Dodaj do ulubionych

przyprawianie gęby

02.09.04, 17:26
tak siedzę sobie,czytam te posty na forum,wypowiedzi na czacie,i tak sobie
myślę,że wszędzie w świecie(tym realnym),także w "spolecznościach"wydawałoby
sie otwartych,ludzie żyją zawsze według jednego utartego scematu. Najprościej
rzecz ujmując: schematu szufladkowania,przyklejania etykiet,przyprawianie
gęby,umiejscawiania w rankingach.

Tak się zastanawiam,po co to?
Czat ma niby służyć "oderwaniu się od rzeczywistości" w sposób bezpieczny
itp.itd.,na ogół w życiu realnym ulegamy chcąc niechcąc skłonnościom
szybkiego oceniania kogoś mało znanego,bo ułatwia nam to proces oswajania
rzeczywistości.Kiedy bowiem przykładow stwierdzimy,że ktos jest głupi,to
ok.,tak do niego podchodzimy i nie tracimy czasu na wnikanie w meandry jego
psychiki i motywacji zachowan.
Ale tu? co daje rankig?Czy ma jakąś właściwośc poznawczą?w czym ma pomóc
komus kto taki ranking tworzy?
Dlaczego w jednym załóżmy pokoju można czuć sie dobrze,a w drugim każda
wypowiedź jest sekowana. W imię czego tak sie dzieje? Bo co? wtedy,tworząc
jakąś czatową "subkulture",subgrupę,możemy poczuć sie pewniejsi,że jak
popierdzielimy sobie głupot,to ktoś za nami sie opowie i bedzie fajnie?
Przychodze tu,bo mam czas,ale nie moge pojąc tego o co zapytuję.Nie
rozumiem,dlaczego,skoro może byc miło i niezobowiązująco,bywa sie znowu na
cenzurowanym i z przytknietą łatką gupka,mondrali,fajnego,niefajnego?
może ktos to wie?
Obserwuj wątek
    • ramon1 Re: przyprawianie gęby 02.09.04, 17:31
      elle.bellee napisała:

      > tak siedzę sobie,czytam te posty na forum,wypowiedzi na czacie,i tak sobie
      > myślę,że wszędzie w świecie(tym realnym),także w "spolecznościach"wydawałoby
      > sie otwartych,ludzie żyją zawsze według jednego utartego scematu. Najprościej
      > rzecz ujmując: schematu szufladkowania,przyklejania etykiet,przyprawianie
      > gęby,umiejscawiania w rankingach.
      >
      > Tak się zastanawiam,po co to?
      > Czat ma niby służyć "oderwaniu się od rzeczywistości" w sposób bezpieczny
      > itp.itd.,na ogół w życiu realnym ulegamy chcąc niechcąc skłonnościom
      > szybkiego oceniania kogoś mało znanego,bo ułatwia nam to proces oswajania
      > rzeczywistości.Kiedy bowiem przykładow stwierdzimy,że ktos jest głupi,to
      > ok.,tak do niego podchodzimy i nie tracimy czasu na wnikanie w meandry jego
      > psychiki i motywacji zachowan.
      > Ale tu? co daje rankig?Czy ma jakąś właściwośc poznawczą?w czym ma pomóc
      > komus kto taki ranking tworzy?
      > Dlaczego w jednym załóżmy pokoju można czuć sie dobrze,a w drugim każda
      > wypowiedź jest sekowana. W imię czego tak sie dzieje? Bo co? wtedy,tworząc
      > jakąś czatową "subkulture",subgrupę,możemy poczuć sie pewniejsi,że jak
      > popierdzielimy sobie głupot,to ktoś za nami sie opowie i bedzie fajnie?
      > Przychodze tu,bo mam czas,ale nie moge pojąc tego o co zapytuję.Nie
      > rozumiem,dlaczego,skoro może byc miło i niezobowiązująco,bywa sie znowu na
      > cenzurowanym i z przytknietą łatką gupka,mondrali,fajnego,niefajnego?
      > może ktos to wie?



      pięknie to napisałaś elle, dobrze jej, ( oh ) , im, tak.
      Popieram Cie ! ! !


      pozdro....
    • halina501 Re: przyprawianie gęby 02.09.04, 17:33
      elle.belle napisała:


      Może ktoś wie?

      Ja napewno nie wiem elle.belle.
      Wiem natomiast napewno,że nie chcę siedzieć w żadnej szufladce
      ani w żadnym worku z kimkolwiek. :)


    • pikus Re: przyprawianie gęby 02.09.04, 17:43
      elle.bellee napisała:

      > tak siedzę sobie,czytam te posty na forum,wypowiedzi na czacie,i tak sobie
      > myślę,że wszędzie w świecie(tym realnym),także w "spolecznościach"wydawałoby
      > sie otwartych,ludzie żyją zawsze według jednego utartego scematu. Najprościej
      > rzecz ujmując: schematu szufladkowania,przyklejania etykiet,przyprawianie
      > gęby,umiejscawiania w rankingach.

      No to co w tym dziwnego. Tak ludzie zyja!

      > Ale tu? co daje rankig?Czy ma jakąś właściwośc poznawczą?w czym ma pomóc
      > komus kto taki ranking tworzy?
      > Dlaczego w jednym załóżmy pokoju można czuć sie dobrze,a w drugim każda
      > wypowiedź jest sekowana. W imię czego tak sie dzieje? Bo co? wtedy,tworząc
      > jakąś czatową "subkulture",subgrupę,możemy poczuć sie pewniejsi,że jak
      > popierdzielimy sobie głupot,to ktoś za nami sie opowie i bedzie fajnie?
      > Przychodze tu,bo mam czas,ale nie moge pojąc tego o co zapytuję.Nie
      > rozumiem,dlaczego,skoro może byc miło i niezobowiązująco,bywa sie znowu na
      > cenzurowanym i z przytknietą łatką gupka,mondrali,fajnego,niefajnego?
      > może ktos to wie?

      Jesli ktos jest fajny, albo nie jest fajny, a takze glupek czy madrala,
      to nie jest to kwestia latki, tylko po prostu takim sie jest. Z tym
      ze oczywiscie jest to subiektywne: moze A
      byc fajnym dla B, a glupkiem dla C, i wtedy wystapi tendencja przebywania
      A z B, a C gdzie indziej. Nie ma w tym nic dziwnego.

      Pozdrawiam, Pikus
      • elle.bellee Re: przyprawianie gęby 02.09.04, 17:48
        no tak,nie ma to jak siła prostoty:)) ale jeśli wszystko jest takie
        oczywiste,to dlaczego to jest takie niesmaczne? w sumie aż naiwna nie jestem
        żeby wierzyć w krainę wiecznej szczęśliwości,ale po prostu zdumiewa mnie
        zacięcie z jakim ludzie na czacie "grupują" ludzi.Uważam,że gra nie jest warta
        świeczki.
        • kamila77 Re: przyprawianie gęby 02.09.04, 17:53
          Jak nie jest warta swieczki, to po co ją ciągniesz dalej?
          • elle.bellee Re: przyprawianie gęby 02.09.04, 18:00
            pytanie "po co" jest zawsze pytaniem jedynym,ostatecznym i zasadniczym.Nie
            wiedziałas?
        • halina501 Re: przyprawianie gęby 02.09.04, 17:55
          Skoro niektórych to bawi?

          Przynależnośc do jakiejś grupy daje poczucie bezpieczeństwa.
          Może to o to chodzi?
          • elle.bellee Re: przyprawianie gęby 02.09.04, 18:02
            zaszłyszane: "Zycie staje się jałowe i ubogie, jeśli potzrebujemy aplauzu
            innych, aby istnieć."

            więc bezpieczeństwo jest pozorne.
            • halina501 Re: przyprawianie gęby 02.09.04, 18:03
              elle.bellee napisała:

              > zaszłyszane: "Zycie staje się jałowe i ubogie, jeśli potzrebujemy aplauzu
              > innych, aby istnieć."
              >
              > więc bezpieczeństwo jest pozorne.


              Ty to wiesz i ja to wiem :))
              • ramon1 Re: przyprawianie gęby 02.09.04, 18:06
                halina501 napisała:

                > elle.bellee napisała:
                >
                > > zaszłyszane: "Zycie staje się jałowe i ubogie, jeśli potzrebujemy aplauzu
                >
                > > innych, aby istnieć."
                > >
                > > więc bezpieczeństwo jest pozorne.
                >
                >
                > Ty to wiesz i ja to wiem :))




                ja też to wiem :-))


                pozdro...
                • bigott Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 08:53
                  ramon1 napisał:

                  > halina501 napisała:
                  >
                  > > elle.bellee napisała:
                  > >
                  > > > zaszłyszane: "Zycie staje się jałowe i ubogie, jeśli potzrebujemy a
                  > plauzu
                  > >
                  > > > innych, aby istnieć."
                  > > >
                  > > > więc bezpieczeństwo jest pozorne.
                  > >
                  > >
                  > > Ty to wiesz i ja to wiem :))
                  >
                  >
                  >
                  >
                  > ja też to wiem :-))
                  >
                  >
                  > pozdro...




                  bardzo sie ciesze,
                  ze teraz
                  i ja to wiem.

                  b.
          • umfana Re: przyprawianie gęby 02.09.04, 18:04
            Elle.Bellee pozdrawiam!
    • abc_unia Re: przyprawianie gęby 02.09.04, 19:53
      elle.belle dziekuje, ze istnieja nadal ludzie, ktorzy widza normalnym
      spojrzeniem, traktuja z ‘jakims’ tam respektem ta druga strone ekranu,
      usmiechaja sie....

      Otoz, wlasnie wczoraj mielismy w swoim biurze idiospektryzywny polski film
      krotkometrazowy z udzialem niejakiego pana ‘n”, milej pani/a ‘h’ oraz mojego
      znajomego ‘m’, ktory bardzo staral sie zastartowac na polskim czacie.

      Zanim jednak to zrobil, staralam sie pouczyc znajomego (mlody inzynier
      polskiego pochodzenia) o zaistnialych tam uprzednio wariackich niewypalach,
      ludzkiej zlosliwosci, przebieglosci oraz cholernym nasiaknieciu przez pewne
      osoby zwyczajnym niedowartosciowaniem, ktorych intelektualizm completnie
      koliduje z normalnymi imperatywami. Ale nic !

      Mlodzieniec –hojrak wszedl, przywital sie kulturalnie, cos tam napisal milego i
      zaczela sie nawet sympatyczna rozmowa z pania/em ‘h’, niestety pa paru minutach
      pan ‘n’ nie wytrzymal i odwalil chlopakowi antyreferentnego pstryczka.

      Ja nie czytalam w tym czasie wypowiedzi czatownikow, ale po paru minutach
      inzynierek krzyczy o pomoc, po chwili wyprintowal mnie te konwersacje, oczom
      nie dowierzalam, jaka gleboka moze istniec nienawisc ludzka, wogole nie znanych
      sobie osob.... dla jakiej ideii, po co?.

      A nam dwojgu wywiazala sie rozmowa i tak zastanawialismy sie, COS w tym musi
      byc, czy to moze byc brak rozluznienia tej grupy ludzkiej w realu, nieciekawe
      dziecinstwo, strach.....a moze zwykla samotnosc, NIE stanowczo wypowiedzialam
      ja:
      to ten system komunistyczny tak bardzo zdeformowal zachowanie sie wiele ludzi,
      absolutnie - odpowiedzial mlody inzynier, to przechodzi nawet na generacje,
      tego nie da sie latwo wytempic, trzeba po prostu odejsc. Czy Wy nie
      potrzebujecie choc malej i tak prostej zmiany zyciowej?. Jak nie, to chociaz
      ubierzcie sobie usmiechajace maski na twarze.

      Pozdrawiam z usmiechem na twarzy :-)

      Btw: wlasnie wrocilam z tych polskich wojazy, zauwazywszy, ze polacy tak zadko
      sie usmiechaja, jakas niewytlumaczalna nerwowosc jakby ich calkowicie
      pochlonela....... a zegar idzie na przod.
      (przepraszam za skladnie zdan :-))
      • kamila77 Re: przyprawianie gęby 02.09.04, 20:14
        Skladnia jak skladnia, nie takie cuda sie tu trafiaja, ale na Boga, co to
        znaczy "idiospektryzywny"?

        P.S. "antyreferentnego" tez nie rozumiem


        kamik_zdemoralizowany_przez_komunizm_i_brak_teleranka_pamietnego_dnia
        • sarna_z_lasu Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 12:11
          kamila77 napisała:

          > Skladnia jak skladnia, nie takie cuda sie tu trafiaja, ale na Boga, co to
          > znaczy "idiospektryzywny"?
          >
          > P.S. "antyreferentnego" tez nie rozumiem
          >
          >
          > kamik_zdemoralizowany_przez_komunizm_i_brak_teleranka_pamietnego_dnia


          Po prostu kupić nowy zeszyt do słówek i pracować,pracować/podkreślone/ .

        • abc_unia Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 19:55
          A co, slangiem ty sexu jeszcze nie miala na klawiaturze?, zdziwionam bardzo
          pozdrawiam:-)

          kamila77 napisała:

          > Skladnia jak skladnia, nie takie cuda sie tu trafiaja, ale na Boga, co to
          > znaczy "idiospektryzywny"?
          >
          > P.S. "antyreferentnego" tez nie rozumiem
          >
          • kamila77 Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 20:47
            Niech mnie ktos uszczypnie.
      • lubie.pomponiki Re: przyprawianie gęby 02.09.04, 20:23
        mnie ten komunistyczny system tak zdeformował, że do dziś nie mogę jeść
        kawioru; nie wspominam o dzieciństwie, strachu i samotności bo to zbyt bolesne
        dla moich wnuków
        • ramon1 Re: przyprawianie gęby 02.09.04, 20:53
          lubie.pomponiki napisał:

          > mnie ten komunistyczny system tak zdeformował, że do dziś nie mogę jeść
          > kawioru; nie wspominam o dzieciństwie, strachu i samotności bo to zbyt
          bolesne
          > dla moich wnuków



          faktycznie, jesteś zdeformowana do szpiku kości...

          a może i więcej....
      • freya Re: przyprawianie gęby 02.09.04, 21:32
        Uśmiecham sie raczej często, ale nawet mnie odechciało sie śmiać po
        przeczytaniu postu abc_unii. Tak straszliwie zdegenerowanej polszczyzny dawno
        nie widziałam. To też chyba skutki komunizmu; nawet na emigracji dopada ludzi.
        • fuihui socjalizm zwalczyl analfabetyzm. 06.09.04, 22:16
          freya napisała:

          Tak straszliwie zdegenerowanej polszczyzny dawno
          > nie widziałam. To też chyba skutki komunizmu; nawet na emigracji dopada
          ludzi.


          Freyo:)

          Co ma polszczyzna (a w zasadzie jej uzywanie przez kogos) do ustroju??? To
          przeciez od ludzi i tylko od nich zalezy jak pisza, jak mowia - zadna szkola
          tego nie zmieni. Za to kazda podstaw poprawnych nauczy.

          Zreszta, idac dalej Twym tokiem rozumowania: jesli jest monarchia, to jej
          obywatele posluguja sie jezykiem lepszym, niz ci sami, ktorzy zyja w czasach
          dajmy na to republiki?

          fuihui
          • freya Re: socjalizm zwalczyl analfabetyzm. 08.09.04, 15:52
            fuihui napisał:

            >> > Co ma polszczyzna (a w zasadzie jej uzywanie przez kogos) do ustroju??? To
            > przeciez od ludzi i tylko od nich zalezy jak pisza, jak mowia - zadna szkola
            > tego nie zmieni. Za to kazda podstaw poprawnych nauczy.
            >
            > Zreszta, idac dalej Twym tokiem rozumowania: jesli jest monarchia, to jej
            > obywatele posluguja sie jezykiem lepszym, niz ci sami, ktorzy zyja w czasach
            > dajmy na to republiki?

            Miałam już wprawdzie z Tobą nie polemizować (stopień Twojego przekonania o
            własnej racji oraz wyższości jest tak wysoki, że jest to po prostu niemożliwe),
            ale widzę, ze znów masz kłopoty ze zrozumieniem ironii. Przeczytaj post
            abc_unii dokładnie, a dopiero potem mój. I skończ z tą irytującą
            nadinterpretacją!
    • agni_me nie z każdym chcę się bawić 02.09.04, 20:27
      Każdy ma jakiś obraz siebie, bardzo często obraz ten nie przystaje do tego, co
      widzą w nas inni. Wtedy zostaje na pociechę, że to tylko nieodpowiednia
      szufladka, w którą nas włożono z lenistwa. Szufladkami i rankingami martwią się
      ludzie bez poczucia własnej wartości, pozostali się nimi bawią, albo
      przynajmniej nie robią z nich problemu.

      To, że dla ciebie czat jest niezobowiązującym miejscem oderwania od
      rzeczywistości nie znaczy, że tak to widzą wszyscy. Dla innych to po prostu
      wycinek rzeczywistości – miejsce takie jak kawiarnia czy klub. Nie toleruję
      pewnych zachowań i tu i w „realu”. Nie cierpię osób hałaśliwych, infantylnych,
      namolnych. Nie chcę przebywać z kimś, kto głosi otwarcie hasła rasistowskie czy
      jest agresywnym homofobem. Takich osób jak ja jest więcej. Lubimy ze sobą być.

      Tak samo jak naturalne jest, że inni wolą cmoki, cio, :-PPPPPP, kofanych,
      kiiiiiiisssssssssssssyyyyyyy, rzędy nawiasików, hihihihihihi, rozmowy
      niezobowiązujące, gdzie zawsze jest miło, cmokaśnie i flirciarsko. Gdzie się
      pije kawkę i umawia na spotkanko. Gdzie czerwony bold i podkreślona czerń są
      bardzo na miejscu. Lubią być ze sobą Ci też. Na szczęście.

      Nie ma co bić w dzwony kompleksów, poczucia bezpieczeństwa i indywidualizmu bez
      worków. Prawda jest taka, że nie da się pasować do każdego towarzystwa i być
      lubianym przez wszystkich. Także tu.
      • pwrzes Re: nie z każdym chcę się bawić 02.09.04, 21:16
        Polepimy, agni, babki z piasku?

        Papatki ;)

        Mors_mspancnie
      • bigott Re: nie z każdym chcę się bawić 03.09.04, 08:58
        ja naprzyklad lubie wielokropki,
        ale to chyba jest off-topic...
        b.
      • sarna_z_lasu Re: nie z każdym chcę się bawić 03.09.04, 12:17
        agni_me napisała:

        > Każdy ma jakiś obraz siebie, bardzo często obraz ten nie przystaje do tego,
        co
        > widzą w nas inni. Wtedy zostaje na pociechę, że to tylko nieodpowiednia
        > szufladka, w którą nas włożono z lenistwa. Szufladkami i rankingami martwią
        się
        >
        > ludzie bez poczucia własnej wartości, pozostali się nimi bawią, albo
        > przynajmniej nie robią z nich problemu.
        >
        > To, że dla ciebie czat jest niezobowiązującym miejscem oderwania od
        > rzeczywistości nie znaczy, że tak to widzą wszyscy. Dla innych to po prostu
        > wycinek rzeczywistości – miejsce takie jak kawiarnia czy klub. Nie toleru
        > ję
        > pewnych zachowań i tu i w „realu”. Nie cierpię osób hałaśliwych, in
        > fantylnych,
        > namolnych. Nie chcę przebywać z kimś, kto głosi otwarcie hasła rasistowskie
        czy
        >
        > jest agresywnym homofobem. Takich osób jak ja jest więcej. Lubimy ze sobą
        być.
        >
        > Tak samo jak naturalne jest, że inni wolą cmoki, cio, :-PPPPPP, kofanych,
        > kiiiiiiisssssssssssssyyyyyyy, rzędy nawiasików, hihihihihihi, rozmowy
        > niezobowiązujące, gdzie zawsze jest miło, cmokaśnie i flirciarsko. Gdzie się
        > pije kawkę i umawia na spotkanko. Gdzie czerwony bold i podkreślona czerń są
        > bardzo na miejscu. Lubią być ze sobą Ci też. Na szczęście.
        >
        > Nie ma co bić w dzwony kompleksów, poczucia bezpieczeństwa i indywidualizmu
        bez
        >
        > worków. Prawda jest taka, że nie da się pasować do każdego towarzystwa i być
        > lubianym przez wszystkich. Także tu.
        ================================================================================

        Znowu ktoś ukradł nicka -czy jak????????????
        Przecież prawowita właścicielka nie napisałaby takiego marniutkiego postu!
        No chyba ,że ma nowa klawiaturę./rozumiemy/
        Albo za dużo włożyła rzeczywistości do czata.

        Uśmiechy podkreślone,niehałaśliwe z reala.
        • agni_me Re: nie z każdym chcę się bawić 03.09.04, 12:59
          To miłe, że się o mnie martwisz i dbasz o poziom moich wpisów.
      • elle.bellee Re: nie z każdym chcę się bawić 03.09.04, 16:09
        agni,jak zwykle złosliwie i z dużym staraniem się,aby bylo na poziomie.
        Niestety,odwoływanie się do kompleksów może nie miec końca,raz ja tobie wysunę
        taki argument,raz ty mnie, i tak możemy sobie do końca świata szermować
        wyświechtanymi argumentami. Ciekawe,że niektórym tak trudno uwierzyć,że można
        zgłaszać jakieś przemyslenia całkiem niezwiązane z poczuciem niższości,lecz
        dywagować na podstawie zaobserwowanych ludzkich zachowań.
        pozdrawaim Cię serdecznie.
        • agni_me Re: nie z każdym chcę się bawić 03.09.04, 19:22
          Nigdzie nie odwoływałam się do kompleksów, poczuć bezpieczeństwa i tym
          podobnych, o tym przeczytałam we wpisach twoich i haliny. Zauważyłam jedynie,
          że szufladki i rankingi przeszkadzają zwykle tym, którzy czują się pokrzywdzeni
          czy niedocenieni. To moje "jakieś przemyslenia [...]na podstawie
          zaobserwowanych ludzkich zachowań." Ciekawe, że niektórzy odbierają moje wpisy
          jako przemyślaną złośliwość, a jeszcze ciekawsze, że wydaje im się, że bycie na
          poziomie wymaga dużych starań.
          • sarna_z_lasu Re: nie z każdym chcę się bawić 03.09.04, 22:39
            agni_me napisała:

            To moje "jakieś przemyslenia [...]na podstawie
            > zaobserwowanych ludzkich zachowań.
            ---------------------------------------------------------

            No tak- obserwowana- Sarna idzie sie chociaż ubrać ,
            a co tak mnie będą gołą obserwować .


            bez podkresleń i cicho.


          • werra Re: nie z każdym chcę się bawić 16.09.04, 10:47
            agni_me napisała:

            > ... a jeszcze ciekawsze, że wydaje im się, że bycie na
            > poziomie wymaga dużych starań.


            ale nie ustawajmy w staraniach!
    • bigott Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 09:22
      > ludzie żyją zawsze według jednego utartego scematu. Najprościej
      > rzecz ujmując: schematu szufladkowania,przyklejania etykiet,przyprawianie
      > gęby,umiejscawiania w rankingach.

      wlasnie probujesz mi przyprawic gebe, zaszufladkowac...
      nie wszyscy tak zyja (zapomnialas wspomniec cos o ustawianiu w jednym szeregu)

      > Kiedy bowiem przykładow stwierdzimy,że ktos jest głupi,to
      > ok.,tak do niego podchodzimy

      dlaczego nie dac sobie podobnego komfortu na czacie,
      (moze troche inaczej zwerbalizowanego) - ktos mi nie pasuje,
      nie szukam z nim kontaktu

      Jezeli wchodzisz do knajpy (zakladam ze chodzisz, mam nadzieje,
      ze cie w ten sposob nie szufladkuje) to zakladasz z gory,
      ze kazdy nieznajomy, spotkany tam czlowiek bedzie szalenie chetny
      i co jeszcze trudniejsze - zdolny do prowadzenia z toba konwersacji
      na poziomie, ktory akurat dla Ciebie bedzie odpowiedni?
      I czy jezeli bedzie tam stolik, przy ktorym grupa osob
      opijajaca sukces swojej druzyny w pilke kopana czy rzucana
      wyszydzac bedzie pod wplywem trunkow grupe przy stoliku sasiednim,
      gdzie akurat trwa burzliwa dyskusja nad zniewaga jaka byla dla
      czesci z nich ostatnia (zalosna zdaniem niektorych) proba
      ekranizacji czegos, co dla dwoch z nich jest obiektem kultu niemal;
      czy wiec beda to dla Ciebie subkultury? i czy ktos je tworzy,
      czy raczej jest to naturalne laczenie sie ludzi wokol czegos,
      cokolwiek by to nie bylo.

      Sa ludzie, dla ktorych ma byc milo i niezobowiazujaco
      i do nich zapewne latwiej jest sie przysiasc na czacie,
      sa i tacy, ktorzy szukaja, a nawet wymagaja czegos innego.
      Czasem wystarczy tylko wlasciwie zinterpretowac delikatnie
      sugerowany brak zainteresowania drugiej strony tematem czy forma.

      b.

      PS
      > Ale tu? co daje rankig?Czy ma jakąś właściwośc poznawczą?
      ma kolosalna wartosc poznawcza! wystarczy popatrzec na problem tak:
      kto ten ranking tworzy, do czego mu to sluzy, dlaczego takie a nie
      inne osoby tam sie znajduja, kto i jak komentuje te liste,
      a kto ja ignoruje.
      A propos, dlaczego mnie nie ma na liscie debesciakow,
      nikt tak jak ja nie potrafi przegadac tematu :)
      • ramon1 Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 09:37
        bigott napisał:

        > > ludzie żyją zawsze według jednego utartego scematu. Najprościej
        > > rzecz ujmując: schematu szufladkowania,przyklejania etykiet,przyprawianie
        >
        > > gęby,umiejscawiania w rankingach.
        >
        > wlasnie probujesz mi przyprawic gebe, zaszufladkowac...
        > nie wszyscy tak zyja (zapomnialas wspomniec cos o ustawianiu w jednym szeregu)
        >
        > > Kiedy bowiem przykładow stwierdzimy,że ktos jest głupi,to
        > > ok.,tak do niego podchodzimy
        >
        > dlaczego nie dac sobie podobnego komfortu na czacie,
        > (moze troche inaczej zwerbalizowanego) - ktos mi nie pasuje,
        > nie szukam z nim kontaktu
        >
        > Jezeli wchodzisz do knajpy (zakladam ze chodzisz, mam nadzieje,
        > ze cie w ten sposob nie szufladkuje) to zakladasz z gory,
        > ze kazdy nieznajomy, spotkany tam czlowiek bedzie szalenie chetny
        > i co jeszcze trudniejsze - zdolny do prowadzenia z toba konwersacji
        > na poziomie, ktory akurat dla Ciebie bedzie odpowiedni?
        > I czy jezeli bedzie tam stolik, przy ktorym grupa osob
        > opijajaca sukces swojej druzyny w pilke kopana czy rzucana
        > wyszydzac bedzie pod wplywem trunkow grupe przy stoliku sasiednim,
        > gdzie akurat trwa burzliwa dyskusja nad zniewaga jaka byla dla
        > czesci z nich ostatnia (zalosna zdaniem niektorych) proba
        > ekranizacji czegos, co dla dwoch z nich jest obiektem kultu niemal;
        > czy wiec beda to dla Ciebie subkultury? i czy ktos je tworzy,
        > czy raczej jest to naturalne laczenie sie ludzi wokol czegos,
        > cokolwiek by to nie bylo.
        >
        > Sa ludzie, dla ktorych ma byc milo i niezobowiazujaco
        > i do nich zapewne latwiej jest sie przysiasc na czacie,
        > sa i tacy, ktorzy szukaja, a nawet wymagaja czegos innego.
        > Czasem wystarczy tylko wlasciwie zinterpretowac delikatnie
        > sugerowany brak zainteresowania drugiej strony tematem czy forma.
        >
        > b.
        >
        > PS
        > > Ale tu? co daje rankig?Czy ma jakąś właściwośc poznawczą?
        > ma kolosalna wartosc poznawcza! wystarczy popatrzec na problem tak:
        > kto ten ranking tworzy, do czego mu to sluzy, dlaczego takie a nie
        > inne osoby tam sie znajduja, kto i jak komentuje te liste,
        > a kto ja ignoruje.
        > A propos, dlaczego mnie nie ma na liscie debesciakow,
        > nikt tak jak ja nie potrafi przegadac tematu :)
        >
        >

        widocznie nie zasłużyłeś na to by byc na tej liście, hehe


        pozdro...
        • ramon1 Re: n/t 03.09.04, 09:38
          ramon1 napisał:

          > bigott napisał:
          >
          > > > ludzie żyją zawsze według jednego utartego scematu. Najprościej
          > > > rzecz ujmując: schematu szufladkowania,przyklejania etykiet,przypra
          > wianie
          > >
          > > > gęby,umiejscawiania w rankingach.
          > >
          > > wlasnie probujesz mi przyprawic gebe, zaszufladkowac...
          > > nie wszyscy tak zyja (zapomnialas wspomniec cos o ustawianiu w jednym sze
          > regu)
          > >
          > > > Kiedy bowiem przykładow stwierdzimy,że ktos jest głupi,to
          > > > ok.,tak do niego podchodzimy
          > >
          > > dlaczego nie dac sobie podobnego komfortu na czacie,
          > > (moze troche inaczej zwerbalizowanego) - ktos mi nie pasuje,
          > > nie szukam z nim kontaktu
          > >
          > > Jezeli wchodzisz do knajpy (zakladam ze chodzisz, mam nadzieje,
          > > ze cie w ten sposob nie szufladkuje) to zakladasz z gory,
          > > ze kazdy nieznajomy, spotkany tam czlowiek bedzie szalenie chetny
          > > i co jeszcze trudniejsze - zdolny do prowadzenia z toba konwersacji
          > > na poziomie, ktory akurat dla Ciebie bedzie odpowiedni?
          > > I czy jezeli bedzie tam stolik, przy ktorym grupa osob
          > > opijajaca sukces swojej druzyny w pilke kopana czy rzucana
          > > wyszydzac bedzie pod wplywem trunkow grupe przy stoliku sasiednim,
          > > gdzie akurat trwa burzliwa dyskusja nad zniewaga jaka byla dla
          > > czesci z nich ostatnia (zalosna zdaniem niektorych) proba
          > > ekranizacji czegos, co dla dwoch z nich jest obiektem kultu niemal;
          > > czy wiec beda to dla Ciebie subkultury? i czy ktos je tworzy,
          > > czy raczej jest to naturalne laczenie sie ludzi wokol czegos,
          > > cokolwiek by to nie bylo.
          > >
          > > Sa ludzie, dla ktorych ma byc milo i niezobowiazujaco
          > > i do nich zapewne latwiej jest sie przysiasc na czacie,
          > > sa i tacy, ktorzy szukaja, a nawet wymagaja czegos innego.
          > > Czasem wystarczy tylko wlasciwie zinterpretowac delikatnie
          > > sugerowany brak zainteresowania drugiej strony tematem czy forma.
          > >
          > > b.
          > >
          > > PS
          > > > Ale tu? co daje rankig?Czy ma jakąś właściwośc poznawczą?
          > > ma kolosalna wartosc poznawcza! wystarczy popatrzec na problem tak:
          > > kto ten ranking tworzy, do czego mu to sluzy, dlaczego takie a nie
          > > inne osoby tam sie znajduja, kto i jak komentuje te liste,
          > > a kto ja ignoruje.
          > > A propos, dlaczego mnie nie ma na liscie debesciakow,
          > > nikt tak jak ja nie potrafi przegadac tematu :)
          > >
          > >
          >
          > widocznie nie zasłużyłeś na to by byc na tej liście, hehe
          >
          >
          > pozdro...



          za dużo gadasz , może ?.....
      • elle.bellee Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 16:16
        dobrze,dać sobie komfort niezaznajamiania sie z kims na czacie tak jak w realu,
        jeśli ktos mi nie odpowiada,ok,tylko po co wkładać w to tyle energii co w
        prawdziwym życiu? Po co się tak spalać?tego nie pojmuję.Bo pomyśl,jesli
        jesteśmy gdzieś w jakimś miejscu,knajpie czy gdzie tam,musimy w to wyjście
        włożyc jakiś wysiłek,żeby zaistnieć. Tu ,na czacie tego wysiłku nie ma,jest
        pare kliknięc i już jestem w jakims pokoju,w obecności innych osób. Ta łatwośc
        bycia na czacie powoduje,że odpuszcza sie siłą rzeczy tę konwencję przybieraną
        na wyjścia realne.
        Dziwi mnie właśnie ta niewspółmierność,ale jedno co adni napisała słusznie:nie
        każdem w sumie musi to tak odbierać jak ja,dla wielu osób widzę jest to
        prawdziwe życie,wobec czego pozostaje mi zachować resztę wątplowości dla
        siebie:)))
        pozdrawiam
        • bigott Re: przyprawianie gęby 06.09.04, 09:14
          > Tu ,na czacie tego wysiłku nie ma,jest
          > pare kliknięc i już jestem w jakims pokoju,w obecności innych osób.
          > Ta łatwośc bycia na czacie powoduje,że odpuszcza sie siłą rzeczy
          > tę konwencję przybieraną na wyjścia realne.

          nie jest dobrze mylic latwosc wejscia na czat z latwoscia bycia tam.
          Pozostajac w knajpianej konwencji, co innego wejsc do baru,
          bo to kazdy moze, a co innego dosiadac sie do cudzego stolika,
          lub chocby zajmowac sasiednie miejsce przy barze i oczekiwac,
          ze kazdy bedzie zwracal na nas uwage, chcial z nami rozmawiac.

          Mysle, ze takie zaangazowanie w odstraszanie tych, ktorzy na czacie
          niekoniecznie sa w stanie zaoferowac satysfakcjonujaca nas forme
          i tresc rozmowy (przyznam ze dla mnie forma jest chyba wazniejsza niz tresc,
          choc nikt chyba do tej pory nie zadal sobie trudu by zrozumiec
          to mam na mysli) bierze sie wlasnie stad, ze tak latwo jest sie tu narzucac,
          domagac uwagi, wcinac sie w rozmowy w sposob, za ktory w realu...

          a co do sposobu widzenia czata, agni zdaje sie pisala, ze jest to
          dla nie element prawdziwego zycia, a nie cale jej zycie.
          Miala zapewne na mysli to, co i mnie jest szalenie bliskie,
          czyli poczucie calkowicie bezpodstawnego rozdzialu na czat i real.
          To jest poprostu inna forma komunikowania, jak np. telefon.
          A to, ze dla niektorych pozorna anonimowosc, latwosc o ktorej wspomnialas
          jest stymulacja do zachowan, na ktore w zyciu codziennym,
          kontaktach osobistych nie daliby przyzwolenia? to juz nie moj problem
          (do czasu, az nie musze sie od kogos takiego opedzac :)

          b.
    • nonstop Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 09:58
      "bicie w dzwony kompleksów" to jest ślyczne
      :-))
      • agni_me Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 11:39
        hihi,non, zapomniałeś o hihi
      • agni_me Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 11:39
        hihi,non, zapomniałeś o hihi
        • ramon1 Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 11:44
          agni_me napisała:

          > hihi,non, zapomniałeś o hihi




          ale śmieszne.......


          pozdro....
          • kamila77 Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 12:04
            hihihihihihihi, ojejusiu jakie smieszniusie, hihihihihihi :P:P:P:P:P:P
            • gregorij Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 12:20
              Agni i Kamilo - jesteście niemiłe, naprawde hihihihi
              • nonstop Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 12:48
                nawet bez "hihi" bicie w dzwony kompleksów jest śmieszne

                • sarna_z_lasu Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 12:53
                  nonstop napisał:

                  > nawet bez "hihi" bicie w dzwony kompleksów jest śmieszne
                  >
                  ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++=
                  Czy już jest ranking
                  debeściarskiego Dzwonnika ?

                  Bo na Esmeralde mam proposejszyn.

                  niehałaśliwie podkreślony niehihat
                  • mietowe_loczki Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 12:58
                    że co?
                • agni_me Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 13:03
                  Miało być śmieszne, non. Uważałam, że cudzysłów będzie ubliżał inteligencji
                  niektórych. Jak widać niesłusznie.
                • cwi Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 13:12
                  Niech i będzie mój wkład w rozwój tego wątka.

                  Kopnę tu: Nonstop nie mówi "hihi", tylko "hyhy"
                  Ważnym jest by uważać na ludzi. Nawet tych trudnych do zaszufladkowania.

                  Kopnę tam: Bez szufladek jest bajzel. Cyz naprawdę mam nic o nikim nie myśleć?

                  Kopnę się: Trzeba zrewidować niektóre szufladki.


                  Cwi
                  • sarna_z_lasu Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 13:23
                    cwi napisał:



                    Cyz naprawdę mam nic o nikim nie myśleć?

                    ============================================

                    Kopią i myślą?

                    A może mi sie coś pokręciło z/e/ cytatem?

                    Bez podkresleń




                    • ameli.a Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 20:43
                      sarna_z_lasu napisała:

                      > cwi napisał:
                      >
                      >
                      >
                      > Cyz naprawdę mam nic o nikim nie myśleć?
                      >
                      > ============================================
                      >
                      > Kopią i myślą?
                      >
                      >
                      > A przydałoby się odwrotnie: mente et malleo!
                      >
                      >
                      >
                  • agni_me przyprawianie gleby 03.09.04, 13:24
                    Cwi, jestem bardziej spostrzegawcza, non ROBI hihi, zwłaszcza kiedy czymś jest
                    szczerze rozbawiony.

                    agni z szufladki
                    • nonstop Re: przyprawianie gleby 03.09.04, 13:35
                      się mi zdarza też (oprócz robienia "hihi"), czasem trzymać Zimne Dłoniew
                      ciepłych...

                      i to by było na tyle
                  • ramon1 Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 13:36
                    cwi napisał:

                    > Niech i będzie mój wkład w rozwój tego wątka.
                    >
                    > Kopnę tu: Nonstop nie mówi "hihi", tylko "hyhy"
                    > Ważnym jest by uważać na ludzi. Nawet tych trudnych do zaszufladkowania.
                    >
                    > Kopnę tam: Bez szufladek jest bajzel. Cyz naprawdę mam nic o nikim nie myśleć?
                    >
                    > Kopnę się: Trzeba zrewidować niektóre szufladki.
                    >
                    >
                    > Cwi
                    >
                    >
                    >
                    cwi, a do ktorej szufladki Ty sie zaliczasz ?, i czy trza Twoja szfladke też
                    zrewidować ?


                    pozdro....
                    • cwi Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 13:41
                      NO właśnie...
                      do której...
                      może konferencję szufladkologiczną zwołasz, albo przeprowadzisz badania,
                      jak Cie to aż tak fascynuje. Ja sobie spokojnie poczekam.

                      Agni: nie musisz mi udowadniać Twej anielskiej quasi-doskonałości, tym
                      niemniej, coś we mnie opowiada się za nonowym "hyhy"/ Ale poczciwie opuszczam
                      głowę i oddaje się z zaufaniem pod skrzydłą Twej opinii (Boszszzsz jakie to
                      namolne).


                      Cwi:-)
                      • ramon1 Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 13:52

                        CWI, mnie to w ogule nie fascynuje, Ty kcesz szufladkować,
                        konferencje, sam se zwołaj, albo przeprowadz badania,
                        ja se poczekam....


                        pozdro..
                        • cwi Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 14:00
                          Misiu, rozmijasz sie:

                          a) cwi, a do ktorej szufladki Ty sie zaliczasz ?,
                          b) mnie to w ogule (pisaownia oryginalna - cwi) nie fascynuje.

                          I jak tu rozmawiac.
                          Musze dokupic szufladek.

                          Cwi
                          • ramon1 Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 14:07
                            cwi napisał:

                            > Misiu, rozmijasz sie:
                            >
                            > a) cwi, a do ktorej szufladki Ty sie zaliczasz ?,
                            > b) mnie to w ogule (pisaownia oryginalna - cwi) nie fascynuje.
                            >
                            > I jak tu rozmawiac.
                            > Musze dokupic szufladek.
                            >
                            > Cwi
                            >
                            >
                            > czepiasz sie : u powinno być ó :,
                            a) niewazne,
                            b) sam zaczełeś,
                            i teraz sie gubisz,
                            c) ja sie tylko zapytałem na Twą wypowiedz,
                            a to jest różnica.


                            pozdro...
                          • ramon1 Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 14:08
                            i nie jestem dla Ciebie ," misiem "

                            JASNE! !


                            pozdro...
                            • kamila77 Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 14:41
                              Jasne, misiu, jasne. Moj dziewieciolatek tez sie denerwuje, kiedy przy kolegach
                              mowie do niego per "kurczaczku".
                            • olivvia Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 14:49
                              :)))) ja się nie uśmiecham, zaśmiewam się do łez...
                              (i lubię wielokropki hihihihi)
                            • pwrzes Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 15:50
                              Misiu kolorowy (pozwole sobie na te poufalosc):
                              - po pierwsze - kup sobie slownik ortograficzny
                              - po drugie - zapomniales o odpowiedz "d - Masaj"
                              - po trzecie - wez cos na uspokojenie, bo sie strasznie szybko denerwujesz
                              - po czwarte - nie krzycz tak, krzykiem nic nie zdzialasz
                              - po piate - to co cie gryzie od kilkunastu postow ponizej plecow to ironia
                              - po szoste - fajrant, ide do domu.

                              M_szufladkujacy;-)

                              PS. Reszta jest strasznie niemila. Bawia sie gdy ja nie moge. Niedobrzy wy, wy
                              wy! Ja wam dam wieczorem! Ole!
    • ewka5 Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 15:16
      Bigo! Kocham Cie!
      Migo - wybacz.

      (A teraz wlize w szuflandie)
      • bigott Re: przyprawianie gęby 06.09.04, 08:58
        Ewik...
        a zreszta, sama wiesz najlepiej.
        (Migo mi tez wybaczy)

        b.
        • runek Re: przyprawianie gęby 06.09.04, 09:11
          nie ma co wybaczać :) bo tu przecież chodzi o miłość bliźniego
          • viia Re: przyprawianie gęby 06.09.04, 09:17
            aaaaa, np. ja jestem bliźnikiem ;-)
            • runek Re: przyprawianie gęby 06.09.04, 09:20
              a ja z (u)wagą na Ciebie patrzę
              • viia Re: przyprawianie gęby 06.09.04, 09:23
                ponoć liche połączenie, ale może trzeba obalic ten stereotyp ;-)
    • elle.bellee Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 16:20
      generalnie uderzyć w stół:))) a tu proszę,ile nożyc:)))

      acha,a ta jedna odpowiedź była do bigotta(tak zaznaczam,bo przy odpowiedzi tego
      nie rzobiłam:)) a uprzejmą się być staram:))) )
      • nonstop Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 19:19
        elle, nikt Cię nie Posądzał,
        o Ironię
        :-)
        • elle.bellee Re: przyprawianie gęby 03.09.04, 19:56
          non,a ktoś ty? ten "nikt"? i o co mnie "nikt" nie posądzał na przykład?:))) że
          tak zapytam hyhy
          • lubie.pomponiki Re: przyprawianie gęby 04.09.04, 03:57
            elle, super wątek, bardzo potrzebny.
            (kiedy wpadniesz na priv?:)
            • bubu_bubu Re: przyprawianie gęby 04.09.04, 04:50
              'W imię czego tak sie dzieje? Bo co? wtedy,tworząc
              jakąś czatową "subkulture",subgrupę,możemy poczuć sie pewniejsi,że jak
              popierdzielimy sobie głupot,to ktoś za nami sie opowie i bedzie fajnie?
              Przychodze tu,bo mam czas,ale nie moge pojąc tego o co zapytuję.Nie
              rozumiem,dlaczego,skoro może byc miło i niezobowiązująco,bywa sie znowu na
              cenzurowanym i z przytknietą łatką gupka,mondrali,fajnego,niefajnego?
              może ktos to wie?'


              Zacytowalam elle z pilotujacego ten watek postu dla ulatwienia sobie
              wypowiedzi, chociaz generalnie nie cierpie cytowac, zasmiecac.

              Generalnie uwazam, ze my Polacy czujemy sie pewniej, gdy czujemy sie wazniej.
              Zakwalifikowanie nas, przyjecie do pewnej grupy ludzi, ktora wiedzie
              gdziekolwiek prym daje nam poczucie nie tyle wartosci co wlasnie waznosci.
              Polak jak jest wazny, to jest spokojny o siebie.
              Czuje wowczas, ze oczy calego swiata skierowane sa na niego;)
              Tylko powiedzcie mi kurde belle, dlaczego tak naprawde nikt sie z nami nie
              liczy?
              No dlaczego?

              ps belle pozdrawiam!
              ps2 pompon, Ty wiedzmo;)
    • oldpiernik Re: przyprawianie gęby 04.09.04, 08:16
      trele-morele
      ja lubię, jak mnie lubią
      jeśli kto ma inaczej, niech ma

      a jeśli nie lubią, trudno, wazeliny nadużywać niezdrowo, się uzależnić można
      szufladki i półki, ba, całe nawet regały są praktycznym wynalazkiem
      tylko po diabła przy nich zamki
      raz się wpakuje do tej szuflady, raz do innej, bywa, że się zapomni, do której

      pewnie, że przykro w szufladzie z naklejką "słodycze" znaleźć robala
      jeśli się zdarzy wrzucić perłę do kosza, też głupio

      samo życie, hehehe...

      OLDSZNURPEREŁ ;))
    • elle.bellee Re: przyprawianie gęby 04.09.04, 16:20
      ok:)
      do pompona: ty miałaś do mnie zajść,jak będziesz w nastroju:)) ciągle czekam.

      do bubu_bubu: gdzie ty sie w ogóle włóćzysz?:))) też cię pozdrawiam mocno

      do agni: :))

      tak w ogóle: to bardziej mi chodziło nie o akceptację w życiu poza siecią,lecz
      o miarę zachowań tu,na czacie np.Nadal uważam,że nie ma o co generalnie się tu
      tak spinać,ale realne życie to już co innego,no i temat na inne forum,nie o
      czacie:)) W życiu jest mniej więcej tak jak uważa agni czy bigott,czyli,że nie
      każdego mierzy się swoją miarą i nie każdy musi dzielić moje poglądy i
      sympatie,itd.
      Ale co dzieje się tu,to jest dla mnie horrendalna zagadka:)))
      • wichrowe_wzgorza Re: przyprawianie gęby 05.09.04, 15:10
        Elle, zawsze można przyprawić komuś siwą brodę, wąsy, założyć czerwony kostium
        wraz z czapką i kazać grać Mikołaja niejakiego świętego.

        PS. Mam nadzieje, że dzieci tego nie czytają, niech jak najdłużej wierzą w Jego
        istnienie:)
    • weber9 kochana elko belko.... 06.09.04, 04:50
      ....bardzo chetnie bym oddal swoj komentarz na twoj post ale byl za dlugi i
      ....nawet nie dotrwalem do drugiego ustepu....mozesz mi napisac w jendym zdaniu
      o co ci chodzi?

      prosze wedle wzroru:

      1) Ala ma kota
      albo
      2) lubie frezje
      albo
      3) mam trzy kury

      to wiadomo od razu , ze ala ma kota , ze ktos frezje lubi albo ze ktos ma trzy
      kury (a czemu akurat trzy? - nie wiem tak mi sie tylko napisalo)

      z dolu dziekuje

      Weber
      • mietowe_loczki Re: kochany weberze 06.09.04, 10:12
        Drogi Weberze,

        bardzo chetnie bym oddala swoj komentarz na twoj post, ale byl za dlugi i
        nawet nie dotrwalam do drugiego ustepu. Mozesz mi napisac w jednym zdaniu,
        o co ci chodzi?

        Prosze wedle wzoru:

        1) Ala ma kota
        albo
        2) lubie frezje
        albo
        3) mam trzy kury.

        To wiadomo od razu, ze ala ma kota, ze ktos frezje lubi, albo ze ktos ma trzy
        kury (a czemu akurat trzy? - nie wiem tak mi sie tylko napisalo).

        dziekuje dziekuje dziekuje,
        loczki


      • elle.bellee Re: kochana elko belko.... 06.09.04, 20:05
        weber,dlaczego "kochana"? hehe,nie spoufalam sie z obcymi,
        napiszę ci o co mi chodzi,jesli ty napiszesz o co tobie chodzi:))
        generalnie:ubaw mialam po pachy,jak to mówią,po przeczytaniu twojego wpisu
        yhyhy.
    • elle.bellee Re: przyprawianie gęby 06.09.04, 23:12
      no nie,jednak jest gorzej niż myslałam,utwierdziłam sie dziś w tym przekonaniu
      w pokoju 30-tki,dzieki wypowiedziom nie-przygłupów i nie-niedouczonych damulek
      (czy jakoś tak).
      Powinnam chyba drzeć szaty i spazmować,że jest tak niedobrze i nieładnie i w
      ogóle,ale mam jednak satysfakcję,że miałam racje i sie nie pomyliłam:)))
      jest pieknie,czekam na dalsze wyzwania.:)))
      • pwrzes Re: przyprawianie gęby 06.09.04, 23:36
        Paniusia juz odebrala certyfikat z lekcji "belkot psychonalityka" ?
        Niech paniusia nie zapomni, ze Hitler tez mial racje (w swoim mniemaniu).

        M.
      • agni_me Re: przyprawianie gęby 07.09.04, 00:03
        Nie wstydzisz się, prawda?
      • weber9 kochana elko belko... 08.09.04, 02:59
        ...a objecałaś, że napiszesz o co ci chodzi, a teraz to ja juz nic nie kumam -
        znowu.

        (gdzie sie podziały tamte dni...,gdy patrząc sobie w oczy mówilismy: khi khi)

        Weber
        • oldpiernik o trzy kury 08.09.04, 14:32
          w tym dwie nioski
    • feministka0.75 optymistycznie 09.09.04, 21:43
      juz tak jest od poczatku.
      Zawsze jest ktos kto podjudza, ktos kto daje sie podjudzac i kilku przyjaciol,
      ktorym moze i to sie nie do konca podoba, ale ze nie sa sami ruszani to i takie
      zachowanie toleruja.

      Przyychodzi jednak taki momen, ze w koncu pogryza sie miedzy soba i mozna wtedy
      na Forum pikantne szczegoly poczytac... :)


      P.S. Reszta wpisow, z przyczyn obiektywnych, nie zostala przeczytana. Jezeli
      ktos wpisal sie tu nie na temat nie ponosze za to odpowiedzialnosci...
      • sarna_z_lasu Re: optymistycznie 10.09.04, 08:00
        feministka0.75 napisała:

        > juz tak jest od poczatku.
        > Zawsze jest ktos kto podjudza, ktos kto daje sie podjudzac i kilku przyjaciol,
        > ktorym moze i to sie nie do konca podoba, ale ze nie sa sami ruszani to i
        takie
        > zachowanie toleruja.
        >
        > Przyychodzi jednak taki momen, ze w koncu pogryza sie miedzy soba i mozna
        wtedy
        > na Forum pikantne szczegoly poczytac... :)
        >
        >
        > P.S. Reszta wpisow, z przyczyn obiektywnych, nie zostala przeczytana. Jezeli
        > ktos wpisal sie tu nie na temat nie ponosze za to odpowiedzialnosci...


        -----------------------------------------------------------------------------
        Apel I.

        /do zaśmiecających brakiem stylu ,ortografii,brakiem watków socjologiczno-
        filozoficzno-literackich i tych nie z listy oczytanych/

        Apelujmy by wszystkie rozchichotane paniusie i smętni panowie ,tudzież głupki i
        inne nienazwane dotąd indywidua, zaczęły pisać na tym umierającym forum .

        Kopać się chce -a tu nie ma kogo .

        Apel II/do wiadomych.../

        Nie kąsajcie ręki ,która was głaszcze .

        Apel III

        Proszę się nie pastwić nad moim postem bo jestem na wczasach i kilo kitu się
        dyndoli za słonecznym oknem.

        • kaalka Re: optymistycznie 10.09.04, 08:14
          Jestem za! a nawet przeciw!
    • vladip Re: przyprawianie gęby 11.09.04, 18:04
      czemu?
      bo tak prościej jest...

      reszta w sygnaturce ;))
    • gepard1 Re: przyprawianie gęby 16.09.04, 13:02
      trudne a wręcz niemożliwe jest nie szufladkowanie więc.......idę się schować do
      swej dobrze mi znanej szuflady :-)))
      pozdro.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka