Dodaj do ulubionych

Dolar, złoto i Chiny

08.03.09, 10:03
Tak jak można było przewidzieć, oprócz gorączki złota i deklaracji Rosji, w Chinach też zaczyna się coś ruszać w kwestii zastępników dolara na światowych rynkach.

http://www.marketskeptics.com/2009/03/chinese-political-advisors-propose.html

USA miało mało czasu by coś w tej sprawie zrobić. Jak do tej pory nie zrobiło nic i najwyraźniej nie zamierza licząc pewnie na to, że nikt się nie ośmieli. Wyrastają jednak nowe potęgi a USA słabnie. I te procesy mają zadziwiające tempo. Obama nie wniósł niczego nowego. Nawet w warstwie werbalnej. Próby naprawy sytuacji przypominają młócenie rękami w bagnie przeplatane okrzykami triumfu gdy sąsiad zapada się szybciej.
Pewnie większość myśli, że FED i USA ma jakiś tajny plan i dlatego, na razie, tak to wygląda. Śmiem wątpić. Nie ma żadnej wunderwaffe. Żadne, niesamowite zdolności do robienia ludzi, firm i państw w konia przypisywane FED-owi i WS nie zastąpią twardych faktów. A na razie w USA i Europie nawet nie zaczął się jeszcze proces powrotu do zdrowych podstaw. Zamiast tego aplikuje się te same co dawniej "lekarstwa", które doprowadziły do tego co obserwujemy obecnie.
W sumie nic dziwnego bo prawdziwa naprawa wymagałaby ujawnienia smutnej prawdy i dużo czasu na naprawę. A tego żaden polityk nie powie ani nie przeprowadzi. Smutne fakty jednak mają tą irytującą cechę, że im bardziej nie chce się ich przyjmować do wiadomości tym bardziej stają się widoczne.
Trudno jednak przestawić swoją percepcję sytuacji, tak prawie z dnia na dzień. Szczególnie gdy nie zmieniała się ona, w tym aspekcie, przez całe życie.
Obserwuj wątek
    • herr7 co Ameryka powinna była zrobić? 08.03.09, 11:15
      Pozwolić na bankructwo banków a następnie rozpocząć dochodzenie i ukarać winnych
      zasądzając dożywocie dla głównych sprawców tego mega-oszustwa. Zamiast tego
      oszustów nagrodzono wielkimi sumami pieniędzy. Najpewniej zbankrutowały by banki
      inwestycyjne, czyli te żyjące ze spekulacji.
      Z drugiej strony należało zreformować system ubezpieczeń społecznych w celu
      zniszczenia mafii lekarskich oraz pasożytujących na emerytach. Następnie
      należało zmienić system prawny w taki sposób żeby odtworzyć realną ekonomię
      opartą na przemyśle. Ameryka ma wszelkie ku temu możliwości żeby znowu stać się
      potęgą gospodarczą.
      Po czwarte, zredukować wydatki militarne do 1-2% GDP.
      • boorack Re: co Ameryka powinna była zrobić? 08.03.09, 12:00
        Pozwolę sobie skomentować.

        > Pozwolić na bankructwo banków a następnie rozpocząć dochodzenie i ukarać
        > winnych zasądzając dożywocie dla głównych sprawców tego mega-oszustwa.

        Ci sami oszuści nadal "dzierżą latarnię" władzy w US.

        > Zamiast tego oszustów nagrodzono wielkimi sumami pieniędzy.

        Sami się nagrodzili korzystając ze swojej władzy. I będą się jeszcze nagradzać.
        Spodziewam się kolejnych "stymulansów" dopóki większość długów sie nie odwinie i
        dopóki europa nie załata swojej dziury dolarowej.

        > Najpewniej zbankrutowały by bank i inwestycyjne, czyli te żyjące ze
        > spekulacji

        Po tym jak Clinton uwalił Glass Steagle Act wszystkie banki zabawiały się w
        spekulacje, nie tylko inwestycyjne.

        > Z drugiej strony należało zreformować system ubezpieczeń społecznych w
        > celu zniszczenia mafii lekarskich oraz pasożytujących na emerytach.

        True. Ale one też padły ofiarą w/w oszustów. Niemal wszyscy spoza kręgu
        Znajomych Królika (GS, JPM, WallStreet Crooks) zostali oskubani. Nawet Berkshire
        Hathaway Buffeta "wdepnęło" i jest zagrożone. Najpierw jakiś głupawy zakład
        Warrena o indeksy, teraz sępy krążą wokół BRK.A i niektórych spółek w które
        inwestowali (GE) i dobijają ich przy pomocy CDS i naked shortów. Warren
        zdecydowanie nie jest Znajomym Królika.

        > Następnie należało zmienić system prawny w taki sposób żeby odtworzyć
        > realną ekonomię opartą na przemyśle.

        Oprócz systemu finansowego trzeba byłoby bardzo dużo pozmieniać w systemie
        prawnym. Na pewno koszty prowadzanie sporów w sądach. Na pewno patenty które
        służą dzisiaj wielkim korporacjom do wykańczania mniejszych (i sprawniejszych)
        firm. Sądownictwo w US, Europie i częściowo w Polsce utrwala prawo silniejszego
        zamiast pilnować sprawiedliwości.

        > Ameryka ma wszelkie ku temu możliwości żeby znowu stać się
        > potęgą gospodarczą.

        Potęga gospodarcza idzie na wschód. Chiny, Japonia, może Indie. Nie wierze żeby
        jakiekolwiek państwo w naszej (zachodniej) kulturze było w stanie stać się
        potęgą gospodarczą w najbliższym czasie. Jesteśmy na etapie upadającej potęgi i
        za dużo musimy zmienić żeby się odbudować.

        > Po czwarte, zredukować wydatki militarne do 1-2% GDP.

        Czyli o 50-75%. Nie zrobią tego bo nie będą chcieli wycofać sie z Iraku i
        Afganistanu.



        Kierunki które wskazujesz są jak najbardziej dobre. Problem w tym że trudno
        będzie do nich dojść - mentalność władzy i dużo zaszłości powoduje że bez upadku
        władzy i odbudowania się z nową (odchudzoną) władzą i bez większości tego
        polityczno-prawnego balastu nie wrócimy na ścieżkę trwałego rozwoju. My tutaj w
        Polsce jesteśmy w komfortowej sytuacji ponieważ przechodziliśmy przez to
        niedawno i umiemy "kombinować" w trudnych czasach (słynęliśmy z tego w całym
        Bloku Wschodnim i poza jego granicami smile ). Poza tym stoimy trochę na uboczu,
        problem nie dotknął nas tak bardzo bezpośrednio (co nie znaczy że w ogóle nas
        nie dotknął) i niektóre szkodliwe zjawiska (słabnąca złotówka - kredyty, opcje)
        działają jednocześnie na naszą korzyść (słabnąca złotówka - eksport, handel
        przygraniczny, inwestycje u nas - Dell, Indensit, Fiat, ...). Może niekoniecznie
        nas uratują (nie znam dokładnych liczb) ale przynajmniej trochę zmiękczą upadek.

        • bagracz Re: co Ameryka powinna była zrobić? 08.03.09, 15:55
          Myślę, że często popełnianym, mimowolnym błędem takich analiz jest zakładanie, że władza w USA kieruje się interesami Stanów Zjednoczonych i ich obywateli. To jest tak głęboko wszczepione, że powoduje pewnien automatyzm myślowy. Tymczasem realia w istotny sposób odbiegają od tych deklarowanych. Demokracja jest tylko wygodną fasadą a władza przede wszystkim kieruje się swoim własnym interesem. W USA de facto rządzą ci ,którzy trzymają kasę czyli FED a
          FED jest prywatnym interesem paru rodzin. I z ten punkt widzenia pozwoliłby na bardziej realne przewidywania dalszego rozwoju wypadków.
          Moim zdaniem czeka nas w niedługim czasie próba zakotwiczenia słabnącego dolara na przejętych biznesach na całym świecie za zgromadzonego w dużych ilościach i przez to mocno przewartościowanego dolara. Czyli próba globalizacji fundamentów dolara. Tak by nawet beznadziejny stan gospodarki USA nie wpływał znacząco na jego pozycję.
          Następnie będziemy mieli fazę infalcji/dewaluacji dolara, która skończy się albo katastrofą hiperinfalcji albo doprowadzi do urealnienia wartości dolara w oparciu o nową sytuację.
          Oczywiście państwa wystarczająco silne i niezależne będą próbowały wypracować jakieś alternatywy dla toksycznego dolara. I mają wszelkie ku temu szanse gdyż gospodarki strefy dolarowej będą miały dużo mniejszą dynamikę. Oprócz strefy euro oczywiście.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka