cop_ernic
07.02.02, 20:16
Witam wszystkich bardzo serdecznie! Strasznie zaciekawil mnie nowy trend na
forum, ktory moze juz niedlugo przeksztalci sie w epidemie. Zaciekawil to moze
za malo napisane; zainspirowal, urzekl, wzruszyl... Czy to, co przezywaja
jedni sposrod nas moze byc dla nas lekcja czy jednak osobiste doznania musza
zawladnac naszymi duszami, zeby obudzic sie i zadac sobie pytanie: gdzie
jestem? Czy mozemy uczyc sie na dosiwadczeniach innych? Chyba nie... Ta
nakrecona "maszynka" bedzie krecic sie dalej... teraz juz bez rok1978, bez
siji, bez rachelki, jakis czas pozniej bez kogos nastepnego, ale to nie wazne,
czat przetrawi nastepnych, istniec bedzie zawsze, bo czat jako zjawisko nie
uczy sie, nie doswiadcza, nie wzrusza i nie placze... Jest i tym sie cieszy!
To tak niewiele, a jemu [dziwna personifikacja] w zupelnosci wystracza.
Zastraszajacy jest fakt, ze niektorzy siedza na czacie godzinami, codziennie
i "przezywaja" wlasne zycie, ze dzieci juz wola komputer i jego
wszystkie "wirtualne mutacje" niz piaskownice, kapsle, boiska swieca pustkami,
ale po co sie ruszac, skoro futurystyczne zawody to juz tylko przy komputerze?
A w tym wszystkim my, szukamy zrozumienia i akceptacji w maszynach i
zjawiskach wirtualnych, bo one nie moga sie sprzeciwic. To takie proste!
Czlowiek kocha zakladac sobie petle na szyje nie zastanawiajac sie jak ja
pozniej zciagnac? Pakt z "agonia" podpisany, z letargu przebudza sie tylko
nieliczni. Ktorzy? Na to pytanie trzeba odpowiedziec sobie samemu? A ze
odpowiedz jest trudna... niektorzy nie potrafia zadac sobie nawet pytania,
wiec jak mozna szukac odpowiedzi? I Zofia w tym Swiecie ze swoimi "banalnymi"
pytaniami; smiejesz sie? Smiej sie, placz, krzycz, modl sie do swojego Boga i
szukaj pytania, latwiej bedzie pozniej znalezc odpowiedz!!!
[...]kiedys sie obudzisz
wstaniesz,
krzykniesz hello!
ale nikt juz nie odpowie...
Twoje mysli zawiesza sie...
I co zrobisz?
Wezmiesz sobie "zimny restart"?
powiesz hello do maszyny?
Pamietaj:
nie mozesz po prostu nacisnac off!