broser
27.04.25, 15:33
Przy takich okazjach, jak 1000. lecie koronacji padają zwykle stare, wielkie słowa: bogata tradycja, dumne nasze dzieje, królu Bolesławie byłeś wielki (i my też będziemy, jak zapewniał premier Tusk) a nawet „Świętości nie szargać, bo trza aby święte były”. Z drugiej strony – jak napisał Tadeusz Żeleński-Boy -”kiedy kto raz dochrapie się pomnika [albo postawi bramę zamkową z popiersiami Piastów, jak w zamku brzeskim księcia Georga II, uwaga brosera, który jest tożsamy z bronsem08] wówczas może stu prawdomówców wywlekać na jaw najjaskrawsze prawdy - naród puszcza je mimo uszu, a bohater z pomnika ani złaźić myśli”. Jednak chociaż król ma tak pyszny portret pędzla Jana Matejki, to prof. Benedykt Zientara napisał: „Jeżeli mamy lapidarnie ocenić Bolesława z perspektywy dziesięciu prawie wieków [biogram Chrobrego w „Poczcie królów i książąt polskich” wydanym w 1978 r.], to musimy stwierdzić, że jego wielka polityka, nie licząca się z możliwościami państwa i jego ludności, przyczyniła się, a nawet spowodowała, katastrofę lat trzydziestych XI w. Ale jednocześnie trzeba powiedzieć, że bez szerokich horyzontów i ambicji Bolesława uboższa i mniej dumna byłaby tradycja historyczna (…)”.