Dodaj do ulubionych

Terapia SI

02.04.08, 10:59

Na tym (i nie tylko) forum często poruszany jest wątek terapii SI. Moje obecnie ponad sześcioletnie dziecko chodziło na tę terapię ponad 1,5 roku. Jedynym efektem jaki zauważyłam jest wyraźna poprawa równowagi. Jednak jeżeli chodzi o występującą nadwrażliwość (na dotyk, hałas, światło, zapachy, smaki) to terapia nic niestety nie pomogła... A głównie na to liczyłam, bo to naprawdę utrudnia dziecku życie... Chyba niestety niewiele się już się w tej kwestii zmieni... Muszę przyznać, że jestem rozczarowana terapią SI. A jak Wasze doświadczenia z nią związane? Wiem, że w różnych wątkach pojawiają się czasem jakieś informacje, ale proszę napiszcie też tutaj.
Obserwuj wątek
    • kropelka16 Re: Terapia SI 02.04.08, 15:31
      U nas akurat terapia SI bardzo pomogła. Co prawda nie mieliśmy problemów z
      nadwrażliwością na hałas, światło i smaki, a na dotyk była pod wrażliwa.
      Oczywiście koordynacja i równowaga ruchowa też była kiepska. To wszystko udało
      nam się zlikwidować i oczywiście bardzo poprawiła się mowa. Chodzimy 2,5 roku.
      Oczywiście stosujemy również inne terapie ale na początku było tylko SI i
      widziałam duże rezultaty. Z terapiami to jest tak, że jednym pomaga taka, a
      innym inna. Oczywiście duże znaczenie ma terapeuta. Może warto zmienić
      terapeutę, my zmieniliśmy logopedę, poprzednia była dobra ale po 2 latach
      dziecko się już trochę nudziło i wyszło nam na plus, chociaż byłam pełna obaw.
    • iwpal Re: Terapia SI 04.04.08, 06:16
      Firella, bardzo często terapia SI jest prowadzona przez osoby
      nieuprawnione, tylko po I st. Wtedy rzeczywiście sa marne efekty, bo
      terapeuta jest mało "fachowy" i mało świadomy obszarów terapii,
      skupia sie wtedy na ogólnej sprawności, pomijają odruchy, dotyk itp.
      Na I-stopniowcach bazuja szczególnie poradnie, które mają kontrakt z
      NFZ, więc nalezy zapytac o uprawnienia terapeuty.
      Po dwóch latach jezeli chodziliscei regularnie (minimum 1 raz w
      tygodniu) powinny byc bardziej zauważalne efekty, chyba, że dziecko
      ma poważne dysfunkcje neurologiczne, to wtedy efekty będą mniej
      spektakularne.
      • firella2 Re: Terapia SI 04.04.08, 10:21
        Mój synek nie ma żadnych poważnych dysfunkcji neurologicznych, ma za
        to swoje "drobne dziwactewka" - tak przynajmniej jest to odbierane
        przez otoczenie. A tak naprawdę są to zaburzenia integracji
        sensorycznej, z którymi nie wiadomo co robić... Wątpię, żeby to samo
        przeszło... przykładem mój mąż, który też ma różne problemy,
        oczywiście tylko przeze mnie "zdiagnozowane" jako zaburzenia sI. One
        naprawdę utrudniają życie, nie tylko samemu "delikwentowi", ale
        nawet mi jako jego żonie... A syn niestety jest chyba nawet bardziej
        zaburzony... Co do terapeuty, to rzeczywiście panienka w poradni, do
        której chodziliśmy, ma tylko pierwszy stopień uprawnień. Ale nie
        mamy wyjścia, nikt u nas nie prowadzi prywatnie sI, chociaż
        mieszkamy w dużym ośrodku (w Katowicach). Ech, zniechęcona jestem,
        chciałabym pomóc dziecku, ale nie potrafię niestety... :(.
        • iwpal Re: Terapia SI 04.04.08, 22:33
          Tego sie obawiałam - jezeli "panienka" ma tylko I st., to należy
          zrezygnować z wąpliwej jakości terapii, zanim sie całkiem
          zniechęcicie - taka udawana terapia przynosi więcej szkody niż
          pożytku.
          W GLiwicach jest prywatny gabinet z terapeutami z prawdziwego
          zdarzenia
          www.integracjasensoryczna.eu/gabinet.php
          • firella2 Re: Terapia SI 05.04.08, 10:29
            Dzięki!!! Nie wiedziałam o tym, swojego czasu długo i intensywnie
            szukałam jakiegoś dobrego gabinetu w naszej okolicy.
            • mamamisiasia Re: Terapia SI 06.04.08, 22:22
              u nas jest widoczna poprawa w nadwrazliwosci (1,5 r. terapii)- byl sluchowo
              (jest znacznie lepiej chociaz dalej nie lubi halasu i potrafi sie porzadnie
              wystraszyc naglego halasu), dotykowo (duza poprawa- raz w przedszkolu sie
              rozebral w ubikacji do naga, bo mial kilka kropelek wody na ubraniu. Teraz sie
              zachowuje "normalnie"). Nie lubil brudnych rak, klejacych rzeczy (np. nie jadl
              kanapek z dzememe), a teraz juz nie jest zle. I duza poprawa w rozwnowadze. Z
              tym, ze te wszystkie rzeczy zwiazane z dotykiem byly w wiekszosci moim dzielem,
              bo dostalam zalecenia co robic i jakie zabawy wykonywac.
    • firella2 Do Iwpal 18.04.08, 13:02
      Rozumiem, że Panie z gabinetu w Gliwicach mają II stopień uprawnień? Na stronie
      PSTIS nie widzę, a trochę niezręcznie prosić o okazanie świadectwa :/ dzięki za
      odpowiedź :)
      • iwpal Re: Do Iwpal 22.04.08, 19:27
        Z tego, co mi wiadomo - mają IIst.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka