka
stope procentowa w przyszlosci. A w miedzy czasie beda klotnie, awantury i
czesc spolek pewnie pojdzie do gory. Mozliwe, ze JPM, BAC i WFC stana sie
liderami wzrostu. Ja tego nie wiem. Jak przesadza z drukowaniem, to najwiecej
zyskaja wlasnie one.
Takiej sytuacji NIGDY NIE BYLO. To jest calkowicie bez precedensu. To moze byc
faktycznie kleska systemu fiat money. Jest calkiem mozliwe ze to wlasnie TERAZ
bedzie czas ladowania sie wzloto. Tak
czy inaczej FED stracil dziewictwo i ja na miejscu Chinczykow wypiepszylbym te
wszystkie rezerwy i kupowal zloto. Pierwszy raz w zyciu mysle, ze zloto moze
byc jedyna forma ochrony oszczednosci w dlugim terminie. Naprawde pierwszy raz.
Acha, nie zapominajmy o tysiacach mniejszych instytucji finansowych, ktore
maja jakis shit i jak im Paulson na sile z Bernankie to zabierze po cenie
rynkowej, to tysiace firm zbankrutuje i beda zabieranie przez FDIC. I dlatego
Chinczycy zakazali pozyczac pieniedzy firmom z USA, bo nie wiadomo kto ma
shit, a kto nie ma. Paulson i FDIC powiedzieli wyraznie, ze zadnych pieniedzy
nie zobacza ani akcjonariusze WM, ani wierzyciele bondow WM. I nikt bankow nie
bedzie ratowal. Nikt nie da zlamanego grosza. Ani prywatnie, ani jako firma.
To jest prawdziwa katastrofa. To jest upadek instytucjonalnej Ameryki, ktorej
nadzor i rzad nie wykonuja swoich obowiazkow. Aktywa WM powinny byly zostac
wystawione na przetarg publiczny i powinny byly byc sprzedane na zasadach
rynkowych. Tymczasem okradziono inwestorow a JPM prawdopodobnie dostal WM za
jakis wczesniejszy przewal, mozliwe, ze to bylo za te 51 miliardow ktore FED
mial im przelac, ale ja nie wiem, czy to zrobil. To jest wszystko jeden wielki
kryminal.
Pod spodem artykul z Barronsa i linki.