Dodaj do ulubionych

Euro w Polsce

17.04.09, 18:53
głos w dyskusji:

w sprawie Euro - Czechy i Słowacja:

“..Tymczasem „Hospodarske Noviny”, największy dziennik gospodarczy,
opublikowały tekst autorstwa Miroslava Singera, w którym wiceprezes Czeskiego
Banku Narodowego dość krytycznie ocenia skutki wprowadzenia euro na Słowacji.
„Porównanie rozwoju sytuacji w gospodarkach czeskiej i słowackiej nie przynosi
argumentów uzasadniających tezę, że przyjęcie euro pomogło eksporterom i
przedsiębiorstwom przemysłowym” – napisał Singer. Uważa on, że zmiana waluty
przytłumiła w dobie kryzysu konkurencyjność sąsiada.

Zwrócił uwagę, że w miesiącach przed wejściem Słowacji do eurolandu, PKB,
produkcja przemysłowa i eksport tego kraju rosły szybciej niż w Czechach. W
tym roku jest odwrotnie. Na przykład w IV kwartale słowacki wzrost PKB był o
1,8 pkt proc. wyższy niż czeski. Tymczasem w tym roku Słowacy spodziewają się
wyraźnej recesji, podczas gdy Czesi wciąż mają nadzieję, że skończy się na
stagnacji.”

www.parkiet.com/artykul/7,801378_Czesi_wyjda_z_kryzysu_wlasna_droga.html
Obserwuj wątek
    • poszi Re: Euro w Polsce 18.04.09, 09:26
      > „Porównanie rozwoju sytuacji w gospodarkach czeskiej i słowackiej nie prz
      > ynosi
      > argumentów uzasadniających tezę, że przyjęcie euro pomogło eksporterom i
      > przedsiębiorstwom przemysłowym” – napisał Singer. Uważa on, że zmia
      > na waluty
      > przytłumiła w dobie kryzysu konkurencyjność sąsiada.

      To chyba jest "oczywista oczywistość" smile

      Przyjecie przez Słowację euro i nieprzyjecie przez Czechy to jest świetny
      eksperyment ekonomiczny, który się odbywa na naszych oczach. Kraje nie są
      idealnie takie same w strukturze gospodarki, ale na tyle podobne, że
      bezposrednie porównania mają sens. Tym niemniej mnie się wydaje, że gorsza
      konkurencyjność wyjdzie dopiero za jakiś czas. W tej chwili w obu krajach
      eksport spada jak z przepaści. W Czechach pogłębi się za to substytucja
      importowa, której na Słowacji nie będzie. Największa różnica zacznie się, gdy
      pojawi się ożywienie. Jedyne, co psuje ten "eksperyment ekonomiczny", to
      stosunkowo małe osłabienie korony czeskiej. To tylko ok 15% w tej chwili i nie
      wiadomo, ile po kryzysie. To moze być za mało do jakiś jednoznacznych wniosków.
      • cojestdoktorku Re: Euro w Polsce 18.04.09, 13:39
        no "do bani" z tym euro
        tyle że ma jakąś tam zaletę - większa stabilność
        w tej chwili jeśli czyjaś produkcja (duże firmy z
        dużą "bezwładnością") jest oparta na importowanych surowcach to nie
        sposób nic zaplanować przez zmienność na walutach i cenach surowców
        w styczniu się opłaca produkować bo marża wynosi 20%
        nagle w lutym się nie opłaca bo marża przy tej samej cenie to -5%

        w dodatku ta zmienność powoduje durne oszczędności (obcinanie
        zatrudnienia)
        firma traci 10% wykwalifikowanej kadry co obniża koszty....o 0,5%!
        (robocizna w cenie końcowej produktu to 5%)
        kompletny absurd biorąc pod uwagę że ceny importowanych
        surowców "lataja" na przestrzeni kilku miesięcy "góra-dół" o
        kilkadziesiąt procent, to samo ze złotówką

        niestety zarządy polskich firm działaja po staremu, musza pokazać że
        coś robią więc zwalniają ludzi, w ten sposób pokazują oszczednosci
        tylko na papierze bo wywalanie fachowców powoduje straty w innych
        miejscach (wieksze ilości odpadów, więcej reklamacji)
        tak więc przez mentalność naszych prezesów i dyrektorów sami
        niszczymy swój potencjał

    • pawel-l Re: Euro w Polsce 18.04.09, 15:10
      Dyskusja o euro jest dosyć śmieszna. Wiadomo, że wspólna waluta ułatwia życie. (Sterowanie gospodarką musiałoby się wtedy odbywać poprzez zmiany podatkowe i transfery)
      Natomiast problemem jest wiarygodność euro.
      W wypadku głębszego kryzysu ta waluta może zniknąć powodując totalny chaos i konflikty.
      Tymczasem nad tym nikt się nie zastanawia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka