zbychowiec
26.07.09, 19:02
Chcialbym poruszyc ten temat, bo jest to moim zdaniem kluczowa sprawa do
zrozumienia tego, co dzieje sie na swiecie, wszystkich problemow ktore nas
teraz nekaja i tych (o wiele wiekszych) ktore czaja sie za nastepnym zakretem.
Ostatnio obejrzalem wstrzasajacy film pt. "Earthlings", link:
www.youtube.com/watch?v=0aM1lpazxKY&feature=related
UWAGA! TYLKO DLA LUDZI O MOCNYCH NERWACH!
W skrocie film opowiada o tym, jak traktowane sa zwierzeta w procesach masowej
produkcji zywnosci, futer, skor itp.
Jak zwykle w takich przypadkach autorzy filmu szukaja recept na uzdrowienie w
jakiejs zmianie podejscia do zwierzat/przyrody u ludzi. Jest to pukanie do
zlych drzwi.
Uwazam, ze klucz tkwi nie w zmianie podejscia do zwierzat (chociaz to tez
oczywiscie wazne), ale w podejsciu do rozmnazania sie ludzi. Dotychczas
jedynie sluszne jest wychwalanie jak najwiekszej rozrodczosci, obdarzaniem
"darem zycia" jak najwiekszej ilosci istnien ludzkich, co wynika z milosci do
dzieci itp. Kazdy, kto chocby troche zbacza z tej rowno wyznaczonej linii
myslenia, jest automatycznie maltuzjanista, eugenikiem, faszysta, hitlerowcem
itp. "Idzcie i rozmnazajcie sie" jest najwiekszym dogmatem wszystkich religii
(ciekawe dlaczego).
Korwin Mikke, ktorego na codzien bardzo lubie (z wyjatkiem 0.1% jego
wypowiedzi, ktore calkowicie i nieodwolalnie dyskwalifikuja go u mnie), jest
autorem dwoch najglupszych tez w nowozytnej historii ludzkosci:
1) Swiat jest bardzo duzy, ma bardzo duze niezamieszkale polacie i
nieograniczona ilosc dobr do zagospodarowania, wniosek: idzcie i rozmnazajcie sie
2) Tutaj cytat doslowny (sprawdzcie na blogu JKM): lepiej jak sie urodzi 5
dzieci i 3 zemrze, niz jak sie urodzi 2
Absurdalnosc tych tez bije w oczy kazdego zdroworozsadkowo myslacego
czlowieka. Co do 1, to jesli wezmiemy pod uwage obszary ladowe, niepustynne,
dostepne do osiedlenia, uprawy itp. to okaze sie ze 98% jest juz zajete przez
czlowieka z nielicznymi enklawami w postaci parkow narodowych itp. Z tego
wielkie obszary, jak Japonia czy Jawa sa tak gesto zamieszkale, ze ludzie
gniezdza sie tam doslownie jeden na drugim (ogladaliscie moze filmy o
nietypowych hotelach w Japonii, gdzie ludzie nocuja w "pokojach" bedacych
wlasciwie kawalkiem rury ?). Co do 2 to nie ma sensu komentowac, bo jednak
lubie tego czlowieka i go cenie.
Przypuszczam, ze film "Earthlings" widzialo jakies 2% populacji, z czego 20%
bylo w stanie wytrwac dalej niz 20 minuta filmu. Z drugiej strony na pewno
wiekszosc Polakow wie, co stalo sie w ostatnim odcinku "Mody na sukces" czy
innego szczynu.
Zjawiska opisywane w tym filmie sa bezposrednim skutkiem czegos, o czym nie
chce slyszec i z czego praktycznymi konsekwencjami nie chce sie pogodzic 99.9%
procent spoleczenstw - SWIAT JEST JUZ W TEJ CHWILI NIEMILOSIERNIE
PRZELUDNIONY. Praktyczna konsekwencja przyjecia tej prostej prawdy do
swiadomosci jest bowiem koniecznosc zaprzestania rodzenia "kochanych
dzieciaczkow" i zywiolowego uczestnictwa w cudzie kreacji zycia (nakaz
wszelkich mainstreamowych bogow) w takim tempie, jak to bylo dotychczas. Swiat
jest juz na to za maly.
Moim zdaniem tzw. biala cywilizacja zaczyna dorastac do tej prawdy. Wiekszosc
narodow z przewaga bialego czlowieka ma lekko ujemny przyrost naturalny, gdzie
silnie ujemny przyrost bialych jest rekompensowany przez silnie dodatni
przyrost kolorowych.
Jest to najwiekszy dylemat, ktory przyjdzie nam rozwiazac w nadchodzacych
latach. Pozostalo nam jakies 15-20 lat do momentu, gdy wiekszosc populacji w
Europie bedzie muzulmanami. Wtedy demokratycznie bedzie mozna wprowadzic
szarijat na terenie calej Europy (przypominam ze na mocy traktatu lizbonskiego
bedzie to obowiazywalo rowniez nas, poniewaz prawodawstwo "europejskie"
pozostaje w stosunku nadrzednym do prawa polskiego).
Jest dla mnie jasne, ze naplyw kolorowych do Europy trzeba powstrzymac
(nazwijcie mnie faszysta, ksenofobem, rasista itp. - chrzanie to). To nie
wszystko, trzeba ograniczyc rozrodczosc tych, ktorzy juz w Europie sa, przede
wszystkim poprzez zaprzestanie dawania im jakichkolwiek pomocy materialnych w
zaleznosci od ilosci dzieci - obecnie jest to olbrzymi przemysl polegajacy na
robieniu jak najwiekszej ilosci dzieci a nastepnie wysysaniu z panstwa ile sie
da, wiekszosc imigrantow trudni sie tym "zawodem". Jest to o tyle ironiczne,
ze nie tylko krecimy sznur na wlasna szyje, ale na dodatek placimy bajonskie
sumy swoim przyszlym katom.
To nie wszystko. Trzeba deportowac absolutnie wszystkich tych, ktorzy nie chca
dostosowac swojego systemu wartosci do wartosci obowiazujacych na terenie
naszych panstw i w 100% zintegrowac sie z mieszkajacym tu spoleczenstwem -
wszelkie enklawy nalezy bezwzglednie rozbic. Dodatkowo, kto nie zda
drobiazgowego egzaminu z jezyka panstwa, do ktorego chce imigrowac, nie ma
prawa wjazdu, a jesli juz tam mieszka, to musi zostac deportowany.
Trzeba zlikwidowac przepisy dajace prawo do obywatelstwa osobom spoza UE
zawierajacym malzenstwa z miejscowymi. Obywatelstwo powinno sie przyznawac
alienom dopiero po 3 pokoleniach, tak jak jest to np. w Austrii. To samo
dotyczy dzieci takich "par" typu Marokaniec + Polka (bardzo popularna
kombinacja). Dopiero dzieci tych dzieci, po zdaniu odpowiednich egzaminow
jezykowych, kulturowych itp. mialyby prawo do warunkowego uzyskania obywatelstwa.
Trzeba uczynic kraje naszego kregu cywilizacyjnego bardziej
samowystarczalnymi, wprowadzic bariery dotyczace przeplywu kapitalu, przede
wszystkim ludzkiego, wprowadzic maksymalne bariery handlowe. Umowmy sie, ze
handlujemy tylko z panstwami, ktore posiadaja odpowiedni poziom cywilizacyjny,
przede wszystkim zwiazany z prawami czlowieka i pracownika. Sorry, spekulanci,
wiem jak przykre dla was sa moje slowa. Ale mam dla was propozycje:
przeprowadzcie sie do Chin, jak wam nie pasuje.
Trzeba nauczyc sie zyc za to co sie ma i nie eksploatowac wiecej, niz
potrzeba. Trzeba pomoc ludziom odciac sie od wszechobecnej reklamy, rozpoznac
wreszcie istnienie takiego zjawiska jak wprogramowane od najmlodszych lat
uzaleznienie od telewizji. Proponuje eksperyment: zapytajcie swoich znajomych,
czy sa w stanie wytrzymac miesiac bez telewizji. Na ich natychmiastowe "tak"
zaproponujcie wyjecie jakiejs czesci elektronicznej z ich telewizora na
miesiac, tak zeby nie mogli ogladac - i zaobserwujcie reakcje.
Czesc ostatnia moich przemyslen, czyli wolne mysli na temat mozliwych
strategii zapobiezenia ostatecznej dominacji muzulmanow w Europie:
- szydzenie z Mahometa - ta strategia okazala sie niebywale skuteczna i
powinna byc stosowana niejawnie przez sluzby specjalne obecne w massmediach.
Jest to wlasciwie najwieksza nadzieja na spowodowanie otwartej konfrontacji
miedzy muzulmanami i reszta. Wolnosc slowa pozwala massmediom na umieszczanie
obrazkow satyrycznych z postaciami religijnymi na swoich lamach - nasi rodzimi
"artysci" tez przeciez czesto wkomponowuja chrzescijanskiego Boga, Jezusa, czy
papieza w swoja "sztuke", jest troche krzyku ale nikt sie o to nie zabija. Ze
swojej strony proponowalbym koszulki z takimi nadrukami jak tutaj:
iranpoliticsclub.net/cartoons/mohammed/pages/Holy%20Orgy-Jesus,%20Mohammed,%20Moses%20and%20Buddha_jpg.htm
- feministki - jeden z najsilniejszych ruchow, ktory, w swoim dobrze pojetym
interesie powinien sie JAK NAJSZYBCIEJ ODCIAC OD LEWACTWA, poniewaz lewactwo
europejskie pozostaje w milosnym uscisku z muzulmanami, takze tymi radykalnymi
- drogie Panie, w Was nadzieja, walczmy razem o prawa kobiet w panstwach
muzulmanskich, SILA oczywiscie bo inaczej sie nie da (wprowadzenie wiekszych
praw kobiet spowoduje natychmiastowy silny spadek rozrodczosci w tych krajach)
- demokracja (w ostatecznosci,