elle.bellee
02.09.04, 17:26
tak siedzę sobie,czytam te posty na forum,wypowiedzi na czacie,i tak sobie
myślę,że wszędzie w świecie(tym realnym),także w "spolecznościach"wydawałoby
sie otwartych,ludzie żyją zawsze według jednego utartego scematu. Najprościej
rzecz ujmując: schematu szufladkowania,przyklejania etykiet,przyprawianie
gęby,umiejscawiania w rankingach.
Tak się zastanawiam,po co to?
Czat ma niby służyć "oderwaniu się od rzeczywistości" w sposób bezpieczny
itp.itd.,na ogół w życiu realnym ulegamy chcąc niechcąc skłonnościom
szybkiego oceniania kogoś mało znanego,bo ułatwia nam to proces oswajania
rzeczywistości.Kiedy bowiem przykładow stwierdzimy,że ktos jest głupi,to
ok.,tak do niego podchodzimy i nie tracimy czasu na wnikanie w meandry jego
psychiki i motywacji zachowan.
Ale tu? co daje rankig?Czy ma jakąś właściwośc poznawczą?w czym ma pomóc
komus kto taki ranking tworzy?
Dlaczego w jednym załóżmy pokoju można czuć sie dobrze,a w drugim każda
wypowiedź jest sekowana. W imię czego tak sie dzieje? Bo co? wtedy,tworząc
jakąś czatową "subkulture",subgrupę,możemy poczuć sie pewniejsi,że jak
popierdzielimy sobie głupot,to ktoś za nami sie opowie i bedzie fajnie?
Przychodze tu,bo mam czas,ale nie moge pojąc tego o co zapytuję.Nie
rozumiem,dlaczego,skoro może byc miło i niezobowiązująco,bywa sie znowu na
cenzurowanym i z przytknietą łatką gupka,mondrali,fajnego,niefajnego?
może ktos to wie?