Dodaj do ulubionych

Czym jest czat?

15.06.04, 04:43
Poszukiwaniem: partnera, flirtu, milosci, itp.;

Kontaktem: substytutem kontaktu w realu, w jakis sposob latwiejszym,
wymagajacym mniej wysilku;

Glaskaniem ego: sposobem na zdobycie zainteresowania, na wykazanie sie
inteligencja, na zdobycie poklasku, na zyskanie popularnosc, schlebianiem
proznosci;

Ucieczka: od realu, od obowiazkow, od tego co trudniejsze, od nudy i pustki;

Kompensacja: sposobem aby byc tym, kim sie nie jest a chcialoby sie byc w
rzeczywistosci; uzyskania tego, czego nie sposob dostac w realu;

Forma wyladowania agresji i frustracji: miejscem, gdzie mozna bezkarnie
nabluzgac, kopnac, pisac wulgaryzmy, czyli robic to wszystko co czasami ma
sie ochote ale nie ma odwagi zrobic w rzeczywistosci;

Zapelnienianiem czasu: alternatwa dla TV, itp.;

Nalogiem: tak jak papierosy lub alkohol;

Czym jeszcze?
Obserwuj wątek
    • ameli.a Re: Czym jest czat? 15.06.04, 07:49
      Spsobem na bezsenność?
      Pomyslałam tak kiedy popatrzyłam, o której ten post wysłałeś.
      Pozdrawiam wyleczonych.
      • delicti_corpus Re: Czym jest czat? 15.06.04, 08:56
        Zjawiskiem niepożądanym - dzieci zamiast się uczyć (na przykład o strefach
        czasowych na kuli ziemskiej), czatują :(

        Pomyślałam tak, gdy popatrzyłam, co...
        ...ameli.a napisała:

        > Spsobem na bezsenność?
        > Pomyslałam tak kiedy popatrzyłam, o której ten post wysłałeś
    • poo_5 Re: Czym jest czat? 15.06.04, 09:07
      Żadna bezsenność,żadne hmmmmkanie-to inna strefa czasowa.
      5
      • niklowany_bar poczytaj rivers'ie 15.06.04, 09:13
        Rivers'ie, proponuje lekture tegoz oto watku. Starusienki on, ale widze, ze
        trzeba do niego wrocic, i to nie ma nic wspolnego z odgrzewaniem.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=178&w=1293598&a=1293598
        p_l_
        • bigott Re: poczytaj rivers'ie 15.06.04, 10:49
          ech...
          lezka w oku sie kreci

          b.
        • rivers Przeczytalem ... 29.06.04, 13:51
          niklowany barze,

          Dziekuje za link. Rzeczywiscie warto bylo przeczytac. Zobaczylem jak bardzo
          forum sie zmienilo, jak zmienil sie charakter wpisow. Wowczas
          • niklowany_bar Re: Przeczytalem ... 29.06.04, 14:22
            Prawda? Ale wiesz, ja zawsze powiem sobie, ze to na zasadzie: AKCJA ---->
            REAKCJA te zmiany.

            p_l_
          • agni_me Re: Przeczytalem ... 29.06.04, 14:40
            rivers,

            przeczytaj, prosze, jeszcze raz twój post wprowadzający i to, co napisano dwa
            lata temu jako początek wątku. Widzisz różnicę? Wielka, prawda? Tam jest myśl,
            u ciebie ta "wewnętrzna pustka", o której piszesz wyżej. I to jest odpowiedź.

            Od dwóch lat nie zmieniło się jedno - poważnie traktuje się tylko wpisy mądre,
            ciekawe i coś wnoszące. Kpiną traktuje się wewnętrzną pustkę ubraną w
            szatki "mądrości". Król jest nagi. Szkoda tylko, że tego nie widzi.
            • rivers Re: Przeczytalem ... 29.06.04, 20:28
              agni_me napisała:

              > przeczytaj, prosze, jeszcze raz twój post wprowadzający i to, co napisano dwa
              > lata temu jako początek wątku. Widzisz różnicę?

              Rzeczywiscie, jest roznica. Ja nie pisalem o milym nastroju, fajnych ludziach,
              genialnych modyfikacjach nickow przez pewne panie, blyskotliwych dyskusjach,
              itp., itd. Myslalem, prawde mowiac, ze wyszlo to z mody. Ale najwyrazniej
              jest taka potrzeba, choc widocznie gleboko skrywana, aby czytac rzeczy
              przyjemne.

              Choc jest tez w tym cos z mentalnosci Kalego. Jak my kpimy to jest w porzadku,
              swietna zabawa. Jak z nas ktos zakpi, to jest juz zupelnie cos innego, to w
              porzadku nie jest.

              > Od dwóch lat nie zmieniło się jedno - poważnie traktuje się tylko wpisy
              > mądre, ciekawe i coś wnoszące. Kpiną traktuje się wewnętrzną pustkę ubraną w
              > szatki "mądrości".

              Dobrze napisane. Zeby jeszcze bylo prawdziwe.

              > Król jest nagi. Szkoda tylko, że tego nie widzi.

              Krolowe tez bywaja nagie. I tez zdarza sie im tego nie widziec.

              Tak a propos, to niedawno byl ksiaze, teraz krol, az strach pomyslec co bedzie
              dalej...
              • agni_me Re: Przeczytalem ... 29.06.04, 21:57
                Nie pocieszaj się, że różnicą jest to, że ty karcisz, a olo chwalił.
                Twój post był nijaki i bzdurny. Bzdurny, bo zawierający szereg truizmów.
                Nijaki, bo pisany w rodzaju nijakim, tak jakby pisało COŚ, nie ty. Olo nie
                odkrywał ameryk, ale był w środku tego o czym pisał, pisał o Nas, nie o Was,
                nie stał z boku, no i pisał ciekawie. To jest ta różnica.

                Przypomne, że kpina to bolesny, dotkliwy żart, czasem złośliwe, drwiące słowa.
                Wybacz, ale nie jestem w stanie odnaleźć kpiny w twoim wpisie, widać w nim
                jedynie marudzenie. Gdybyś zechciał wskazać palcem te kpine, proszę.

                Nagie królowe tym różnią się od nagich królów, że patrzenie na ich nagość nie
                bywa śmieszna. Choćby z powodu różnic, nazwijmy je, anatomicznych.

                Btw miałeś zapytać się psychologa, co sądzić o braniu wszystkiego do siebie.
                Udało się?
                • rivers Re: Przeczytalem ... 29.06.04, 23:13
                  agni_me napisała:

                  > Twój post był nijaki i bzdurny. Bzdurny, bo zawierający szereg truizmów.

                  > Nagie królowe tym różnią się od nagich królów, że patrzenie na ich nagość nie
                  > bywa śmieszna. Choćby z powodu różnic, nazwijmy je, anatomicznych.

                  Nie sposob sie z Toba niezgodzic, agni. Niewatpliwie nagie krolowe sa
                  atrakcyjniejsze od nagich krolow. Choc czyz nie jest to truizm?
                  • agni_me Re: Przeczytalem ... 29.06.04, 23:29
                    tou miała rację, że nie zrozumiesz o co chodzi z królową. Nie mam siły na
                    tłumaczenie truizmów. Wybacz.
                    • nonstop Re: Przeczytalem ... 30.06.04, 10:04
                      no cóż, nagie królowe miały Behemota, u podnóżka,
                      oraz kolumienkę niejaką,
                      hyhy
                      htóra dodawała im siły

                      (poza tym zawsze mogły nurknąć w szampana)
                      :-)
                    • rivers Re: Przeczytalem ... 30.06.04, 16:25
                      agni_me napisała:

                      > Nie mam siły na
                      > tłumaczenie truizmów. Wybacz.

                      Wrecz zachecam. Przyda sie Ci troche odpoczynku i spokoju.
                      • agni_me Re: Przeczytalem ... 30.06.04, 16:52
                        co za esprit!!! szkoda, że esprit d'escalier
                    • rivers Re: Przeczytalem ... 30.06.04, 16:41
                      Polecam "Zabojstwo Holofernesa" Artemisii, oraz wspolczensa wersje:

                      "Agni przy pomocy Toulii obcinaja glowe Riversovi" (zbiory prywatne)
                      • toulaa Re: Raczej obejrzałam... 30.06.04, 19:08
                        rivers napisał:

                        > Polecam "Zabojstwo Holofernesa" Artemisii, oraz wspolczensa wersje:
                        >
                        > "Agni przy pomocy Toulii obcinaja glowe Riversovi" (zbiory prywatne)



                        Riversie, Skarbeńku, znów niegramatycznie użyty Instrumentalis z przydawką.
                        Powinno być: "Agni przy pomocy Toulii obcina głowę Riversowi" ew. "Agni i
                        Toulaa obcinają głowę Riversowi".

                        Niestety, te miłe sceny obcinania czekają jeszcze na Artystę, godnego podjęcia
                        się Takiego Tematu. By skrócić oczekiwanie polecam Modelowi obejrzenie
                        (oglądnięcie, jak mawiają w CK) "Śmierci Marata" Jacquesa Louisa Davida. Jak
                        myślisz, Riversie, do twarzy by Ci było w zielonej wannie i we flanelowej
                        pielusze na głowie?


                        Skoro zaś Boh trojcu ljubit, to może i rzeźba - "Grupa Laokoona"?


                  • rivers Re: Nagi Krol 30.06.04, 14:20
                    Polecam Krola Davida dluta Michala Aniola, lub dla bardziej pruderyjnych,
                    Verocchia.
                    • agni_me Re: Nagi Krol 30.06.04, 15:05
                      Jest jeszcze Apollin Belwederski Canovy (wybaczcie mi bogowie złośliwość)
                      • hippy_pottamus Re: Nagi Krol 30.06.04, 17:02
                        ;-))))))))))) no i jak tu nie potwierdzic - n.n.z_i_b.d.t
                        hipek_też
                      • toulaa Re: Nagi Krol 30.06.04, 19:19
                        agni_me napisała:

                        > Jest jeszcze Apollin Belwederski Canovy (wybaczcie mi bogowie złośliwość)





                        A mnie do naszego Króla-Słońce pasuje "Popołudnie Fauna" Mallarmego (czytać
                        słuchając tej suity Claude'a Debussy'ego):


                        "Te nimfy, tak bym chciał uwiecznić je.

                        Tak lekka
                        Ich ciał karnacja jasna, iż w przestwór ucieka
                        Ucichły w snach puszystych.

                        Kocham li złudzenie?
                        Niepewność mą, minionej nocy chaos, cienie...

                        -Czyż kobiety, któreś komentował,
                        Są bajecznym życzeniem twoich zmysłów głodnych?
                        O, brzegi sycylijskie spokojnej topieli,
                        Gdzie próżność ma plądruje na przekór słońc bieli,
                        Milcząca pod kwiatami iskier, niechaj zabrzmi

                        Faun, z hałasów swych dumny, długo prawić będzie
                        O boginkach; i jego wyobraźnia chciwa
                        Jeszcze ich cieniom z bioder przepaski pozrywa:
                        O nimfy, niech wspomnienia wzbiorą w nas przeróżne.
                        Biegnę; u stóp mych leżą (omdlałe z pieszczoty,
                        Poznając smak znużenia, gdy się jest we dwoje)
                        Śpiące, wplątane w ramion mych zuchwałych zwoje"


                        Ewentualnie obraz "Zuzanna i starcy" Tintoretta też by pasował do Króla-Słońce,
                        jako zgłębiającego tajniki wojeryzmu.

                        Mogę tak długo jeszcze, czegóż się nie robi dla zapełnienia pustki i wypalenia.
                        Oczywiście w przerwach między ringiem kickbokserskim i kopaniem słabszych.
                • rivers Re: Przeczytalem ... 22.10.05, 17:44
                  agni_me napisała:

                  > Nagie królowe tym różnią się od nagich królów, że patrzenie na ich nagość nie
                  > bywa śmieszna.

                  Niesposob sie nie usmiechnac :)
    • senne_marzenie Re: Czym jest czat? 15.06.04, 09:52
      wszystkim;))
    • runek zacznij od siebie :) 15.06.04, 10:03
      Zacznij od siebie:) Napisz: dla mnie jest tym i tym, uważam tak i tak.
      • toulaa Re: zacznij od siebie :) 15.06.04, 10:18
        runek napisał:

        > Zacznij od siebie:) Napisz: dla mnie jest tym i tym, uważam tak i tak.



        Omatkojedyno, runku, przecież już pisał, że jest, cytuję, "oceanem miłości"
        (???!!!???). Skleroza nie boli:P


        A czym jest zakładanie takiego samego wątku po raz siedemdziesiąty ósmy?
        • senne_marzenie Re: zacznij od siebie :) 15.06.04, 10:21
          oceanem slow chyba;)
      • bigott Re: zacznij od siebie :) 15.06.04, 10:56
        Runeczku drogi,
        tak wysoko stawiasz poprzeczke?
        wymagac deklarcaji, zdania, opinii?

        b.
      • rivers Re: zacznij od siebie :) 15.06.04, 13:59
        Alez to jasne, runku. Wszystkim po trochu. Proporcje zmieniaja sie w zaleznosci
        od czasu i nastroju.
        • ameli.a Re: zacznij od siebie :) 15.06.04, 18:28
          A nie mozna po prostu: czat to czat:)))
          koniec i bomba
          • rivers Re: zacznij od siebie :) 15.06.04, 23:33
            ameli.a napisała:

            > A nie mozna po prostu: czat to czat:)))

            Mozna, tylko wowczas nie byloby watku :))

            > koniec i bomba

            jak bomba, to z reguly koniec ...
    • pikus Re: Czym jest czat? 15.06.04, 10:42
      Miejscem gdzie mozna porozmawiac na interesujace tematy, jak na przyklad
      ME w pilce noznej.

      Pikus
      • maximw2 Re: Czym jest czat? 15.06.04, 11:10
        buszem..oaza..ogrodem..pizza..salatka..deserem..nitka do klebka..wysypiskiem..
        ;)
        Kamyczek
        • sugar_cube Re: Czym jest czat? 30.06.04, 19:22
          maximw2 napisała:

          > buszem...

          boszszsz juz myslalam ze bedzie cos o polityce...
      • ewka5 Re: Czym jest czat? 15.06.04, 15:29
        pikus napisał:

        > Miejscem gdzie mozna porozmawiac na interesujace tematy, jak na przyklad ME w
        pilce noznej.

        - Piką, ja Cie ugryzą!
    • kamila77 Re: Czym jest czat? 15.06.04, 11:50
      To taka usluga swiadczona przez wiekszosc portali internetowych, polegajaca na
      komunikowaniu sie w czasie rzeczywistym.
      • she_5 cnie, kama, cnie? 15.06.04, 12:34
        W dodatku wymyślili ją nie ludzie samotni, tylko rozdzieleni na jakiś czas ;).
        • poo_5 Re: cnie, kama, cnie? 15.06.04, 13:42
          rozdzieleni przez ocean.chyba:))))))
          5
          • she_5 jasne poo 15.06.04, 13:48
            Za wielkim morzem tyyyyyyyyyyyyyy
            za wielkim morzem jaaaaaaaaaa
            jak dobry Boze nam nie pomozesz
            to zgubia sie serca dwaaaaaaaaaaaaa.....
          • hippy_pottamus Re: cnie, kama, cnie? 15.06.04, 14:19
            jaki ocean, poo_szku? hihi, ja w ten sposob umawiam sie z kolezanka mysiata do
            sklepiku na dole ;-))) telefonem jakos mniej porecznie ;-)
            • poo_5 Re: cnie, kama, cnie? 15.06.04, 14:38
              i tera sie wyyyydało.to "takie "plecy ma mysiata:))
              5
            • toulaa Re: cnie, kama, cnie? 15.06.04, 16:48
              hippy_pottamus napisała:

              hihi, ja w ten sposob umawiam sie z kolezanka mysiata do
              > sklepiku na dole ;-))) telefonem jakos mniej porecznie ;-)


              No a ja wprawdzie nie przez czat, ale pokrewnie, bo przez ICQ, rozmawiam sobie
              z pracodawcami-klientami. I też poręczniej, i przede wszystkim taniej, niż
              przez telefon.
          • toulaa Re: cnie, kama, cnie? 15.06.04, 16:45
            poo_5 napisała:

            > rozdzieleni przez ocean.chyba:))))))


            Przez ocean.miłości?:)))
      • runek Re: Czym jest czat? 15.06.04, 15:31
        moje uznanie dla kamika za upowszechnianie pojęcia czasu rzeczywistego
    • toulaa 5 razy P:) 15.06.04, 18:29
      Moim zdaniem czat służy do pięciu P:

      1. Pogadać
      2. Pożartować
      3. Pośmiać się
      4. Powygłupiać
      5. Poprzerzucać bon motami

      Jeśli zaś ktoś traktuje czat jako środek do osiągnięcia takich celów, jak np.
      znalezienie miłości, zdobycie akceptacji, czy wyładowanie agresji, to coś jest
      z nim/nią nie tak.

      Bo:

      Do szukania partnera służą agencje matrymonialne,

      Do kontaktu - towarzyskie,

      Do głaskania - koty,

      Do zdobycia poklasku, popularności - studia na Akademii Filmowej,

      Do ucieczki - Atena lub bieżnia na stadionie,

      Do wyładowania agresji - w zależności od stadium - zajęcia z boksu/kozetka
      psychoanalityka/oddział zamknięty dla psychicznie i nerwowo chorych

      Do zapełniania czasu - tyle świetnych książek napisano...tyle fajnych filmów
      nakręcono...

      Do nałogu - choć coś przyjemniejszego lub vide punkt o agresji
      • rohasek Re: 5 razy P:) 15.06.04, 23:53
        a ja myślę, że czat jest "do wszystkiego"
        kwestia "kto z kim klika"

    • elle.bellee Re: Czym jest czat? 15.06.04, 21:23
      jak zwykle toula mnie wyprzedziła,bo jak zwykle sie z nia zgadzam i tak jakoś
      wychodzi,że przewaznie chciałabym powiedzieć to co ona już wczesniej
      powiedziała... zaczynam miec kurczę jakies kompleksy z tego powodu, że nie ja
      pierwsza jestem...hmmmmm muszę to przemyśleć:)

      co do istoty i sensowności czata, zawsze nad tym chwilkę dumam nim wejdę na
      czat...tzn. zastanawiam się po co ja to robię? chyba głównie dlatego,że mam
      trochę czasu,bo gdyby było inaczej,jednak nie właziłabym. Raz tak
      było,niedawno,nie maiałam czasu i mimo najlepszych chęci,nie udawało mi się
      wejść... więc może ta czasowość,na pierwszym miejscu...
      potem...hmmm jest wygodny:) bo ma się dostęp do kilku osób naraz i nie trzeba
      zaraz robić zakupów,przygotowań ani sprzątać w domu na przyjęcie gości hyhyh
      trzecia sprawa to by było to, oczym pisano już,czyli ta możliwośc wyładowania
      się,ale nie agresji(przynajmniej nie dla mnie),tylko pozbycia się przykrych
      myśli.Przykładowo - mam problem jakiś,stresuję się oczywiście i nakręcam
      negatywnie na maksa,ale włażę na czat,ględzę jakieś głupoty i nagle odkrywam
      cos banalnego,ale krzepiącego,że istnieje świat,ludzie,coś tam sobie
      robią,pewie też mają masę problemów a jednak przyłażą i też ględzą gupoty
      hihih,czyli nie jest tak źle. Nie wiem czemu,ale jakoś mnie to odstresowuje,bo
      przecież nie będę ludziom opowiadać jak to mi źle,co mi sie przytrafiło
      itd.,głupio tak jakoś by było,a potem nagle okazuje się,że to napięcie,które
      odczuwałam przed wejsciem,przeszło.
      i dlatego nadal sie wygłupiam.
      bo jednak toula ma rację, ten kto przychodzi szukac na czacie miłości,czy czego
      tam jeszcze,to powinien jednak przemyśleć czy wszystko z nim ok.Bowiem z tego
      co wyżej napisałam wynika,że czat nie jest traktowany przez większośc
      serio,więc prosty wniosek się nasuwa,że szukanie na nim poważnych
      więzi,związków jest chyba....hmmmm ja wiem?..... naiwnością? Choć nie
      przeczę,że są wyjątki,ale jak to wyjątki,potwierdzają regułę.
      i tyle:)
      • ameli.a Re: Czym jest czat? 15.06.04, 21:30
        Niedługo zapomnę czym jest, bo mnie nie chce zalogować:P
    • sarna_z_lasu Re: Czym jest czat? 29.06.04, 16:12
      widocznie trzeba było łez ,kłamstw i obelg by ten wątek znowu przyszedł .
      I to wszystko prawda !!!.
      Pogratulować przebudzenia forum./ale czy napewno?/
      • just_looking A czasem Czat jest miejscem Rozmowy 29.06.04, 23:19
        ktora pozwala (bez zalu) wystygnac wodzie pachnacej geranium:)
        Look
        • rivers Re: A czasem Czat jest miejscem Rozmowy 30.06.04, 02:22
          Tak, ale rozmowa miesci sie w jakiejs z zaproponowanych przeze mnie kategorii.
          Z reguly nietrudno dojsc do tego w jakiej, szczegolnie jak stygnie woda
          pachnaca geranium ;)

          rivers :)
    • sarna_z_lasu Re: Czym jest czat? 30.06.04, 09:52
      Geranium - tak brzmi dostojniej
      A bodziszek leśny?-taki skromniutki

      Bylina z silnym kłączem pokrytym resztkami przylistków i ogonków liściowych,
      kwiaty duże o płatkach ponad 2 x dłuższych od działek kielicha /haha/

      www.atlas-roslin.pl/gatunki/Geranium.

      Latem zbieramy zioła i geranium po rosie ..po rosie.
      Zielarka sarnowata
      • seahowk Czym jest czat, czat to my, czat jest nami. 05.07.04, 16:39
        Kiedyś już pisałem.

        Czat przynajmniej dla mnie, jest miejscem gdzie po dziewięciu przeprowadzkach
        znajduję tych samych ludzi. Wiem że jeśli przyjdzie mi się znowu przenosić tu
        znajdę tych samych ludzi. A może któryś z nich będzie mieszkać teraz kilka km
        od nowego miejsca. Wiem że tu co jakiś czas wracają Te osoby które już kiedyś
        odeszły. Tak już jest oni – one zawsze wracają ( jak czek bez pokrycia) i ja
        wracam i ty wrócisz, i one też. Taki jest czat. Ludzie oduczyli się ze sobą
        rozmawiać w realu. Kiedyś ( to też już pisałem) kiedy jechałem ze Szczecina do
        Gdyni w satrgardzie wiedziałem jak się nazywają ci którzy ze mną siedzą. A
        teraz jadę 11 godzin pociągiem i nawet o wąsach konduktorki nie można pogadać.
        Każdy w okno lub na korytarz patrzy.

        Więc czym jest czat , to zależy od nas. To jedno z niewielu miejsc gdzie
        zostało miejsce na wyobraźnię. Kiedy rozmawiam z osobą którą znam i kiedy
        pojawiają się kolejne znaki , które układają się w słowa staram się słyszeć jej
        głos, kiedy widzę ;)))))))))))))) słyszę śmiech, hmmmmmmmmm tego komentować nie
        będę.

        Czym jest czat – kiedyś były kolejki, w kolejkach ludzie rozmawiali kłócili
        się, pili wódkę, czasem wymieniali się rzeczami które ktoś gdzieś inny kupił.
        Kolejka była miejscem gdzie ludzie dowiadywali się wszystkiego. Teraz nie ma
        kolejek , każdy ma za mało czasu aby zatrzymać się i porozmawiać na przystanku.
        Czat jest dziś naszą kolejką.

        Czym jest czat, czat to my, czat jest nami.
        Pz
        Seahowk
        • sarna_z_lasu Re: Czym jest czat, czat to my, czat jest nami. 05.07.04, 17:21
          do łzy ostatniej
      • iga53 Re: Czym jest czat? 23.10.05, 18:59
        Przyspieszonym kursem psycho- i socjologii stosowanej
        • zwinna.zbroja Re: Czym jest czat? 23.10.05, 21:21
          i psychiatrii ;)
    • nanai11 Re: Czym jest czat? 26.10.05, 08:18
      och rivers jakis ty fajny chłopak....
      • linaa_log Re: Czym jest czat? 26.10.05, 10:33
        ..miejscem badań psychologiczno-socjologicznych:)(do pracy-chyba doktorskiej)
      • she_5 Re: Czym jest czat? 26.10.05, 11:41
        nanai11 napisała:

        > och rivers jakis ty fajny chłopak....

        Och...
    • zabi_odbiornik Re: Czym jest czat? 26.10.05, 12:50
      Uwazam, ze czat jest miejscem, w ktorym zbieraja sie stare i brzydkie baby.
      • halina501 Re: Czym jest czat? 26.10.05, 13:09
        zabi_odbiornik napisał:

        > Uwazam, ze czat jest miejscem, w ktorym zbieraja sie stare i brzydkie baby

        ...oraz głupie, żabie oborniki :)



        • tfu.tfu Re: Czym jest czat? 26.10.05, 17:30
          jako stara i brzydka baba popieram żabola ;]
          • halina501 Re: Czym jest czat? 26.10.05, 18:03
            A co Ci obiecał rzapko, a?;
            • zwinna.zbroja Re: Czym jest czat? 27.10.05, 01:44
              gitarzystę mię obiecał, ale chyba wymarli na szkorbut alboco... albo artretyzm
              im dokucza :>
    • ligia76 Re: Mój mąż stwierdził.... 27.10.05, 21:33
      że czat jest dla ludzi samotnych, którzy w życiu nic nie osiągnęli.
      Mają (Ci ludzie) baaaaardzo dużo wolnego czasu i są beznadziejni ;-)

      Fajnie.
      Zważywszy na to, że Jego szanowna małżonka czasami też "włazi" na czat :-)


      Pozdrowienia
      Ligia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka