wolny32
27.10.06, 17:38
9 lat sądy różnych instancji rozpatrują sprawę jakiegoś filmu Amwaya-
chodzi o to, czy praktyki firmy trąciły manipulacją, zniewoleniem psychicznym
itp.
NAjteższe umysły kraju z Sądu Najwyższego nie dały rady uztsalic, sprawa
wrocila do apelacyjnego.
Więc co my tu mamy do konsensusu na tematy różne dochodzic, prawdę obiektywną
ustalać i stawiać na swoim.
Powtórka apelu mojego i Janulodza: nie ma sensu, skoro lepsi od nas
łatwiejsze sprawy 10 lat mielą i nic.
Nie ma co, nie dążmy do zgody. Raczej do szanowania swoich odmiennych
poglądów BEZ PRÓBY NAWRACANIA Auguscie:)
pewnie Mysz wiesz o co chodzi.