gandalph
28.10.11, 23:01
Wydawałoby się, że na temat „złamania” niemieckiej „Enigmy” wiadomo już wszystko, to znaczy chodzi o początki prac Biura Szyfrów, które doprowadziły do jej zrekonstruowania w grudniu 1932 roku. A jednak… Są mocne poszlaki, które każą spojrzeć na problem nieco szerzej. Szperając po literaturze, zresztą z zupełnie innych powodów i pod zupełnie innym kątem, raz po raz natrafiam na strzępy informacji, które każą „zastrzyc uszami”. Ale po kolei:
1. W książce Mieczysława „Rygor” Słowikowskiego, „W tajnej służbie”, wzmianka o tym, że kryptolodzy z BS3 (szyfry sowieckie) i BS4 (szyfry niemieckie) nie wiedzieli nawzajem, co robią ich koledzy.
2. Józef Szaniawski w artykule „Polska między historią a geopolityką. Tajny epizod USA - Polska” pisze, że „Amerykanie otrzymali wtedy, jako szczególny prezent od Wojska Polskiego, najtajniejsze szyfry sowieckie (tzw. kod "fiołka"), a prawdopodobnie również elementy niemieckiej "Enigmy"". Nie wiem, czy to prawda, ale coś tu się nie zgadza, konkretnie - daty: grudzień 1932, czyli faktyczne zrekonstruowanie „Enigmy, jak podaje wiele źródeł, i wrzesień 1932 – wizyta gen. McArthura w Warszawie. Nie zgadza się, chyba że jest to koniuszek nitki, której pociągnięcie ujawni „drugie dno” sprawy Enigmy.
3. C. G. McKay i Bengt Beckman w „Swedish Signal Intelligence, 1900-1945”, piszą, że już w 1927 roku Sowieci zakupili paręset (nie wiadomo, ile dokładnie) wojskowych „Enigm” po ich zaadoptowaniu do cyrylicy. Data „1927” jest skądinąd wielce znamienna; ściśle wiąże się to z tzw. aferą „Arcosu” w Wielkiej Brytanii, gdy kontrwywiad brytyjski urządził nalot na spółkę „Arcos” będącą „przykrywką” dla działalności szpiegowskiej. Wbrew stanowisku MI-6 i MI-5 rząd upublicznił sprawę, co oznaczało ujawnienie materiałów uzyskanych z nasłuchu radiowego i przyznanie, że brytyjskie służby "czytały" korespondencję radiową Sowietów (szyfrowaną dość prymitywnie).
I jeszcze jedno zdanie do kompletu (McKay & Beckman): "podpułkownik N. [Normak - estoński sztab generalny, przyp. mój] utrzymuje, że prawdopodobnie żaden inny kraj nie ma tak dobrej wiedzy o rosyjskich metodach szyfrowania i radiotelegrafii, jak Polska i zalecał szwedzkiemu Sztabowi Generalnemu poszukiwanie kontaktu z ekspertami z tego kraju."
W związku z tym rodzi się pytanie, czy przypadkiem nie było tak, że pierwsza była „złamana” Enigma używana przez Sowietów? A może właśnie to przyczyniło się do złamania Enigmy "niemieckiej? A może w ogóle nie było żadnego związku?