Dodaj do ulubionych

Powrót do przeszłości

20.02.25, 15:52
"Trump oskarżył Ukrainę o wybuch wojny."
W tej sytuacji ja oskarżam USA, a właściwie nie tyle USA co konkretnie Franklina Delano Roosevelta, o to, że ponosił bardzo, bardzo znaczną część winy za wybuch II Wojny Światowej, na zasadzie "strażaka-podpalacza", co dla niektórych może być szokiem, ale niestety są na to dokumenty, tzn. owszem, Hitler swoje za uszami miał, ale planował zupełnie inną wojnę - TYLKO z Sowietami.
Dalej, oskarżam go o to, że przez parę lat z premedytacją do niej parł wręcz prowokując Japonię, wywierając ogromną presję zarówno na Wielką Brytanię i Francję, jak też na... Polskę (tak, tak, są na to dokumenty!). Oskarżam o to, że wywindował z politycznego i życiowego niebytu wiecznego awanturnika Winstona Churchilla, który potem stał się marionetką (Chamberlain został obalony, bo nie chciał grać według waszyngtońskiego scenariusza), wreszcie za to, że Józefa Stalina "dopuścił do interesu". Za wszystko zapłaciły zwłaszcza małe narody, jak Polska, Grecja, Łotwa, Estonia, Litwa, Finlandia, Norwegia itd. W imię czego? W imię zdetronizowania Wielkiej Brytanii i Francji na podium narodów, wyrzucenia Japonii i Niemiec poza nie i zajęcie całego podium przez Amerykę. I jeszcze jedno: dopiero niedawno pokojarzyłem fakty. W moim przekonaniu, tak na 90-95%, właśnie dlatego zginął Sikorski, że po prostu za dużo wiedział o knowaniach Roosevelta, Churchilla i Stalina jeszcze przed wojną. Dodam, że Niemcy nie tylko o tym wiedzieli, ale mieli na to DOWODY. A o tym, że takie Niemcy mają, wiedzieli również Brytyjczycy. W 1940 roku kariera polityczna obu panów: WSC i FDR, wisiała na cienkim włosku.
Przed Sikorskim w zaświaty, bez skrupułów, został wyprawiony królewski brat, książę Kentu wraz z całą załogą, tylko dlatego że miał wizję czegoś innego niż Pax Americana, potem admirał Darlan, bo po prostu przeszkadzał, a generał de Gaulle tylko cudem uniknął takiego samego losu w maju 1943. A wcześniej w grudniu 1941 "niewidzialna ręka" nie zawahała się targnąć na teoretycznie sojuszniczy u-boot holenderski K-XVIII, który wykrył japońską flotę płynącą na Hawaje, aby się nie wydało, że kto powinien był, ten wiedział o japońskim ataku. Akurat udawanie idioty było panu FDR na rękę.
Fakt, Ameryka była JEDYNYM zwycięzcą II W. Św., do której sama wszakże doprowadziła, ale też było to JEDYNE zwycięstwo tejże Ameryki w XX w., że przypomnę wojnę koreańską, wietnamską, wreszcie Afganistan.
I co, Yankee Doodle, miło ci? (A może powinienem rzec "Dixie"? Who knows?)
Dalszy ciąg skojarzeń, niedostępnych dla ludzi bez odpowiedniego podłoża wiedzy historycznej. Otóż pod koniec lat 1930ych czyli za prezydentury FDR jego New Deal zaczął się sypać (znamy? Znamy!). Na horyzoncie zaświtał nowy, znacznie głębszy kryzys od tego z lat 1929-1935. Jedyną szansą był eksport, ale... Dokąd? Europa odpada- protekcjonizm celny. To samo kolonie czyli 2/3 świata w Afryce i w Azji. Daleki Wschód - domena Japonii. Pozostaje Ameryka Pd., ale... Tu łeb w łeb idą trzy potęgi: UK, USA, Niemcy. FDR namówił wielki biznes na inwestycje w zbrojenia. Aby gdzieś upchnąć ów złom, trzeba było dużej wojny, z dala od Ameryki i bez jej udziału. Cel strategiczny: detronizacja Francji i W. Brytanii i wyrugowanie Niemiec i Japonii. Nie zapominajmy, że FDR był germanofobem, co w USA nie było częste.
Czy teraz jasne? Jeżeli UE się skonsoliduje i wysiuda Amerykanów z Europy (co skądinąd jest więcej niż pożądane), to wrócimy do czasów sprzed Roosevelta, z protekcjonizmem celnym i CHINAMI.
A tak dla przypomnienia: kto jeszcze pamięta, że pierwotnie siedziba NATO mieściła się w Paryżu, nie w Brukseli?
Obserwuj wątek
    • tbernard Re: Powrót do przeszłości 01.03.25, 13:53
      Ja uważam, że za Jałtę powinny w Polsce zostać całkowicie usunięte nazwy wszelkich ulic, placów itp Rus Welta. Ale to co piszesz to przesada odnośnie kto był winnym. Co to znaczy, że Hitler "planował zupełnie inną wojnę - TYLKO z Sowietami."? Miał jakieś tunele czasoprzestrzenne lub teleportery ale mu się popsuły i dlatego rozdeptał Polskę? Przypomnę, że na samym początku jak tylko szwabiska wlazły, to rozpoczęły polowania i mordowanie polskiej inteligencji. Jeszcze zanim na porządnie na terenie okupowanej Polski rozpoczęli polowanie na Żydów na masową skale, to mordowanie polskich elit było ich priorytetem. Czy może tak nie było?
      • gandalph Re: Powrót do przeszłości 03.03.25, 16:34
        Kombinuj, kombinuj...
        Rzecz w tym, że Polska mogła nie tyle uniknąć wojny jako takiej, ale uniknąć wojny z Niemcami, a to istotna różnica. Gdyby w 1939 roku poszła na wojnę z Sowietami wraz z Niemcami, to ci ostatni nie zaatakowaliby Polski, bo i po co?
        Wskazówka pomocnicza: to nie był konflikt polsko-niemiecki. Ponieważ polski rząd, a przede wszystkim Beck, pilnujący stołka, na to nie poszedł, Hitler zmienił "rozkład jazdy" w ostatniej chwili i zrobił dokładnie to, co przewidział Studnicki, a co idealnie wpisywało się w schemat uzgodnień z Moskwy z sierpnia 1939, ale nie tych z paktu R-M; karty zostały rozdane nie w Poczdamie, Jałcie i Teheranie, lecz w Moskwie w sierpniu 1939. Jest rzeczą znamienną, że notatki z tych obrad, do których dotarłem, poczynione przez adm. Plunkett-Drax i opublikowane w "Naval Revue" w roku 1950, są upstrzone białymi plamami; od niedawna wiem, dlaczego. Alianci zachodni nas wystawili do odstrzału już latem 1939, o czym Studnicki wiedzieć nie mógł. Ale to nie koniec, Hitler nie chciał wojny z Zachodem, został w tę wojnę "wkręcony". To jest jednak temat na dłuższy wykład.
        • gandalph Re: Powrót do przeszłości 03.03.25, 16:37
          Aha, żeby nie było... Admirał Plunkett nie był TYLKO adiutantem króla, jak opowiadał Ribbentrop, lecz AŻ adiutantem króla i ekspertem od planowania strategicznego, który pracował przy porozumieniu z Sowietami od stycznia 1939.
        • tbernard Re: Powrót do przeszłości 05.03.25, 13:38
          No tak, Hitler nie chciał wojny z Polską, nie chciał wojny z Zachodem a Putin nie chciał wojny z Ukrainą tylko chciał zawsze pokoju. No ale jak ktoś śmie bandycie silniejszemu odmówić spełnienia ultimatum to sam sobie winien. Wszyscy winni, tylko nie bandyta, który dokonuje barbarzyńskiego napadu.
          • gandalph Re: Powrót do przeszłości 08.03.25, 16:15
            "No tak, Hitler nie chciał wojny z Polską, nie chciał wojny z Zachodem"

            Największa tajemnica XX w., skrzętnie ukrywana, polega na tym, jakie były PRAWDZIWE cele Hitlera. Historia obu wojen światowych jest pisana z punktu widzenia zwycięzców i pod ich dyktando. Tyle że od ok. 30 lat ta narracja się sypie, ale - przykładowo - polscy historycy tego nie zauważyli. Radzę poszukać.
            • tbernard Re: Powrót do przeszłości 12.03.25, 10:49
              To oczywiste co piszesz o tym, że historia pisana jest zgodnie z narracją zwycięzców i pod ich dyktando. Kacapy na przykład napiszą, że Putin Wielki (chociaż w istocie kurdupel) powiększył obszar kacapstanu i to on miał rację w tej wojnie. Nie zanosi się bowiem na to, aby zrabowane terytoria musiał zwracać, oraz aby jakieś kary za agresję musiał ponieść, chociaż powinien stanąć przed międzynarodowym trybunałem.
              • jeepwdyzlu Re: Powrót do przeszłości 28.07.25, 11:17
                Alianci zachodni nas wystawili do odstrzału już latem 1939
                ----
                Wczesniej. W marcu Bryttjczycy wystawili pseudo gwarancje - mając calkowitą swiqdomość ze wustawiają nas na strzal i przegraną. Kupili sobie rok - dzieki temu nie przegrali bitwy powietrznej o Londyn. Własciwie podsiwiam ich za cynizm i skuteczność. Co do Winstona - nie raz się spieraliśmy - to nie była amerykanska pacynka. Przypomnę że trzecia kadencja FDR to zasluga zakulisowej akcji Brytyjczyków (góry pieniędzy i kilku skrytych zabójstw zwłaszcza mediów które to wywęszyły) a z tyłu głowy mam że długi Winstona jakoś na przełomoe 38 i 39 wykupiła Moskwa.... Więc kto pociągał za sznurki? To skomplikowane.
                • tbernard Re: Powrót do przeszłości 28.07.25, 13:39
                  Dodam od siebie zdarzenia poprzedzające pokazane w filmie "Obywatel Jones" jak Zachód a Wielka Brytania w szczególności rzekomo "nie wiedzieli" i bardzo się dziwili na czym oparty był genialny plan Stalina pozwalający w krótkim czasie dokonać ogromnego skoku w uprzemysłowieniu kacapstanu. Zachód dobrze wiedział i maczał paluchy w tym barbarzyństwie.
                  Ale wracając do Polski tuż przed wojną, to praktycznie nie było żadnego wyboru. Spełnianie niemieckich żądań najprawdopodobniej doprowadziłoby do zmuszenia Polski aby na mięso armatnie wystawiło polskie wojsko i Niemcy mieliby gdzieś ewentualne deklaracje neutralności. No i chonor (nie mylić z honorem) tych co guzików nie chcą oddać. Potem po rycersku spieprzyli aby bronić tych cennych guzików.
                  • jeepwdyzlu Re: Powrót do przeszłości 28.07.25, 14:58
                    Wybór moim zdaniem był. Jeślu nie dołączać do Osi - to oddać Gdańsk, zgidzić się na eksterytorialną autostradę ( notabene to był nasz pomysł) i umożliwić Wehrmachtowi atak na zsrs z naszego terytorium... Unik. A my nie podjęliśmt nawet próby jego dokonania. W efejcie wpadając pod okupację do 1989 tego...
                    • tbernard Re: Powrót do przeszłości 28.07.25, 20:56
                      Wersja z ustąpieniem na żądania Niemiec została przerobiona w Monachium. Dogadali się, że Niemcy przyłączą obszary zamieszkane przez Niemców sudeckich i granice zostaną wspólnie ustalone przez mocarstwa ponad głowami Czechosłowacji. Czechosłowacki przedstawiciel miał jedynie podpisem zaakceptować rozbiór. Niemcy mimo to wleźli do całej Czechosłowacji rozpoczynając jej okupację i utworzyli marionetkowy wasalny rząd w Słowacji. O ile Czechosłowacji nie można zarzucić, że sprzymierzyła się z Hitlerem przeciwko Francji i Wielkiej Brytanii, bo to ona została w istocie jawnie zdradzona przez mocarstwa, to wybór Polski aby olać gwarancję Zachodu i przystać na żądania Niemiec uznane mogłyby zostać za zawarcie sojuszu z Niemcami. Ponadto nie ma wątpliwości, że albo polski rząd musiałby bardzo usilnie do dupy Hitlerowi bez wazeliny włazić albo Niemcy zrobiliby marionetkowy rząd jak w Słowacji.
                      Kluczowe mogłoby się tu okazać podejście Niemców do nowych poddanych. Gdyby w ogromnie zabiedzonej Polsce dali ludziom pracę i możliwość wyrwania się z biedy, to być może obyłoby się bez wielkiej fali protestów, bo prości ludzie zobaczyliby, że nadeszła nadzieja na lepsze życie niż za panowania chonorowych (nie mylić z honorem) obrońców guzików. Ale niemal pewne jest, że stopniowo zaczęliby coraz to bardziej dociskać (głównie rabunkiem żywności i kosztowności) aż do regularnego terroru okupacyjnego. Taki właśnie błąd zrobili Niemcy wprowadzając terror w zajętej części kacapstanu. Ludzie tam początkowo mieli nadzieję, że wyzwoleni zostali z terroru stalinowskiego zaś Niemcy im dali w prezencie jeszcze gorszy terror. A mogli te masy użyć na swoją korzyść i być może reszta kacapów wykończyłaby sama Gruzina i jego mafię.
                      • jeepwdyzlu Re: Powrót do przeszłości 29.07.25, 02:12
                        To fakt, w Rosji wprowadzając bezmyślny terror popełnili kolosalny błąd. Niemniej... Bormann i Gestapo Miller byli agentami Moskwy. Co działania Einsatzkommando i SS stawia w nieco innym świetle.

                        Co do alternatywnej polityki Polski w 1939 - moim zdaniem każda polityka inna niż przegrana w 1939 a potem zajęcie polowy Europy przez czerwonych - byłaby lepsza. Straciliśmy prawie wszystko... Głównie czas. 50 lat...
                        • jeepwdyzlu Re: Powrót do przeszłości 29.07.25, 02:14
                          EOT baw się sam
        • stasi1 Re: Powrót do przeszłości 03.08.25, 10:42
          I co by Polska dostała jakby poszła z Niemcami na wojne z sowietami?
          • gandalph Re: Powrót do przeszłości 03.08.25, 14:08
            1. Nie byłoby paktu R-M.
            2. Nie byłoby rozbioru Polski.
            3. Nie byłoby II W. Św., tzn. w takim wydaniu, w jakim była.
            Co Piłsudski tłukł do głowy swoim generałom? "Wy na wojnę nie leźcie, wy ją beze mnie przegracie" i "Jeżeli Polska ma przystąpić do wojny, to nie od początku i nie na własnym terytorium" (cytuję z pamięci). Co zrobili? Sprzeniewierzyli się.
            Niemcy/Hitler nie był wrogiem Polski, Niemcy szukali Lebensraumu nie w Polsce (piaski Mazowsza i błota Polesia do kompletu z piaskami Meklemburgii i błotami Prus Wsch.?), lecz na Ukrainie. A to akurat nam konweniowało. Zresztą taki program to nie było żadne novum, on istniał od ok. 1887 roku. Powtórka z rozrywki z I. W. Św.
            • jeepwdyzlu Re: Powrót do przeszłości 03.08.25, 16:08
              Nie byłoby II W. Św., tzn. w takim wydaniu, w jakim była.
              ---
              Tu sie nie zgadzam. Byłaby. Do wojny parły USA i Zsrs - chcąc nowego rozdania,swoich stref wpływów i detronizacji Wielkiej Brytanii,Francji i demontazu ich kolonii. Niemcy były tylko narzędziem. Czy Zsrs zostałyby pokonane gdyby Polska uderzyła? Wątpię. rpSSja ma.kolosalną głebię strategiczna i z lendlease i amerykańska bombą atomową - kraje Osii były skazane na przegraną. Nawet gdyby wspólna akcja Niemiec, Rumunii i Polski doprowadzila do zajęcia moSSkwy. Poza tym nie wierzę w sojusz polsko niemiecki. Animozje były zbyt głebokie i lekcewazenie przez niemieckie elity naszego potencjału. Moglismy przepuscić Niemców, oddac im Gdanska autostradę i byc moze stać się krajem tak okupowanym jak Dania czy Czechy - to byłoby moim zdaniem nasze maksimum. I tak lepsze od tej katastrofy lat 1939 -1989...
              • gandalph Re: Powrót do przeszłości 04.08.25, 12:25
                Wszystko wskazuje na to, że polskie sfery rządzące nie wyczuły, skąd wieje wiatr. Otóż, koncepcja Hitlera z marszem na wschód, czy to z Polską, czy z Polską neutralną, stał w jawnej sprzeczności ze scenariuszem Roosevelta, obecnie już znanym. Nie wiemy, czy wiedział o nim Hitler. Ale... Gdyby Polska rzeczywiście poszła z Hitlerem, to wtedy nie byłoby warunków na realizację scenariusza waszyngtońskiego. A Stalin Rooseveltowi był potrzebny tylko jako dostawca mięsa armatniego. Inna sprawa, że Erkki Hautamäki w "Finland i stormens öga" rysuje narrację, tak odmienną od przyjętej, że strach się bać. Mam 2 t. w wydaniu niemieckim, po przeczytaniu 60-80 stron dosłownie zaniemogłem. To są dane wstrząsające i rozsadzające wszystko to, co wiemy do tej pory. Niestety, t.1, który też mam, jest po szwedzku. Ale drugi jest w sumie ważniejszy. Jak się w którymś momencie uporam, to napiszę.
                Mówiąc krótko: autor sięga do 1. W. Św., wyjaśnia, jak i dlaczego Niemcy zostali potraktowani skandalicznie, co wywołało późniejsze reperkusje. Dalej, jeżeli traktować Holokaust jako zagładę Żydów, to czegoś takiego nie było w ogóle. Tzn. ofiary były, tyle że nikt ich za Żydów nie uważał, łącznie z samymi Żydami. Hitler w przypadku "Barbarossy" wrócił do starego planu o zarodku z 1887, nie do końca zrealizowanego w 1918 r. Najbardziej tajemniczym i zakłamanym etapem wojny była kampania skandynawska w 1940 r. Ona została uzgodniona ze Stalinem w sierpniu 1939. Czy nasze czynniki wiedziały o tym przed 1. września 1939? Hitler pokrzyżował szyki i krzyżował je regularnie aż do czerwca 1941.
                Z tym skazaniem państw osi na przegraną to nieprawda. Stalina z szamba wyciągnął Roosevelt, podobnie jak Wilson w 1918.
                • jeepwdyzlu Re: Powrót do przeszłości 04.08.25, 12:54
                  No ciekawe bardzo. Czekam na rozwinięcie... Zwłaszcza kwestii skandynawskich. I Holocaustu. Bo jednak Żydzi z Salonik, Budapesztu czy Krakowa umierali bo byli Żydami. Nie wiem gdsie tu jest miejsce na inna interpretację... A co do Stalina - on raczej nie miał wsoarcia zsgranicznegi. Bolszewicy jako agenci Niemiec zwłaszcza frakcja Lenina gdzies w karach 1917 - 1920 - owszem. Potem amerykańskie wsparcie Zsrs - ewidentnoe e celu szkodzenia Brytyjczykom i hodowsbiu konia trojanskiego - jasne. Ale Stalin był wtedy mało ważny. Wypłynął na eliminacji Trockiego, ootem Bucharina - i oczywiscie lata później pomogli mu iemcy w aferze Tuchaczewskiego... Ale Amerykanir? Zaciekawiłeś mnie.
                  • jeepwdyzlu Re: Powrót do przeszłości 04.08.25, 12:55
                    Sorry za literówki
            • tbernard Re: Powrót do przeszłości 04.08.25, 13:51
              gandalph napisał:

              > 1. Nie byłoby paktu R-M.

              Pewnie nie. Kacapy by po prostu wleźli do krajów bałtyckich i wschodnich obszarów Polski ile by im starczyło impetu
              ale zapewne poczuliby silniejszy opór niż ten 17 września 1939.

              > 2. Nie byłoby rozbioru Polski.

              Tak jak nie było rozbioru/podziału Czechosłowacji na protektorat Czech i Moraw i utworzenia marionetkowej Słowacji zwasalizowanej. Niemcy ograniczyli się tylko do Kraju Sudetów z dominującą ludnością niemieckojęzyczną, tak jak z mocarstwami dogadali się w Monachium.

              > 3. Nie byłoby II W. Św., tzn. w takim wydaniu, w jakim była.
              > Co Piłsudski tłukł do głowy swoim generałom? "Wy na wojnę nie leźcie, wy ją bez
              > e mnie przegracie" i "Jeżeli Polska ma przystąpić do wojny, to nie od początku
              > i nie na własnym terytorium" (cytuję z pamięci). Co zrobili? Sprzeniewierzyli się.

              To tak jakbyś Ukraińcom powiedział, że poszli na wojnę z Moskwą. Przecież mogli uznać się za wasala i posadzić na fotelu prezydenta jakiegoś namiestnika wyznaczonego przez Putina.

              > Niemcy/Hitler nie był wrogiem Polski,

              Przeczy temu natychmiastowe wyłapywanie i mordowanie inteligencji oraz uczestników Powstań Wielkopolskiego i Sląskich. Zanim jeszcze na wielką skalę rozkręcił machinę obozów masowej zagłady. On Polskę nienawidził i pogardzał.

              > ... Niemcy szukali Lebensraumu nie w Polsce (piaski Mazowsza i błota Polesia do kompletu z piaskami Meklemburgii i błotami Prus Wsch.?), lecz na Ukrainie. ...

              Jasne, tylko mu się teleportery i tunele czasoprzestrzenne popsuły i dlatego najpierw zadeptał Polskę. Ponadto Zamojszczyzna, to już miała całkiem dobrej jakości ziemie aby zorganizować barbarzyńską pacyfikację w czasie, gdy już pod niemieckim panowaniem były ziemie Ukrainy.
              • jeepwdyzlu Re: Powrót do przeszłości 04.08.25, 14:15
                Gandhi z tą szmatą bernardem nie warto dyskutować. Szkoda czasu na odpisywanie...
                • tbernard Re: Powrót do przeszłości 04.08.25, 14:59
                  Zostało to zgłoszone.
                  • jeepwdyzlu Re: Powrót do przeszłości 04.08.25, 15:09
                    Aha cały drżę... Jesteś żałosny
                    • tbernard Re: Powrót do przeszłości 05.08.25, 00:03
                      Sam jesteś żałosny bo jak logicznie i merytorycznie nie potrafisz do argumentów się odnieść, to wyłazi z ciebie zwykły prostacki cham. Dlatego powinno się takich chamów usuwać z przestrzeni publicznej.
                      • gandalph Re: Powrót do przeszłości 05.08.25, 14:42
                        Albo się uspokoisz, albo cię wygaszę. Jeszcze nic mądrego nie napisałeś, a się żołądkujesz
                        • tbernard Re: Powrót do przeszłości 06.08.25, 09:15
                          gandalph napisał:

                          > Albo się uspokoisz, albo cię wygaszę. Jeszcze nic mądrego nie napisałeś, a się żołądkujesz

                          Waż słowa i ostrożniej posługuj się kwantyfikatorami. Skoro powiadasz, że NIC mądrego, to proszę w klarowny sposób określić się odnośnie choćby Czechosłowacji. Czy Niemcy wypełnili postanowienia z Monachium i ograniczyli się do zajęcia jedynie Kraju Sudetów z dominującą ludnością niemiecką? Czy może likwidacja Czechosłowacji i utworzenie protektoratu Czech i Moraw oraz marionetkowej Słowacji, to tylko mój wymysł?
                          A jeśli pytanie zbytnio dociska Ciebie logicznie i nie wiesz jak wybrnąć, to wygaszaj.
                          • gandalph Re: Powrót do przeszłości 06.08.25, 18:11
                            Nie na temat.
                            • gandalph Re: Powrót do przeszłości 06.08.25, 18:15
                              Za wcześnie mi się kliknęło. Zajęcie Czechosłowacji miało znaczenie antysowieckie. Jeśli tego nie rozumiesz, to sorry. Czechosłowacja przy całej mojej sympatii do Czechów była od początku sztucznym tworem = wrzodem na d... i narzędziem wpływów Sowietów.
                              • tbernard Re: Powrót do przeszłości 07.08.25, 11:57
                                Zajęcie Czechosłowacji miało skutek taki, że jakiekolwiek ustalenia z Niemcami polegającymi na ustąpieniu im w ich żądaniach straciły sens. Niemcy bowiem pokazały, że są totalnie niewiarygodni i zagrabią gwałtem o wiele więcej niż by to z ustaleń wynikało. Żądania uległości które potem do Polski skierowali nie dało się już inaczej zinterpretować jak chęć wprowadzenia okupacji ale bez oporu ze strony polskiej.
                                Odnośnie Czechosłowacji piszesz, że "była od początku sztucznym tworem = wrzodem na d..." jakby Polska była dla Niemców czymś innym pod tym względem.
                                Pozwolę sobie w tym miejscu zacytować kogoś, kogo z pewnością szanujesz: "Jeśli tego nie rozumiesz, to sorry."
                              • jeepwdyzlu Re: Powrót do przeszłości 07.08.25, 12:49
                                Zajęcie Czechosłowacji miało znaczenie antysowieckie. Jeśli tego nie rozumiesz, to sorry. Czechosłowacja przy całej mojej sympatii do Czechów była od początku sztucznym tworem = wrzodem na d... i narzędziem wpływów Sowietów.
                                ---
                                Dokładnie tak. Swoją drogą ciekawe skąd ówczesna sympatia do sowietów? Zwłaszcza, że Czesi interweniowali w czasie Rewolucji po stronie Białych - byli operacyjnie aktywni głęboko nawet gdzieś tam w Syberii - mieli więc okazje i możliwośc przyjrzeć się bolszewickim metodom, bardachowi, bezwzględności. Więc w przeciwieństwie do komunizujących Brytyjczyków czy Francuzów - widzieli tę chujnię z bliska.
                                • tbernard Re: Powrót do przeszłości 07.08.25, 13:34
                                  A są jakieś wiarygodne dane, że statystycznie w Czechach (w odniesieniu do czasów jeszcze sprzed Monachium) było więcej komunistów co to sowietom sprzyjali niż na przykład w Polsce? Bo przecież w Polsce też tacy bez wątpienia istnieli.
                                  Bo po Monachium, gdy poczuli się przez zachodnie mocarstwa zdradzeni i sprzedani, to być może faktycznie nieco wzrosła liczba sympatyków do "słowiańskich przyjaciół".
                                • gandalph Re: Powrót do przeszłości 08.08.25, 23:11
                                  Z Czechosłowacją mam jeden wielki problem, mimo że Czechów lubię. Słowaków, zwłaszcza ostatnio, jakoś mniej. Nie zmienia to faktu, że ciągle nie mogę się doszukać przyczyny nadreprezentacji Czechosłowacji na arenie międzynarodowej po I. W. Św. O ile jeszcze na początku można to było tłumaczyć, hm, zażyłością między Wilsonem i Masarykiem, to potem nie bardzo... Chyba aż do czasów Benesza wpływy czechosłowackie były zdecydowanie ponad stan. Czechosłowacja była główną siłą sprawczą w tłumieniu Węgierskiej Republik Rad Beli Kuna, przy pewnym udziale Serbów i Rumunów; dopiero potem, na gotowe, wkroczyły "białe" oddziały adm. Horthy'ego i zrobiły bolszewikom kęsim. Wpływy ponad stan w Lidze Narodów i w ogóle w Europie. To było chyba pokłosie wpływów Francji. Francuzi, jak zwykle zapatrzeni w Rosję, nie za bardzo mogli "skonsumować" te uczucia z powodu bolszewików. Sądzę zatem, że dla Francji Czechosłowacja, bardziej niż Polska, była taką "Rosją zastępczą". Potem w latach 1930-ych bywało różnie, bo rządy we Francji zmieniały się co 5 minut. W każdym razie Paryż chyba w którymś momencie spisał Czechosłowację na straty, ale też i niewiele mógł zrobić w jej obronie, a poza tym, po co? Zbyt bliskie konszachty Benesza ze Stalinem mogły zniechęcać. No i jeszcze ten dziwaczny twór zwany Małą Ententą: Rumunia-Jugosławia-Czechosłowacja. Takie chyba było tło Monachium. Aha, dodajmy jeszcze wredną politykę Czechosłowacji wobec Polski. Wredną i w sumie głupią. Nie chodzi tu tylko o Zaolzie, jednostronnie zajęte przez Czechów w 1919 r. czy o Spisz i Orawę. Chodzi też o utrudnienia tranzytowe w 1920 r. (Węgrzy mieli ogromne nadwyżki amunicji po tym, jak traktat pokojowy w Trianon narzucił im redukcję armii. W pewnym momencie Węgrzy chcieli przerzucić do Polski korpus kawalerii, której tak bardzo nam brakowało). W apogeum ofensywy Budionnego Czesi liczyli na to, że Galicja Wsch. przypadnie Sowietom. Gdy tak się nie stało, od razu okupowali Ruś Zakarpacką tylko po to, aby Polskę odseparować od Węgier. Zajęli z założenia jako prowizorium, w zastępstwie Rosji, po 1945 r. oddali Sowietom.
                                  Za komuny lansowana była narracja, że Sowieci w 1938 bardzo chcieli Czechosłowacji pomóc, ale Polska i Rumunia, a to wredoty!, nie zgodziły się na przemarsz Armii Czerwonej. Ale dopiero Leszek Moczulski zwrócił uwagę na to, że najkrótsza linia kolejowa powiedzmy z Kijowa do Pragi Czeskiej wiodła przez Bukareszt i Budapeszt. Na odcinku Karpat Wsch. w ogóle nie było żadnej linii kolejowej wschód-zachód, tylko północ-południe. (Sprawdziłem na mapie z 1938 r.). Pomijam taką drobną okoliczność, że Rumuni nie utrzymywali żadnych stosunków z Sowietami, nawet pocztowych.
                                  Kolejny mit, czytaj: pierd propagandowy, to zajęcie Zaolzia przez Polskę w 1938 r. Po pierwsze, nie wespół z Hitlerem, a wbrew niemu, a po drugie, w latach 1970-ych ktoś doszukał się oficjalnego listu prez. Mościckiego do Benesza z pytaniem, czy Czechosłowacja będzie się bronić. Padła odpowiedź NIE. I po trzecie, nie chodziło o Cieszyn, ani o zaszłości, ani o węgiel w Karwinie, lecz o stację kolejową w Bohuminie. Bardzo jej brak dał się we znaki Niemcom rok później.
                                  I na koniec: odsyłam to 4 cytatów zamieszczonych w wątku obok - von Buelowa, Rohrbacha, von Jagowa i kanclerza Bethmann-Holwega. Zajęcie Czechosłowacji miało otworzyć korytarz dla południowego skrzydła wojsk niemieckich operujących przeciwko Sowietom. Korytarz północny miał prowadzić przez kraje bałtyckie. Gdyby Polska przyłączyła się do wycieczki, los Sowietów byłby przesądzony. Gdyby Hitler miał pod koniec 1941 roku pod Moskwą 40 dywizji polskich... A przypomnę, że w czerwcu 1941 roku Sowieci wystawili 10 mln ludzi, 5,5 mln poszło do niewoli, ilu było zabitych, nieodwracalnie rannych i dezerterów, jeden Pan Bóg wie. Gdyby nie tamten fatalny pakt R-M, potraktowany przez Japonię jako zdrada, skośnoocy włączyliby się do wojny przeciwko bolszewii.
                                  I jeszcze jedna uwaga na koniec: już w XIX w. Węgrzy i Austriacy zauważyli, że spośród narodów słowiańskich tylko Polacy mają nastawienie antyrosyjskie. To nie pozostało bez konsekwencji, których końcem był Akt 5 listopada 1916.
                                  • gandalph Re: Powrót do przeszłości 09.08.25, 00:25
                                    Dodam jeszcze, że do dzisiaj nie pojmuję, jakim to cudem te ruskie głupki nie połapały się co do zamierzeń niemieckich w roku 1914, 1941, a taki Suworow nie rozumie do dzisiaj, mimo że źródeł jest dosyć, jak choćby cytowane przeze mnie teksty.
                        • jeepwdyzlu Re: Powrót do przeszłości 08.08.25, 11:57
                          Gandhi olej szmatę i rozwiń prosze ten watek o mordowaniu żydów... W sensie nie faktów tylko przyczyn.
                          • tbernard Re: Powrót do przeszłości 08.08.25, 14:16
                            Okej, czyli po prostu nie wiesz czy faktycznie w tych Czechach było tylu poddanych mafii sowieckiej, tylko fajowo się taka narracja klei z urojeniami kolegi germanofila.
                            Odnośnie przyczyn mordowania Żydów o które pytasz, to sprawa jest prosta. Do władzy dopuszczono w Niemczech zwyrodnialca z jego bandą. Żydzi niemal wszędzie byli nielubiani i zapewne była jakaś w tym przyczyna. W Polsce bez wątpienia jedną z głównych była wielowiekowa symbioza i współpraca ze szlachtą i magnaterią w biznesie polegającym na barbarzyńskim wyzysku niewolniczym chłopów pańszczyźnianych. Szlachta na ogół brzydziła się jakąkolwiek pracą nawet tą związaną z zarządzaniem ich biznesem i to była głównie robota Żydów. Mieli zakaz posiadania ziemi ale dobrze dostosowali się do warunków na jakich wolno im było funkcjonować i były to warunki o wiele lepsze jakie mieli polscy niewolnicy. Gdy po wiekach zaborcy znieśli niewolnictwo, to Żydzi po wielu pokoleniach mieli szansę na zgromadzenie jakiegoś kapitału. Zarówno w sensie materialnym jak i intelektualnym w postaci o wiele lepszej edukacji i przysposobienia do radzenia sobie w biznesie i bardzo często tą przewagę bezlitośnie wykorzystywali wobec bezradnych chłopów, którzy upodlenie i potworną nędzę odziedziczyli.
                            Nie wiem, czy w Niemczech taka sama była natura owego negatywnego nastawienia do Żydów. Tak czy owak jakoś w żadnym innym kraju nikt nie wpadł na pomysł wdrożenia na taką skalę przemysłowego uśmiercania ludzi za samo pochodzenie żydowskie.
                          • gandalph Re: Powrót do przeszłości 08.08.25, 19:17
                            To jest sprawa bardzo niepoprawna politycznie. Broń Boże, żebym usprawiedliwiał ludobójstwo, ale... W sprawie żydowskiej NIKT nie miał czystych rąk ani czystego sumienia. Z drugiej strony Żydzi amerykańscy i niemieccy (co na jedno wychodzi) strasznie "nagrabili " sobie wobec Niemiec, tak podczas I W. Św., jak i zaraz po jej zakończeniu. Głównym macherem byli Brytyjczycy. Ententa w 1916 roku stanęła na krawędzi KATASTROFY militarnej, Francja, Rosja i W. Brytania. Jedynej szansy upatrywano w przyciągnięciu Ameryki do wojny. Wilson był za, ale Amerykanie - przeciw. Co więcej, Ameryka była przychylnie nastawiona do Niemiec, nie do W. Brytanii (nie lubili Anglików!). Niepomiernie duże wpływy mieli żydowscy imigranci z Niemiec, do tej pory bezpiecznej przystani dla Żydów, do których Niemcy byli przychylnie nastawieni.
                            I wtedy ktoś na Wyspach wpadł na szatański pomysł. Żydom obiecano państwo żydowskie w Palestynie odebranej Turcji. W zamian? Wykorzystanie wpływów, hm, medialnych i innych i przekabacenie Ameryki. W skrócie: skończyło się deklaracją Balfoura z list. 1917. I teraz wisienka: identyczną propozycję Anglicy złożyli Arabom. Skutek? Znamy, konflikt do dzisiaj. Ale to nie koniec. Bardzo ucieszyli się "żydzi rosyjscy" perspektywą powrotu do ziemi obiecanej. Tyle że to są jaja, "Żydów rosyjskich " NIKT za Żydów nie uważał. Mam kontynuować? To byli potomkowie Chazarów, a nie Żydzi.
                            Finał: w październiku 1918 roku Niemcy zwrócili się poprzez kraje neutralne do Wilsona z pytaniem, czy 14 punktów będzie podstawą negocjacji. Uzyskawszy zapewnienid Niemcy zawarli rozejm. Ale... zostali wpuszczeni w kanał. Niemcy zdemobilozowali ale Ententa - nie. Nid zniosła też blokady, Niemcom groził głód, ich firmy bankrutowały i były wykupowane za grosze przez... Żydów. W Wersalu zaś wyszło, że nie ma negocjacji, jest dyktat, a armii niemieckiej już nie ma (traktat wersalski z Niemcami został podpisany na 2 godziny przed upływem rozejmu). Równocześnie wyszła na światło dzienne rola Żydów podczas wojny, którzy wykazali daleko posuniętą nielojalność wobec dobroczyńców. Tło jest teraz jasne
                            • gandalph Jeszcze krótkie uzupełnienie 08.08.25, 19:31
                              W Niemczech przed Hitlerem Żydów było ok. 400 tys. w 70-milionowym społeczeństwie. Za cesarstwa Żydzi cieszyli się pełnią praw już od dawna, nastawienie społeczeństwa było raczej przychylne. Sytuacja zmieniła się po I. W. Św., patrz wyżej. Ale... Naziści od początku "uprzyjemniali" Żydom życie, jednakże to jeszcze nie był Holokaust. Starali się ich usunąć z Rzeszy. Owszem, Żydzi przed wojną trafiali do obozów, ale nie jako Żydzi, lecz jako - komuniści. 90% członków KPD to byli Żydzi. Przy okazji lektury monografii marszałka Smutsa (RPA) natrafiłem na wzmiankę, że "noc kryształowa" w Niemczech była w istocie zmajstrowana przez francuskich syjonistów, aby sprowokować Żydów do emigracji. Wywołało to - podobno - wściekłość Hitlera. Nie wiem, czy to prawda, trzeba by sprawdzić.
                              A z tym "wysiudaniem" to szło opornie, bo po prostu Żydów nikt nie chciał. W Évian-les-Bains latem 1938 delegaci z 30 krajów wykłócali się o każdą setkę w ramach kwot wizowych. Sytuacja miała się zmienić wiosną 1941, gdy Hess poleciał do Anglii, jednym z punktów porozumienia miała być deportacja Żydów europejskich na Madagaskar. Ale sprawa się rypła, jak wiadomo.
                              • jeepwdyzlu Re: Jeszcze krótkie uzupełnienie 09.08.25, 17:18
                                Zaskakujący rozwój antysemityzmu w Niemczech - kraju gdzie żydów było niewielu, 99% z nich było zasymilowanych, nie żyli w sztetlach czy ghettach - wyjaśnienie prolonuje ciekawa książka

                                lubimyczytac.pl/ksiazka/263624/rosyjskie-zrodla-nazizmu

                                W skrócie: antysemityzm w Niemczech to produkt importowany.

                                Dieki za ciekawe wpisy, dodam kilka uwag po weekendzie.
                • gandalph Re: Powrót do przeszłości 07.08.25, 14:39
                  jeepwdyzlu napisał:

                  > Gandhi z tą szmatą bernardem nie warto dyskutować. Szkoda czasu na odpisywanie
                  > ...
                  >
                  W końcu przekroczył granice mojej cierpliwości i go wygasiłem. Nie będę co chwilę dochodzić z 10 piętra do piwnicy tematu. Swoją drogą, dokąd tyle bezczelności w ludziach: "wprawdzie g... wiem, ślę wrzucę swoje 3 grosze". A potem się dziwią, że ktoś ich POTRAKTOWAŁ.
                  • gandalph Re: Powrót do przeszłości 07.08.25, 14:40
                    Miało być "schodzić" i "skąd tyle...". Głupi edytor w telefonie
            • stasi1 Re: Powrót do przeszłości 06.08.25, 07:51
              I Polska by szczęśliwie żyła w środku trzeciej rzeszy. I oczywiście osadnicy z Niemiec chętnie by na tą Ukrainę jechali zamiast pojechać tylko w poznańskie
              • jeepwdyzlu Re: Powrót do przeszłości 06.08.25, 13:02
                Polska by szczęśliwie żyła w środku trzeciej rzeszy. I oczywiście osadnicy z Niemiec chętnie by na tą Ukrainę jechali zamiast pojechać tylko w poznańskie
                --
                Stasi dlaczego Ty rozwazania o prawdziwych, zakulisowych ruchach w czasie II Wojny traktujesz jako wyraz sympatii Gandiego czy mojej - do hitlera? Nie ciekawi Cię jak było? Wolisz napisane już podręczniki? To co robisz na tym forum?
                • tbernard Re: Powrót do przeszłości 07.08.25, 12:29
                  jeepwdyzlu napisał:

                  > Polska by szczęśliwie żyła w środku trzeciej rzeszy. I oczywiście osadnicy z N
                  > iemiec chętnie by na tą Ukrainę jechali zamiast pojechać tylko w poznańskie
                  > --
                  > Stasi dlaczego Ty rozwazania o prawdziwych, zakulisowych ruchach w czasie II Wo
                  > jny traktujesz jako wyraz sympatii Gandiego czy mojej - do hitlera? Nie ciekaw
                  > i Cię jak było? Wolisz napisane już podręczniki? To co robisz na tym forum?
                  >

                  To, że w zakulisowych rozgrywkach było sporo brudu po stronie która była oficjalnie naszym sojusznikiem, to wiadomo. Ale rozbieżności w opiniach pojawiają się, gdy chodzi o kwestię, czy Polska miała możliwość aby na cokolwiek istotnego wpłynąć poprzez inne podejście do żądań Hitlera, gdy już Czechosłowację pożarł bez oporu, bo wszyscy liczyli, że zaspokoi się tylko ustaleniami z Monachium. Nie ma pewności, że cokolwiek poprawiłoby los polskich obywateli, gdyby władze uległy żądaniom. Czy polskie wojsko chętnie przystąpiłoby do tłumienia ewentualnych masowych protestów, czy by do tego od razu zabrali się Niemcy? Jak wiemy w Polsce naród nieco bardziej był zrywny niż w Czechosłowacji jak pokazało Powstanie.
                  To wszystko to tylko gdybologia stosowana i nic więcej.
                • stasi1 Re: Powrót do przeszłości 11.08.25, 13:57
                  Ale ty masz jakiś pogląd, ja mogę mieć inny. Ty uważasz że jakbyśmy poszli z Hitlerem to byłby to szczęśliwy dla nas przypadek. Nawet jakby nas odcięli od morza. Cóż różne są poglądy, czy ktoś tutaj zmienił swoje zdanie ze względu na to że ktoś go do czegoś przekonał?
                  Co do tego okresu najlepsze było by wyjście jakbyśmy od Czech dostali ten sporny Śląsk Cieszyński za to my im byśmy zagwarantowali pomoc w wojnie z Niemcami.
                  Czwarta część czołgów niemieckich w 39 roku to były czeskie. Wspólnym wysiłkiem mogliśmy dać odpór Hitlerowi
                  • jeepwdyzlu Re: Powrót do przeszłości 11.08.25, 16:40
                    Czwarta część czołgów niemieckich w 39 roku to były czeskie. Wspólnym wysiłkiem mogliśmy dać odpór Hitlerowi
                    --+-
                    To było nierealne..Czechosłowacja była od 1918 panstwem nam wrogim. Zresztą Niemcy - tu sie nie zgadzam z Ghandim - moim zdaniem.również. I szansy na wspolny atak na Zsrs nie było. Była natomiast szansa na dokonanie uniku - oddanie Gdanska, zgoda na autostradę, przemarsze wojsk. Czy była szansa na pokonanie Zsrs? Z naszymu sywizjami - może..Bez nich - tez - gdyby III Rzrsza inaczej traktowala rosjan. Niestety Hitler uznał że sa podludźmi (Polacy również) - a to wepchnęło rosjan w rece Stalina i spowodowało stęzsnie oporu. No i lend lease - nie zapominajmy - rosja bez pomocy Ameryki nie zatrzymałaby Niemców.
                    • stasi1 Re: Powrót do przeszłości 13.08.25, 10:01
                      Więc widzisz dogadali byśmy się z wrogiem który traktuje nas jako podludzi a nie dogadali byśmy się z wrogiem z którym mamy śmiertelnego wrogami. Pomoc Ameryki była dla ZSRR wtedy kiedy już Niemcy dostały becki pod Moskwą.
                      Tylko co my byśmy mieli za pomoc w podbiciu ZSRR?
                      • jeepwdyzlu Re: Powrót do przeszłości 13.08.25, 10:18
                        Więc widzisz dogadali byśmy się z wrogiem który traktuje nas jako podludzi
                        ---
                        Traktował nas tak bo sie NIE dogadaliśmy. Slowaków czy Czechów.Niemcy nie eksterminowali.
                        Poza tym stasi czy ty masz kłopoty z czytaniem? Napisałem przeciez, że moim zdaniem o sojuszu z III Rzeszą imowy byc nie mogło właśnie z powodu niechęci między nami a Niemcami.
                  • gandalph Re: Powrót do przeszłości 14.08.25, 00:46
                    Nie trzeba by było "dawać odporu Niemcom", gdybyśmy prowadzili mądrzejszą politykę. Pisał o tym Studnicki, mówił Witos w 1939 roku. Awantury z Niemcami nieuchronnie prowadziły do paktu R-M. Studnicki przestrzegał przed tym w czerwcu 1939. Poza tym, gdzie był polski wywiad, gdy nas "alianci" sprzedawali w Moskwie? Nawet oddając Niemcom Gdańsk, w 80% niemiecki, unikając wojny nie utracilibyśmy 6 mln ludzi (oficjalnie) a 9 mln (rachunkowo). Wspólny masz polsko-niemiecki na Sowiety wszystkim pasował, poza Ameryką. Do wojny by doszło, owszem, ale zupełnie innej, bo jeszcze była Japonia, której współdziałanie polsko-niemieckie nadzwyczaj pasowało. Po pakcie R-M upadł rząd w Tokio czyli opcją proniemieckich. Zabrakło dywizji japońskich, gdy Niemcy szli na Moskwę.
                    Powtarzam: sojusz polsko-niemiecki oznaczał zupełnie inną układankę z Ameryką poza grą. A Ameryka NIE BYŁA SOJUSZNIKIEM.
                    • jeepwdyzlu Re: Powrót do przeszłości 14.08.25, 11:55
                      Pisał o tym Studnicki, mówił Witos w 1939 roku.
                      ---
                      Ocsywiscie.
                      Ale w 1939 było za późno. Cieplejsze relacje z Niemcami trzeba było budować zaraz po przejęciu władzy przez Hitlera (tak, wbrew pozorom to jego poprzednicy byli Polakożercami) - i takie próny ppdjęto, sle za słabo, zbyt malo ambitnie, niedoceniano siły Zsrs, przeceniano własne. W efekcie w 1939 bylismy jak dzieci we mgle - ani noe rozumielismy celów roSSji, ani Ameryki, ani iemiec, ani nawet polityki Anglii i Francji mającej ma celu przekierowanie iderzenia na nas i zyskanie czasu. Ameryka nie była nassym.przyjacielem ani wtedy ani - stawiam taka tezę - nie jest dzisiaj. Dzis tylko udaje że mamy jek vwarancje bezpieczeństwa. Zgadzam się z Bartosiakiem że to mocarsteo upadające a my powinnismy jak najszybciej pozyskać broń nuklearną.
                      • gandalph Re: Powrót do przeszłości 14.08.25, 18:31
                        Jak mawiał Piłsudski swoim podnóżkom "wy na wojnę nie leźcie, bo ją beze mnie przegracie" i "jeżeli Polska ma być w wojnie, to nie na własnym terytorium i nie od pierwszego dnia". Piłsudskiego nie stało i następcy spartolili sprawę. Z Hitlerem szło się dogadać i niektórymi innymi, pokroju choćby Ludendorfa (vide 1. w. Św., akt 2 cesarzy i odrodzenie Królestwa Polskiego. ) Hitler autentycznie dążył do porozumienia, ale w marcu 1939 połapał się, że Beck robi go w wała. Stąd zmiana i cały dalszy ciąg. A Beck po prostu był pijakiem, ale sprytnie się ustawił. Był nie do ruszenia tuszując pijackie ekscesy Mościckiego jr., ambasadora tu i tam. Kim był Mościcki sr., wiadomo! Starym piernikiem. Do tego premier Sławoj - pierdoła od sławojek i Rydz - pantoflarz.
              • gandalph Re: Powrót do przeszłości 06.08.25, 18:09
                1. Zanim zaczniesz się wypowiadać, poczytaj trochę. Jeśli z literatury polskiej, to Wieczorkiewicza, a nie Cenckiewicza. A najlepiej obcą.
                2. Do 1939 roku sympatie do Hitlera nie były niczym zdrożnym. Wielu się z nim spotykało i rozmawiało. Co innego później. Tylko widzisz to "później " miało swoje tło i przyczyny. Tego staram się dociec a nie wielbić Niemcy i Hitlera.
                3. W związku z powyższym twierdzę, że w latach 1938-9 Polska, jej kręgi kierownicze, dokonały wyboru najgorszego z możliwych, w dodatku bez zabezpieczenia sojuszy, bo tych nie było. O, przepraszam, mieliśmy sojusz z Rumunią - przeciwko Sowietom. Przeciwko Niemcom? NIKT z nami nie chciał nawet gadać. Ot, co!
    • gandalph Erkki Hautamäki 14.08.25, 19:35
      Erkki Hautamäki , 1930-2023, fiński pułkownik w stanie spoczynku, wykładowca i historyk w roku 2004 wydał książkę "Finland i stormens öga" (fiń. "Suomi myrskyn silmässä"), co znaczy tyle, co "Finlandia w oku sztormu". Praca, 2-tomowa, jest oparta na odnalezionych dokumentach z prywatnego archiwum marsz. Mannerheima, które przez dekady były zadołowane przez adiutanta Marszałka, pułkownika, nie pomnę nazwiska. Mannerheim tak w ogóle zamierzał je opublikować w 1947 r., ale doradcy mu to wyperswadowali z racji bardzo delikatnej sytuacji, a jakiej tkwiła Finlandia, a dokumenty "poszargałyby świętości", nie tylko w Moskwie, ale i na Zachodzie. Z całą odpowiedzialnością sugeruję tutaj związek między tą sprawą oraz morderstwem sądowym, jakie zostało popełnione na Vidkunie Quislingu 2 lata wcześniej. Po prostu o wiele za dużo wiedział, dlatego był groźny i należało go uciszyć. Natomiast w 1947 miała się odbyć konferencja pokojowa w Paryżu celem zakończenia wojny między aliantami i sojusznikami Osi.
      Publikacja składa się z 2 tomów i niełatwo ją znaleźć. Pierwszy tom ma charakter, nazwijmy to, bardziej sensacyjny, natomiast drugi - sięga daleko w przeszłość. Mam obydwa, ale ... Pierwszy tom jest po szwedzku, zacząłem się nawet specjalnie uczyć tego języka, ale jednak moja orientacja jest tylko z grubsza. O tym za chwilę. Natomiast tom drugi jest w tej chwili dostępny w języku niemieckim; już we wstępie tłumacz wyjaśnił, że ów drugi tym jest znacznie obszerniejszy (fakt!) ale i znacznie ważniejszy. Anyway... Treść publikacji oraz źródła zostały zweryfikowany przez tabuny historyków celem stwierdzenia wiarygodności. Wszystko się zgadza! Jest to publikacja takiego kalibru, po którym całe praktycznie piśmiennictwo historiograficzne dot. I, II W. Św. itd. można zawiesić w klozecie i tam zostawić. Przy okazji potwierdziły się moje podejrzenia oparte na wielu szczegółach, że najbardziej zagmatwanym i zakłamanym fragmentem II W. Św. jest kampania norweska 1940. Tom drugi, ten w tłumaczeniu niemieckim, wyjaśnia, dlaczego. Jeszcze nie dotarłem do końca, bo po ok. 100 stronach zostałem porażony kalibrem enuncjacji.
      Zacznijmy od wątku sensacyjnego. 8. lutego 1940 na biurko Hitlera w Kancelarii Rzeszy trafił raport wywiadu (najpewniej Abwehry) mówiący o tym, że w Londynie pojawił się samolot kurierski z KIMŚ WAŻNYM na pokładzie. Tym KIMŚ był pułkownik NKWD; zwracam uwagę, że pułkownik w NKWD to było znacznie więcej niż zwykły generał w armii. Samolot na COŚ czekał. W dniu 10. lutego Luftwaffe przechwyciła nad Morzem Północnym na wysokości Danii ów samolot kurierski i zmusiła do lądowania. Po wylądowaniu niemieccy eksperci z niemiecką pedanterią dokonali przeszukania i sfotografowali wszystkie znalezione dokumenty. Po tym samolot odleciał; czy załoga zameldowała w Moskwie o incydencie, tego nie wiadomo. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby nie pisnęli słowem.
      Najważniejszy był jeden dokument sygnowany przez amb. Majskiego i ... pierwszego lorda admiralicji, Winstona Churchilla z października 1939. Był to układ nakreślający synchronizację działań, a konkretnie utworzenie 4 (czterech) frontów antyniemieckich: 1. Skandynawia, 2. Zachód, czyli Francja + Benelux, 3. Bałkany, 4. Wschód czyli Sowiety.
      Przypomnę, że w tym momencie toczyła się (od 30. listopada 1939) wojna sowiecko-fińska, zaś Francuzi i Anglicy szykowali akcję w Danii i Norwegii. Niemcy z pewnością wiedzieli nie tylko to, co w tym dokumencie. Wszystko było jasne. Został uzgodniony podział Skandynawii: Finlandia - Sowietom, wraz z krajami bałtyckimi, Norwegia i pn. Szwecja - W. Brytania i Francja.
      Hitler wściekł się i zażądał od Stalina natychmiastowego wstrzymania działań przeciwko Finlandii (tam pod koniec stycznia ruszyła decydujące ofensywa sowiecka). Istotnie, 13. marca 1940 nastąpiło zawieszenie broni w momencie, gdy Sowieci już-już szykowali się do ostatecznego pchnięcia.
      Cztery fronty antyniemieckie... Niech teraz ktoś utrzymuje dalej, że Hitler fantazjował pomstując na politykę okrążania Niemiec i na to, że "wojna jest wynikiem spisku plutokratów, bolszewików i Żydów". I teraz zaczął się wyścig; na każdym froncie Hitler wyprzedzał przeciwników aż do "Barbarossy". Pytanie: czy ów układ to była samowolka Churchilla (z Rooseveltem w tle), czy działało błogosławieństwo Chamberlaina? A jeśli tak, to ustalenia Stalin-Zachód datują się jeszcze na czas przedwojenny, najpewniej na wiosnę 1939. W Moskwie w sierpniu 1939 delegacji brytyjskiej przewodził adm. Plunkett-Drax, co Ribbentrop wyśmiewał, że to TYLKO adiutant króla. Otóż nie TYLKO, Admirał co najmniej od stycznia 1939 uczestniczył w planowaniu działań na wschodzie, w tym na Bałtyku. Jego relację znalazłem w zdigitalizowanej wersji "Naval Revue" w kolejnych trzech numerach 1950/1. Całe fragmenty były pocięte białymi plamami i wykropkowane. Teraz wiem, dlaczego.
      Pytam, co o konszachtach Stalin - Zachód wiedział nasz wywiad? Domyślam się, że spał snem sprawiedliwego, podobnie jak nasz szef MSZ. No ale jak się ma ambasadorów takich, jak Michał Mościcki w Brukseli, alkoholik, czy Wacław Grzybowski w Moskwie, zwykły lizus, to czego się spodziewać? Jeżeli wiceministrem SZ jest Mirosław Arciszewski, odwołany swego czasu z placówki w Bukareszcie w atmosferze skandalu szpiegowskiego wokół jego żony, "białej Rosjanki", przyłapanej na szpiegostwie na rzecz Sowietów? (Miał się rozwieść, nie dotrzymał słowa). A jeszcze przypomnijmy aferkę sprzed 7 lat wokół gen. Piskora, szefa Sz.G., którego młoda żonka wplątała się w aferę szpiegowską, a u generała znaleziono w domu tajne dokumenty służbowe. Był obiecującym, młodym generałem, skończył karierę sztabową. Zapomniałbym o Tadeuszu Kobylańskim, pułkowniku, podejrzewanym do dzisiaj o szpiegostwo na rzecz Sowietów, a wkręcił się on do rodziny Mościckiego. I tak dalej, i tak dalej...
      • jeepwdyzlu Re: Erkki Hautamäki 15.08.25, 12:42
        Hitler wściekł się i zażądał od Stalina natychmiastowego wstrzymania działań przeciwko Finlandii (tam pod koniec stycznia ruszyła decydujące ofensywa sowiecka). Istotnie, 13. marca 1940 nastąpiło zawieszenie broni w momencie, gdy Sowieci już-już szykowali się do ostatecznego pchnięcia.
        ---
        Pytanie czemu Hitler sie wściekł? Przypomnę, że Wielka Brytania planowała zbombardowanie Baku, dokonywali już lotów zwiadowczych, rozmowy z Turcją o ataku na Kaukaz były zaawansowane... Może uznał, że akcja Brytyjczyków - lądowanie w Norwegii i kombinowany lotniczo lądowy atak.na Zsrs spowodują że III Rzesza sama nie uderzy na Stalina? Dlatego sam wyladował w Norwegii, zaządał od Stalina rozejmu zFinlandią a w Turcji uruchomił swoje aktywa żeby wytrącić Brytyjczykom argumenty? Pytam szczerze bo nie wiem...
        • gandalph Re: Erkki Hautamäki 15.08.25, 14:08
          Ja też jeszcze wielu rzeczy nie wiem. Wiem za to o rewolcie antybrytyjskiej w Iraku w maju-czerwcu 1941 oraz w Iranie - latem (stąd okupacja brytyjsko-sowiecka).
          To była cały czas tra na wiele instrumentów i na wiele frontów. Dlatego trzeba analizując brać CAŁOŚĆ, a nie wydłubywać jakiś jeden wątek, np polski. Nie było czegoś takiego, o czym świadczy zaangażowanie Sikorskiego w sprawę Hessa, a to w moim pojęciu doprowadziło do Gibraltaru.
          Anyway... Mam jeszcze kilka książek nt spraw skandynawskich, gdzie tkwi klucz do wielu zagadek.
          Apel: zapomnijcie o tym, że akcja w Norwegii miała coś wspólnego z rudą żelaza. To żałosny pierd propagandowy aliantów z 1940 tak jak pani Simpson parę lat wcześniej w związku z abdykacją Edwarda VIII.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka