Dodaj do ulubionych

Punkt zwrotny? Obama przestrzega...

16.06.09, 17:54
Czyżby powolutku następował punkt zwrotny w amer. polityce gosp.? Najpierw
wyczyny Rona Paula zmierzająca do narzucenia audytu/kontroli nad FEDem, a
teraz to... Obama przestrzega przed bankructwem Stanów ociążonych niewydajnym
i niegosp. systemem opieki medycznej. Ściema czy rzeczywistość? Pam. o amer.
systemie prywatnych ubezp. i polis zdrowotnych, brałbym ten aspekt wydatków
państwa w przypadku USA na samym końcu... Nie wojny, dwie kosztowne okupacje i
zwalczanie terroryzmu, nie pasożytnicza rola Izraela, nie zbrojenia, nie
przekręty FEDu, Wall Street i lobby bankowo-korporacyjnego, lecz służba
zdrowia?! Hmm... Zatem jak to naprawdę amer. systemem zdrowia jest? Państwo
ten system dotuje z pieniądzy budżetowych publicznych, czy nie? Robią to stany
na własną rękę cy jest to w gestii federalnej? A jeżeli tak, to na jaką skalę?

Linki:
gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,85951,6722931,Obama_ostrzega_lekarzy__USA_moga_pojsc_sladem_General.html
www.rp.pl/artykul/31,319682_Obama_tnie_wydatki_na_zdrowie.html
www.dziennik.pl/swiat/article399292/Opieka_zdrowotna_zrujnuje_Ameryke.html
finanse.wp.pl/kat,102634,title,Obama-ostrzega-przed-bankructwem-USA,wid,11223737,wiadomosc.html?ticaid=18381&_ticrsn=3
Obserwuj wątek
    • bagracz Re: Punkt zwrotny? Obama przestrzega... 16.06.09, 20:29
      I tu mogę z czystym sumieniem napisać to samo co pod postem Zbychowca. Diagnoza i lekarstwo świadczy więcej o chorobie "lekarza" niż pacjenta. W takich sytuacjach takie polityczno-idiotyczne diagnozy ni z gruchy ni z pietruchy są nieuniknione.
      Oczywiście, że te programy są same w sobie źródłem ogromnego marnotrawstwa ale to nie one są przyczyną i źródłem kłopotów. Ponieważ jednak owo rzeczywiste źródło jest politycznie niediagnozowalne więc szuka się zastępczych sprawców i potem wychodzą siłą rzeczy takie kretyńskie oświadczenia.
      W komuniźmie były to np. tzw. przyczyny obiektywne, błędy i wypaczenia, działalność elementów wywrotowych itp. Wszystko oczywiste bzdury. Historia się powtarza i nikogo niczego nie uczy.
    • pawel-l Re: Punkt zwrotny? Obama przestrzega... 17.06.09, 08:48
      Najśmieszniejsze, że naprawa służby zdrowia ma kosztować dodatkowy
      bilion $.
      Ja bym się spodziewał raczej jakichś oszczędności. Wyborcy wszystko
      łykną ?
    • kadi-lak Greed 29.06.09, 17:30


      To jest to, co rzadzi dzis systemem tzw. opieki zdrowotnej w USA.
      Niestety, ta branza podobnie jak prawo i ubezpieczenia plus wszysko
      to, gdzie jest do zgarnieca duza kasa sa w rekach naszych braci o
      innej religii. Dlatego zreformowac system bedzie bardzo trudno,
      tak jak trudno bedzie/ byloby oderwac od cycka Izrael.
      Dzis opieka medyczna kosztuje krocie wlasnie dlatego, ze nie ma
      kompleksowego, dostepnego dla wszystkich lub wiekszosci systemu
      opieki zdrowotnej. Wlasciciel malej firmy nigdy w zyciu pozwoli
      sobie na wykupienie ubezpieczen dla swych pracownikow, bo go na to
      zwyczajnie nie bedzie stacnie stac. Jest za drogo.
      Drogo jest tez, gdy ludzie ubezpieczen nie maja, to znaczy nie
      maja ZADNYCH ubezpieczen, nawet najbardziej podstawowych. Gdy
      pacjent jest ciezko chory, to wzywa karetke, jedzie do szpitala i
      tyle. Pozniej wyplaca swa kase z konta w banku i przez lata nie
      placi horrendalnych rachunkow za operacje czy zabiegi. A tabletka
      Tylenolu (100 pastylek za 9 dolarow) podana w szpitalu kosztuje 100
      dolarow....Sam mialem do czynienia z chirurgiem, ktory operowal mi
      reke w szpitalu, skasowal swoje przez szpital a potem probowal
      jeszcze zedrzec kolejne 9 tysiecy dolarow z mego ubezpieczenia.....

      W konsekwencji te koszta kiedys obciaza podatnika, na to nie ma
      sily. Za porod Meksykanki, ktora w 10 miesiacu ciazy przedarla sie
      przez granice , polozyla na ziemi by rodzic i do ktorej przyjedzie
      amerykanska karetka, zaplacimy tu my wszyscy.
      Gorzej, ze rosadnych rozwiazan jest niewiele. Jakas metode
      wypracowal Massachussets, moze warto sie przyjrzec jak oni to robia
      i wprowadzac te wzorce o ile to w ogole okaze sie mozliwe na skale
      kraju.
      • pawel-l Re: Greed 30.06.09, 08:24
        Czy ktoś w 2 zdaniach potrafi mi powiedzieć dlaczego leczenie w US
        jest tak drogie ?
        Dlaczego w kraju gdzie wszystko jest tanie jak barszcz, akurat w tej
        jednej dziedzinie (no może jeszcze prawnicy) konkurencja nie działa
        i ceny są astronomiczne ?
        • llukiz Re: Greed 30.06.09, 21:45
          > jednej dziedzinie (no może jeszcze prawnicy) konkurencja nie działa

          Nie działa bo zajęli się leczeniem prawnicy... A dokładniej to ludzie zaczęli
          się ubezpieczać od choroby, a jak jesteś ubezpieczony to chcesz by cię leczono
          ze wszystkie i każdym kosztem. Konflikt pomiędzy ubezpieczanym ubezpieczycielem
          i lekarzem jest nieunikniony. Tu wkraczają prawnicy biorąc swoją część. Ceny
          ubezpieczeń i usług medycznych idą w górę, bo nikt nie chce być stratny. Ponadto
          w leczeniu uzyskuje się wysoki poziom i skuteczność kosztem właśnie wydawania
          wielkich pieniędzy. Odpowiednie ustawy dają lekarzom monopol na leczenie, a
          przynajmniej na leczenie na wysokim poziomie. Tworzy się rodzaj lokalnego
          monopolu. Koszt przełamania go jest zbyt wysoki. Nikogo nie stać by stworzyć
          alternatywę dla amerykańskiej służby zdrowia na tak samo wysokim poziomie. W
          efekcie jest drogo.
          Przykładowo w Polsce mamy inną sytuację. Służba zdrowia jest na beznadziejnym
          poziomie, więc tworzy się alternatywna prywatna. Sprzyjają temu niskie płace
          lekarzy w porównaniu z USA
          • tartaczek Re: Greed 01.07.09, 09:46
            No,coz pozwole sie nie zgodzic,ze polska sluzba zdrowia jest na
            beznadziejnym poziomie.Na beznadziejnym poziomie to jest jej
            finansowanie oraz wynagrodzenia jej pracownikow.Wszyscy wychwalaja
            model szwedzki.Tylko nikt nie pisze,ze na planowe operacje czeka
            sie tam wiele miesiecy,trudno uzyskac kontakt z lekarzem pierwszego
            kontaktu,za kazda wizyte pacjent wspolplaci pomimo
            ubezpieczenia,placi sie tez za przyjazd karetki ,wypisanie recepty
            czy zwolnienia po uplywie 8 dni oraz za koszty tzw.hotelowe pobytu w
            szpitalu.Na izbie przyjec nalezy sie liczyc z wielogodzinnym
            oczekiwaniem na lekarza.Za to pensje personelu sa na bardzo
            przyzwoitym poziomie ,pomimo wysokich podatkow i dlatego tak wielu
            polskich lekarzy znalazlo tu swoje miejsce.Norwegia z kolei
            zagospodarowala nasze pielegniarki.Osobiscie jako pacjent wole nasza
            swojska sluzbe zdrowia.
        • polarbeer droga sluzba zdrowia. 01.07.09, 13:26
          1) Sluzba zdrowia w USA nie musi konkurowac ani z zagranica, ani z konkurencja
          "poza systemem".

          2) Ubezpieczenia za odpowiedzialnosc lekarzy spowodowane systemem prawnym. (Ten
          sam powod dla ktorego prawnicy robia kase).


          • tartaczek Re: droga sluzba zdrowia. 01.07.09, 14:07
            I jeszcze jedno jako uzupelnienie mojego poprzedniego
            wpisu.Zachowanie pacjenta polskiego i dajmy na to szwedzkiego
            skrajnie sie roznia.Szwedzki pacjent czeka grzecznie na izbie
            przyjec wiele godzin ,z gazetka w reku i do glowy mu nie
            przychodzi ,zeby sie przed kogos wepchnac,albo robic awanture,ze
            dlugo czeka.Jak jest w Polsce wszyscy wiemy.Izba przyjec nazywana
            jest czesto przedsionkiem piekla.
            Co do systemu ubezpieczen-mysle ,ze koszty w USA kreuje system
            prawny ,jak slusznie zauwazyl polarny.Chyba nie ma drugiego takiego
            kraju,ktory zasadza tak wysokie odszkodowania za bledy w sztuce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka