Dodaj do ulubionych

Obraz upadku

29.01.13, 13:33
"Pawłowicz jest obrazem upadku, do którego w szkolnictwie wyższym doprowadziły Platforma Obywatelska i wcześniejsze rządy." - Słabe szkoły prywatne, które pączkowały bez kontroli, spowodowały spadek poziomu na państwowych uczelniach wyższych - podkreślił prof. Kik.

Ja nie wiem, o czyj upadek tu chodzi, ale w jednym sie zgadzam z prof. Kikiem. PO winna!
;-)

Wrzucam to z pelna premedytacja. Umawialismy sie, ze na forum nie bedzie polityki, a watki polityczne wrzucamy do offtopow. Ale jezeli profesor jest poslem, to te dwie sfery nie daja sie latwo rozdzielic.
Obserwuj wątek
    • kardla Re: Obraz upadku 29.01.13, 14:30
      Jestem gotowa calym sercem bronic prawa pani Pawlowicz do gloszenia jej oburzajacych i idiotycznych pogladow.

      Ale jej tendencja do ignorowania zasad rozsadnej dyskusji na rzecz zakrzykiwania drugiej strony okraszona wspanialymi inwektywami skutkuje powaznymi pytaniami (przynajmniej w mojej ocenie) co do jej kompetencji profesorskich.

      www.fronda.pl/a/hit-prof-pawlowicz-masakruje-pseudo-dziennikarke-polsat-news,25708.html
      • charioteer1 Re: Obraz upadku 29.01.13, 15:08
        Nie mam problemu z tym, ze pani Pawlowicz masakruje dziennikarke. Niech jej na zdrowie wyjdzie. Mam natomiast problem z tym, ze prof. Pawlowicz wypowiada sie na jakikolwiek inny temat niz prawo gospodarcze publiczne.


        kardla napisała:

        > Jestem gotowa calym sercem bronic prawa pani Pawlowicz do gloszenia jej oburzaj
        > acych i idiotycznych pogladow.
        >
        > Ale jej tendencja do ignorowania zasad rozsadnej dyskusji na rzecz zakrzykiwani
        > a drugiej strony okraszona wspanialymi inwektywami skutkuje powaznymi pytaniami
        > (przynajmniej w mojej ocenie) co do jej kompetencji profesorskich.
        >
        > www.fronda.pl/a/hit-prof-pawlowicz-masakruje-pseudo-dziennikarke-polsat-news,25708.html
    • dala.tata Re: Obraz upadku 29.01.13, 15:05
      Niestety. ja bym nie chcial miec takiego profesora. i ogolnie wolalbym nie znac pogladow politycznych moich profesorow. I tak ogolnie, to wolalbym, zeby profesorowie zawieszali swe profesury na czas poslowania i innej dzialalnosci politycznej.

      charioteer1 napisał:

      > Wrzucam to z pelna premedytacja. Umawialismy sie, ze na forum nie bedzie polity
      > ki, a watki polityczne wrzucamy do offtopow. Ale jezeli profesor jest poslem, t
      > o te dwie sfery nie daja sie latwo rozdzielic.
      >
      • dala.tata Re: Obraz upadku 29.01.13, 16:50
        no ostatnio rozpisalismy sie :-) Wole jednak tych 40 (czy poprzednich 36) niz pania poslanke, ktorej slowa, dzieki stopniowi naukowemu, sa bardziej slyszalne. Niestety.

        I choc masz racje, ze etosu nie broni sie 40 podpisami, warto pamietac, ze rowniez nie trwoni sie go w pyskowkach i slowach niegodnych posla, nie mowiac o profesorze.
        • charioteer1 Re: Obraz upadku 29.01.13, 17:45
          Tez wole tych 40, co nie zmienia mojej oceny. 40 sygnatariuszy postanowilo wziac udzial w pyskowce z pania posel. Fajnie, ale to niczemu nie sluzy poza tym, ze sobie wyrazili swoj poglad podpisujac sie pod tym stopniami naukowymi. Jezeli w ten sposob bedziemy tych literek przed nazwiskiem uzywac, to jest prosta droga do dewaluacji wszystkiego, co powyzej magisterium.
          • dala.tata Re: Obraz upadku 29.01.13, 17:50
            Nie jestem pewien, czy ten list dewaluuje cokowliek. Nie mam watpliwosci, ze nic nie zmieni, ale nie dewaluuje. ale co do ogolnej zasady, mysle, ze warto zachowac wstrzemiezliwosc w uzywaniu stopni.
      • pfg Re: Obraz upadku 29.01.13, 17:20
        Zgoda na wolność słowa oznacza też zgodę na głoszenie poglądów, z którymi głęboko się nie zgadzamy. Tak więc ja uważam, że pani Pawłowicz ma prawo mówić, co mówi. Jednocześnie uważam, że pani Pawłowicz nie dość, że mówi bzdury, to w dodatku czyni to w sposób chamski, zdecydowanie niepasujący do tego, czego należałoby oczekiwać od wykladowcy akademickiego. Jednak choć rozumiem niesmak sygnatariuszy listu contra Pawłowicz, ja bym go nie podpisał, tym bardziej zaś nie występowałbym do władz uczelni, na której ona obecnie pracuje, z apelem o jej zwolnienie.
        • charioteer1 Re: Obraz upadku 29.01.13, 17:41
          Zgoda na wolnosc slowa nie oznacza zgody na to, by bzdurne poglady firmowac publicznie literkami prof. Pani Pawlowicz ma prawo miec poglady, jakie jej sie zywnie podoba. Posel Pawlowicz ma rowniez pelna swobode gloszenia swych pogladow i jest to sprawa miedzy nia a jej wyborcami. Od prof. Pawlowicz oczekujemy, ze jej poglady beda oparte o swiatopoglad naukowy.
          • dala.tata Re: Obraz upadku 29.01.13, 17:48
            Mysle podobnie jak chario.

            Dodam, ze szczegolnie jako profesor prawa, prof. Pawlowicz ma obowiazki wynikajace ze stopnia. I mysle tez, ze swego stopnia naduzywa.
          • pfg Re: Obraz upadku 29.01.13, 17:57
            charioteer1 napisał:

            > Od prof. Pawlowicz oczekujemy, ze jej poglady beda oparte o swiatopoglad
            > naukowy.

            A co to jest światopogląd naukowy?

            Wracając do pani Pawłowicz, to 1) mówi bzdury, 2) mówi je w sposób chamski, i 3) zgoda, używa swojego stopnia naukowego do próby legitymizacji głoszonych bzdur. W tym ostatnim zakresie nie różni się, niestety, od dziesiątek lub setek innych naukowców w Polsce.
            • charioteer1 Re: Obraz upadku 29.01.13, 18:01
              pfg napisał:

              > A co to jest światopogląd naukowy?

              Nie wiem. Cokolwiek to jest, jednak oczekujemy, ze bedzie poparte argumentami, ktore dadza sie racjonalnie uzasadnic.

              > 3) zgoda, używa swojego stopnia naukowego do próby legitymizacji głoszonych bzdu
              > r. W tym ostatnim zakresie nie różni się, niestety, od dziesiątek lub setek inn
              > ych naukowców w Polsce.

              Z tym ostatnim mam wlasnie problem. Tym wiekszy, ze tym razem dzieje sie to z trybuny sejmowej.
        • adept44_ltd Re: Obraz upadku 29.01.13, 18:51
          pfg napisał:

          > Zgoda na wolność słowa oznacza też zgodę na głoszenie poglądów, z którymi głębo
          > ko się nie zgadzamy. Tak więc ja uważam, że pani Pawłowicz ma prawo mówić, co m
          > ówi. Jednocześnie uważam, że pani Pawłowicz nie dość, że mówi bzdury, to w doda
          > tku czyni to w sposób chamski, zdecydowanie niepasujący do tego, czego należało
          > by oczekiwać od wykladowcy akademickiego. Jednak choć rozumiem niesmak sygnatar
          > iuszy listu contra Pawłowicz, ja bym go nie podpisał, tym bardziej zaś n
          > ie występowałbym do władz uczelni, na której ona obecnie pracuje, z apelem o je
          > j zwolnienie.

          czytam list i widzę apel o upomnienie, a nie o zwolnienie... siła sugestii dziennikarza jest tak wielka, że uległ nawet rektor UKSW i zapowiedział, że nie zwolni...
        • dr_pitcher Re: Obraz upadku 30.01.13, 02:37
          Pani posel ma prawo do wyglaszania bzdur (wolnosc slowa). Aczkolwiek nie w tej formie. Zastanawiam sie dlaczego Prezydium Sejmu nie udzili jej upomnienia.
          Co do listu - nie za takie wystapienia. wieksze autorytety (prezydent Harvardu) wylatywali z posady
    • flamengista moim zdaniem Pawłowicz 29.01.13, 20:07
      faktycznie przekroczyła pewną granicę przyzwoitości. Każdy ma prawo do własnych poglądów, nawet kontrowersyjnych, a w społeczności akademickiej w szczególności powinno się tolerować takich "freaków".

      Ale co innego głosić poglądy kontrowersyjne, a co innego publicznie kogoś obrażać i wyśmiewać się z niego dla poklasku wyborców. To jest sprzeniewierzenie się etyce pracownika naukowego. W dodatku Pawłowicz nieustannie chwali się tym, że jest pracownikiem naukowym - to pierwsza informacja, jaką znajdujemy na jej stronie poselskiej.

      Absolutnie nie nawołuję do zwalniania jej z etatu uczelnianego. Natomiast uważam, że powinien ją spotkać ostracyzm środowiska.
      • prawnikpos Re: moim zdaniem Pawłowicz 29.01.13, 20:39
        Ale za co?
        Za jej przekonania religijne?
        Czy wobec tego będziemy ostracyzmem otaczać naukowców ortodoksyjnych muzułmanów, bo nie będziemy się zgadzać z ich poglądami?
        W dodatku mam wrażenie, że prof. Pawłowicz w swojej działalności publicystyczno-politycznej od dłuższego czasu stosuje dość kontrowersyjny sposób przedstawiania swoich poglądów. I nawet jeśli rzadko są one poprawne politycznie, to można w nich znaleźć pewne racje (w tym naukowe - chociaż są one zamazane przez przekaz polityczny - vide pewne poglądy konstytucyjne w rozmowie w Polsacie).
        • flamengista nie, za chamstwo 29.01.13, 21:42
          Przeraża mnie to, kiedy profesor zachowuje się jak dres spod budki z piwem. I nie chodzi tylko o wyzywanie pewnej posłanki od małp i bokserów, ale o totalne chamstwo w dyskusji z oponentami. Zarówno na sejmowej mównicy, jak i w studiu telewizyjnym.

          Jestem najwyraźniej człowiekiem starej daty i uważam, że przynależność do elity intelektualnej zobowiązuje. Co by nie powiedzieć, Pawłowicz mając dr hab. do tej elity została przyjęta:)

          A przecież są pozytywne wzorce. Na przykład taki Marek Jurek mówi to samo, ale jakże uprzejmie i kulturalnie. Tyle, że to "zwykły magister". Jeśli Pawłowicz ma z kogoś brać przykład przy zachowaniu wierności swoim poglądom politycznym, niech pójdzie na korepetycje do Jurka.
      • okidoki2012 Re: moim zdaniem Pawłowicz 29.01.13, 22:20
        Nie podoba mi się tych 40:
        - Nie wzywamy prof. Pawłowicz do opamiętania, nie wierzymy w cuda. Wzywamy władze uczelni zatrudniającej prof. Pawłowicz, by upomniały swoją podwładną, wskazując choćby na zalecany przez katechizm Kościoła katolickiego szacunek dla każdego człowieka, w tym osoby homoseksualnej czy transpłciowej - pisali w liście.

        Z fragmentu odezwy tych 40: wskazując choćby na zalecany przez katechizm Kościoła katolickiego szacunek dla każdego człowieka wynika, że to żadni naukowcy a zwykli talibowie - a może nawet terroryści. Co to za naukowy argument by napominać z odniesieniem do religijnych pism? Tym jednym zdaniem tych 40 fanatyków religijnych straciło u mnie jakikolwiek szacunek - a ponieważ powołują się w tej skandalicznej wypowiedzi na to, że wypisują te bzdury jako "naukowcy" - to takich pseudonaukowców należy minimum polecić opiece świętego oficjum uczelnianego, pardon, miało być komisji dyscyplinarnej
          • dala.tata Re: moim zdaniem Pawłowicz 29.01.13, 23:23
            Kolego podworkowy, calkiem powaznie przywoluje kolege do porzadku. Nie podoba mi sie odniesienie do psychiatryka i nastepne bede wycinac. obawiam sie, ze glupie posty najczesciej maja zrodlo poza psychiatrykami....taka natura rzeczy. tam sa ludzie chorzy, na zewnatrz bywaja ludzie glupi.

            podworkowy napisał(a):

            > kolejny post rodem z psychiatryka, co tu się ostatnio porobiło...
            • podworkowy Re: moim zdaniem Pawłowicz 29.01.13, 23:51
              nie zgadzam się fundamentalnie z Pana optyką, ale oczywiście dostosuję się do życzenia. Prosiłbym tylko - także najzupełniej poważnie - o wykładnię zaproponowanej przez Pana zasady. Rozumiem, ze "post rodem z psychiatryka" odpada w przeciwieństwie do "to najbardziej debilny post na tym forum" (lekka parafraza Pana postu z sąsiedniego wątku). Uwzględniając, że słowo debilizm genetycznie odnosiło się do tzw. lekkiego upośledzenia umysłowego, uprzejmie proszę o wskazanie różnicy pomiędzy obydwoma postami uprawomocniającej ich odmienne traktowanie.
              A tak na marginesie, rozumiem, że nazwanie konkretnych osób mianem "talibów" i "terrorystów" mieści się - w przeciwieństwie do mojego postu - w zakreślonych przez moderatora granicach wolności słowa na tym forum?
              • dala.tata Re: moim zdaniem Pawłowicz 30.01.13, 00:05
                Wykladnia jest nastepujaca: osoby chore psychicznie maja wystarczajaco zle na swiecie, by im nie dokladac. Innymi slowy, jak mi kiedys powiedzial pewien pacjent: ja moge byc chory na mozg, ale glupi to nie jestem. Stygmatyzacja choroby psychicznej jest czyms, co mnie wyjatkowo irytuje, moze dlatego, ze widzialem jej destrukcyjna moc, moze tez dlatego, ze w polskiej sferze publicznej jest jej wyjatkowo duzo (od slynnej reklamy spolecznej z 'wariatami', do nieustannego uzywania takich slow jak 'schizofrenia' i pochodnych w dyskursach niemedycznych). Mam nadzieje, ze Pan zaakceptuje te wykladnie.

                Co do 'debilnego postu', coz, dzisiaj pochodzenie slowa 'debil' nie jest juz czytelne (ma Pan racje, ze bylo to slowo 'techniczne', ale tak wystarczajaco dawno temu, ze nieliczni o tym wiedza), podobnie jak pochodzenie slowa 'idiota', ktore kiedys bylo rowniez ze slownika medycznego. na reszte polajanek polityczno-religijnych mam wyjatkowo duza tolerancje.

                Wolalbym nie traktowac tego w kategoriach wolnosci slowa. Przyzna Pan, ze moderacja na forum jest wyjaktowo lekka reka. Wolalbym traktowac to, co napisalem, jako 'offer you can't refuse', jeszcze bardziej wolalbym poprosic, tyle ze prosbie mozna odmowic, a tego bardzo bym nie chcial.
                • podworkowy Re: moim zdaniem Pawłowicz 30.01.13, 00:12
                  tak jak pisałem, nie zgadzam się z logiką rozumowania, ale oczywiście dostosuję się, a przynajmniej się postaram:)
                  Proszę nie traktować moich uwag w kategoriach upierdliwości, ale - zboczenie zawodowe;) - lubię jasne reguły i chciałbym wiedzieć, czy np. skierowane do dyskutanta pytanie "Czy Pan zwariował (oszalał, postradał zmysły itp.)" (których zasadniczo nie stosuję, ale czasem korci...) mieści się w dopuszczalnych tu granicach czy nie... Teraz już mniej więcej (?) wiem, że chodzi o nieużywanie określeń nawiązujących do spraw medycznych w charakterze pejoratywnym.
                  • dala.tata Re: moim zdaniem Pawłowicz 30.01.13, 00:19
                    Szkoda, ze Pan sie nie zgadza - tak, to kwestia optyki. ja wiem, ze takie slowa bola.

                    co do przykladow, ktore Pan podaje, nie przeszkadzaja mi zupelnie. przeszkadza mi przenoszenie kontekstu medycznego (psychiatrycznego) do dyskusji niemedycznej. Postradanie zmyslow nie nalezy do jezyka medycznego, 'schizofrenia' tak. zostawy wiec schizofrenie w jezyku diagnozy medycznej i nie uzywajmy do pejoratywnego okreslenia kogos czy czegos.
    • zimny.mycio jaka uczelnia, taki profesor 29.01.13, 20:08
      Jeśli już ktoś naprawdę chce interesować się Panią Pawłowicz, jako naukowcem, to podaję kilka informacji: Pod koniec lat 70. zajmowała się pozycją prawną wojewody (zob. Nowa regulacja prawna pozycji wojewody, Przegląd Ustawodawstwa Gospodarczego 1978 nr 7), w stanie wojennym badała prawo przedsiębiorstw państwowych (zob. np. Kontrola zewnętrzna w warunkach samodzielności przedsiębiorstwa państwowego. Wyniki badań ankietowych, Państwo i Prawo 1984 nr 9), a w połowie lat 80. odkryła zalety planowania społecznego (zob. np.: Komisja Planowania a przedsiębiorstwa państwowe, Państwo i Prawo 1985 nr 7/8). W sumie przez 35 lat pracy naukowej opublikowała nieco ponad 50 prac i zebrała w sumie kilkanaście cytowań.
                    • w11mil naprawdę nie chciałem Cię zdenerwować! 30.01.13, 00:40
                      Bardzo chciałbym uniknąć rozwinięcia tej dyskusji w pyskówkę. Masz prawo do potępiania p. Pawłowicz ale było by miło gdybys je zechciał uzasadnić. Wystarczy, że wykażesz nieprawdziwość jakiegos stwierdzenia p. P. albo podasz przyklad jakiejś jej niegodziwości.
                        • podworkowy Re: Gdzie link do dyskusji o profesorze Niesiołow 30.01.13, 00:57
                          ha, ale jeśli powie to na tyle dyplomatycznie, że odbiorca przekazu ma wrażenie, że mówca życzył mu szerokiej drogi?
                          Generalnie się oczywiście zgadzam, ale też nie podoba mi się pryncypialne potępianie kogoś za "spie..alaj", kiedy - o czym świadczą choćby różne podsłuchy - jest to standardowy wokabularz naszej klasy polityczno-dziennikarskiej.
                          • adept44_ltd Re: Gdzie link do dyskusji o profesorze Niesiołow 30.01.13, 01:01
                            podworkowy napisał(a):

                            > ha, ale jeśli powie to na tyle dyplomatycznie, że odbiorca przekazu ma wrażenie
                            > , że mówca życzył mu szerokiej drogi?
                            > Generalnie się oczywiście zgadzam, ale też nie podoba mi się pryncypialne potęp
                            > ianie kogoś za "spie..alaj", kiedy - o czym świadczą choćby różne podsłuchy -
                            > jest to standardowy wokabularz naszej klasy polityczno-dziennikarskiej.

                            naturalnie, wszystko zależy od kontekstu, dlatego też nie potępiam pryncypialnie... wyobrażam sobie taką sytuację, że posłanka P. po wystąpieniu sejmowym swojego prezesa mówi -'s sk...syn' i chodzi jej tylko o to, że jest zajefajnym mówcą... w przypadku, o którym wspominam, wyglądało to zupełnie inaczej... i jeśli ktoś nie potrafi dyskutować, no to... nie powinien się za to brać.
                        • w11mil nie pochwalam uzywania wulgaryzmów 30.01.13, 01:00
                          ale dlaczego do tej pory naukowcy nie pisali listów, nie wzywali do karania, nie straszyli antysemityzmem (?)?

                          adept44_ltd napisał:
                          > też mam tu wątpliwości, niemniej jeśli profesor poseł mówi w sejmie do drugiego
                          > posła sp...alaj, no to gdzieś ten urok niknie...

                  • podworkowy Re: Gdzie link do dyskusji o profesorze Niesiołow 30.01.13, 00:44
                    drogi Panie, z lektury tego wątku może Pan jasno zauważyć, że w imię szacunku dla wolności słowa jestem przeciwny wymierzaniu p. Pawłowicz jakiejkolwiek sankcji za jej wypowiedzi. Czym innym jest jednak ocena etyczna jej wypowiedzi. Zakładam, że pyta Pan w dobrej wierze. A zatem odpowiem:
                    1) niegodne prof. jest publiczne wyśmiewanie czyjegoś wyglądu zewn.
                    2) niegodne prof. jest wyśmiewanie się z choroby. Uważam transseksualizm za chorobę (w opisowym znaczeniu tego słowa, tak jak mówimy o chorobie w przypadku cukrzycy, grypy, raka itp.). Proponuję, aby poczytał Pan sobie, z czym wiąże się zmiana płci biologicznej; sądzę, że lektura uświadomi Panu, jak bardzo muszą cierpieć osoby transseksualne, by zdecydować się na taką terapię. I rżenie przed prymitywną gawiedzią na ten temat jest po prostu obrzydliwe.
                    To są dla mnie 2 sprawy kluczowe. Nie razi mnie specjalnie wypowiedź o "małpie" (marna analogia, ale jednak analogia, nie wyzwisko), nie razi mnie wypowiedź o "jałowości" (mimo, że uważam traktowanie ludzi i ich związków w kategoriach utylitarnych za niewłaściwe), nie razi mnie sprzeciw wobec związków partnerskich (mimo, że osobiście wprowadziłbym pewne regulacje - niekoniecznie w formie związków partnerskich - do ustawodawstwa), nie razi mnie nawet sposób dyskutowania i argumentowania p. Pawłowicz w mediach (być może tak dzisiaj trzeba). Te 2 sprawy są jednak innego rzędu.
                    • w11mil Re: Gdzie link do dyskusji o profesorze Niesiołow 30.01.13, 00:53
                      Bardzo dziękuję za merytoryczną odpowiedz

                      > 1) niegodne prof. jest publiczne wyśmiewanie czyjegoś wyglądu zewn.
                      Zapewne chodzi tu o określenie "twarz boksera". Nie nazwałbym jednak tego wysmiewaniem. Jest to argument kwestionujący kobiecość p. Grodzkiej. Tez uwazam że było to niedelikatne ale dyskusja ma charakter polityczny a w tej dziedzinie bycie delikatnym
                      jest kontrskuteczne.

                      > 2) niegodne prof. jest wyśmiewanie się z choroby.
                      Tu prosze o jakis link
                        • w11mil Re: Gdzie link do dyskusji o profesorze Niesiołow 30.01.13, 01:13
                          podworkowy napisał(a):

                          > 1) hmm...no chyba nie sugeruje Pan, że p. Pawłowicz chodziło o boksera w znacze
                          > niu "sportowca"?! Poza tym, kobiety też boksują...
                          Nie bardzo rozumiem. Bokser chyba jest sportowcem.
                          Porównanie to nie jest pochlebne dla kobiety ale polityczka powinna byc przygotowana na takie rzeczy.

                          > 2) Na miły Bóg, a jak nazywa Pan ten chichot na spotkaniu wyborczym?
                          nie wiem o spotkaniu wyborczym - bardzo prosze o link
                          • podworkowy Re: Gdzie link do dyskusji o profesorze Niesiołow 30.01.13, 01:17
                            1) słowo "bokser" jest homonimem...
                            2) chodzi o dokładnie to samo spotkanie, na którym padły słowa o "bokserze", i którego fragmenty były dziś co chwilę emitowane w mediach. Naprawdę nie widział Pan rechotania p. Pawłowicz a'propos kwestii, czy właściwą formułą jest "Pan" czy "Pani" czy też tekstu o "nażeraniu się hormonami" (to tak, jakby o cukrzyku powiedzieć, że obżera się insuliną)?
                            • w11mil Re: Gdzie link do dyskusji o profesorze Niesiołow 30.01.13, 01:24
                              Zgadzam się, że język p. Pawłowicz jest tu brutalny ale w czym on odbiega od tego czego jesteśmy świadkami w mediach głównego nurtu? Widzimy obrzucanie przeciwnika wulgaryzmami, oszczerstwami podczas gdy w omawianym przykladzie trudno sie tego doszukać. P. Pawłowicz nie wykazała delikatnosci w dyskusji z p. Grodzicką ale zwracam uwagę, że dyskusja nie dotyczy osoby p. Grodzickiej tylko interesów reprezentowanej przez Nią grupy wyborców.
                                • w11mil Re: Gdzie link do dyskusji o profesorze Niesiołow 30.01.13, 01:45
                                  charioteer1 napisał:
                                  > Przedmiotem sporu jest, czy takie zachowanie przystoi profesorowi.

                                  Wróćmy zatem do mojego subwątku: dlaczego ten spór pojawił sie dopiero teraz i dotyczy tylko tego jednego profesora? W porównaniu z występami innych profesorów, wypowiedzi p. Pawłowicz są umiarkowane ale to własnie ona stała się obiektem nagonki medialnej.
                                  Czy to nie jest ciekawe?
                                  • charioteer1 Re: Gdzie link do dyskusji o profesorze Niesiołow 30.01.13, 01:52
                                    Dlatego ze ten posel wypowiada sie jako profesor. Nie mam problemu z poslami-profesorami wypowiadajacymi sie na tematy lezace w zakresie ich specjalnosci. Mam natomiast problem z profesorem prawnikiem wypowiadajacym publicznie z trybuny sejmowej pseudonaukowe bzdury i poslugujacym sie tymi bzdurami w debacie politycznej. Orientacja polityczna posla nie ma dla mnie w tym wypadku wiekszego znaczenia.
                                          • charioteer1 Re: Gdzie link do dyskusji o profesorze Niesiołow 30.01.13, 02:27
                                            w11mil napisała:

                                            > W czym genderowa definicja plci jest lepsza od tej opartej na XX i XY?

                                            A co mnie obchodzi, ktora jest lepsza? Mnie obchodzi tylko tyle, ze rozstrzyganie, ktora jest naukowa, a ktora nie, nie jest zajeciem dla profesora od prawa gospodarczego. Czy w twoim swiatopogladzie miesci sie, by specjalisci od administracji decydowali o poprawnosci twierdzen matematycznych? Specjalisci od prawa karnego o naukowosci teorii fizycznych?
                                            • w11mil hm... 30.01.13, 10:54
                                              charioteer1 napisał:
                                              > > W czym genderowa definicja plci jest lepsza od tej opartej na XX i XY?

                                              > A co mnie obchodzi, ktora jest lepsza? Mnie obchodzi tylko tyle, ze rozstrzygan
                                              > ie, ktora jest naukowa, a ktora nie, nie jest zajeciem dla profesora od prawa g
                                              > ospodarczego. Czy w twoim swiatopogladzie miesci sie, by specjalisci od adminis
                                              > tracji decydowali o poprawnosci twierdzen matematycznych? Specjalisci od prawa
                                              > karnego o naukowosci teorii fizycznych?
                                              >
                                              >
                                          • dala.tata Re: Gdzie link do dyskusji o profesorze Niesiołow 30.01.13, 14:38
                                            A ktos mowi, ze jedna jest lepsza od drugiej? one dotycza czegos zupelnie innego i zestawianie ich nie ma wiekszego sensu.

                                            Warto jednak pamietac, ze biologiczna teoria plci jest taka sama konstrukcja, jak ta druga oraz, ze XX i XY nie sa jedynymi konfiguracjami chromosomow w genotypie czlowieka.


                                            w11mil napisała:

                                            > W czym genderowa definicja plci jest lepsza od tej opartej na XX i XY?
                                            • w11mil najwyraźniej nie zauważyłem rewolucji w nauce 30.01.13, 15:04
                                              do tej pory sądziłem, ze zróznicowanie oparte na XX i XY to jedno z praw nauki
                                              a z Twojego postu dowiaduję się, ze to zaledwie teoria i w dodatku "taka sama" jak Genderowa Teoria Płci

                                              dala.tata napisał:
                                              > Warto jednak pamietac, ze biologiczna teoria plci jest taka sama konstrukcja, j
                                              • dala.tata Re: najwyraźniej nie zauważyłem rewolucji w nauce 30.01.13, 15:16
                                                ano najwyrazniej nie zauwazyles tego, ze dzisiaj juz rzadko mowimy o 'prawach nauki' i ze to, ze np. konfiguracje chromosomow X0 nazywamy zaburzeniem, wynika z umowy, a nie naukowych faktow. Nawiasem mowiac, czlowieka, ktory rodzi sie bez rak i nog, czy bez mozgu, nadal nazywamy czlowiekiem, pomimo tego, ze wyraznie rozni sie od reszty ludzi i w wypadku znacznej niepelnosprawnosci ma znaczne utrudnienia w prowadzeniu zycia. Nie ma powodow, poza politycznymi, by ludzi z tzw. zespolem Turnera (chromosomy X0) nie uznac za 3 plec, pomimo tego, ze takie osoby maja wieksze szanse na to, by chorowac na pewne choroby. Co wiecej, jest na ten temat dosc znaczna literatura.

                                                I wreszcie, teorie skupiajace sie na gender (spoleczna piec) maja sie nijak do teorii skupijajacej sie na sex (biologiczna plec). dzialaja na innych poziomach opisu czlowieka. dlatego wlasnie nie ma sensu porownywac ich.
                                                • w11mil Re: najwyraźniej nie zauważyłem rewolucji w nauce 30.01.13, 16:56
                                                  stwierdzilem że w biologii XX to kobieta a XY to mężczyzna


                                                  dala.tata napisał:
                                                  > konfiguracje chromosomow X0 nazywamy zaburzeniem, wynika
                                                  > z umowy, a nie naukowych faktow.
                                                  moim zdaniem występowanie X0 jest "naukowym faktem"; możesz to nazwać jak chcesz, nawet Trzecią Płcią, ale co sposób nazywania faktu ma wspólnego z nauką (ścisłą, ang. hard science)?

                                                  > Nawiasem mowiac, czlowieka, ktory rodzi sie be
                                                  > z rak i nog, czy bez mozgu, nadal nazywamy czlowiekiem, pomimo tego, ze wyrazni
                                                  > e rozni sie od reszty ludzi i w wypadku znacznej niepelnosprawnosci ma znaczne
                                                  > utrudnienia w prowadzeniu zycia.
                                                  Czy to ma jakis związek z tematem dyskusji czyli że, moim zdaniem, kobieta to XX a mężczyzna to XY?


                                                  Nie ma powodow, poza politycznymi, by ludzi z
                                                  > tzw. zespolem Turnera (chromosomy X0) nie uznac za 3 plec, pomimo tego, ze taki
                                                  > e osoby maja wieksze szanse na to, by chorowac na pewne choroby. Co wiecej, jes
                                                  > t na ten temat dosc znaczna literatura.
                                                  >
                                                  > I wreszcie, teorie skupiajace sie na gender (spoleczna piec) maja sie nijak do
                                                  > teorii skupijajacej sie na sex (biologiczna plec). dzialaja na innych pozioma
                                                  > ch opisu czlowieka. dlatego wlasnie nie ma sensu porownywac ich.
                                                  >
                                                  >
                                                  • dala.tata Re: najwyraźniej nie zauważyłem rewolucji w nauce 30.01.13, 17:02
                                                    a czym jest naywanie XY - meskoscia, a XX - zenskoscia? odkrywaniem praw natury? Nazwanie X0 trzecia plcia lub choroba, jest dokladnie takim samym aktem nazwania i uznania, ze sa dwie plci, a nie trzy.

                                                    to, co napisalem o niepelnsoprawnosci bylo proba wykluczenia twego argumentu, ze zespol Turnera musi byc choroba, bo ludzie z X0 czesciej choruja. Najwyrazniej powinienem byl to napisac wprost.
                                                  • w11mil hm... 30.01.13, 17:07
                                                    dala.tata napisał:
                                                    > a czym jest naywanie XY - meskoscia, a XX - zenskoscia? odkrywaniem praw natury
                                                    > ? Nazwanie X0 trzecia plcia lub choroba, jest dokladnie takim samym aktem nazwa
                                                    > nia i uznania, ze sa dwie plci, a nie trzy.

                                                    Podoba mi się Twój młodzieńczy bunt przeciw ustalonym regułom. Warto jednak zastanowic się nad sensem tegoż. Istnienie XX i XY ma bardzo konkretne konsekwencje biologiczne
                                                    Jakie znaczenie dla biologii ma Twój bunt przeciwko ograniczonej liczbie płci?
                                                  • dala.tata Re: hm... 30.01.13, 17:17
                                                    Wypraszam sobie ten protekcjonalny ton. Jelsi nie masz argumentow, nie dyskutuj. Jesli nie rozumiesz, zapytaj. dla twej informacji podam, ze zupelnie nie interesuje mnie, co ci sie podoba, a co nie oraz to, ze jestem profesrorem tytularnym i dosc daleko mi do mlodzienczego buntu.

                                                    dla mnie koniec dyskusji.
                                                  • dala.tata Re: trzeba było od razu - nigdy bym się nie ośmie 30.01.13, 17:24
                                                    odnioslem sie do twej protekcjonalnosci, a nie do tego, czy masz sie osmielic dyskutowac, czy nie. twoja proba odwrocenia tego jest tylko zalosna.

                                                    Nienawidze nieuczciwych dyskutantow. jako ze takim jestes, wycofuje sie z rozmowy. ty, sie osmielaj lub nie. twoja sprawa.

                                                    w11mil napisała:

                                                    > dala.tata napisał:
                                                    > > jestem profesrorem tytularnym
                                                  • w11mil jeszcze raz przepraszam! 30.01.13, 17:27
                                                    Nie miałem pojęcia, że jesteś profesorem tytularnym. Nigdy bym na to nie wpadł.
                                                    Czy zechciałbyś jednak uzasadnic zarzut nieuczciwości w dyskusji?

                                                    dala.tata napisał:
                                                    > Nienawidze nieuczciwych dyskutantow. jako ze takim jestes, wycofuje sie z rozmo
                                                  • dala.tata Re: jeszcze raz przepraszam! 30.01.13, 17:34
                                                    jako ze do tej pory nie przeprosiles, twoje 'jeszcze raz' nie ma sensu i jest kolejna proba odwracania kota ogonem.

                                                    napisalem, ze jestes protekcjonalny i ze podwazasz to, co mowie pseudoargumentem o moim 'mlodzienczym buncie'. na dodatek, rowniez protekcjnalnie, uznajesz za stosowne oceniac ow domniemany 'mlodzienczy bunt' w kategoriach twego podobania sie. Jako ze odniesienie do mlodzienczego buntu i do twego podobania sie maja na celu jedynie podwazanie tego, co mowie bez argumentacji, uznaje, ze jestes nieuczciwym dyskutantem.

                                                    mam nadzieje, ze to ci wystarczy i mozemy zamknac te niepotrzebna wymiane. ja w kazym razie wiecej nie odpowiem.


                                                    w11mil napisała:

                                                    > Nie miałem pojęcia, że jesteś profesorem tytularnym. Nigdy bym na to nie wpadł.
                                                    > Czy zechciałbyś jednak uzasadnic zarzut nieuczciwości w dyskusji?
                                                    >
                                                    > dala.tata napisał:
                                                    > > Nienawidze nieuczciwych dyskutantow. jako ze takim jestes, wycofuje sie z
                                                    > rozmo
                                                  • felisdomestica Re: hm... 30.01.13, 17:28
                                                    A co powiesz o wariantach XXY lub XYY, jak najbardziej wystepujących wśród ludzi? Odmówisz im płci? A co z osobami o płci gonadalnej różniącej się od płci chromosomalnej? Niby dwa iksy, ale też jądra, wąsy i broda. Przyroda nie jest tak prosta jak ci się wydaje...
                                                  • w11mil Re: hm... 30.01.13, 17:34
                                                    doprecyzuję: protestuję przeciwko równoprawnemu traktowaniu płci biologicznej (XX i XY to ujęcie skrótowe) i "płci genderowej" - protest wynika z mojej oceny użyteczności obu tych koncepcji dla rozwoju nauki

                                                    felisdomestica napisała:
                                                    > A co powiesz o wariantach XXY lub XYY, jak najbardziej wystepujących wśród ludz
                                                    > i? Odmówisz im płci? A co z osobami o płci gonadalnej różniącej się od płci chr
                                                    > omosomalnej? Niby dwa iksy, ale też jądra, wąsy i broda. Przyroda nie jest tak
                                                    > prosta jak ci się wydaje...
                                                  • adept44_ltd Re: hm... 30.01.13, 17:37
                                                    w11mil napisała:

                                                    > doprecyzuję: protestuję przeciwko równoprawnemu traktowaniu płci biologicznej (
                                                    > XX i XY to ujęcie skrótowe) i "płci genderowej" - protest wynika z mojej oceny
                                                    > użyteczności obu tych koncepcji dla rozwoju nauki
                                                    >
                                                    > felisdomestica napisała:
                                                    > > A co powiesz o wariantach XXY lub XYY, jak najbardziej wystepujących wśró
                                                    > d ludz
                                                    > > i? Odmówisz im płci? A co z osobami o płci gonadalnej różniącej się od pł
                                                    > ci chr
                                                    > > omosomalnej? Niby dwa iksy, ale też jądra, wąsy i broda. Przyroda nie jes
                                                    > t tak
                                                    > > prosta jak ci się wydaje...

                                                    to cudownie :))), ale w tym wszystkim nie chodzi o rozwój nauki (i nie sądziłem, ze twoim zdaniem prof. Pawłowicz uprawia w sejmie genetykę), no i wielokrotnie ci napisano, że to nie są równoprawne koncepcje, jak widać, nie dociera...
                                                  • w11mil Re: hm... 30.01.13, 17:45
                                                    to jeszcze dalej doprecyzuję:
                                                    uznaję koncepcję biologiczną przyjętą przez p. Pawłowicz za lepszą od koncepcji prezentowanych przez adeptów Gender Studies. Jest ona lepsza z punktu widzenia uprawiania nauki (biologii)

                                                    adept44_ltd napisał:
                                                    > e ci napisano, że to nie są równoprawne koncepcje, jak widać, nie dociera...
                                                    >
                                                    >
                                                  • adept44_ltd Re: hm... 30.01.13, 17:49
                                                    i masz do tego pełne prawo, co więcej możesz przedstawić tu zestaw dowodów (i nawet nie będzie mi przeszkadzać, że zapewne nie masz nic do powiedzenie na temat gender) - niemniej nie o tym był ten wątek... i tego typu kluczenie, zmiana tematu, dopytywanie o rzeczy oczywiste, manipulowanie odpowiedziami, niezauważanie odpowiedzi niewygodnych sugerują, że jesteś depozytariuszem prawdy ostatecznej - tylko tacy nie potrafią być uczciwi w dyskusji...

                                                    natomiast jeśli chcesz nas przekonać, że można być chamem i szydzić z kogoś, zwłaszcza będąc profesorem, gdyż plus teoria biologiczna płci quam gender, to ja jeszcze raz powiadam szczęść Boże...
                                                  • w11mil Re: hm... 30.01.13, 17:57
                                                    Przypomnę temat dyskusji: biologiczne versus genderowe rozumienie płci
                                                    PS. Staraj się unikac argumentów ad personam
                                                    Jesli cos komus zarzucasz staraj się to udowodnic


                                                    adept44_ltd napisał:

                                                    > i masz do tego pełne prawo, co więcej możesz przedstawić tu zestaw dowodów (i n
                                                    > awet nie będzie mi przeszkadzać, że zapewne nie masz nic do powiedzenie na tema
                                                    > t gender) - niemniej nie o tym był ten wątek... i tego typu kluczenie, zmiana t
                                                    > ematu, dopytywanie o rzeczy oczywiste, manipulowanie odpowiedziami, niezauważan
                                                    > ie odpowiedzi niewygodnych sugerują, że jesteś depozytariuszem prawdy ostateczn
                                                    > ej - tylko tacy nie potrafią być uczciwi w dyskusji...
                                                    >
                                                    > natomiast jeśli chcesz nas przekonać, że można być chamem i szydzić z kogoś, zw
                                                    > łaszcza będąc profesorem, gdyż plus teoria biologiczna płci quam gender, to ja
                                                    > jeszcze raz powiadam szczęść Boże...
                                                  • dala.tata Re: hm... 30.01.13, 18:00
                                                    od ciebie to rzezywiscie jest pycha! brawo! jestes wcieleniem argumentu ad personam.

                                                    choc najbardziej mi sie podobaja stweirdzenia: nie zgadzam sie. to jest dopiero argument nie lada!


                                                    w11mil napisała:

                                                    > Przypomnę temat dyskusji: biologiczne versus genderowe rozumienie płci
                                                    > PS. Staraj się unikac argumentów ad personam
                                                    > Jesli cos komus zarzucasz staraj się to udowodnic
                                                  • charioteer1 Re: hm... 30.01.13, 18:00
                                                    w11mil napisała:

                                                    > Przypomnę temat dyskusji: biologiczne versus genderowe rozumienie płci

                                                    Tematem dyskusji jest zachowanie pani Pawlowicz w sejmie jako naukowca i profesora.

                                                    OP
                                                  • w11mil OK! 30.01.13, 18:03
                                                    charioteer1 napisał:
                                                    > Tematem dyskusji jest zachowanie pani Pawlowicz w sejmie jako naukowca i profes
                                                    > ora.
                                                    Biologiczna interpretacja płci jest wiecej warta poznawczo niz genderowa. Opinia moja zawęzona jest do tzw. hard science
                                                  • adept44_ltd Re: OK! 30.01.13, 18:05
                                                    w11mil napisała:

                                                    > charioteer1 napisał:
                                                    > > Tematem dyskusji jest zachowanie pani Pawlowicz w sejmie jako naukowca i
                                                    > profes
                                                    > > ora.
                                                    > Biologiczna interpretacja płci jest wiecej warta poznawczo niz genderowa. Opini
                                                    > a moja zawęzona jest do tzw. hard science

                                                    poznawczo... zwłaszcza, że hard science nie operują genderową... gratuluję logiki :)
                                                  • w11mil Re: OK! 30.01.13, 18:12
                                                    adept44_ltd napisał:
                                                    > poznawczo... zwłaszcza, że hard science nie operują genderową... gratuluję logi
                                                    > ki :)
                                                    W poznawaniu świata posługuje się zwykle hard science. Uważam że jest skuteczniejsza od np. studiów genderowych. Dlatego uważam, że p. Pawłowicz ma rację opierając sie na biologii.
                                                  • adept44_ltd Re: OK! 30.01.13, 18:15
                                                    w11mil napisała:

                                                    > adept44_ltd napisał:
                                                    > > poznawczo... zwłaszcza, że hard science nie operują genderową... gratuluj
                                                    > ę logi
                                                    > > ki :)
                                                    > W poznawaniu świata posługuje się zwykle hard science. Uważam że jest skuteczni
                                                    > ejsza od np. studiów genderowych. Dlatego uważam, że p. Pawłowicz ma rację opie
                                                    > rając sie na biologii.

                                                    spróbuj jeszcze raz przeczytać, co ci napisało parę osób... później wywal szablon odpowiedzi, pomyśl i napisz, może się uda, trzymam kciuki... poniżej pewnego poziomu dyskusji nie będziemy tu prowadzić :)
                                                  • w11mil a może by jednak jakiś argument? 30.01.13, 18:18
                                                    zakwestionuj prosze moja opinię o przewadze nauk ścisłych nad genderowymi

                                                    adept44_ltd napisał:
                                                    > spróbuj jeszcze raz przeczytać, co ci napisało parę osób... później wywal szabl
                                                    > on odpowiedzi, pomyśl i napisz, może się uda, trzymam kciuki... poniżej pewnego
                                                    > poziomu dyskusji nie będziemy tu prowadzić :)
                                                  • adept44_ltd Re: a może by jednak jakiś argument? 30.01.13, 18:22
                                                    ale po co? formułowanie takich opinii świadczy, że ktoś po prostu niewiele rozumie... a ja nie prowadzę zespołu wyrównawczego na forum...
                                                    mogę co najwyżej cię zacytować:

                                                    "W poznawaniu świata posługuje się zwykle hard science."


                                                    i uśmiechnąć pobłażliwie...

                                                    to tyle, szkoda czasu :)))
                                                  • habilitant2012 Re: OK! 30.01.13, 18:21
                                                    Wykazano ci, że to 'hard science' jest polityczne w wypadku płci. Ty jestes szczelny na argumenty, co więcej, nie umiałeś podać żadnego argumentu poza swym niezgadzaniem się, no, jeszcze obrażaniem innych.

                                                    Twoje prawo tkwić w błędzie. Podobnie zresztą to prawo prof. Pawłowicz. To jednak nie zmienia faktu, że zachowała się chamsko i w sposób niegodny profesora.


                                                    w11mil napisała:

                                                    > W poznawaniu świata posługuje się zwykle hard science. Uważam że jest skuteczni
                                                    > ejsza od np. studiów genderowych. Dlatego uważam, że p. Pawłowicz ma rację opie
                                                    > rając sie na biologii.
                                                  • charioteer1 Wyjdz poza chromosom!!! 30.01.13, 21:46
                                                    w11mil napisała:

                                                    > Najlepiej chyba byłoby zacząc od podręczników biologii. Po co dzieciakom miesza
                                                    > c w głowkach o jakichs chromosmach?
                                                    > habilitant2012 napisał:
                                                    > > Wykazano ci, że to 'hard science' jest polityczne w wypadku płci.

                                                    Spoooko. Zacznij od podrecznika do przyrody dla podstawowki, potem wez podreczniki do biologii do gimnazjum i liceum. Potem mozesz sie zapisac na uniwersytet i poczytac w podrecznikach akademickich o mitozie, mejozie i rozwoju zarodkowym. O hormonach tez mozesz poczytac.

                                                    Wyjdz poza chromosom. Zejdz nizej! Z czego skladaja sie chromosomy?

                                                    Wyjdz poza pierwszorzedne cechy plciowe!!!! Biologia dopiero wtedy zaczyna robic sie ciekawa ;-)))))))))))
                                                  • adept44_ltd Re: hm... 30.01.13, 18:01
                                                    w11mil napisała:

                                                    > Przypomnę temat dyskusji: biologiczne versus genderowe rozumienie płci
                                                    > PS. Staraj się unikac argumentów ad personam
                                                    > Jesli cos komus zarzucasz staraj się to udowodnic



                                                    masz słabą pamięć, czy to nieuczciwość? nie dyskutujemy tu na ten temat, to wątek związany z wyczynami prof. Pawłowicz, nie wyjaśniono ci w centrali? A to że chcesz prowadzić dyskusję na durny temat - wielokrotnie ci pisano, że to idiotyczne postawienie sprawy - to może zrób sobie to we własnym gronie, wszyscy ci przyklasną i będziesz szczęśliwy...
                                                  • w11mil Re: hm... 30.01.13, 18:07
                                                    adept44_ltd napisał:
                                                    > masz słabą pamięć, czy to nieuczciwość? nie dyskutujemy tu na ten temat,
                                                    dyskusja rozwinęła się w konfrontację biologia versus Gender Studies

                                                    btw. skąd ta agresja?
                                                  • adept44_ltd Re: hm... 30.01.13, 18:08
                                                    w11mil napisała:

                                                    > adept44_ltd napisał:
                                                    > > masz słabą pamięć, czy to nieuczciwość? nie dyskutujemy tu na ten temat,
                                                    > dyskusja rozwinęła się w konfrontację biologia versus Gender Studies
                                                    >
                                                    > btw. skąd ta agresja?

                                                    w psychologii też ci nie wychodzi, domagałeś się, by nazywać rzeczy po imieniu, to i masz :)))
                                                  • charioteer1 Re: hm... 30.01.13, 17:52
                                                    w11mil napisała:

                                                    > Jest ona lepsza z punktu widzenia uprawiania nauki (biologii)

                                                    felisdomestica juz ci wykazala, ze nawet z punktu uprawiania biologii nie masz racji.
                                                  • charioteer1 Re: hm... 30.01.13, 17:38
                                                    A kim ty jestes, by wypowiadac sie na temat tego, co jest uzyteczne dla rozwoju nauki?

                                                    w11mil napisała:

                                                    > doprecyzuję: protestuję przeciwko równoprawnemu traktowaniu płci biologicznej (
                                                    > XX i XY to ujęcie skrótowe) i "płci genderowej" - protest wynika z mojej oceny
                                                    > użyteczności obu tych koncepcji dla rozwoju nauki
                                                    >
                                                    > felisdomestica napisała:
                                                    > > A co powiesz o wariantach XXY lub XYY, jak najbardziej wystepujących wśró
                                                    > d ludz
                                                    > > i? Odmówisz im płci? A co z osobami o płci gonadalnej różniącej się od pł
                                                    > ci chr
                                                    > > omosomalnej? Niby dwa iksy, ale też jądra, wąsy i broda. Przyroda nie jes
                                                    > t tak
                                                    > > prosta jak ci się wydaje...
                                                  • w11mil hm... 30.01.13, 17:40
                                                    charioteer1 napisał:

                                                    > A kim ty jestes, by wypowiadac sie na temat tego, co jest uzyteczne dla rozwoju
                                                    > nauki?
                                                  • charioteer1 Re: hm... 30.01.13, 17:43
                                                    w11mil napisała:

                                                    > charioteer1 napisał:
                                                    >
                                                    > > A kim ty jestes, by wypowiadac sie na temat tego, co jest uzyteczne dla r
                                                    > ozwoju
                                                    > > nauki?

                                                    Brak odpowiedzi na to pytanie moze oznaczac nastepujace 3 rzeczy:

                                                    1) jestes wszechwiedzacym
                                                    2) nie wiesz, o czy mowisz
                                                    3) nie jestes naukowcem

                                                    Mysle, ze 2 z powyzszych zdan sa prawdziwe.
                                                  • habilitant2012 Re: hm... 30.01.13, 17:47
                                                    Właśnie ci (chyba) biolog napisała, że sprawy są dużo bardziej złożone niż myślisz. Co więcej, rozszerzyła argument dala.taty o (politycznej) konstrukcji płci. Chyłkiem wycofałeś z 'naturalności' płci i 'praw nauki' i nagle zaczynasz proponować jakąś absurdalną tezę o użyteczności dla rozwoju nauki. Protestując przy tym o swojej uczciwości w dyskusji. Niebywałe!

                                                    Ale pozostało ci złożyć doniesienie do prokuratury, PAN, NCN i prezesa Kaczyńskiego, że biolodzy zajmują się jakimiś bzdurami o za dużej ilości x-ów i y-greków. A przecież to takie nieużyteczne.

                                                    w11mil napisała:

                                                    > doprecyzuję: protestuję przeciwko równoprawnemu traktowaniu płci biologicznej (
                                                    > XX i XY to ujęcie skrótowe) i "płci genderowej" - protest wynika z mojej oceny
                                                    > użyteczności obu tych koncepcji dla rozwoju nauki
                                                  • adept44_ltd Re: hm... 30.01.13, 17:53
                                                    habilitant2012 napisał:

                                                    > Właśnie ci (chyba) biolog napisała, że sprawy są dużo bardziej złożone niż myśl
                                                    > isz. Co więcej, rozszerzyła argument dala.taty o (politycznej) konstrukcji płci
                                                    > . Chyłkiem wycofałeś z 'naturalności' płci i 'praw nauki' i nagle zaczynasz pr
                                                    > oponować jakąś absurdalną tezę o użyteczności dla rozwoju nauki. Protestując pr
                                                    > zy tym o swojej uczciwości w dyskusji. Niebywałe!
                                                    >
                                                    > Ale pozostało ci złożyć doniesienie do prokuratury, PAN, NCN i prezesa Kaczyńsk
                                                    > iego, że biolodzy zajmują się jakimiś bzdurami o za dużej ilości x-ów i y-grekó
                                                    > w. A przecież to takie nieużyteczne.


                                                    równie dobrym rozwiązanie będzie powrót do pytań, dlaczego nie rozmawiamy o Niesiołowskim...
                                                  • w11mil Re: hm... 30.01.13, 17:53
                                                    habilitant2012 napisał:
                                                    > Właśnie ci (chyba) biolog napisała, że sprawy są dużo bardziej złożone niż myśl
                                                    > isz. Co więcej, rozszerzyła argument dala.taty o (politycznej) konstrukcji płci
                                                    nie zgadzam się z tym, że płeć jest konstruktem politycznym

                                                    > . Chyłkiem wycofałeś z 'naturalności' płci i 'praw nauki'
                                                    dalej uważam że płeć nie jest artefaktem


                                                    > oponować jakąś absurdalną tezę o użyteczności dla rozwoju nauki.
                                                    spróbuj uprawiac biologię posługując się Genderowa Definicją Płci


                                                    > Ale pozostało ci złożyć doniesienie do prokuratury, PAN, NCN i prezesa Kaczyńsk
                                                    > iego,
                                                    Nie chcialem Cię zdenerwować!
                                                  • adept44_ltd Re: hm... 30.01.13, 17:55
                                                    w11mil napisała:


                                                    > Nie chcialem Cię zdenerwować!


                                                    ten komentarz już był, również bez związku z wątkiem, jesteś programem spamującym?
                                                  • charioteer1 Re: hm... 30.01.13, 17:57
                                                    w11mil napisała:

                                                    > spróbuj uprawiac biologię posługując się Genderowa Definicją Płci

                                                    Ale po co? Kazda dyscyplina nauki posluguje sie wlasnymi definicjami i nienaukowe jest wartosciowanie tych definicji pod wzgledem poprawnosci, badz przydatnosci. Definicje nie zawieraja prawd absolutnych, ani praw ustalonych na wieki wiekow.
                                                  • charioteer1 Re: hm... 30.01.13, 17:40
                                                    w11mil napisała:

                                                    > Podoba mi się Twój młodzieńczy bunt przeciw ustalonym regułom.

                                                    To nie jest mlodzienczy bunt, tylko normalna postawa naukowca. W nauce nie ma regul, ktore bylyby ustalone raz na zawsze.
                                                • w11mil ??? 30.01.13, 16:44
                                                  czy zechciałbyś doprecyzowac o co Ci chodzi?

                                                  charioteer1 napisał:
                                                  > Definicja plci, ani zadna inna definicja czegokolwiek na swiecie, nie jest praw
                                                  > em nauki.


                                                  • dala.tata Re: ??? 30.01.13, 16:50
                                                    ale naprawde nie rozumiesz, czy sie wyglupiasz?

                                                    w11mil napisała:

                                                    > czy zechciałbyś doprecyzowac o co Ci chodzi?
                                                    >
                                                    > charioteer1 napisał:
                                                    > > Definicja plci, ani zadna inna definicja czegokolwiek na swiecie, nie jes
                                                    > t praw
                                                    > > em nauki.
                                                    >
                                                    >
                                                  • dala.tata Re: ??? 30.01.13, 17:03
                                                    Obawiam sie, ze ty, tylko nie zdajesz sobie z tego sprawy.

                                                    w11mil napisała:

                                                    > czy ktos tu pisal ze "definicja jest prawem nauki"?
                                                  • w11mil Re: ??? 30.01.13, 17:09
                                                    dala.tata napisał:
                                                    > Obawiam sie, ze ty, tylko nie zdajesz sobie z tego sprawy.
                                                    Czy w kolejnym etapie dyskusji zaczniesz przekonywac mnie, ze jestem w ciąży ale o tym nie wiem?
                                                  • dala.tata Re: ??? 30.01.13, 17:18
                                                    Nie. miedzy innymi dlatego, ze dalszej dyskusji nie bedzie.

                                                    w11mil napisała:

                                                    > dala.tata napisał:
                                                    > > Obawiam sie, ze ty, tylko nie zdajesz sobie z tego sprawy.
                                                    > Czy w kolejnym etapie dyskusji zaczniesz przekonywac mnie, ze jestem w ciąży al
                                                    > e o tym nie wiem?
                              • podworkowy Re: Gdzie link do dyskusji o profesorze Niesiołow 30.01.13, 01:32
                                ależ ja powtarzam ponownie, że odpowiadam wprost na pana post, w którym prosił Pan o wskazanie, które z wypowiedzi p. Pawłowicz są niegodne profesora. Niniejszym to uczyniłem. Natomiast dyskusja o jakości polskiej debaty publicznej oraz ewentualnej hipokryzji mediów w wytykaniu niestosownych zachowań tylko jednej ze stron pol. sporu - proszę wybaczyć - mnie nie interesuje, a już na pewno nie na tym forum (przypuszczam zresztą, że z częścią Pana ocen a'propos podwójnych standardów bym się zgodził).
                    • charioteer1 Kwestie etyczne 30.01.13, 01:43
                      podworkowy napisał(a):

                      > drogi Panie, z lektury tego wątku może Pan jasno zauważyć, że w imię szacunku d
                      > la wolności słowa jestem przeciwny wymierzaniu p. Pawłowicz jakiejkolwiek sankc
                      > ji za jej wypowiedzi. Czym innym jest jednak ocena etyczna jej wypowiedzi. Zakł
                      > adam, że pyta Pan w dobrej wierze. A zatem odpowiem:
                      > 1) niegodne prof. jest publiczne wyśmiewanie czyjegoś wyglądu zewn.
                      > 2) niegodne prof. jest wyśmiewanie się z choroby. Uważam transseksualizm za chorobę

                      A mnie wtym wszystkim oburza rowniez to, ze pani profesor, nie majac ku temu zadnych kwalifikacji jako specjalista od prawa gospodarczego, z trybuny sejmowej wypowiada sie na temat tego, co jest naukowe, a co nie:

                      CytatNie stoję na genderowej definicji płci, że jest się tym, kim się czuje i co się ze sobą zrobi, tylko medycznej, naukowej.

                      Dosc pobiezna lektura wikipedii wystarczy, zeby stwierdzic, ze z czysto medycznego punktu widzenia nie jest to ani takie proste, ani tak jednoznaczne. Ta wypowiedz jest naduzyciem. Wiedza pani profesor na ten temat nie wykracza poza szkolne podreczniki.