Gość: Zbigniew Mazurak
IP: *.chello.pl
26.01.10, 17:12
Polska polityka historyczna jest oparta na szeregu tez, spośród
których 90% to kłamstwa.
Niestety tezy te są nieustannie powtarzane przez większośc
polskich "historyków" (vide prof. Roszkowski), polityków i
dziennikarzy i wpisywane obowiązkowo do wszystkich polskich
podręczników historii (bo inaczej MEN ich by nie dopuścił do szkół)
oraz do uchwał Sejmu i Senatu RP.
Oto lista 10 najglupszych polskich mitow historycznych:
10) Mit o Katowicach.
MIT: Polscy obrońcy Katowic zabili kilkunastu niemców i zestrzelili
co najmniej 2 niemieckie samoloty, a nawet zlikwidowali co najmniej
1 niemiecki pojazd wojskowy, opóźniając wjazd Neulinga do Katowic do
godz. 18:00 4 sierpnia 1939 r.
FAKTY: Gen. Neuling stanął na rogatce Katowic 4 sierpnia 1939 r. o
9:00 rano. Jego wojska zaczęły atakowac Katowice; jego działa ppanc.
uciszyły wieżę spadochronową; zdobył Katowice bez strat; o 11:00
wjechał swoim mercedesem do Katowic.
9) Mit o stratach niem. podczas PW.
MIT: Podczas powstania warszawskiego NIemcy stracili 17 tys.
żołnierzy zabitych, nie wspominając o rannych, oraz kilkaset czołgów.
FAKTY: Niemieckie straty podczas powstania dokładnie oszacował gen.
Erich von Dem Bach. 5 X 1944 zameldował do Berlina, że stracił w
Warszawie podczas powstania 9022 żołnierzy (z tej liczby: 1570
zabitych sołdatów). Nie znał (i nie udało mu się ustalic) strat
niemieckich z 3 pierwszych dni powstania (1-3 sierpnia 1944) - te
oszacował gen. Stahel, który oszacował je na ok. 500 żołnierzy.
Łącznie jest to 2070 zabitych Niemców. Poza tym Niemcy stracili w
Warsie tylko kilka czołgów typu Tygrys i kilka czołgów
typu "Pantera", bo nikt oprócz Polaków i Daviesa (bajkopisarza
piszącego o dywizji SS Herman Goering eksploatującej czołgi typu
Tygrys) nie wierzy, że slabo uzbrojeni akowcy, których jedyną bronią
pancerną byly koktajle molotowa, zdolaliby zlikwidowac kilkaset
niemieckich czolgow.
8) MIT: Podczas Bitwy o Anglie polskie dywizjony mysliwskie
zestrzelily 11% samolotow zestrzelonych przez RAF.
FAKTY: Liczbę 11% podają tylko wspomnienia samych polskich pilotow
oraz ksiazka Fiedlera "dywizjon 303"; dywizjony polskie oczywiscie
oficjalnie twierdzily, ze zestrzelily 11% samolotow niemieckich, ale
nie sa one wiarygodne, gdyz polscy piloci niejednokrotnie
przypisywali sobie fikcyjne zestrzelenia (np. Skalski przypisal
sobie kilka fikcyjnych samolotow niemieckich). Dowod:
www.2wojna.pl/viewtopic.php?t=23&postdays=0&postorder=asc&start=0&sid=0a286710007d1d402be6e9d64a6
bdc11
7) MIT: Podczas kampanii wrześniowej Niemcy stracili kilkaset
czolgow i kilkaset samolotow.
FAKTY: Sa to falszywe dane. Polscy historycy-bajkopisarze policzyli
lacznie samoloty zestrzelone i czolgi spalone z samolotami i
czolgami uszkodzonymi (ktore Niemcy wyremontowali po kampanii
wrześniowej). Prawda jest taka, ze czolgu nie mozna liczyc
jako "stracony" podczas walki, jesli nie splonal badź nie zostal
wysadzony w powietrze. Jesli czolg jest uszkodzony, można go
naprawic. Np.: Wieżyczkę wrogowie odstrzelili? To zamontuj nową.
Czolgi uszkodzone sa zwykle holowane przez tzw. "wozy zabezpieczenia
technicznego" ("WZT").
6) MIT: Polacy nie zostali zaproszeni przez Brytyjczykow na defilade
z okazji Victory Day.
FAKTY: Brytyjczycy najpierw wystosowali zaproszenie do LWP. LWP
odmowilo, bo zaproszone zostalo przez Stalina do Moskwy na defilade
sowiecką. Nastepnie, Brytyjczycy zaprosili PSZ - ale Komorowski i
Anders sie nie zgodzili, bo byli obrazeni na Angoli i Amerykanow za
to, ze zaprosili LWP i za to, ze uznali TRJN (w ktorym zasiadal,
jako wicepremier minister rolnictwa, Stanislaw Mikolajczyk, oraz,
jako minister pracy, Jan Stanczyk, ktory wczesniej sprawowal te sama
funkcje jako czlonek rzadu londynskiego) za rzad polski (ktorym ten
rzad rzeczywiscie byl, bo to on, a nie rzad londynski, administrowal
terytorium Polski). Wreszcie, dzien przed defilada, Brytyjczycy
zaprosili lotnikow polskich jako przedstawicieli PSZ - ci tez
odmowili.
5) MIT: Rząd londyński był nadal, w 1945 r., jedynym legalnym (de
iure) rządem polskim.
FAKTY: Rząd londyński nigdy nie był legalnym rządem Polski. Był
kontynuacją sanacyjnego "rządu Polski" - rządu, ktory powstal TYLKO
na skutek przewrotu majowego (12 V 1926), a opieral sie na
nielegalnej konstytucji kwietniowej, ktora sam wprowadzil. W swietle
obowiazujacego owczesnie prawa pilsudski (zm. 1935) i jego kolesie
byli przestepcami.
4) MIT: Alianci zachodni zdradzili Polakow odbierajac nalezace im
sie Kresy oraz uznajac TRJN.
FAKTY: Alianci zachodni nigdy nie zdradzili Polakow. Co do Kresow -
jeszcze przed IIWŚ większośc ludnosci wojewodztwa stanislawowskiego
oraz ludnosci wojewodztwa tarnopolskiego stanowili Ukraincy, do
ktorych zawsze nalezala ukraina, zabrana im przez Polakow i Litwinow
w XIV wieku. Wilno zostalo zabrane Litwinom na skutek agresji
polskiej (1920), mimo, ze bylo konstytucyjna stolica Litwy. W 1939
r. Litwa otrzymala Wilno (i reszte wojewodztwa wilenskiego) i tam
przeniosla swoja stolice, tam tez w 1939 r. przeniosly sie z Kowna
prawie wszystkie ambasady.
Co do TRJN, Alianci nie zdradzili Polakow, tylko uznali ten rząd,
ktory rzeczywiscie administrowal terytorium polskim, a byl to TRJN,
a nie rzad londynski, ktory nigdy nie administrowal ani jedna
piedzia Polski (Polskie Panstwo Podziemne rowniez nie administrowalo
teytorium polskim). Gdyby zrobili inaczej, to np. w Polsce nie
moglyby powstac zadne placowki dyplomatyczne panstw zachodnich, i
wtedy zaden POlak nie moglby dostac wizy turystycznej ani wizy
imigracyjnej jakiegokolwiek panstwa zachodniego (lacznie z USA, do
ktorego do 1989 r. wyjechaly tysiace Polakow).
Wobec tego faktu Alianci zachodni mieli 2 inne opcje do wyboru:
a) doprowadzic do rozlamu koalicji antyhitlerowskiej, zantagonizowac
ZSRR z powodu glupiego sporu o kilkunastu proszalnych dziadow
zakwaterowanych w londynskim hotelu Rubens, a tym samym zachecic
ZSRR, by zawarl separatystyczny pokoj z NIemcami, i skierowac
przeciwko wojskom alianckim kilka milionow zolnierzy niemieckich
(czyli 70% zolnierzy Wehrmachtu); ALBO
b) rozpoczac, dla sprawy Polski (trzeciorzednego czlonka koalicji
antyhitlerowskiej, panstwa zamieszkanego przez zaledwie 30 mln
ludzi), III Wojne Swiatowa, ktora niechybnie musialaby sie skonczyc
kleska Aliantow i smiercia dziesiatkow milionow ludzi, ktorzy
musieliby umierac za POlske - obcy kraj.
3) MIT: Polska walczyla od pierwszego do ostatniego dnia IIWŚ.
FAKTY: IIWŚ wybuchła w 1937 r., a zakonczyla sie 2 wrzesnia 1945 r.
Najdluzej walczacym panstwem osi byla Japonia, ktora rozpoczela
IIWŚ. Przeciw niej Polska nie walczyla.
2) MIT: Polskie oddziały wojskowe walczyly na wszystkich frontach
IIWŚ.
FAKTY: Żadne polskie oddziały wojskowe (ani WP, ani LWP, ani PSZ)
nie walczyly w Azji, w Finlandii, w Rumunii, na Wegrzech ani w
Austrii. Front azjatycki ("dalekowschodni") IIWŚ byl najkrwawszym
teatrem IIWŚ - zginely tam miliony, a może nawet dziesiatki
milionow, zolnierzy chinskich (Kuomintang) i japonskich.
1) Najglupszy niewatpliwie mit polskiej historiografii.
MIT: Polska wystawila czwartą armię koalicji antyhitlerowskiej.
FAKTY: Polska armia pod żadnym względem nie była "czwartą armią
koalicji antyhitlerowskiej". Według liczebności ranking pierwszej
dziesiatki koalicji antyhitlerowskiej (wg stanu z maja 1945 r.)
prezentowal sie nastepujaco:
1) ZSRR - 12 mln zolnierzy Armii Czerwonej;
2) USA - 11 mln żołnierzy;
3) Wielka Brytania (sama tylko metropolia i jej kolonie) - 6,4 mln
żolnierzy (uwaga: wliczylem tylko metropolie i jej kolonie, a nie
niepodlegle panstwa czlonkowskie BWN);
4) Chiny (wypowiedzialy wojne Niemcom i Shitalii aczkolwiek
faktycznie walczyly tylko z Az