niemaciejos
21.11.04, 23:45
czuję czasem przez skórrrę, ze mi tu pachnie innym całkiem rozwiązaniem
sporo osób, które tu poznałem jawią mi się jako jedna wielka rodzina siedząca
w chacie na Podolu i bawiąca się nieudolnie reakcjami obserwatorów
wpadających zzewnątrz
ja jestem chatą na Podolu
nie ja jestem Podolem jako takim
każda.. ale to absolutnie każda obelga, jaką miałem okazję czytać na tym
forum jest sztuczna.. wymęczona... wypluta na siłę bez cienia emocji
jest to wszystko obelżywie nijakie noooo... umówione jakby "dziś jesteśmy
obelżywi"
czy jest tu ktoś obelżywy naprawdę?
bo to wszystko co czytam to mydło jakieś pedalskie no
bieda panie
stąd koncepcja spisku
ktoś mi powiedział kiedyś, że trzeba trzymać stronę czy coś tam.. jaką stronę
trzymać jak stron nie ma???
trzymam wsie strony zatem i żadną
poza tym spisek jest czytelny bardziej jak się dostrzeże, że nicki się
zmieniają przez lata a ludzie ci sami....
dziiiwne bardzo dziiiwne
a jak się wyzywają to proszę zauważyć - ciągle i ciągle jak guma w gaciach
ten sam żenadny język nibytoobelżywy
bieda
bieda
i jeszcze raz bieda
poddaję się
ps.
właściwie to się nie poddaję
oto spis nowych obelg (do wykorzystania):
- ty krwawiąca rano z brzucha dźgniętego woźnego
- ty drągu wypolerowany dupą
- ty samokurczliwy miętusie w papierku z waty
- ty pokrętny hodowco roztoczy
- ty pinezko wbita w dupsko katechety
- ty łapserdaku
- ty rozdeptany pierogu z kapustą
- ty .. won ty
itd itd
no
to tyle