Gość: hera_
IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl
27.02.02, 16:53
Hi!
Myśl moja tradycyjnie krótka, acz treściwa będzie. Jako że należę do
powiekszającego się z dnia na dzień grona tzw. "stałych bywalców" czata
portalu gazeta, to jest tych, którzy średnio 3 godzinki dziennie, wieczorowo
czy nocnie:-), pozwolę sobie wtrącić 5 grosików. Forum owe jest mi z lekka
obce, niemniej przejrzałam za namową kilku osób parę ostatnich wątków. Pytanie
brzmi: czy forum to swego rodzaju książka skarg i zażaleń czy może wirtualny
Speakers'Corner?
Czat ewoluuje, ale w nieznanym do końca kierunku... gdzie się podziały
standardowe dla niektórych być może banalne pytania typu "skąd jesteś", "ile
masz lat" etc. Dlaczego ich miejsce zajęły "dawaj fotkę lub numer telefonu" na
dzień dobry? Zero anonimowości ogólnie rzecz biorąc. Poza tym panuje tendencja
do witania tylko znanych sobie osób. Dlaczego nowi czują się wyalienowani?
Czat jest obok innych ogólnodostępnych komunikatorów wirtualnych formą
spędzania wolnego czasu (czytaj rozrywką, chwilą relaksu). Nie zapominajmy
jednak o tym, że istnieje mnóstwo innych równie zajmujących czynności :-),
a nasze życie nie kończy się na czacie. Poza tym nie każdego czat rajcuje.
Gdzie się podziało zdrowe podejście, dystansik, umiar tudzież przymrużone
oczko? (to ostatnie puszczam do mnicha z podziękowaniami). Skąd pomysł, żeby
za niepowodzenia życiowe obwiniać czat?; albo sie tu wypowiadać w kominiarce?
Zamierzeniem pomysłodawcy wątku plebiscytowegoo było, jak sądzę, rozładowanie
z lekka atmosfery, która jest ostatnio dość napięta. Innymi słowy powrót do
korzeni. No cóż może i tędy droga. Ale czy to coś zmieni? Każdy traktuje czat
jak mu wygodnie. A pozostali nie mają na to wpływu. W realu wszystko wyłazi
jak i co. Koniec kwestii. A tak nawiasem mówiąc to kiedy się kto zajmie w
końcu rozwiązaniem tzw. kłopotów technicznych związanych z czatem?
W oczekiwaniu na rychłe uzdrowienie stosunków wirtualnych wszystkich
net-maniaków pozdrawiam serdecznie.
STAY BRUTAL :-)
ps. sorka za chaos :-)