jenny_s
05.06.04, 23:50
Umiłowani Bracia i Siostry,
Pragnę się z Wami podzielić swym zatroskaniem spowodowanym niewiedzą. Otóż od
dłuższego czasu usiłuję zgłębić znaczenie słowa FIZELIŚ. Na nic zdała się
szeroko zakrojona kwerenda, kopanie w Kopalińskim, wyprawy do źródeł. Fizeliś
tajemniczo wymyka się nauce.
Znając Wasze wszechstronne oblatanie ufam, że znajdzie sie wśród Szacownego
Grona osoba, która zdejmie ze mnie ciężar fizelisia. I znów będę mogła spać
jak świeżo narodzone dziecię.
Z wyrazami
jenn