agula.toja 20.04.02, 18:59 milosc jest jak kwiat ktory rozkwita w miare pielegnacji....... ale jak kochac kogos na odlegolosc???? jak kochac kogos kogo sie nie zna???? czy moze mi to ktos wyjasnic???? w co ja sie sama pakuje??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Maggie Re: czat i milosc pytam? IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 20.04.02, 20:41 Agulo najukochansz.... Przyjdz do mnie...pogadamy.....moze cos z tego bedzie :) Maggiezadumana Odpowiedz Link Zgłoś
makalina Re: czat i milosc pytam? 21.04.02, 17:29 > milosc jest jak kwiat ktory rozkwita w miare pielegnacji....... Prawda jest bardziej brutalna. > ale jak kochac kogos na odlegolosc???? Nie da sie. > jak kochac kogos kogo sie nie zna???? Tym bardziej sie nie da. > czy moze mi to ktos wyjasnic???? Ja. Ale to moje zdanie, moje obserwacje, moje wnioski. I zaraz mnie zakrzycza ze nie mam racji. > w co ja sie sama pakuje??? Oj, na pewno w nic dobrego. Chociaz, daj ci Boze szczescie. Bylebys byla szczesliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
driada Re: czat i milosc pytam? 21.04.02, 19:25 "Miłość" na czacie stanowi jedynie iluzję prawdziwego, głębokiego uczucia, jakie rozkwita w nas wyłącznie w rzeczywistości realnej. Doświadczający jej człowiek jest (parafrazując jeden z utworów Miłosza)jak "gąbka która cierpi bo nie może napełnić się wodą, rzeka która cierpi bo odbicia obłoków i drzew nie są obłokami i drzewami". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annaud Re: czat i milosc pytam? IP: 195.205.251.* 22.04.02, 09:42 hm...jestem facetem i mogę nie mieć racji ale.... Tutaj miłość to tylko gra wyobraźni, kto ma wiekszą, mocniejszą potrafi ją silniej przeżyć. Co jest jeszcze innego???. Hm...widzimy (za duzo powiedziane) , czujemy tylko. Nie ma tego że widzimy i niewerbalne przekazy. Po prostu... odczuwamy co chcemy odczuwać, pielegnujemy w sobie te odczucia. Jedyne realne są emocje. Ale zbudowane na wirtualnych przekazach.... Kto wie może kiedyś????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mila8 Re: czat i milosc pytam? IP: *.arip.com.pl 22.04.02, 11:27 A na czym ta Twoja miłosc polega? Skoro nie widzialas tej osoby ani nie slyszalas? Mozna ciekawie z kims rozmawiac ,moze ten ktos wydawac sie nam bliski moze nas zauroczyc osobowoscą ale jak mozna sie w nim zakochać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lolek Re: czat i milosc pytam? IP: 213.77.78.* 22.04.02, 11:36 Bywaja pewnie sytuacje, ze ludzie, ktorzy znakomicie dogaduja sie na czacie, znakomicie dogaduja sie tez siedzac naprzeciw siebie. Moze takich sytuacji jest nawet sporo. Ale jednak trzeba spotykac sie i patrzec sobie dlugo w oczy. Wtedy taka czatowa fascynacja moze zamienic sie w milosc, choc pewnie rzadko tak bywa. Jestem natomiast pewien, ze kilometry sa wprost proporcjonalne do Zjawiska Zabijania Wielu Pieknych Uczuc. No i o tym pakowaniu sie w rozne rzeczy. Jak tam wiele glupstw w zyciu zrobilem, pewnie wiecej niz rzeczy pozytecznych, ale nie przypominam sobie, abym czegos szczegolnie zalowal. Moze pod koniec zywota zrewiduje te opinie, ale teraz mowie Tobie: Pakuj sie we wszystko, na co masz ochote. Bo jesli tego nie zrobisz, to znacznie pozniej zadasz sobie pewnie pytanie, czy nie byloby lepiej, gdybys jednak uczynila wtedy ten krok. Dlatego ja caly czas pakuje sie w czesto nieprawdopodobne sytuacje i mam chociaz swiadomosc, ze choc bardzo mozliwe jest, ze moje zycie zakonczy sie calkowita katastrofa, to chociaz nie bede niczego zalowal :) Odpowiedz Link Zgłoś
rachelka Re: czat i milosc pytam? 22.04.02, 22:17 Lolku, na Twój post można odpowiedzieć, że "cokolwiek nie zrobisz i tak żałował będziesz", więc jako znana ryzykantka poprę wszystkimi czterema oslimi kopytkami ideę "pakowania się i sprawdzania " każdej nowej mozliwości bo przecież tak jest, że jesli chcemy czegoś to musimy sami po to sięgnąć więc krzyknę gromko "naprzód drodzy bracia w ryzyku rozmiłowani" ryzykantka rachelka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lolek Re: czat i milosc pytam? IP: 213.77.78.* 26.04.02, 13:41 No :) Trzeba sprawdzac koniecznie, bo zdarza sie przeciez "przereklamowany" :) A tak powaznie, to podtrzymuje zdanie, ze trzeba probowac i oddawac sie uniesieniom, ryzykowac ile wlezie, a pozniej, gdy bywa zle, gdy okaze sie, ze znow sie nie udalo, posiedziec troche w samotnosci (mezcyzni), albo pogadac z kims (kobiety)... No i znow probowac!!!:) Odpowiedz Link Zgłoś
kriek Re: czat i milosc pytam? 23.04.02, 17:12 pakuj sie, agula, pakuj i nie zastanawiaj sie zbytnio, jak to nazwac - chociaz argumenty ze to nie jest milosc tradycyjnie rozumiana sa calkiem mocne. Ale nawet jesli damy racje tym, ktorzy twierdza, ze do milosci konieczne sa oczy (i nie tylko :-)) ), to nie znaczy, ze czatowe uroki to zupelnie "takie nic". O nie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rybka Re: czat i milosc pytam? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.02, 21:10 Agula:-) Powodzenia. Uczucia na czacie potrafia wibrowac i moze nawet mocniej dzialaja na nasze tak zwane serce niz "tradycyjnie". Ale zawod po takim uczuciu bywa takze o wiele silniejszy niz realnie. Wiem, sprawdzilam to na sobie. (hihihih). teraz jestem po prostu "rozsadna", ale czy ja wiem, czy to jest dobre????? W kazdym razie kieruj sie sercem Agulka:-))) Rybcia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beba Re: czat i milosc pytam? IP: *.chello.pl 24.04.02, 21:53 ... wiesz ja mysle ze milosc i czat to niemozliwe - to poprostu zludzenia - niestety Odpowiedz Link Zgłoś
woman-in-love Re: czat i milosc pytam? 24.04.02, 22:13 nie chodż ta ulicą agulko :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agula.toja Re: czat i milosc pytam? IP: *.wolnosci.silesianet.pl / *.prozy.silesianet.pl 13.09.02, 22:16 no moi kochani wracam edo was ze starym watkiem i licze na kolejne odpowiedzi, i powiedzcie jak uleczyc wielki bol??? Odpowiedz Link Zgłoś
ireo Re: czat i milosc pytam? 13.09.02, 23:43 [niestety - odpowiedź będzie zupełnie niepoważna :-( ] Do Edo to najpiękniej wracał jedynie pan Musashi, po zwycieskiej walce z ponad ośmiusetosobową reprezentacją klanu Takeda (w walce na podwójnie hartowane dzidy, zresztą). Później zmarł na dolegliwości żołądkowe, z perspektywy których tamto spektakularne zwycięstwo na nic mu się zdało, poza wkładem w rozwój (zapomnianej już dzisiaj zupełnie, czyli zapoznanej) sztuki walki na podwójnie hartowane dzidy. Co do Wielkiego Bólu, to prawdopodobnie mozna go uleczyć jedynie Wielką Tabletką z Wielkim Krzyżykiem, jeżeli w ogóle czymś, ale przytoczmy tu jeszcze efektowny aforyzm przeczytany wczoraj na blogu jakiejś piętnastolatki: "Miłość to ból" - rzekł zając jeża ściskając. [agula, no przecież Cię ostrzegaliśmy... ojej...] Odpowiedz Link Zgłoś
rena_pierwsza Re: czat i milosc pytam? 14.09.02, 00:56 Ireo, dalsza część tej mądrości piętnastolatki to: miłość to ból życie to męka więc po co kochać? więc po co żyć? miłość zawodzi, a życie nęka, a jednak warto kochać i żyć! To wiedzą już nawet piętnastolatki. Agula warto.. kochać i żyć, nawet na czacie! Pozdrawiam rena Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agula.toja Re: czat i milosc pytam? IP: *.wolnosci.silesianet.pl / *.prozy.silesianet.pl 13.09.02, 23:49 ireo.....latwo powiedziec trudniej zrobic gdy jest sie samemu i to jeszcze walczy sie z choroba Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia11 Re: czat i milosc pytam? 14.09.02, 00:18 Agulko wiesz ze jestem z Toba , juz kiedys plakalysmy cichutko we dwie ehhhhh co za zycie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aluzja Re: czat i milosc pytam? IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 14.09.02, 11:29 Agulko chciałabym z Tobą porozmawiać, bo wiem co czujesz... ja już to mam za sobą :) Buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
pul_mruffki Re: czat i milosc pytam? 14.09.02, 12:04 Agula, czat i miłość jak najbardziej, no może nie miłość, co fascynacja, zauroczenie, przyspieszone bicie serducha... Tylko uważaj! Ja się kiedyś nacięłam. Spotkaliśmy się w pokoju zakazanym :)), potem była wymiana zdjęć, ponocne rozmowy, kilkadziesiąt sms, to i tak nie miało szans, bo on mieszkał gdzieś bardzo daleko, ale bardzo bolało, kiedy w ostatni dzień wylał mi kubeł wody na głowę. To boli, jak napisała Rybka, chyba bardziej niż w realu. Chyba zawiedzione nadzieje. Przepłakałam całą drogę na wakacje :)) i potem przez prawie dwa miesiące miałam czatowstręt :)). No i teraz włącza mi się jakieś czerwone światełko ostrzegawcze, może szkoda, bo łatwo przeoczyć coś fascynującego :))). pozdrawiam, tez Agula Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: she1961_lodz Re: czat i milosc pytam? IP: *.makolab.pl / *.mm.com.pl 14.09.02, 15:51 Agula, "chcesz może ze mna o tym porozmawiać?" - zapraszam na czat albo e- mailuj:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lesio Re: czat i milosc pytam? IP: *. / *.BO1.srv.t-online.de 14.09.02, 16:06 Kochac kogos - znaczy widziec w nim cuda dla innych niedostrzegalne . Jedyna miara milosci jest milosc bez miary . paaaaa lesio Odpowiedz Link Zgłoś
woman-in-love Re: czat i milosc pytam? 14.09.02, 16:40 Pzeczytałam wszystkie listy tego wątku i - ciekawe - w każdym jest ziarno prawdy. Miłość czatową i jej cenę czyli niewyobrażalną przykrość rozczarowania, te głupie łzy "bez powodu",itd. poznałam dokładnie. Myślałam, że jestem nienormalna, ale czytając te listy dochodzę do wniosku, że nie jest tak żle. Pozdrawiam serdecznie aktualnych i przyszłych czatowych "kochaczy" w-i-l :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sirius Re: czat i milosc pytam? IP: *.a.003.pth.iprimus.net.au 14.09.02, 18:37 kazdy wpis mial w sobie cos prawdziwego choc prawdy chyba na czacie nie znajdziemy tylko posppiesznie pisane slowa, tak nieraz lekko wypowiadane bo tak latwo nieraz pisac, moze sie myle na pewno sie myle, nie po raz pierwszy i nie ostatni. I gdyby tak te slowa przemyslec, pomiedzy wyjsciem do kuchni a nastepnym papierosem i zauwazyc ze tam, po drugiej stronie jest KTOS a nie nick tylko wtedy bylo by latwiej duzo latwiej, zastanowic sie choc nad czym sie zastanawiac nie wiem, chce cos powiedziec ale sam cierpie jak tylu innych, i to co jest nierealne przenosimy rano w to realne bo nie ma nic bardziej realnego niz lzy. I boli to ze to co nie powinno bolec boli bardziej niz piesc prosto w zeby, ale i to byloby bardziej milosierne niz to co jest gdzies i zabija powoli Odpowiedz Link Zgłoś
elka.od.smoka Re: czat i milosc pytam? 14.09.02, 19:19 agula, najwazniejsze, to sie nie zalamywac. wiem z wlasnego doswiadczenia, ze latwiej powiedziec niz zrobic, ale mozna chociaz sporobowac. jedna moja znajoma zawsze mowi, ze w zyciu czasem musi byc pod gorke, zeby potem bylo z gorki. mysle, ze to bardzo madre slowa. ja mialam pod gorke przez ponad rok. na szczycie tej gory byla smierc bardzo bliskiej mi osoby. myslalam, ze swiat wali mi sie po prostu na glowe, bo wszystko bylo nie tak. ale nagle okazalo sie, ze gora sie skonczyla i teraz jest z gorki. i nie przeszkodzily nam, nawet kilometry, ktorych bylo wcale niemalo, bo 1500. glowa do gory, twoja gora tez sie kiedys skonczy smocze pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lew_ Re: czat i milosc pytam? IP: *.proxy.aol.com 15.09.02, 13:55 Agula a pakuj sie smialo w to ...co masz do stracenia ?ß..wprawdzie rzadko sie to uda..ale kto nie proboje ten nie wygra.... do MRUFFKI:przezylem dokaldnie to samo,dlatego podpisuje sie obiema rekami pod tym co napisalas.....lew_ Odpowiedz Link Zgłoś
agula.toja Re: czat i milosc pytam? 15.09.02, 15:15 wielkie dzieki kochani za wszystko!!! Mam dosc juz tego cierpienia i koncze dzis swoj zywot, wiec milego zycia juz bezemnie i juz nikt nie powie ze cos jest przezemnie czy ze ja cos powiedzialam wszystkiego dobrego Agula Odpowiedz Link Zgłoś
paiha Re: czat i milosc pytam? 15.09.02, 16:26 Agula, ?kiedy Bog zamyka wszystkie drzwi, to otwiera okno". Wiem, ze mi nie wierzysz, najtrudniej uwierzyc w rzeczy oczywiste. Paiha. Odpowiedz Link Zgłoś
agula.toja Re: czat i milosc pytam? 15.09.02, 17:25 no kochani, a moze jeszcze troszke pozyje.... chocby po to aby cos wyjasnic i nie zostawiac zaleglosci po sobie pa Agula Odpowiedz Link Zgłoś
pwrzes a moze sie rozlaczyc ? 15.09.02, 17:30 Pewnie zaraz wszyscy na mnie naskocza ale ja dam jedna rade tylko: wyciagnij wtyczke kabla sieciowego. Wylacz komputer i wyjdz na powietrze. Poza czatem swiat tez istnieje i jest o wiele ciekawszy i przyjemniejszy. Mors Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lolek Re: a moze sie rozlaczyc ? IP: 213.77.78.* 15.09.02, 18:31 nie naskakuje, ale popieram. odnosze wrazenie, ze przynajmniej kilka osob bywajacych na tym czacie zatracilo poczucie rzeczywistosci. zatem jesli ktos ma zamiar odchodzic na zawsze, to moze niech lepiej najpierw odejdzie od komputera, a dopiero pozniej, jesli utwierdzi sie w tym, niech odchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agula.toja Re: a moze sie rozlaczyc ? IP: *.wolnosci.silesianet.pl / *.prozy.silesianet.pl 15.09.02, 19:12 drogi Lolku niestety chec odchodzenia wziela sie nie z kwesti czata lecz rzeczywistosci i powstala juz dawno. czat byl tylko ucieczka aby zapomniec i nie myslec o tym..... niestety przestalo skutkowac:((( pa Agula Odpowiedz Link Zgłoś